Jump to content

Marek:D

Modelarz
  • Content Count

    1,026
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Marek:D last won the day on January 17

Marek:D had the most liked content!

Community Reputation

75 Excellent

About Marek:D

  • Birthday 02/12/1991

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Bielsk Podlaski
  • Imię
    Marek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zasilanie oczywiście z zewnetrznego beca. Czyli dobrze rozumiem, ze wtyczka z odbiornika ma być podłączona następująco: sygnałowy do PPM czarny do GND Czerwony nie jest wtedy potrzebny. Sorki ale mi trzeba jak krowie na miedzy.
  2. Cześć. Zdecydowałem się na zakup lekkiego regulatora do modelu F5j. Problem jest taki, że z elektroniki ze mnie noga i chciałbym podpytać kolegów jak to pospinać w całość. Odnośnie programowania pomoże mi kolega z forum, także teraz nie o tym. Lutowanie kabli do zasilania Aku wiadome. Przewody do silnika podobnie. A co z przewodem do odbiornika? Rozumiem, że syngałowy muszę dolutować tylko gdzie? PWM(podejrzewam, że tu?) TLM GWD?? A co z "-" do odbiornika? też go wlutować czy może bez tego? W zestawie mam też kondensator. Czy mam go wlutować i jeśli tak to gdzie? Podrzucam link do regla: https://pl.aliexpress.com/item/33027880830.html?spm=a2g0o.cart.0.0.59fe3c00FDckfo&mp=1
  3. Osobiście skłaniam się do wersji 2. Silnik z większym zapasem mocy, większa elastyczność przy wyważeniu... a czy te 60g w rekreacji zrobi mi aż tak wielką różnicę?... Konrad u mnie na pewno doszło troszkę więcej, niestety przy remoncie modelarni zgubiłem zapiski z poprzednimi wagami elementów... Problemem jest prawdopodobnie dodanie masy na klejonym ogonie - stąd mam większe problemy z wyważeniem...
  4. Dawno mnie tu nie było... Termika startuje, że aż żal patrzeć, że model nie jest skończony. W pierwszej kolejności skończyłem statecznik poziomy oraz łatki na centropłacie i lotkach. Wyszło fajnie, prawie ich nie widać Niby wszystko załatane, ale... Nowe malowanie dało żywy kolor i w porównaniu do elementów "zdrowych" wyglądało to trochę słabo... Sami oceńcie: Postanowiłem też pomalować zdrowe elementy, aby nie odbiegały od pozostałych. Zawiasy klapy zrobiłem w części widocznej z taśmy przeźroczystej(estetycznej) a w środku z kaptonowej. Wygląda mocno, mam nadzieję, że nie odpadnie A tak prezentuje się całość: Model wygląda ładnie, uważam, że naprawa wyszła fajnie i jest co najważniejsze mocno. W modelu brakuje tylko popychacza jednej lotki. W chwili obecnej są zamontowane wszystkie popychacze i serwa, brakuje tylko silnika, regulatora, akumulatora i odbiornika. UWAGA. Waga po naprawach - 1510g. Czy to dużo? nie wiem. Problemem jest jednak wyważenie... Wsadziłem w nos 220g i środek ciężkości wyszedł tylny na styk wg instrukcji. Chciałem zamontować: 1. Xpower F2919/10 (83g) do tego regulator 40A(40g) i akumulatory 3s 900mAh min.60C(80g). Niestety suma tego wyposażenia nie pozwoli mi wyważyć modelu. Wiem, że dojdzie jeszcze kołpak turbo i śmigło, ale ciężarki wsadziłem prawie na styk do przodu. Ciąg byłby na styk. 2. Znalazłem na Hyperflight nową wersję Xpowera - F2925/8 - w preorderze. Waga 102g, ciąg odpowiedni do mojej maxy, do tego regulator 60A(60g) i akumulator 4s 850mah 70c(120g). Teoretycznie przy zestawie nr 1 ostateczna masa wyszłaby z kołpakiem(nie wiem ile waży, zakładam 40g) - 1763g przy ciągu silnika 1700g. W zestawie nr 2 ostateczna masa z kołpakiem - 1832g przy ciągu 2300g. Można też zejść z aku do 3s i osiągnąć moc około 2000g ciągu(zbijemy z 30g). Sam już jestem głupi co robić. Zestaw nr 1 prawdopodobnie albo wyważy się tylnie na styk, albo będzie trzeba troszkę doważyć. Z tym może być problem bo miejsca w kadłubie z przodu mało... Poradźcie co robić.
  5. Lakier bezbarwny z puszki wcale Ci nie pomoże. Robotę robi taki dwuskładnikowy grubszy bo robi „głębię” koloru i można go polerować. Ogólnie polerowanie to niewdzięczne zajęcie. Lepiej zrobić lakier w kolorze jako „podkład”, ładnie to zeszlifować papierem 400 i dać ostatnią warstwę tego lakieru cienko tak, aby się rozpłynął. Najpierw napylasz mgiełkę bardzo cienko(tak żeby wydawało się, że jest matowe) - da to fajną warstwę „szczepną” i jest wtedy mniejsze ryzyko powstania zacieków. Następnie 1-2 warstwy lakieru aż się ładnie rozpłynie. Ważniejsze jest pomieszczenie w którym malujesz - odkurzyć, podłogę zlać wodą, żeby podczas chodzenia kurz się nie unosił i nie osiadał na lakierze tworząc malutkie górki. Ja zawsze lakieruję akrylem dwuskładnikowym kolorowym. Wyjątkiem są farby fluo, które dodatkowo trzeba zabezpieczyć bezbarwnym.
  6. Cześć. Po pierwsze - dobre przygotowanie. Powierzchnia musi być gładziutka, nie wystarczy szlifowanie laminatu. Trzeba to pokryć podkładem. Jeżeli nie potrzebujesz dużo to kup szpachlówkę poliestrową wykończeniową(samochodowa za 10zl). Dopiero na to lakier. Co do odkształceń to tutaj cudów nie ma. Przy większych odkształceniach może Ci popękać. Jeżeli chcesz zrobić to lepiej to zajdź do mieszalni lakierów samochodowych i poproś o zrobienie lakieru dwuskładnikowego w sprayu. Można go używać ze 3 dni a taki lakier lepiej się szlifuje. Ja jak nie mam podkładu to czasami maluję grubiej lakierem, szlifuję i maluję mgiełkę jeszcze raz. Z malowaniem trzeba po prostu trochę wprawy. A pistoletem jak już się nauczysz to możliwości są dużo większe
  7. Czasu jak na lekarstwo, ale powoli do przodu Po laminowaniu elementy są elegancko wzmocnione, wyszło ładnie, jestem zadowolony. Ponadto takie elementy w stateczniku poziomym i pionowym będą narażone na uszkodzenia przy lądowaniach, także wzmocnienia w tych miejscach to tylko kwestia czasu W stateczniku pęknięcie nie wpływało na sztywność całości, dlatego uszkodzenie skleiłem żywicą. Wygląda na wgłębienie, ale żywica zalana jest na równo i całość została spolerowana. Wygląda jak pęknięte, a jest sklejone i sztywne. Poza tym dziś dzień malowania. Jako, ze akurat malowałem dziś kadłuby koledze na biało, to naszykowałem część centropłatu. Miał wgniotki i pęknięcia poszycia zewnętrznego, całość skleiłem, wyszpachlowałem i naszykowałem do malowania. Troszkę raziły mnie przeźroczyste zaślepki serw, dlatego je zmatowiłem i pomalowałem od środka. Malowanie na zewnątrz może powodować niszczenie farby od trawy, a tak będzie wiecznie białe i po malowaniu: Zabezpieczyć trzeba było też elementy malowane farbą fluo lakierem bezbarwnym. Oczywiście zawsze maluje dwuskładnikowymi lakierami samochodowymi, akrylowymi. są wtedy nie do zdarcia.
  8. Cześć Tomku. Naprawę chciałem wykonać standardowo, ale przez to byłem o włos od budowania nowego ucha... Zrobiłem worek próżniowy, włożyłem testowo zdrowe ucho(sprawdzić czy wszystko jest szczelne), nastawiłem na małe ciśnienie i włączyłem pompę. W dwie sekundy skrzydło wgniotło się całe do środka, potężnie zdeformowało i bardzo szybko otworzyłem worek. Skrzydło na szczęście wróciło do pierwotnego kształtu i nic nie pękło. Także worek próżniowy odpada. Ja robię to tak: 1. Natarcie oklejam wąskim paskiem tkaniny jak na zdjęciu. Używam do tego taśmy dwustronnej „błonki” z 3m zdaje się 924. Naklejam ją na tkaninę, wycinam i oklejam natarcie. 2. Przygotowuję tkaniny(górę i dół)i przesączam je na folii. Odsączam, docinam folię do tkaniny i przykładam do modelu. Można je ustabilizować taśmą izolacyjną. Przed przyłożeniem wałkiem nasączamy przygotowane wcześniej natarcie. 3. Na koniec przykładam mylar(większy niż folie) aby poprzez docisk folia z tkaniną tworzyły ładną, płaską powierzchnię bez zafalowań. Poza tym na styku folii przeważnie wycieknie troszkę żywicy i warto to obłożyć czymś większym żeby nie przykleiła się gąbka. 4. Docisk. Moi rodzice akurat wyrzucali wersalkę dlatego ją rozebrałem i wyjąłem gąbkę (taka z 5 cm grubości). Jest to idealna forma docisku oraz pracy z delikatnymi laminatami(bez obawy przy wgniotki podczas napraw). Skrzydło kładę na gąbkę, na górę kładę kolejną gąbkę, deskę do równomiernego rozłożenia obciążenia i na całość kładę ciężarki. Łatki robię w ten sposób żeby wystawały za natarcie ok 3mm po czym je delikatnie zeszlifowuję aby usunąć nadmiar. Jest to technologia robienia skrzydeł do DLG metodą VB, z tym że mamy inny docisk. Gdyby coś było niejasne dopytuj Mariusz ostatnio zaopatruję się w GRM Systems. Wcześniej kupowałem w Havlu.
  9. Niby tak, ale jak już kleiłem inne rzeczy to przy okazji zacząłem łatać ten stary... Przy okazji wzmocnione końcówki będą idealne do nauki latania F5j jak się ogarnę to oczywiście czeka mnie założenie nowego. W drugim uchu mam do poprawy lotkę(już zacząłem naprawę), zostanie centropłat, skończenie statecznika poziomego, malowanie i uzbrajanie całości. Powiem szczerze, że po przebojach z Toxickiem myślałem, że dłużej mi zejdzie na naprawie A i jeszcze jedno.... Chodziłem koło kadłuba, oglądałem... Pierwsze malowanie w jednym miejscu miało plamę od brudnego palca, dlatego całość jeszcze raz szlifowałem i malowałem... Podobnie kształt rurki ogonowej... Wyprowadziłem to tak jak było oryginalnie i okleiłem na nowo(po zerwaniu pierwszego klejenia). Po prostu nie mogłem na to patrzeć...
  10. Prac ciąg dalszy. Skrzydło zostało pokryte tkaniną, następnie zostało pomalowane białym podkładem, przeszlifowane aby nie było rantu białej farby i na koniec nałożyłem farbę fluorescencyjną i całość schnie sobie pod ostateczną warstwę lakieru bezbarwnego. Tak to się prezentuje: Farba po wyschnięciu będzie lepiej kryła i będzie przypominać proszek. Zabrałem się też za stateczniki. W poziomym były lekkie pęknięcia końcówek więc całość połapałem wstępnie żywicą. Następnie nałożyłem lekką szpachlę akrylową aby odtworzyć pierwotną geometrię, po czym okleję to tkaninami. Statecznik pionowy został wzmocniony w miejscu narażonym na uderzenia od lądowań(widać już było że trochę przeszedł). Poza tym było lekkie pęknięcie powierzchniowe, w które wpuściłem żywicę. Jeżeli efekt będzie ok to nie będę tego dodatkowo wzmacniać.
  11. Dokładnie, jak chcesz mieć podwozie „działające” to zrób dural i oklej folią carbonową będziesz miał 2w1
  12. Od kiedy to węgiel jest elastyczniejszy od duralu? Jak dla mnie bzdura. Rozumiem podwozie ze szkła, aramidu albo duralowe. Wystarczy dobrze dobrać grubość, szerokość i zbieżność do modelu. Ja w swoich 3D 2,2m przetestowałem wiele rozwiązań. Najlepiej spisywało się podwozie z duralu 4mm zbieżne, z tego co pamietam 50mm szerokości, gięte na 45 stopni. Przy lądowaniach widać było ze samolot zachowuje się jak dobre auto z amortyzatorem. Do tylnego kółka było trudniej. Tam najlepiej się sprawdza resor piórowy z duralu 1,5 albo 2mm, ja miałem 3 warstwy i to ładnie wybiera i działa. Waga modelu 6,5kg. Węgiel na podwozi jest tylko dla tych, którzy cieszą tym swoje oko. Poza tym jest wiele innych tkanin o niższym module Younga.
  13. Wojtek Twoje argumenty mnie najbardziej przekonały, masz rację, domówię brakujące elementy typu serwa i cała galanteria i złożę całość na sucho. Zobaczymy jak będzie z wyważeniem i wtedy zdecyduje się na napęd.
  14. Oboje macie rację. Ja osobiście Wojtku jestem minimalistą i poprzednio robiłem tak jak pisał Konrad - podczas startu zawsze to jedna wtyczka do podłączenia zamiast dwóch Ale Twoje rozwiązanie jest równie sprytne Pozdrawiam, Marek
  15. Dzięki za podpowiedzi. Problem Rafał jest raczej w tym, że ten model ma 4m rozpiętości i ta waga się zbiera. Fakt, że przemawia do mnie argument, żeby montować mniejszy silnik - wszystko mniejsze i zaraz zgubię 100g na wyposażeniu. Muszę dokładnie zebrać wszystkie masy bez wyposażenia i od tego wyjdę. Producent podaje goły model 1445 więc 1800 do lotu to wersja optymistyczna. Z drugiej strony szatan mi nie potrzebny i do wożenia się po niebie powinno starczyć nawet te 400W. Wojtek ile ważą Twoje Jantary? Powiedzcie mi jeszcze jakie stosujecie pakiety do zasilania odbiornika? Oddzielne 2s bezpośrednio lub przez BEC czy zasilacie z pakietu napędowego? Jakiej pojemności pakiety i na ile minut lotu starczają?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.