Jump to content

Marek:D

Modelarz
  • Content Count

    1,032
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Marek:D last won the day on July 25

Marek:D had the most liked content!

Community Reputation

83 Excellent

About Marek:D

  • Birthday 02/12/1991

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Bielsk Podlaski
  • Imię
    Marek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Marek:D

    Virgo RC vb

    Arku odnośnie uszkodzeń na płatach to ja dobrych informacji nie mam... Moje pierwsze DLG z VB było zrobione na CW 40g/m^2 i na skrzydłach od natarcia do dźwigara wszędzie były odciski od palców przy łapaniu modelu... Także strasznie mnie to wkurzało i dlatego spróbowałem technologii z formami. Formy rozwiązały część problemu, bo stryrodur został częściowo ściśnięty, myślę, że to jeden z kluczów sukcesu. Druga sprawa to styrodur. Pierwszy kupiłem Finfoam żółty 5cm, później Synthosa 10cm(300kPa). I ten drugi był mniej elastyczny, bardziej kruchy, szczególnie było to widać przy obróbce papierem ściernym. Skrzydła eliptyczne wcale nie są trudniejsze Próbuj tak jak ja od małych stateczników, a reszta pójdzie z górki. Na najmniejszych budżetowych elementach się ucz Co do dźwigara to zamiast tkaniny jednokierunkowej wystarczy rowing węglowy. Niedrogi i spełni swoje zadanie. Twój dźwigar też będzie ok, bez niego skrzydło też by wytrzymało. Co do natarcia i zawiasu lotki polecam taśmę błonkę 3m. Nie pamiętam jaki miała symbol, na pewno znajdziesz jak przegrzebiesz mój wątek DLG. Metoda VB jest super. Prosta, szybka, fajny efekt. Model z formy to lekkie doprecyzowanie tej metody. No może trochę lepsza wytrzymałość bo jesteś w stanie niektóre elementy zrobić precyzyjniej - ostatnio przydzwoniłem w druty SN i model odbił się, spadł pięknie bez kontroli i poleciał kolejny raz
  2. Wtam.

    Przeglądając forum trafiłem na wzmiankę o exporcie  profila z Profili 2 do formatu DXF Autocad....

    Czy jest jakiś inny sposób aby narysować  profil w Auto Cadzie?

    Która wersja Profili umożliwia export do formatu DXF i ile taka wersja obecnie kosztuje.

    Jakoś nie mogę tego znaleźć na ich stronie....

    Pozdrawiam ,,,

    JP

  3. Niekoniecznie. Producenci robią z solidnych żywic, wygrzewając całość w formach aluminiowych i taki model wcale nie ma gorszych parametrów w upałach. Ze słabej jakościowo żywicy - będziesz miał problem. PS. kiedyś na zawodach udźwigowców w Portugalii przy 42 w cieniu była weryfikacja kto z czego robił. Skrzydła modeli tanich żywic po prostu oklapły. A nasz model ze zwykłego MGSu L285 bez wygrzewania spokojnie znosił te upały.
  4. Michał wszystko zależy jaki efekt chcesz uzyskać. Jeżeli malujesz jasne elementy to przeważnie wystarcza sam lakier akrylowy samochodowy z pigmentem. Ja całość nakładam pistoletem, jednak najważniejsze jest idealne przygotowanie powierzchni. Wszystko musi być pięknie wyszlifowane papierem do gradacji 240-400 a ubytki uzupełnione podkładem do lakieru. Tylko takie przygotowanie daje gwarancję dobrego efektu. Istotne jest też mieć wprawę przy pistolecie i znać kilka szczegółów. Jeżeli producent zaleca rozcieńczyć lakier to nie mając wprawy tego nie robimy. Lepiej mieć skórkę pomarańczy niż zacieki. Pierwsza warstwa to nałożenie mikropyłku - powierzchnia ma być matowa i chropowata, tworzy to swoistą warstwę szczepną i jest na tyle lepkie, ze minimalizuje ryzyko zacieków. Po ok. 15 minutach nakładasz druga warstwę. Pamiętaj ze lepiej nałożyć dwie cienkie niż jedna zbyt gruba. Maxa miała to do siebie ze była pomalowana lakierami fluo i musiałem to malować w 3 etapach. 1. Podkład. Niezbędna była biała farba bo kolor nie pokryje czarnego włókna węglowego. Nałożony pyłek tak, aby tylko nie przebijała czerń. 2. farba fluo z puszki. Powierzchnia po takiej farbie jest matowa i nieodporną na UV. 3. Lakier akrylowy bezbarwny. Nadaje on połysk i zabezpiecza farbę fluo przed uszkodzeniami mechanicznymi. Farba fluo ma to do siebie, ze możesz ją trzeć palcami i Ci zejdzie, wyglada podobnie jak nieutwardzona farba proszkowa. I tyle. Pozostaje cierpliwość i praktyka PS takie malowanie nie zawsze jest lekkie. Trzeba wprawy żeby nie nakładać za dużo i nie zrobić z modelu cegły.
  5. Maxa z młodszym bratem posmakowała dzisiejszej termiki. Model lata fajnie, przewidywalnie, ale nadal mam problem z hamulcem. W pierwszym locie jest ok, w kolejnych dwóch już nie działa. Czwartego lotu nie mogę wykonać bo silnik nie startuje. Myślałem ze to kwestia akumulatora ale po ostatnich lotach wbiło tylko 400mAh… Wyłączyłem więc zasilanie odbiornika, nadajnika, podpiąłem wszystko i… Zadziałało! Wykonałem kolejne loty z podobnymi problemami z hamulcem. Możecie podpowiedzieć co jest nie tak i co zmienić? Bo ja nie mam zielonego pojęcia… Oto moje ustawienia regulatora: Epa w radiu dalem już na maxa, więcej się nie da.
  6. Po długim czasie znalazłem popołudnie żeby oblatać Maxę. Model po starcie zadarł nos do góry, ale dałem radę, szybka kontra i pierwsze 60m. Silnik daje radę, ale mógłby być zasilany z 4s. Przemyślę tę zmianę jak się trochę wlatam w model. Widać ze zaklinowanie motoru jest złe, ale chyba wolę ustawić to trymerem niż pchać pazury z podkładkami w ten ciasny kadłub. Wyważenie jak na pierwsze loty idealne. Ładnie słucha się sterów i leci jak po sznurku. Krążenia tez stabilne, bez niespodzianek. Wykonałem w sumie trzy loty na jednym aku 3s 1300mAh. W dwóch ostatnich było to mniej przyjemne bo nie zadziałał hamulec w motorku. Nie mam pojęcia dlaczego, może przez ustawienia BF? Może brakuje EPA ustawionego niżej w dół? Spróbuje przy kolejnych lotach. Po drugim locie próbowałem tez wyłączyć i włączyć zasilanie ale hamulec i tak nie działał. Macie jakieś pomysły? Ogólnie wykonałem łącznie 10minut lotu wieczorem ale już widzę ze się polubimy klapy do lądowania działają idealnie i modelem spokojnie można siadać pod same nogi. Powalczę z hamulcem w motorze i czas wziąć ją na termikę! Może uda mi się tez zorganizować operatora który zrobi zdjęcia lub nagra krótki film.
  7. Po dłuższej przerwie wracam do ukończenia prac nad modelem. Ze względu na SC zdecydowałem się na następujące wyposażenie: 1. Xpower - F2925/8 Windy - silnik cięższy, do większych modeli, 2. Regulator Holybro Tekko32 F3 Metal ESC 65A 3. BEC FOXY 6A, 4. Pakiet 3s Dualsky 70C 1300mAh(niestety ze względu na umiejscowienie serw ogona nie właziły pakiety 4s. Stwierdziłem, że nie będę ich przerabiał bo i tak mam problem z lekkim noskiem więc zamówiłem cięższy pakiet 3s, który się zmieścił). Tak dla potomnych - zrobiłem sobie ze styroduru modele pakietów dostępnych na rynku i próbowałem je upychać w kadłubie. 5. Serwa MKS 6100 na ogonie i lotkach, na klapach KST 135. 6. Kołpak turbo ze śmigłem Graupner 13/7. Serwa miałem już w modelu. Zgodnie z zaleceniami Konrada sprawdziłem dziś wszystkie tryby, przy okazji je nasmarowałem i w jednym serwie znalazłem lekko uszkodzone gniazdo ośki trybików. Na razie szukam obudowy, ale jak jej nie znajdę - kupię nowe serwo. Szkoda by posadzić model przez taką głupotę. SC jaki udało mi się uzyskać to 100-105mm od natarcia. Instrukcja zaleca 95-105 więc mieszczę się we wstępnych ustawieniach. Waga modelu to 1870g. Uważam, że nie ma tragedii, model będzie latał jako rekreacyjny wstęp do F5J. Jak na razie będzie dla mnie idealny. Niestety wagi sprzed naprawy nie ogarnąłem, bo mieliśmy mały remont w modelarni, przeorganizowanie stołów i kartka zaginęła... Nie wiem ile doszło po naprawie, ale nie żałuję ponownego malowania. Model może jest cięższy, ale wygląda żywo i świeżo. Mam nadzieję, że równie dobrze będzie latał Jedyne czego nie sprawdzałem to kąt silnika. Ufam, że poprzednio wklejona wręga była ok. Dziś ustawiałem i programowałem radio, ustawiłem butterfly, podstawowe mixy, regulacje i trymowania. Teraz czeka mnie przestudiowanie instrukcji i zapewne ograniczenie wychyleń sterów. Mam do Was może głupie pytanie, ale kompletnie nie miałem z czymś takim wcześniej do czynienia. Czy butterfly przy klapach max w dół daję lotki max w górę? Czy też w dół? Podejrzewam, że góra, bo może zabraknąć kontry SW przy ostrym hamowaniu, ale wolę się upewnić.
  8. Zasilanie oczywiście z zewnetrznego beca. Czyli dobrze rozumiem, ze wtyczka z odbiornika ma być podłączona następująco: sygnałowy do PPM czarny do GND Czerwony nie jest wtedy potrzebny. Sorki ale mi trzeba jak krowie na miedzy.
  9. Cześć. Zdecydowałem się na zakup lekkiego regulatora do modelu F5j. Problem jest taki, że z elektroniki ze mnie noga i chciałbym podpytać kolegów jak to pospinać w całość. Odnośnie programowania pomoże mi kolega z forum, także teraz nie o tym. Lutowanie kabli do zasilania Aku wiadome. Przewody do silnika podobnie. A co z przewodem do odbiornika? Rozumiem, że syngałowy muszę dolutować tylko gdzie? PWM(podejrzewam, że tu?) TLM GWD?? A co z "-" do odbiornika? też go wlutować czy może bez tego? W zestawie mam też kondensator. Czy mam go wlutować i jeśli tak to gdzie? Podrzucam link do regla: https://pl.aliexpress.com/item/33027880830.html?spm=a2g0o.cart.0.0.59fe3c00FDckfo&mp=1
  10. Osobiście skłaniam się do wersji 2. Silnik z większym zapasem mocy, większa elastyczność przy wyważeniu... a czy te 60g w rekreacji zrobi mi aż tak wielką różnicę?... Konrad u mnie na pewno doszło troszkę więcej, niestety przy remoncie modelarni zgubiłem zapiski z poprzednimi wagami elementów... Problemem jest prawdopodobnie dodanie masy na klejonym ogonie - stąd mam większe problemy z wyważeniem...
  11. Dawno mnie tu nie było... Termika startuje, że aż żal patrzeć, że model nie jest skończony. W pierwszej kolejności skończyłem statecznik poziomy oraz łatki na centropłacie i lotkach. Wyszło fajnie, prawie ich nie widać Niby wszystko załatane, ale... Nowe malowanie dało żywy kolor i w porównaniu do elementów "zdrowych" wyglądało to trochę słabo... Sami oceńcie: Postanowiłem też pomalować zdrowe elementy, aby nie odbiegały od pozostałych. Zawiasy klapy zrobiłem w części widocznej z taśmy przeźroczystej(estetycznej) a w środku z kaptonowej. Wygląda mocno, mam nadzieję, że nie odpadnie A tak prezentuje się całość: Model wygląda ładnie, uważam, że naprawa wyszła fajnie i jest co najważniejsze mocno. W modelu brakuje tylko popychacza jednej lotki. W chwili obecnej są zamontowane wszystkie popychacze i serwa, brakuje tylko silnika, regulatora, akumulatora i odbiornika. UWAGA. Waga po naprawach - 1510g. Czy to dużo? nie wiem. Problemem jest jednak wyważenie... Wsadziłem w nos 220g i środek ciężkości wyszedł tylny na styk wg instrukcji. Chciałem zamontować: 1. Xpower F2919/10 (83g) do tego regulator 40A(40g) i akumulatory 3s 900mAh min.60C(80g). Niestety suma tego wyposażenia nie pozwoli mi wyważyć modelu. Wiem, że dojdzie jeszcze kołpak turbo i śmigło, ale ciężarki wsadziłem prawie na styk do przodu. Ciąg byłby na styk. 2. Znalazłem na Hyperflight nową wersję Xpowera - F2925/8 - w preorderze. Waga 102g, ciąg odpowiedni do mojej maxy, do tego regulator 60A(60g) i akumulator 4s 850mah 70c(120g). Teoretycznie przy zestawie nr 1 ostateczna masa wyszłaby z kołpakiem(nie wiem ile waży, zakładam 40g) - 1763g przy ciągu silnika 1700g. W zestawie nr 2 ostateczna masa z kołpakiem - 1832g przy ciągu 2300g. Można też zejść z aku do 3s i osiągnąć moc około 2000g ciągu(zbijemy z 30g). Sam już jestem głupi co robić. Zestaw nr 1 prawdopodobnie albo wyważy się tylnie na styk, albo będzie trzeba troszkę doważyć. Z tym może być problem bo miejsca w kadłubie z przodu mało... Poradźcie co robić.
  12. Lakier bezbarwny z puszki wcale Ci nie pomoże. Robotę robi taki dwuskładnikowy grubszy bo robi „głębię” koloru i można go polerować. Ogólnie polerowanie to niewdzięczne zajęcie. Lepiej zrobić lakier w kolorze jako „podkład”, ładnie to zeszlifować papierem 400 i dać ostatnią warstwę tego lakieru cienko tak, aby się rozpłynął. Najpierw napylasz mgiełkę bardzo cienko(tak żeby wydawało się, że jest matowe) - da to fajną warstwę „szczepną” i jest wtedy mniejsze ryzyko powstania zacieków. Następnie 1-2 warstwy lakieru aż się ładnie rozpłynie. Ważniejsze jest pomieszczenie w którym malujesz - odkurzyć, podłogę zlać wodą, żeby podczas chodzenia kurz się nie unosił i nie osiadał na lakierze tworząc malutkie górki. Ja zawsze lakieruję akrylem dwuskładnikowym kolorowym. Wyjątkiem są farby fluo, które dodatkowo trzeba zabezpieczyć bezbarwnym.
  13. Cześć. Po pierwsze - dobre przygotowanie. Powierzchnia musi być gładziutka, nie wystarczy szlifowanie laminatu. Trzeba to pokryć podkładem. Jeżeli nie potrzebujesz dużo to kup szpachlówkę poliestrową wykończeniową(samochodowa za 10zl). Dopiero na to lakier. Co do odkształceń to tutaj cudów nie ma. Przy większych odkształceniach może Ci popękać. Jeżeli chcesz zrobić to lepiej to zajdź do mieszalni lakierów samochodowych i poproś o zrobienie lakieru dwuskładnikowego w sprayu. Można go używać ze 3 dni a taki lakier lepiej się szlifuje. Ja jak nie mam podkładu to czasami maluję grubiej lakierem, szlifuję i maluję mgiełkę jeszcze raz. Z malowaniem trzeba po prostu trochę wprawy. A pistoletem jak już się nauczysz to możliwości są dużo większe
  14. Czasu jak na lekarstwo, ale powoli do przodu Po laminowaniu elementy są elegancko wzmocnione, wyszło ładnie, jestem zadowolony. Ponadto takie elementy w stateczniku poziomym i pionowym będą narażone na uszkodzenia przy lądowaniach, także wzmocnienia w tych miejscach to tylko kwestia czasu W stateczniku pęknięcie nie wpływało na sztywność całości, dlatego uszkodzenie skleiłem żywicą. Wygląda na wgłębienie, ale żywica zalana jest na równo i całość została spolerowana. Wygląda jak pęknięte, a jest sklejone i sztywne. Poza tym dziś dzień malowania. Jako, ze akurat malowałem dziś kadłuby koledze na biało, to naszykowałem część centropłatu. Miał wgniotki i pęknięcia poszycia zewnętrznego, całość skleiłem, wyszpachlowałem i naszykowałem do malowania. Troszkę raziły mnie przeźroczyste zaślepki serw, dlatego je zmatowiłem i pomalowałem od środka. Malowanie na zewnątrz może powodować niszczenie farby od trawy, a tak będzie wiecznie białe i po malowaniu: Zabezpieczyć trzeba było też elementy malowane farbą fluo lakierem bezbarwnym. Oczywiście zawsze maluje dwuskładnikowymi lakierami samochodowymi, akrylowymi. są wtedy nie do zdarcia.
  15. Cześć Tomku. Naprawę chciałem wykonać standardowo, ale przez to byłem o włos od budowania nowego ucha... Zrobiłem worek próżniowy, włożyłem testowo zdrowe ucho(sprawdzić czy wszystko jest szczelne), nastawiłem na małe ciśnienie i włączyłem pompę. W dwie sekundy skrzydło wgniotło się całe do środka, potężnie zdeformowało i bardzo szybko otworzyłem worek. Skrzydło na szczęście wróciło do pierwotnego kształtu i nic nie pękło. Także worek próżniowy odpada. Ja robię to tak: 1. Natarcie oklejam wąskim paskiem tkaniny jak na zdjęciu. Używam do tego taśmy dwustronnej „błonki” z 3m zdaje się 924. Naklejam ją na tkaninę, wycinam i oklejam natarcie. 2. Przygotowuję tkaniny(górę i dół)i przesączam je na folii. Odsączam, docinam folię do tkaniny i przykładam do modelu. Można je ustabilizować taśmą izolacyjną. Przed przyłożeniem wałkiem nasączamy przygotowane wcześniej natarcie. 3. Na koniec przykładam mylar(większy niż folie) aby poprzez docisk folia z tkaniną tworzyły ładną, płaską powierzchnię bez zafalowań. Poza tym na styku folii przeważnie wycieknie troszkę żywicy i warto to obłożyć czymś większym żeby nie przykleiła się gąbka. 4. Docisk. Moi rodzice akurat wyrzucali wersalkę dlatego ją rozebrałem i wyjąłem gąbkę (taka z 5 cm grubości). Jest to idealna forma docisku oraz pracy z delikatnymi laminatami(bez obawy przy wgniotki podczas napraw). Skrzydło kładę na gąbkę, na górę kładę kolejną gąbkę, deskę do równomiernego rozłożenia obciążenia i na całość kładę ciężarki. Łatki robię w ten sposób żeby wystawały za natarcie ok 3mm po czym je delikatnie zeszlifowuję aby usunąć nadmiar. Jest to technologia robienia skrzydeł do DLG metodą VB, z tym że mamy inny docisk. Gdyby coś było niejasne dopytuj Mariusz ostatnio zaopatruję się w GRM Systems. Wcześniej kupowałem w Havlu.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.