Jump to content

Uszczelnianie gwintów


a_skot

Recommended Posts

Jestem na etapie uzupełniania "zaległości" warsztatowych :wink: Jakoś trochę się tego nazbierało :oops: Od dłuższego czasu walał mi się pod nogami agregat lodówkowy. Zapadła więc decyzja o budowie kompresorka do aerografu. I tu pojawił się pewien problem - jak uszczelnić wszelkie połączenia gwintowane? Miałem kiedyś preparat do tego celu f-my Loctite ale mi wyszedł. Nowego nie kupię, bo to wydatek ok. 150 zł (wolę nabyć LiPole :wink: ) a potrzeba mi go raptem na kilka gwintów. Sprawdzałem taśmę teflonową, ale nie bardzo jestem do niej przekonany. Połączenia są zbyt "luźne" jak dla mnie. Macie jakieś swoje patenty na to?

Link to comment
Share on other sites

Jak dobrze podwiniesz gwint taśmą teflonową to dokręcasz ręka i trzyma ciśnienie 12bar :) osobiści eto testowałem, sam miałem obawy i wielokrotnie podwijałem bo dokręcając kluczem jakoś oporu nie czułem :D

Link to comment
Share on other sites

Teflon chyba najlepszy będzie.

 

Można też sprubować pakuł i smaru. Gwint pierw się kaleczy brzeszczotem robiąc na nim rysy (aby pakuły się dobrze trzymały i gwint mocno łapał nakrętki) , na to pakuły i smar.

 

Można też zrobić opcję z pakułami i silikonem.

 

Ostatecznie bym zastosował - poxilinę. Taka plastelina która po połącznieu obu połówek zamienia się w kamień. Na poxylinę wklejałem ogon do modelu (lata do dziś) , kumpel zakleił aluminową chłodnicę w samochodzie , a kolejny kumpel magik zakleił tym miskę olejową gdy ta spotkała się z kamianiem na drodze.

 

Pierw jak radzili koledzy bym się pobawił z teflonem bo to chyba najlepsze rozwiązanie.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Mam sprężarko-próżniówkę własnej roboty i też na agregacie lodówkowym. Zrobiona jest na standartowych elementach hydraulicznych a wszelkie połączenia gwintowe uszczelniane są taśmą teflonową. Urządzenie w obie strony (ciśnienia) pracuje prawidłowo, więc spokojnie mogę polecić ten sposób uszczelniania. Odradzałbym zaś Poxypol czy inne kleje gdyż ze zwykłego połączenia gwintowego (w domyśle: rozbieralnego) zrobimy połączenie bardzo trudno rozbieralne, względnie nierozbieralne, co może w przyszłości bardzo utrudnić nam życie. Piszę to z własnego doświadczenia. Modelarz istotą twórczą i zmienną jest i po jakimś czasie okazać się może, że urządzonko unowocześnić trzeba a tu poxipol….Niby można potem palnikem i metrową żabą, ale po co ?

Tak przy okazji. Wyłącznik ciśnienia mam zrobiony z termostatu lodówkowego. Załącza przy 2 atm wyłącza przy 5 – ja akurat tak ustawiłem ale ustawienia są dowolne. Nie dałem fabrycznego gdyż nie mogłem znaleźć takiego co ma dolny zakres od 2 atm właśnie. Póki co, działa. W urządzeniu jest już jakiś 10 rok, choć za dużo nie przepracował. Koszt wykonania – pewnie ze 2 zł....Tyle co za mikrowyłącznik. Jeżeli któryś z Kolegów wyrazi zainteresowanie to postaram się umieścić opis jego wykonania wraz z fotkami w osobnym wątku. Kiedyś wrzuciłem to na grupę PWM, ale dawno to było i bez fotek.

Wyłącznika do części próżniowej jeszcze nie zrobiłem, bo nie był potrzebny, ale koncepcję jak go zrobić mam ;-)

Link to comment
Share on other sites

To i ja dodam 2grosze. :D

Posiadam wiatrówkę PCP, czyli ładowaną z butli ( ciśnienie ok. 220 atm).

Z butlą miałem problem szczelności między nią a gniazdem reduktora. Problem rozwiązałem właśnie taśmą teflonową i jest naprawdę bardzo dobrze.

Wszystkie inne sposoby, czyli pakuły, silikon czy poxilinę można, choć szkoda dać do kosza. :wink:

Link to comment
Share on other sites

Przećwiczyłem wszystkie możliwe kombinacje z taśmą teflonową i... za radą doświadczonego gazownika zastosowałem pakuły :lol: Szczelność połączeń była zapewniona, ale... Niezależnie od ilości użytej taśmy zawsze miałem mało "stabilne" połączenia. Ta stabilność ma o tyle istotne dla mnie znaczenie, że wszystkie elementy układu - króciec zasilający, trójnik, reduktor - niejako wiszą na butli z gaśnicy stanowiącej zbiornik wyrównawczy. Kilkukrotne wpinanie i wypinanie wężyka aerografu powodowało pewne "luzowanie" połączeń :cry: Pakuły zapewniły mi znaczną stabilność tej całej konstrukcji. Przy okazji - nawinięte pakuły posmarowałem czymś, co pozostawił u mnie kiedyś instalator kuchenki. Pisze na niej jedynie to: Gieitmittel magmaplast. To taka biała, w postaci żelu pasta. Może ktoś z Was wie cóż to za patent?

 

... Wyłącznik ciśnienia mam zrobiony z termostatu lodówkowego...

Jeżeli któryś z Kolegów wyrazi zainteresowanie to postaram się umieścić opis jego wykonania wraz z fotkami w osobnym wątku...

 

Ja :!: Ja wyrażam zainteresowanie :!: Do pełni szczęścia brakuje mi jedynie wyłącznika ciśnieniowego właśnie. Dawaj opis :)

Link to comment
Share on other sites

Tak przy okazji. Wyłącznik ciśnienia mam zrobiony z termostatu lodówkowego. Załącza przy 2 atm wyłącza przy 5 – ja akurat tak ustawiłem ale ustawienia są dowolne. Nie dałem fabrycznego gdyż nie mogłem znaleźć takiego co ma dolny zakres od 2 atm właśnie. Póki co, działa. W urządzeniu jest już jakiś 10 rok, choć za dużo nie przepracował. Koszt wykonania – pewnie ze 2 zł....Tyle co za mikrowyłącznik. Jeżeli któryś z Kolegów wyrazi zainteresowanie to postaram się umieścić opis jego wykonania wraz z fotkami w osobnym wątku. Kiedyś wrzuciłem to na grupę PWM, ale dawno to było i bez fotek.

Wyłącznika do części próżniowej jeszcze nie zrobiłem, bo nie był potrzebny, ale koncepcję jak go zrobić mam

No to ja się przyłączam do prośby opisania wykonania tego wyłącznika :!: :!:

Link to comment
Share on other sites

Ja mam to zrobione inaczej :-)

Wykonane jest to, ze śruby, dwóch kawałków sklejki, przekaźnika i puszki po mleku skondensowanym. Jedyna wada to bardzo mała histereza.

Jak kogoś zainteresuje to zrobię zdjęcia. Osobiście polecam to rozwiązania, bo jest proste, tanie i skuteczne :-)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.