Szwarc Opublikowano 17 Stycznia 2010 Opublikowano 17 Stycznia 2010 Korzystając z dzisiejszej dobrej pogody postanowiłem oblatać nowy model. Co prawda brakuje mu jeszcze wykończenia, ale do lotu już się nadaje a pogoda nie zaczeka - wiadomo. Masa modelu gotowego do lotu 800g Rozpiętość 1280mm Długość 940mm Silnik TG 2822 Aku.Ray 2200mAh Jak widać w trakcie lądowania pojadł sobie śniegu Jest to moja pierwsza publikacja na tym forum i gdyby nie kolega:Leda_g było by jeszcze gorzej.Wielkie dzięki kolego!
Qbatus Opublikowano 18 Stycznia 2010 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Świetne zdjęcie to gdzie model leci nad kominem A modelik fajny, może kolega podzieli się wrażeniami z lotu? Czekam na fotki skończonego.
lukas 39 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Ładne zdjęcia,ale z tym ,,jedzeniem sniegu ''to uwaga.Nie kopatybilny z elektroniką.
mirolek Opublikowano 18 Stycznia 2010 Opublikowano 18 Stycznia 2010 model ładnie się prezentuje ale do lądowania na śniegu lepiej zrób narty :-) zaglądnij w temat http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=23958 ms
Gość kotecek Opublikowano 21 Stycznia 2010 Opublikowano 21 Stycznia 2010 Świetne zdjęcie to gdzie model leci nad kominemno niech zgadnę, to jest kopalnia Anna w Pszowie ? ps. to jednak umiesz latać
Szwarc Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 23 Stycznia 2010 Witam ponownie - modal został domalowany, i nieco poprawiony dzięki wypadkowi zaistniałemu w mojej piwnicy (włączyłem revers na trzecim kanale i model odleciał w ścianę) maska silnika stała się bardziej podobna do tej z pierwowzoru ] zniknął otwór do "podjadania śniegu" reszta wygląda tak: Nie jestem przesądny ale... To jest trzeci piper zbudowany przezemnie w ciągu kilku miesięcy, i każdy po kilku udanych lotach ulegał rozbiciu :cry: (zdjęcia to niestety tylko klatki z filmów mini dv) Pierwszy był w całości ze styropianu oklejonego papierem śniadaniowym, miał dźwigary z taśmy szklanej i napędzany silnikiem TP 200w kv 1400 rozp 1550mm waga 1kg Latał wspaniale wręcz dostojnie. Lecz szczęście trwało krótko - przesiadłem się z trenerka na pipera zapominając o zmianie nr modelu w nadajniku, a że startuję z ręki - pełna moc - ster wysokości rev. To był w końcu styropian - nie bylo co zbierać Ponieważ naprawdę latał świetnie postanowiłem zbudować następny, tym razem depron napęd ten sam rozp 1600 waga wyszła 900g. Tym razem też pełne zadowolenie, dałem duże 11cm koła by łatwiej lądować w trawie. No i pewnego dnia samolot jakby oszalał - utrata kontroli, samolot latał gdzie chciał, poleciał nad domy, włosy mi dęba stanęły jakby nie było to prawie kilogram masy lecący kilkadziesiąt km/h - kiedy na chwilę odzyskałem kontrolę udało mi się go sprowadzić prawie na wlasny teren. Niestety płot stał nie wtym miejscu... I dzisiaj wygląda tak : Postanowiłem go nie odbudowywać lecz zrobić następny, tym razem troszkę mniejszy.Lecz fatum panie dziejku czy jakie inne licho, kolejny wypadek.Tym razem model dał sie uratować. I nie żebym był przesądny... ps. to się dzisiaj rozpisałem :lol2:
Qbatus Opublikowano 24 Stycznia 2010 Opublikowano 24 Stycznia 2010 Hehe ale jedno jest pocieszające, kolejny model owszem ma kraksę, ale coraz mniejszą. Najlepiej odstaw tego na półkę i zbuduj czwartego to według moich obliczeń nic mu się nie stanie W każdym razie modelik fajny.
mirolek Opublikowano 27 Stycznia 2010 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Brawa za wytrwałość :-) Dlaczego budujesz wciąż ten sam model tego nie wiem ale może kolejny lepiej zrób z EPP. Styropian, depron to bardzo słabe materiały a po zaliczeniu kreta raczej nie ma co naprawiać. Modelem z EPP rozbijesz się wiele razy i nawet nie będzie na nim śladu. Polecam zestaw Easy-Cub czyli Piper-Cup w wersji Multiplex-a. Jak pomalujesz go na żółto to będziesz miał "swój" model w nierozbijalnej wersji :-) PS Płot lub drzewo zawsze stoją w nieodpowiednim miejscu .... wiem cos o tym, nieraz wspinałem się na drzewa po swoje modele :-)
Szwarc Opublikowano 28 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 28 Stycznia 2010 Może się trochę uparłem, ale każdy nastepny sporo się od poprzednika różnił, i każdy nieźle latał, więc tak jakoś....do trzech razy sztuka EPP jest materiałem dość drogim, a staram się budować jak najtaniej (modelarstwo nie jest moim jedynym hobby), zresztą "Mini Maga"z EPP "zamordowałem" dość szybko (trudny teren, no i ten pilot). Co do łażenia po drzewach - okoliczne drzewa drżą na mój widok jakby to osiki były, mimo sporej wagi, wiele z nich odwiedziłem osobiście :mrgreen: Serdecznie Pozdrawiam
darek.3333 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Styropian, depron to bardzo słabe materiały a po zaliczeniu kreta raczej nie ma co naprawiać. Też gratuluję każdego modelu i wytrwałości. Z zacytowaną opinją powyżej pozwolę się nie zgodzić. Mam model z depronu, który miał wiele kraks a nadal lata. Rewers na sterze wysokości też nim przerabiałem - był ledwo draśnięty. Najbardziej oberwał kiedy straciłem go z oczu przez gapiostwo i zanurkował z 50 m pionowo w ziemię. A i zderzenie w powietrzu z innym modelem też przerabiałem. Choć drugi model z EPP faktycznie też dzielnie znosi kraksy. Powodzenia - Darek
mirolek Opublikowano 28 Stycznia 2010 Opublikowano 28 Stycznia 2010 na temat zalet i wad tych materiałów było już sporo na forum i nie ma co tego powtarzać. Nie mam dobrego zdania o depronie ale każdy buduje z tego co ma lub z tego co lubi :-) każdy nieźle latał, więc tak jakoś....do trzech razy sztuka Skoro masz już trzy wersje Piper-a to może jednak coś zmień i zrób prostego kombata ESA. Tani i prosty model a zabawy dużo więcej niż przy lataniu w kółko żółtym górnopłatem. Z kolejnego Piper-a wiele nie "wyciśniesz" a emocje są w lataniu i sa ważne w tej zabawie :-) ms
Szwarc Opublikowano 29 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 29 Stycznia 2010 Piperka mam tylko jednego, ale nie jest to jedyny mój model, obecnie trzy modele znajdują się w "ciągłej gotowości do lotu" W budowie jest Extra 300 i około 2m motoszybowiec. Latanie jest fajne, ale konstruowanie, i zabawa z różnymi materiałami też sprawia wiele radości. Pozdrawiam serdecznie.
marek rokowski Opublikowano 29 Stycznia 2010 Opublikowano 29 Stycznia 2010 cos w Piperku jest że zbuduje się jednego, potem kolejnego i.. ma się ochotę na następnego ... to cudowny samolocik: czysta forma i prostota - a jak lata to każdy wie...
Ragi Opublikowano 30 Stycznia 2010 Opublikowano 30 Stycznia 2010 a jak lata to każdy wie...No właśnie nie bardzo ;(Kiedyś gdzieś tam czytałem, że Piper lata fatalnie, przypuszczam jednak, iż mogły to być błędy wykonawcy. Jak z tym jest?
Szwarc Opublikowano 30 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 30 Stycznia 2010 Ja kiedyś czytałem że radio wynalazł Rosjanin Popow, a żarówkę, telegraf itp. inni rosyjscy czy radzieccy uczeni, ale autor mógł się mylić :mrgreen: Układ górnopłata, dość opływowy kadłub o niewielkim przekroju, kształt i powierzchnia płaszczyzn nośnych i sterowych - piper to prawie idealny kandydat na udany model, podobnie jak RWD 5 czy Storch itp. Jeśli jest dobrze wyważony i posiada odpowiedni napęd, powinien latać sam. Prawdziwy Piper Cup pewnie też był ok. sądząc po tym w ilu krajach, ilu wersjach, i jak długo jest użytkowany :mrgreen: Pozdrawiam
piejar Opublikowano 31 Stycznia 2010 Opublikowano 31 Stycznia 2010 Witam ziomka! Ładne modele i cierpliwy modelarz :-). Latałem swego czasu na hałdzie w Pszowie. Może kiedyś się tam trafimy? A może razem z koteckiem :lol2: :lol2: :lol2: ?
Szwarc Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Opublikowano 17 Lutego 2010 Dziś wykożystałem chwilę wolnego czasu, i nie zbyt silny wiatr, by nieco polatac piperkiem - pierwszy lot po malowaniu. A tak prezentuje się w locie. Pozdrawiam
mirolek Opublikowano 17 Lutego 2010 Opublikowano 17 Lutego 2010 ładnie się prezentuje .... zima jednak jeszcze mocno trzyma, zrób narty :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.