Ulv Adamkiewicz Opublikowano 5 Lutego Autor Opublikowano 5 Lutego Wydruki podstawy i kadłuba gotowe. Teraz polerowanie i pokrycie żywicą. 1
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 16 Lutego Autor Opublikowano 16 Lutego Całość gotowa do montżu pod koniec tygodnia. Był problem z maskownicami do szyb, ale ogarnięte. 1
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 18 Lutego Autor Opublikowano 18 Lutego Tak to wyglądą prowizorycznie złożone. Turbina wmontowana, teraz montaż całego osprzętu i skręcanie na gotowo. 3
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 20 Lutego Autor Opublikowano 20 Lutego Kabina gotowa. Wmontowane 4 reflektory LED, port ładowania i włącznik zasilania. 2
marek_c4 Opublikowano 1 Marca Opublikowano 1 Marca Popłynie / nie popłynie - tak czy owak wygląda fajnie (no przynajmniej mi się podoba) Będę obserwować i trzymam kciuki za powodzenie
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 1 Marca Autor Opublikowano 1 Marca 2 godziny temu, marek_c4 napisał: Popłynie / nie popłynie - tak czy owak wygląda fajnie (no przynajmniej mi się podoba) Będę obserwować i trzymam kciuki za powodzenie Dzięki Marku. Turbina uciągu 2,4 kg powinna dać radę. Kadłub czeka na pływaki i środkowy kadłub po niewielkich poprawkach. Drukuje się. Więszy problem był ze sterem, co już w fazie projektów martwiło mnie. Zastosowałem linki 1,7 mm od rowerów. Czekam też na silikonowe uszczelki do połązenia podstawy z kadłubem. Pozdrawiam. 1
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 2 Marca Autor Opublikowano 2 Marca Przyszło trochę gadżetów. Modulowane reflaktory, sygnały dżwiękowe i sygnalizator. Jak się bawić to się bawić. 6 kanałów wystarczy do sterowania wszystkich funkcji. 20260302_200753_x264.mp4 1
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 17 Marca Autor Opublikowano 17 Marca Chwilowo prace wstrzymane, w oczekiwaniu na uszczelki silikonowe /nawet 5 tygodni/. Dziś zmajstrowałem 2 stojaki. Fajnie wyszły. "Odpady" z testów żal było wyrzucić, więc będzie drugi trimaran. Jaki napęd pokażę jak będzie gotowy, ale z prób jestem zadowolomy. 2
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 23 Marca Autor Opublikowano 23 Marca Obiecałemm więc dotrzymuję słowa. Całość KiKi złożona i uszczelniona. Zostało dokończyć elektronikę i odpalić turbinę. Będę zadowolony jeśli na turbinie osiągnie 10 węzłów. Jest to średnia prędkość dla tego typu pływadełek, a z tym nie powinno być problemu. Przewidziany silnik podwodny zamontuję w razie potrzeby, wówczas mogę liczyć na ok. 18 do 20 węzłów. Nie byłbym sobą, gdybym nie skomentował wpisu specjalisty modelarza z Wrocławia, wg którego model nie ma prawa płynąć, a ogóle za ciężki do utrzymania się na wodzie. Ale tak to jest, gdy najpierw ubliża się od niedorostków, a następnie myli gęstość z oporem. Prawie 1000 krotna gęstość do ok 12 krotnej oporności, chyba daje różnicę. A wystarczyło pomyśleć o zawodach plywackich każdej dziedziny. Szanownemu Panu modelarzowi, którego chyba jedynym sukcsem jest pakowanie w skorupy /jakich dziesiątki tysięcy/, coraz to mocniejszych silników i aku 6-7-8 S. Proponuję rywalizację z azjatami. Skończę elektronikę i testy już na gotowo z turbiną. Czekamy na ładną wiosnę - lato i nad wodę. Waga z akumulatorami niecałe 2100g. i zanurzenie w normie. 20260323_191314_Segment_0_x264.mp4 20260323_191747_x264.mp4 Obiecałem, jeszcze coś nowego. Na bazie "odpadów' wykonanych do projektu i testów, zrobiło się coś takiego. Trimaran EMI z napędęm solarnym na podwodny silnik. Uprzedzę pytania, że nie popłynie. Popłynie. Oczywiście jak będzie słoneczko. Problem był z doborem panelu, ale w końcu udało się. W słońcu jakie jest teraz, generuje prawie 6V i od 1,35 do 1,5A. Silnik potrzebuje ok 0,7A a przy obciążeniu ok 1-1,1A. Silnik szczotkowy ze śmigłem zasilany osobno 2S, na wszelki wypadek, gdyby słoneczko zastrajkowało. Waga z kpl wyposażeniem ok 1350g. Jeśli będzie za słaby pomyślę o bezszczotce. Elektronika prawie gotowa, zostało zamocowanie panelu. 20260323_192041_x264.mp4 3
AndrzejC Opublikowano 24 Marca Opublikowano 24 Marca W dniu 23.03.2026 o 19:57, Ulv Adamkiewicz napisał: Nie byłbym sobą, gdybym nie skomentował wpisu specjalisty modelarza z Wrocławia, wg którego model nie ma prawa płynąć, a ogóle za ciężki do utrzymania się na wodzie. Ale tak to jest, gdy najpierw ubliża się od niedorostków, a następnie myli gęstość z oporem. Prawie 1000 krotna gęstość do ok 12 krotnej oporności, chyba daje różnicę. A wystarczyło pomyśleć o zawodach plywackich każdej dziedziny. Szanownemu Panu modelarzowi, którego chyba jedynym sukcsem jest pakowanie w skorupy /jakich dziesiątki tysięcy/, coraz to mocniejszych silników i aku 6-7-8 S. Proponuję rywalizację z azjatami. 😀 Już mi się podoba. Jak było na początku, pochwaliłem budowę tego czegoś za całokształt. Ale i ja nie byłbym sobą,żeby nie skomentował zaczepki. Być może innym kolegom podoba się sama budowa ( o samym projekcie nie piszę) ale mi nie. Wg mnie to jest zwyczajnie zbyt masywne i toporne. wielokrotnie za grube powierzchnie technicznej urody temu stateczkowi nie nadają. W końcu to nie jest pancernik, tylko mały modelik, który ma sobie pływać po stawiku. Ja jestem przyzwyczajony do lekkości i finezji i jakości wykonania. Staram się pozbywać każdego zbędnego grama z moich łódek, bo im lżejsza łódka tym szybsza. W sumie patrzę na tą budowę jak na ciekawostkę, bo w sumie nie interesują mnie projekty modelarskie, które mogę dogonić na własnych nogach, albo np kajakiem. a nawet rowerem Mnie osobiście interesują konstrukcje które o własnych siłach poruszają się na wodzie powyżej min 40 węzłów i więcej( w sumie ciekawy przelicznik bo wszystkie gps-y, czy inne telemetrie pokazują km/h) I jakby kolega poczytał moje wieloletnie "wypociny" w temacie spalinowych łódek FSR, by przeczytał, że to od zarania dziejów osobiście preferuję napęd spalinowy w moich konstrukcjach zawodniczych. A z Azjatami też bywało się ścigać i parę razy tyłek im łoić🙂. Ale obserwuję I myślę,że te 10 węzłów to coś może nawet i osiągnie na wodzie, i w sumie bardzo szanuję takich budowniczych, którzy mają takie marzenia i to im wystarcza. W końcu chrabąszcz też latać nie ma prawa, ale on o tym nie wie i lata🙂 I za to Kolegę podziwiam👍 Pozdrawiam. A.C.
Ulv Adamkiewicz Opublikowano 24 Marca Autor Opublikowano 24 Marca No cóż, każdy zostaje przy swoim. 40 węzłów faktycznie może powalić. Panie Andrzeju, na stronie Nowej Zelandii, moje modele wzbudziły duże zainteresowanie, zarówno projektem jak i wykonaniem. Ich ślizgi osiągają ponad 70 węzłów w standardzie. A materiały??? Mam co mam i nie widzę potrzeby inwestowania kilkudziesieciu lub więcej tysięcy w drukarkę umożliwiającą produkcję 1-2 lżejszych modeli, a zlecenie wykonania kosztuje też mały samochód. I jeszcze jedno. Szanuję to co znajduje się w wodzie i na wodzie. To ich naturalne środowisko, a my jesteśmy tylko gośćmi. Jeziorka na których bawię się modelami, są pełne łabędzi, kaczek gęsi i innych żyjątek. Miło jest popatrzeć gdy nie uciekają, ale podpływają z zainteresowaniem. I w mojej zabawie o to chodzi. Jeśli skończę jutro instalację elektroniki i będzie słońce, sprawdzę napęd solara. bo o obroty rezerwowego śmigła jestem spokojny. Załączony ślizg /wełna i żywica/ ma prawie 55 lat. Jest po remocie kapitalnym. Był już w kuble na śmieci, i też daje ok 40 węzłów, tylko mnie już to nie bawi. Mam też sporo innych szybkich modeli. Stoją na półkach. 2 klasę modelarza dostałem w wieku 17 lat, po wygraniu kilku zawodów na J. Dąbie k/Szczecina, gdzie mieszkałem, tuż przy ślicznym J. Brodowskim. Już wówczas myślałem o zrobieniu czegoś, czego nie ma, i udało się. Na koniec zacytuję moją młodą znajomą z GB, która natchneła mnie do takiego projektu. 1
Rekomendowane odpowiedzi