Jump to content

Historia z pracy (życia) wzięta


tomson

Recommended Posts

Dzisiaj dostałem w pracy do serwisu urządzenie do którego była dołaczona Karta zgłoszenia do serwisu, wypełniona przez jakiegoś sprzedawcę

 

Niby normalka, ale często się zdaża że ktoś wysyła coś do serwisu i nie jest nawet łaskaw włożyć do środka kartki z adresem zwrotnym, nie mówiac już o przyczynach wysłania czegoś do serwisu

 

W karcie tej w pozycji Opis uszkodzenia:........ widniał śmiertelenie poważny napis MARTWY

Naprawiłem to urządzenie i w polu Opis naprawy:..... napisałem ZMARTWYCHWSTAŁ

Ciekaw jestem jak zareaguje ten ktoś i czy pomyśli na przyszłość co chciałby mi przekazać za informacje posługując się takim słownictwem

 

Pomyslałem sobie że jakby ten Ktoś był lekarzem to wystawiając akt zgonu mógłby napisać w polu Przyczyna zgonu:.... Popsuł się

 

Wymienię jeszcze kilka dużo mówiących opisów uszkodzeń które mi się trafiają

Złom

Szrot

Spier..... się

Chyba nie działa (tutaj miałem ochotę odpisać chyba naprawiłem )

Wadliwy

Byczy (chyba miało być Buczy)

 

Fajnie jest jak człowiek wychodzi uśmiechnięty w dobrym nastroju z pracy i zaczyna łykęd Majowy :D

Link to comment
Share on other sites

To może ja opowiem kilka historyjek z czasów, kiedy byłem serwisantem sprzętu komputerowego ...

- Dostaliśmy informację, że w jednej firmie kobitka nie można odzyskać danych z archiwizacji robionych na dyskietkach (to były jeszcze 5,25"). Po przyjeździe do tej firmy okazało się, że dyskietki były pieknie przechowywane w segregatorze z napisem ARCHIWUM. (Jeżeli ktoś nie zrozumiał, to informuję że w/w dyskietki przed wpięciem w segregator były potraktowane dziurkaczem) :rotfl:

 

- kiedyś zostawiliśmy dyskietkę ze sterownikami w jednej firmie. Telefonicznie poprosiliśmy panią sekretarkę o zrobienie kopii tej dyskietki i przesłanie jej na nasz adres. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę ... a w środku ksero naszej dyskietki :rotfl:

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
Spier..... się

Chyba nie działa (tutaj miałem ochotę odpisać chyba naprawiłem )

 

Przez półgodziny się śmiałem... :lol: :lol: :lol:

 

Ludzie potrafią różne rzeczy pisać (bądź mówić) ; np. na pytanie (lekcja histori, w mojej klasie) kim byli Remus i Romulus, jedna z odpowiedzi jakie padły brzmiała: ludzmi! :shock: Fakt, faktem prawda, no ale chodziło o coś zupełnie innego... :roll:

Link to comment
Share on other sites

To i ja coś dorzucę z branży komputerowej.

Lata temu sprzedawałem do dużego zakładu krawieckiego drukarki do działu księgowości.

Wtedy na topie był Epson 1050 ( drukarka A3 - igłowa ).

W trakcie omawiania szczegółów z główną księgową , weszła właścicielka firmy,

spojrzała na prezentowaną drukarkę i zapytała " a ile ta drukarka ma ściegów ?"

 

Edit .

I jeszcze jeden przypadek.

Klientowi ( młody gimnazjalista ) przegrzewał się komputer, poradziłem mu telefonicznie wymienić radiator na procku i zamontować wydajniejszy wentylator ( maniak taktowania i gier ).

Po paru dniach młodzian dzwoni że komp jest totalnie martwy, tatuś coś tam zmieniał i padło wszystko. Na miejscu okazało się że mądry tatuś przewiercił na wylot procesor, płyte, obudowę, przykręcił radiator zrobiony z aluminiowego kawałka szyny do firan i wszystko ładnie skręcił śrubą M10.

Link to comment
Share on other sites

Guest Addriano
kawałka szyny do firan i wszystko ładnie skręcił śrubą M10.

:lol2: :rotfl: ;D :lol2: :rotfl: ;D :lol2: :rotfl: ;D :crazy:

Link to comment
Share on other sites

Z mojego podwórka.

Pan przyjedzie bo dyskietka się zacieła i nie możemy jej wyjąć.

Na miejscu okazało się że żadnej dyskietka nie była włożona .

Ciężko wyjąć czyste powietrze :D

 

I drugi .

Kilka lat temu telefon że CD nie czyta płyt.

No i faktycznie nie czyta bo to był flop 5 i1/2 " :D

Link to comment
Share on other sites

Ongiś będąc nad morzem zajrzeliśmy do jednego z wielu "namiotów" gdzie byłby różne pierdołki do kupienia w "promocyjnych cenach".

I tak sobie z ojcem przeglądam różne rzeczy i w końcu "natrafiamy" na zwykłe proste multimetry. Podchodzi gościu (przedawca) i pyta się w czym pomóc. Mój tata do niego tak:

- Co mierzy ten miernik?

(a pytał dlatego bo wzrok już nie najlepszy ma)

Sprzedawca patrzy na mojego tatę jak na dziwoląga, zastanawia się i nagle mówi:

- No jak to co... no... no prąd mierzy!

- No tak, ale chodziło mi czy prąd stały/zmienny, zakresy....

- A to ja się panie nie znom....

Link to comment
Share on other sites

Kiedys przylatuje do mnie kolega i prosi: Janek jedz ze mna do warsztatu bo dalem tam auto do TUV (przeglad samochodu) a oni dzwonia ciagle do mnie i nie wiem co chca ...

Pojechalismy , a tam jego Mercedes na podnosniku a obok kupa kartonow z Amortyzatorami i sprezynami wszelkiego rodzaju ...okazalo sie ze kolega zamiast powiedziec ze chce miec zrobiony TUV-przeglad to zlecil zrobienie Tief -obnizenie auta (prawie tak samo sie wymawia - oba wymawia sie t i f )

no i oni dzwonili do niego bo chcieli sie w koncu dowiedziec jak nisko (Tief) chce miec to Auto...

Janek :faja:

Link to comment
Share on other sites

Na miejscu okazało się że mądry tatuś przewiercił na wylot procesor, płyte, obudowę, przykręcił radiator zrobiony z aluminiowego kawałka szyny do firan i wszystko ładnie skręcił śrubą M10.

 

Normalnie zamórowało mnie.................... i jeszcze te M10 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

mądry tatuś przewiercił na wylot procesor, płyte, obudowę, przykręcił radiator zrobiony z aluminiowego kawałka szyny do firan i wszystko ładnie skręcił śrubą M10.

:lol: i ze nie pomyslal ze ta sroba moze kolidowac z czesciami komputera : :lol::lol::P

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Az mi lezki polecialy jak to czytalem :D

Tez mam kilka fajnych historyjek, bedac w gimnazjum mialem takich "inteligentów" co na lekcji odpowiadali tak:

N: No to moze wymienisz mi wady elektrowni w Czarnobylu

U: Made in China???

N: Do widzenia

Idzie kolejna osoba:

 

N: No to cos latwiejszego, jaka byla elektrowania w Czarnbylu ??

U: yyyyy, no Żelazna

N: Do widzenia

 

Wogóle gimanzjum to byly piekne czasy, Na biologi nauczyciel nam tlumaczyl jak sie gra na gieldzie, na geografi mieliscmy wyklad o Alkoholach ( do dzis pamietam ze Burbon to Amerykansa whisky robiona z kukurydzi ) mozna by sie rozpisywac wiele :D :rotfl:

;D

Link to comment
Share on other sites

N: No to moze wymienisz mi wady kopalni w Czarnobylu

U: Made in China???

N: Do widzenia

Rozumiem, że "N" to nauczyciel. Co on miał na myśli mówiąc na elektrownię "kopalnia" - no chyba, że tam gdzieś w pobliżu jakaś była :) .

Link to comment
Share on other sites

Guest Addriano

Z tego co mi sie kojarzy do byla kopalnia w poblirzu Czarnobyla to właśnie górnycy z tej kopalni kopali tunel pod reaktor aby z zbiornika podziemnego umieszczonego po reaktorem usunąć wode która była wtedy ogromnym zagrożeniem. No chyba ze coś pokręciłem to niech mnie ktoś poprawi.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

No trochę ;)

 

 

Górnicy byli spod Moskwy, a dokładniej o ile się nie mylę to z Tuły (Toula). I nie usuwali wody tylko mieli zrobić komnate 30x30m by umieścić tam aprature która będzie chłodzić reaktor ciekłym azotem... Oczywiście nie umieścili tam aparatury, ale zalali to betonem, który uniemożliwił dostania się paliwa jądrowego (uran), do ogrmnych zbiorników weodnych które znajdowały się w pobliżu elektrowni...

 

Polecam wejsc na http://www.maps.google.com i wpisać "chernobyl, ua" i wtedy zobaczycie o co mi chodziło ;)

 

Aha, info mam z programu co był na discovery jakiś czas temu (ten sam o którym wypowiadał się tom_tom).

 

Pozdrawiam, Bartek.

 

P.S. Sorry za spory OT.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.