madrian Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 http://www.youtube.com/watch?v=xt3SYtDODAA&feature=related Oglądać w kasku... :devil:
instruktor Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Znam takiego jednego jak oberwał w "czapkę" Extrą do dzis jest inny :twisted: Na szczęście Extra nie uszkodziła sie mocno
karlem Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 ...są i tacy, co nigdy w baniak nie dostali i głupi całe zycie chodzą, a nawet ustawy i takie inne uchwalają :evil: Powinno się komisyjnie, każdego ranka, orczykiem albo solidną sztachetą (drewniane, czyli ekologiczne) w łeb, żeby 'zatrybił' ... :wink: A, swoją drogą, dlaczego urazy manekina nie zostały pokazane :shock: :?: :?:
kuba r. Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 u nas gość parę lat temu dostał szybowcem F3F przed zawodami na zboczu. Wielka polana, jeden model w powietrzu, przy drugim grzebał ten właśnie gość, tamten ląduje, ten podnosi głowę i ... miesiąc w szpitalu :/
instruktor Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Ten ,o którym napisałem padł na trawę, ale swojego nadajnika nie wypuscił z rąk ,dodam że była to jego ewidentna wina.
mammuth Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 padł na trawę, ale swojego nadajnika nie wypuscił z rąk To jak z pijakiem - przewroci sie, a nie wyleje, ani nie potlucze XD pelen profesjonalizm i poswiecenie dla slusznej sprawy
madrian Posted July 19, 2009 Author Posted July 19, 2009 Znalazłem małe info. Gość nazywa się Richard Wyatt, a zdarzenie miało miejsce na pokazach w Weston w 1976r. Podobno miał to być dowcip w rodzaju kukieł wyrzucanych z samolotu itd. Miał się przewrócić przy przelocie, udając trafienie. Niestety kontakt był bardziej fizyczny niż myśleli... Gość nadal żyje i pracuje w TV. Podobno kosztowało go to kilka tygodni w szpitalu, ale ponoć bez trwałych skutków ubocznych. Podobno oględziny wykazały, że od Bozi dzieliło go zaledwie parę centymetrów, by dostał czymś dużo twardszym niż płótno. Wpasował łepek dokładnie między żeberka. http://forum.ebaumsworld.com/attachment.php?attachmentid=19650&stc=1 Ktoś chciał wyraźniejszą mordkę? :devil: http://forum.ebaumsworld.com/attachment.php?attachmentid=19651&stc=1
El-Diablo Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Podobno oględziny wykazały, że od Bozi dzieliło go zaledwie parę centymetrów, by dostał czymś dużo twardszym niż płótno. Wpasował łepek dokładnie między żeberka. Gościu jest dowodem na to, że są ludzie w czepku urodzeni :shock:
Ładziak Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Gościu jest dowodem na to, że są ludzie w czepku urodzeni :shock: ...chyba w kasku! ;-) .
Rob Mc Fly Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Gościu ma w sobie coś z rycerza: zakuty łeb :wink: .
pppd Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Gościu jest dowodem na to, że są ludzie w czepku urodzeni :shock:Chyba bardziej, że głupi ma szczęście
chrisj23 Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Zostałem niejako wywołany do tablicy - bo tym "szczęściarzem" który przyjął 9kg extrę na głowę byłem ja - że kawał ze mnie chłopa - to mi się nic nie stało - a extra zakończyła lot za złamanym płatem. Szczepan jak to zwykle w jego stylu głupoty wipisuje - ale trudno - winnym całego zajścia był kolega który wystartował swoim modelem kiedy ja juz dawno byłem w powietrzu. Nie wiadomo dlaczego zdecydował się na taki lot - szczególnie że poleciał na oparach paliwa. Nie dość ze wystartował niemal z miejsca gdzie zaparkował samochód (całkowicie zabronione) stojąc kilka metrów za mną - to jeszcze podchodził do lądowania z tego samego kierunku mimo ze kierunek wiatru się zmienił. Reasumujac - "zaszedł" mnie swoim modelem od tyłu - a boczny wiatr spychał go w moim kierunku - reszta paliwa nie pozwoliła ze poderwanie maszyny i motor zdechł - nie słyszałem nawet ze nadlatuje. Po całym zajściu goraco mnie przeraszał i sam nie wiedział dlaczego tak zrobił... ale to inna sprawa. Najważniejsze że po tym wydarzeniu wiekszość członków sekcji bez dyskusji postanowiła przestrzegac reguły bezpieczeństwa pozwalające na start tylko jednego modelu na raz, bezwzględny zakaz startu modelu wprost z miejsca zaparkowania samochodu oraz każdorazowego sprawdzania kierunku wiatru (kłaniaja się wstązki na antenach). A Pisze też większość - bo pewien instruktor do dziś tego nie potrafi. P.S. Jeśli mnie pamięć nie myli (sprawa sprzed kilku lat - to Szczepan nawet nie był świadkiem tego zajścia)
karlem Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 ...kłaniaja się wstązki na antenach... Będzie trudno przy 2,4GHz :wink:
instruktor Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 " Szczepan jak to zwykle w jego stylu głupoty wipisuje " Prawda jak zwykle w oczy kole i nalezy się rozpaczliwie bronić .a że atak najlepszą obroną.....
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.