Jump to content

Kłopot z PZU - potrzebuję porady


marcin133

Recommended Posts

Mam mały kłopot z powyższą firmą i czuję że mnie wydutkają na chłopca.

 

Sprawa wygląda tak:

 

W zeszłym roku zakupiłem nowe auto, wraz którym otrzymałem ważną jeszcze przez ponad 4 miesiące polisą OC w PZU.

 

Zadecydowałem że polisę przepiszę i w tym celu udałem się do głównej siedziby PZU na naszym rejonie. Nie było żadnych kłopotów, został sporządzony ANEKS do umowy poprzedniego właściciela ale że posiadam komplet zniżek oraz że obecnie jest inny rejon (tańszy) została mi wyliczona kwota do zwrotu w wysokości 63zł. Zniżki zostały mi uznane na podstawie innej aktualnej polisy którą posiadam.

 

Zaproponowano mi ubezpieczenie NW które nie podlega przepisaniu. NW się traci - firmy ubezpieczeniowe zyskują, sądząc po liczbie transakcji w Polsce - pewnie całkiem sporo. No nic - to wiedziałem że taki system kradziejstwa jest dopuszczony.

 

Wyliczono NW na 4 miesiące z haczykiem na wartość 64zł.

 

I teraz tak:

 

Aneks spisywany był dnia 02.06.2009 roku a ubezpieczenie posiadało ważność do 20.10.2009

 

- W wyniku iż należał mi się zwrot w wysokości 63zł uwzględniony na Aneksie do umowy polisy dopłata do ubezpieczenia NW wynosiła 1zł

 

- Na umowie polisy NW spisano:

 

Składka płatna jednorazowo dnia 02.06.2009 w wysokości 64zł <- to w tabelce gdzie rozkładane są ewentualne raty

 

Podsumowanie:

 

Składka zainkasowana ogółem w zł: 64zł

 

Wszystko wyglądało w porządku do dnia 06.10.2009 w którym otrzymałem wezwanie do zapłaty zaległej kwoty w wysokości 63zł z wydziału windykacji PZU. Sprawa tyczyła oczywiście NW gdzie pisano iż kwota przyjęta to jedynie 1zł a zaległa 63zł.

 

Zaniepokojony tą sytuacją skontaktowałem się z wydziałem który został podany na ów piśmie celem wyjaśnienia. Pisma, ksera, itp -> norma w tych sprawach i zostałem poinformowany iż wszystko zostało pozytywnie zakończone.

 

Po tych ceregielach oraz po piśmie z rachunkiem w celu przedłużenia umowy, nową składkę jakimś cudem wyliczono na ok dwa i pół tysiąca złotych polskich samo OC!

Nie uwzględniono żadnych moich zniżek (a przecież się tam ubezpieczyłem - to już przedłużenie) i dodano procent za wiek mojego współwłaściciela czego robić już nie powinni, podjąłem decyzję że nie mam zamiaru współpracować z firmą która w :ass: ma pozyskanie nowego klienta i palcem w tej sprawie nie ruszy.

 

Udałem się do oddziału celem pisemnego wypowiedzenia umowy.

 

I wszystko było wporzątku aż do dnia wczorajszego w którym dostałem znowu pismo z wydziału windykacji tym razem ostateczne już z groźbami, włącznie z wpisem do rejestru biura informacji gospodarczej, o tym że nie dostanę pożyczki, nie wezmę telefonu komórkowego itp. <- paranoja jakaś ;D

 

Chodzi oczywiście dalej o te 63zł. Wkurzony zacząłem przeglądać starą pocztę e-mail i odnalazłem wiadomość z dnia 13-11-2009 (już po wygaśnięciu umowy) w której prosi mnie się o kontakt celem wystawienia aneksu korygującego!!?? - dalej nic nie wiem. Wiadomość z potwierdzeniem odbioru który potwierdziłem wczoraj tj. 09-02-2010

 

Dziś ponownie udałem się do placówki PZU i tym razem się dowiedziałem że centrala nie przyjęła aneksu z dnia 06.02.2009 do umowy OC ponieważ - podobno - błędnie został wyliczony mi zwrot kwoty - powinien być troszkę mniejszy.

 

Podobno powinienem teraz zpisać nowy ANEKS i dopłacić różnicę w kwocie.

 

Nie wspomnę tutaj o sposobie komunikacji z klientem o sposobie w jaki PZU komunikuje klienta że ich przedstawiciel popełnił rzekomy błąd! Jakim cudem próbują wyłudzić nie należne im pieniądze jednocześnie nie informując o tym że.... w całości te pieniądze są im nie należne? E-mail to nie kontakt tym bardziej kiedy przed tak długi okres jest brak potwierdzenia odbioru.

 

Teraz zasadnicze moje pytania:

 

Na jakiej podstawie PZU żąda podpisania ANEKSU korygującego do ANEKSU który wygasł pół roku temu? Czy jest to możliwe i na jakiej podstawie? Czy muszę się godzić na takie rozwiązanie i czy jest to jedyne rozwiązanie?

 

Uprzedzam że jeżeli zostałbym potraktowany jak człowiek - nie złodziej, to zapewne nic bym nie miał przeciwko ale teraz.... ja im niczym nie groziłem.

 

Acha:

 

- Gdybym nie był zainteresowany NW a zwrot gotówki odebrał w kasie (była taka możliwość) to teraz też by mnie ścigali aby im trochę oddał??

 

- Gdybym odebrał w kasie 63zł i wpłacił całość 64zł na NW - też by mnie ścigali?

Link to comment
Share on other sites

Co do nowej polisy, to PZU tak ma. Nowi klienci mają zniżki - starzy, nie. Mi też przy nowej umowie wyliczyli OC +100% i bez AC. Podziękowałem i zmieniłem ubezpieczyciela.

Na takiego z Panią od Standardów. ;)

 

Co do aktualnej sytuacji - wpłać im te 63zł, akonto NW i zażadaj po wpłacie, zwrotu nadpłaty za poprzednią polisę z odsetkami za zwłokę. :twisted: Niech oni się teraz martwią.

Po czym natychmiast złóż pisemną reklamację na jakość usług i rozliczeń.

Ubezpieczyciela zmień. :wink:

 

Najprawdopodobniej zadziałał "automat". Ktoś zobaczył ,ze wpłacono tylko 1zł, nie chciało mu się wnikać dlaczego bo herbata stygła, tylko od razu wysłał do widykacji. A widykacja nie wnika co i jak, tylko wysyła roszczenia i groźby.

Typówka w dużych, rozbudowanych firmach.

 

Ostatnio miałem coś takiego z bankiem. Najpierw kazali wpłacić opłatę manipulacyjną za likwidację rachunku, po dwóch tygodniach - zwrócili mi kasę, że to była "nadpłata", a po 3 miesiącach, że jednak opłata się należy...

Poszedłem do oddziału, zrobiłem awanturę i złożyłem oficjalną skargę na obsługę oddziału - pisemną, która nie potrafi przez kilka miesięcy wyliczyć opłat i nalezności.

Dopiero wtedy się kierownictwo ruszyło i ze łazami w oczach wyjaśniono, że "wszystko w porzadku" i "To tylko takie formalne uzupełnienia dokumentacji" oraz "czy nie zechciałbym wycofac jednak skargi...".

 

Z urzędnikami jak z wszami - jak nie palniesz papierem przez łeb to gryźć nie przestanie. :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Co do aktualnej sytuacji - wpłać im te 63zł, akonto NW i zażadaj po wpłacie, zwrotu nadpłaty za poprzednią polisę z odsetkami za zwłokę. :twisted: Niech oni się teraz martwią.

Po czym natychmiast złóż pisemną reklamację na jakość usług i rozliczeń.

Ubezpieczyciela zmień. :wink:

Biorę taką opcję pod uwagę. Nie mniej pismo zostało wystawione 14.01.2010 i mam czas do 14.02.2010 czyli niewiele. Najbardziej martwi mnie fakt że oddział windykacyjny to inny wydział w innym mieście i jeśli nie zapłacę to czy nie podadzą mnie do KRD? A jak się z tamtąd wymotać to zielonego pojęcia nie mam.

 

Drugi kłopot to reklamacja. Sprawa przecież jedynie honorowa a jeżdżenia co nie miara.

 

Dziś oczywiście złożyłem pismo odnośnie tegoż wezwania, ksera wszystkich dokumentów z których jasno wynika że wszystko zostało najnormalniej w świecie popłacone zgodnie z umową. Jednym słowem ustosunkowałem się do pisma jakie dostałem co w normalnym kraju powinno dać mi czas. Problem oczywiście zawsze jest w terminach przekazywania informacji pomiędzy działami. Jeżeli położyli to tylko na biurko wydział windykacyjny zrobi swoje.

 

Sprawa aneksu korygującego to też jedynie dzisiejsza rozmowa telefoniczna podczas której dowiedziałem się w ogóle o co chodzi. Nie dostałem żadnego aneksu korygującego więc ogólnie nie mam do czego się ustosunkować. (dział do którego kierowało mnie pismo jest w innym mieście niż dział gdzie podpisywany był aneks do umowy - obie Panie rozmawiały ze sobą telefonicznie podczas mojej wizyty)

 

Jeżeli chodzi o Bank to również mam nieprzyjemną sprawę w toku, tak jakoś się w zeszłym roku uzbierało. Oddział który dopełnił się niedopatrzenia widzi swój błąd, podobno próbuje go naprawić (otrzymałem proszone potwierdzenie na piśmie) lecz centrala swoje i nalicza odsetki ;D Normalnie się pochlastać.

 

Najgorsze w takich "gigantach" jest to że tak naprawdę nie ma się do kogo zwrócić, konkretnie załatwić sprawę.

 

EDIT: Nie jestem klientem tego ubezpieczyciela - byłem - 4 miesiące :rotfl:

Link to comment
Share on other sites

Dziwnym zbiegiem okoliczności dzisiaj dokonywałem podobnego wyboru. Rezygnowałem z Polisy OC AC i NW. Pracownik silnie sugerował aby pieniądze te zostały na moim koncie w PZU w formie nadpłaty i póxniej zostałyby uwzglednione przy podpisywaniu czy kontynuacji innej polisy.

Widzę, że dobrze zrobiłem nie zgadzając się na to i wypełniając "Dyspozycję wypłaty zwrotu składki" z formą wypłaty na konto osobiste.

Zastanawia mnie czy od czerwca do września byłeś w ogóle ubezpieczony w zakresie NW i czy byłeś w tym okresie świadomy że jakby coś się wydarzyło to w tym zakresie nie masz ubezpieczenia.

Link to comment
Share on other sites

Zastanawia mnie czy od czerwca do września byłeś w ogóle ubezpieczony w zakresie NW i czy byłeś w tym okresie świadomy że jakby coś się wydarzyło to w tym zakresie nie masz ubezpieczenia.

Nie mam zielonego pojęcia :roll: Na umowie NW jaką ja posiadałem (posiadam) widnieje data od kiedy do kiedy ważna i że składka została pobrana jednorazowo w dniu zawiązania umowy.

 

Uważam że powinno być tak że nie opłacenie z różnych powodów umowy co najwyżej powinno być podstawą do jej rozwiązania czy też dochodzenia należności na drodze sądowej ale w żadnym przypadku uznania jej za nie ważną. Inaczej mogłoby to prowadzić do wyjątkowych pokrzywdzeń ubezpieczonych - jak w moim przypadku, przez cały okres trwania umowy nie byłem świadom jakichkolwiek problemów.

 

Tak powinno myślę być ale czy tak jest? Nie wiem.

 

EDIT: dzwoniłem dziś późnym popołudniem na infolinię, Pan po drugiej stronie druta wiedział iż byłem dziś w wydziale i złożyłem dokumenty wyjaśniające w sprawie powiadomienia a samym powiadomieniem na dzień dzisiejszy nie mam się przejmować do czasu wyjaśnienia sprawy.

 

Czyli coś tam się jednak dzieje :D

Link to comment
Share on other sites

marcin133, kilka pytań podstawowych.

 

Jaki masz papier na to że należy ci się zwrot te 63zł ??

 

Jaki masz papier na to co się stało z tymi pieniędzmi ?? ( masz KW, polecenie przelewu czy co ??)

 

Rozumiem że na tą wpłaconą złotówkę masz KP??

 

 

Nie jasno opisałeś to o co pytam, w efekcie końcowym wiem że się ci należało te 63zł ale na jakiej podstawie ?? Jeśli aneks, to jak to jest sformułowane i rozliczone ?

 

 

Napisz jak możesz a później powiem coś więcej.

Link to comment
Share on other sites

W ANEKSIE jest na nowo rozliczenie kwoty opłaconej (przez poprzedniego właściciela) <- czyli jakby nadpłata, kwota jaka się należy i pole nazwane "kwota do zwrotu" gdzie wpisane zostało to 63zł

 

Jak płacisz za NW, Polisę nigdy nie dostajesz żadnego przecież pokwitowania. Pokwitowaniem jest sama polisa więc na wpłaconą złotówkę nie mam prawa nawet czegoś mieć. Przynajmniej ja nigdy takowego nie dostawałem chyba że opłata była rozdzielona na dwie raty. Wówczas potrzebna jest kopia przelewu ale tylko kolejnych rat.

 

W Polisie NW wpisane jest iż całą kwotę należną czyli 64zł pobrano. Jako zapłata (przypuszczam) dołączona została w kasie ta 1zł i kopia ANEKSU ubezpieczenia który później ten właśnie ANEKS nie został uznany przez centralę ponieważ podobno babka byka zrobiła przy wyliczaniu.

Link to comment
Share on other sites

marcin133, zawsze ZAWSZE ZAWSZE !! nie ważne czy to PZU czy to sklep spożywczy czy kiosk na peronie musisz dostać pokwitowanie za wpłacone pieniądze. W jakiej formie jest to pokwitowanie jest nie ważne, ważne że jest. Są pewne standardy, które wymagają podpisu pieczęci lub nie, jak np. paragon fiskalny.

 

Ale wracająć do tematu. Mam polisę w PZU, nie wiem czy masz w takiej samej formię bo ja płacę za cały pakiet. Ale na mojej po całej tej wylicznce na dolejest podsumowanie które składa się z 2 ważnych dla ciebie tabelek tj:

 

SUMA SKŁADEK NALEŻNYCH OGÓŁEM

 

SUMA ZAINKASOWANA OGÓŁEM

 

i jeśli różnica tych dwóch jest równa zero to wiesz co oni mogą :]

 

"- Jasiu, powiedz co oni mogą

- Oni mogą Panu majstrowi ...."

słynny tekst Kobuszewskiego

 

 

Jeśli nie podpisywałeś innego aneksu jak tylko ten jeden na którym ta różnica jest równa ZERO, to nie łam się. Warunkiem ważności każdego aneksu, jest podpisanie go przez dwie strony, jak się paniusia pomyliła to na drodze cywilnej ona odpowiada za ten błąd a nie ty. Dopiero jak byś podpisał drugi aneks korygujący jej błąd to ty przejmujesz na siebie obowiązek zapłaty itp.

 

 

Jeśli wszystko ci się zgadza jak piszę, to obierz sobie kierunek

Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta. Napisz krótkie pismo w tej sprawie, opisz że zależy ci na czasie rozwiązania, bo straszą wpisaniem do KRD, a to znacząco utrudniło by twoją dalsza pracę zarobkową i załącz kserokopie dokumentów. Ważne jest żeby nie zatajać żadnych niekorzystnych dla ciebie faktów. Rzecznik ma prawo w takiej sytuacji dać termin odpowiedzi 3dni od daty otrzymania pisma przez PZU. A żeby Rzecznik nie musiał spędzać tygodni nad rozpoznaniem i zrozumieniem napisze krótkie pismo wprowadzające a twoje dołączy jako załącznik wyjaśniający i przesyłka idzie do PZU jeszcze tego samego dnia poleconym za potwierdzeniem odbioru.

 

Czyli w uproszczeniu twoje pismo skierowane do PZU, będzie przyklepane przez Rzecznika, a wtedy PZU nie "zleje" ciebie i tej sprawy.

 

 

Podobną batalię toczę od 3tygodni ze swoją spółdzielnia mieszkaniową, dopiero interwencja Rzecznika dała skutek, że wszelakie problemy jednak leżały po stronie spółdzielni i zostały naprawione w ciągu 5h od otrzymania niniejszego pisma :]

Link to comment
Share on other sites

marcin133, zawsze ZAWSZE ZAWSZE !! nie ważne czy to PZU czy to sklep spożywczy czy kiosk na peronie musisz dostać pokwitowanie za wpłacone pieniądze. W jakiej formie jest to pokwitowanie jest nie ważne, ważne że jest. Są pewne standardy, które wymagają podpisu pieczęci lub nie, jak np. paragon fiskalny.

Z tego co mi wiadomo po dzień dzisiejszy pokwitowaniem jest sama polisa. Zauważ co załącza się w celu rozliczenia jeżeli pojazd jest na firmę. Nie paragon, nie fakturę tylko kopię polisy. Jeżdżę już tyle czasu a nigdy nie dostałem żadnego paragonu przy wykupie polisy u agenta :)

 

 

SUMA SKŁADEK NALEŻNYCH OGÓŁEM

 

SUMA ZAINKASOWANA OGÓŁEM

 

Tak chyba będzie jaśniej:

 

ANEKS:

 

Dołączona grafika

 

NW:

 

Dołączona grafika

 

Miejsca mało istotne celowo zamazałem.

 

 

i jeśli różnica tych dwóch jest równa zero to wiesz co oni mogą :]

W piśmie z windykacji widnieje zapis:

 

Informacje o umowie ubezpieczenia:

 

1. Ubezpieczenie NW kierowcy i pasażerów XXXXXXXXX

Nr. umowy: TPP (numer umowy NW) okres ub. 2009-06-03 - 2009-10-21, zaległość 63.00

 

Składka należna - 64,00

Składka opłacona - 1,0

Składka zaległa - 63,00

 

Przecież to niezgodne z tym co widnieje na polisie NW w polu zaznaczonym czerwonym kwadratem. Po drugie po raz pierwszy się dowiaduję że polisę można wykupić za jedną złotówkę z płatnością drugiej raty w terminie bliżej nie określonym :rotfl:

 

Warunkiem ważności każdego aneksu, jest podpisanie go przez dwie strony, jak się paniusia pomyliła to na drodze cywilnej ona odpowiada za ten błąd a nie ty. Dopiero jak byś podpisał drugi aneks korygujący jej błąd to ty przejmujesz na siebie obowiązek zapłaty itp.

To oczywiście rozumiem, ale w praktyce widzisz jest inaczej.

 

Złotówka dopłaty została ujęta, natomiast centrala PZU zakwestionowało swój własny ANEKS do ubezpieczenia OC. Chce ANEKSU korygującego do powyższego ANEKSU. Podobno (to tylko rozmowa telefoniczna) błędnie została wyliczona kwota do zwrotu i powinna być kilkanaście złoty mniejsza.

 

Nie rozumiem natomiast jakim cudem taki błąd skutkuje w takiej firmie przekazanie jedynie sprawy do wydziału windykacji? Wynika z tego że ANEKS do umowy został uznany zaNIEWAŻNY bez żadnego powiadomienia osoby ubezpieczonej <- czyli mnie.

 

Wyjaśnienie tej sprawy musiałem, muszę dokonywać na własną rękę a tak chyba nie powinno być.

Link to comment
Share on other sites

Oki. wszystko się wyjaśnia. W takim przypadku możesz sobie temat darować:]

 

Niech PZU wyjaśnia sobie temat gdzie się podziało to 63zł itp. Aneks dla ciebie może już nie istnieć. Sytuacja mogła by być inna że mogłeś wziąć tą gotówkę do kieszeni i zniknąć.

 

 

Nie wiem na 100%, ale z tego co przypuszczam to pewnie te 63zł należne jest zbywcy samochodu a nie tobie i pewnie tu popełniła błąd paniusia od aneksu że przypisała go tobie na poczet zysku ALE TU MOGĘ SIĘ MYLIĆ.

 

 

Co by nawet nie gadać i nie pisać, co by nie było ile by tych aneksów nie było fakt jest taki że masz jak byk pokwitowanie wpłaty 64zł za polisę NNW i że wymagana kwota za NNW również jest 64zł czyli bilans wychodzi na ZERO :]

 

PILNUJ TEGO ŚWISTKA JAK OKA W GŁOWIE i do rączki dawaj tylko ksero.

 

Ja po drodze do Rzecznika Praw Konsumenta wstąpił bym do tego Świecia do tej paniusi i oznajmił jej, iż jeśli będziesz stratny choćby grosz, albo zostaniesz wciągnięty do KRD to pozwiesz ją z powództwa cywilnego o naprawienie szkód.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem na 100%, ale z tego co przypuszczam to pewnie te 63zł należne jest zbywcy samochodu a nie tobie i pewnie tu popełniła błąd paniusia od aneksu że przypisała go tobie na poczet zysku ALE TU MOGĘ SIĘ MYLIĆ.

ANEKS podpisuje NABYWCA więc jeżeli jakiekolwiek różnice wychodzą (nadwyżka lub dopłata) reguluje je NABYWCA.

 

To w jaki sposób rozliczasz się z polisy podczas kupna samochodu (obecnie Polisę przejmujesz wraz z zakupionym autem) uzgadniasz ze sprzedającym i uzgodnienie jest prywatne po za innymi organami.

 

Zauważ że jeżeli miałbym "ugadane" zwrot nadpłaty za Polisę ze sprzedającym musiałbym mu zwrócić nie 63zł a 301zł bowiem jest to kwota zainkasowana od zbywcy na okres trwania ubezpieczenia od 2009-06-03 do 2009-10-02.

 

Wyliczono mi że ja zapłaciłbym za ten sam okres ubezpieczenia 238zł -> dlatego jest zwrot nadpłaty chodź równie często w takim przypadku występuje dopłata :)

 

Na razie czekam -> podobno wszystko w toku.

Link to comment
Share on other sites

marcin133, nie chce teraz się tu rozpisywać ale to nie jest tak jak piszesz.

 

Kupując auto, kupujesz je razem z POLISĄ OC. Nic nie musisz z nikim prywatnie ugadywać. Po prostu jeżeli dana polisa ci nie pasuje bo jest nie w odpowiednim towarzystwie albo co innego, masz czas 30dni od dnia zakupu na jej wypowiedzenie, i wtedy pieniądza za okres nie ubezpieczania otrzymuje ZBYWAJĄCY.

 

Jeśli już podpisujesz aneks i uwzględniasz swoje zniżki większe niż miał ZBYWAJĄCY to jak w w/w przypadku mamy 301zł i 238zł, to nie należy ci się 63zł zwrotu. to jest różnica między rocznymi składkami. Zwracana kwota to jest odpowiedni % w zależności od okresu ubezpieczenia na innych warunkach. Może dla ułatwienia przyjmijmy że.

-samochód kupiłeś idealnie po pół roku. czyli należy się do zwrotu 50% różnicy. Nie wiem natomiast komu należy się ten zwrot, ale obiło mi się o uszy że ZBYWAJĄCEMU.

 

 

Problem podobny lecz w drugą stronę przerabiałem, w 2006 roku. Z tym że ja nie podpisywałem żadnego aneksu, po prostu jeździłem na Polisie Zbywającego. Polisa miała opłaconą tylko jedną z dwóch rat. a ja kupiłem auto 2miesiące po podpisaniu polisy. Nie dopatrzyłem że jest to wpłata ratalna i nie wypowiedziałem polisy w terminie. Na dodatek byłem nie doinformowany i wprowadzili mnie w błąd w TU, jeśli chodzi o aneksy i naliczenie moich zniżek. W efekcie końcowym druga rata polisy była tańsza o 5zł niż teraz płacę na rok w PZU. Jak zacząłem dochodzić żeby wyprostować tą sprawę, to tłumaczyli że po terminie itp. Więc sobie to darowałem, bo zaoszczędził bym może 200zł, a stracił czasu i nerw dużo więcej :D

Link to comment
Share on other sites

Kupując auto, kupujesz je razem z POLISĄ OC. Nic nie musisz z nikim prywatnie ugadywać.

No i właśnie odpowiadasz sobie na to co napisałem wyżej.... :P

 

Po prostu jeżeli dana polisa ci nie pasuje bo jest nie w odpowiednim towarzystwie albo co innego, masz czas 30dni od dnia zakupu na jej wypowiedzenie, i wtedy pieniądza za okres nie ubezpieczania otrzymuje ZBYWAJĄCY.

Sprzedający też może postawić warunek i na pewno go postawi jeśli ma 0 zniżek i ledwo wykupił Polisę... Przypadki są różne. W takim przypadku gdy sprzedający niczego się nie domaga totalną głupotą byłoby nie przepisanie polisy na siebie choćby nie wiem w jakiej ubezpieczalni by to było. To indywidualna sprawa i niej jest przez nikogo w żaden sposób narzucona jak masz postąpić. Baaaa.... często wykupiona polisa stanowi pewien atut przy sprzedaży, czasem mały problem.

 

Jeśli już podpisujesz aneks i uwzględniasz swoje zniżki większe niż miał ZBYWAJĄCY to jak w w/w przypadku mamy 301zł i 238zł, to nie należy ci się 63zł zwrotu. to jest różnica między rocznymi składkami.

No to PZU jest najtańsze w Polsce :P Przeczytaj co jest napisane na ANEKSIE i co to są za pola raz jeszcze Motyl. To nie jest litrowy silnik... :mrgreen: Ale mimo wszystko akurat składki podobno są BŁĘDNIE wyliczone - powinny być kwoty wyłącznie za okres pozostały w ubezpieczeniu jak i pełna kwota - w tym przypadku do zwrotu. Żadne procenty czy inne dziwadła :D

 

Dopiszę że składka roczna płacona jednorazowo przez poprzedniego właściciela wynosiła 718zł

 

Nie wiem natomiast komu należy się ten zwrot, ale obiło mi się o uszy że ZBYWAJĄCEMU.

Zbywającemu wtedy jeśli sobie to wyraźnie ZAŻYCZY podczas podpisywania umowy Kupna-Sprzedaży. Bo to fakt faktem jego pieniądze. W moim przypadku wykupiona polisa była atutem przy kupnie - gratis (nie widziałeś nigdy ogłoszeń z dopiskiem "ważna polisa do końca roku" itp??) Cały czas zresztą to próbuję wytłumaczyć.

 

Osobą upoważnioną do odbioru nadpłaty jest natomiast KUPUJĄCY bo to On podpisuje ANEKS.

Link to comment
Share on other sites

Dobra to teraz tak: przejrzałem sobie trochę artykółów na temat zbywcy/nabywcy i polisy OC i temat wygląda tak.

 

 

Sprzedający auto musi przekazać polisę OC nabywcy, i nie ma żadnego wpływu na to czy ty będziesz ją kontynuował czy nie to jest tylko i wyłącznie sprawa nabywcy.

 

Zbywca ma tylko obowiązek poinformować ubezpieczyciela o zbyciu pojazdu.

 

Nabywca i zbywca mają prawo prosić o ponowną kalkulację kosztów polisy OC, i jeśli nabywca ma więcej zniżek to zwrot należy się zbywcy, a jeśli nabywca ma mniej zniżek to musi dopłacić różnicę. Fakt jest taki że nie ma obowiązku zgłaszania się po ponowną kalkulację i podpisanie aneksu. Jedyny obowiązek to zgłoszenie sprzedającego faktu zbycia pojazdu podając dane nowego nabywcy.

 

Czyli te 63zł, które wynikły z różnicy między składkami należą się poprzedniemu właścicielowi i dlatego im brakuje twojej wpłaty 63zł. Strzeliłeś sobie troszkę samobója, ale większego strzeliła paniusia wystawiająca polisę NNW w której to napisała że zainkasowała 64zł :]

 

Polisa OC nie jest żadnym dodatkowym atutem przy sprzedaży auta, ta ma być ważna w dniu podpisania umowy i 30dni po niej, czyli nie możesz sprzedać auta, jeśli polisa nie jest ważna jeszcze przez co najmniej 30dni.

Link to comment
Share on other sites

Motel ale jesteś wyjątkowo trudny..... poczytaj wszystko jeszcze raz a przede wszystkim z praktykuj, a będziesz wiedział co i jak i dlaczego momentami zaprzeczasz sam sobie z praktycznego punktu widzenia.

 

Ostatni raz napiszę kilka faktów:

 

1. Sprzedajesz samochód WRAZ Z POLISĄ!! -> czy są jakiekoliwek wątpliwości jeszcze do kogo należy zwrot??

 

2. Sprzedający może z praktycznego punktu widzenia podnieść wartość auta (przykładowo) jeśli przekazanie polisy jest dla niego niekorzystne.

Link to comment
Share on other sites

1. Sprzedajesz samochód WRAZ Z POLISĄ!! -> czy są jakiekoliwek wątpliwości jeszcze do kogo należy zwrot??

nie ma :D należą do tego kto to opłacał :] Sprzedający ma ci zapewnić POLISĘ !! Jeżeli on nie mial zniżek i zapłacił 1000zł, a ty masz zniżki to to on zapłaci za ciebie 500zł. Ale POLISĘ będziesz miał.

 

W przeciwnym wypadku bardzo szybko, Polacy wymyślili by handel polisami, Opłacało by się kupować autko od żółtodzioba odebrać nadwyżkę polisy i auto sprzedać. :]

 

Sprzedający może z praktycznego punktu widzenia podnieść wartość auta (przykładowo) jeśli przekazanie polisy jest dla niego niekorzystne.

nic to nie zmienia, ubezpieczyciel i tak wycenia auto według swojego rejestru. A wartość auta z twojego punktu widzenia ważna jest tylko przy polisie AC.

 

 

Zapoznaj się z ustawą szczególnie art 31 i art 41.

http://www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/Ustawa.pdf

Link to comment
Share on other sites

Tak jest, że sprzedaje się samochód z ważną polisą OC.

Polisa przechodzi na nowego właściciela z chwilą podpisania umowy.

Sprzedający ma obowiązek zgłosić do PZU w ciągu 1 miesiąca zbycie pojazdu i rozwiązać umowę OC. W tym samym czasie trzeba też powiadomić urząd.

Polisa AC i NW nie jest przepisywana na nowego właściciela.

Kupujący powinien w ciągu miesiąca zawrzeć nową umowę ubezpieczeniową OC.

Ja sprzedałem samochód w dniu 8 lutego. Nie musiałem mówić nowemu nabywcy, że idę do PZU i odbiorę sobie składki, które były opłacone do jakiegoś późniejszego miesiąca. Swoją drogą nabywca był moim znajomym i o wszystkim wiedział.

Odbiór nadpłaconych składek naliczany jest od kolejnego miesiąca.

Link to comment
Share on other sites

 

1. Sprzedajesz samochód WRAZ Z POLISĄ!! -> czy są jakiekoliwek wątpliwości jeszcze do kogo należy zwrot??

nie ma :D należą do tego kto to opłacał :] Sprzedający ma ci zapewnić POLISĘ !! Jeżeli on nie mial zniżek i zapłacił 1000zł, a ty masz zniżki to to on zapłaci za ciebie 500zł. Ale POLISĘ będziesz miał.

Art. 31. 1. W razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł

umowe ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywce

pojazdu przechodza prawa i obowiazki zbywcy wynikajace z tej umowy. Umowa

ubezpieczenia ulega rozwiazaniu z upływem okresu, na który została zawarta,

chyba -e nabywca wypowie ja przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu

mechanicznego. W przypadku wypowiedzenia umowy, rozwiazuje sie ona

z upływem 30 dni nastepujacych po dniu nabycia pojazdu mechanicznego.

 

2. W razie niewypowiedzenia przez nabywce pojazdu umowy ubezpieczenia

OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w terminie okreslonym w ust. 1,

zakład ubezpieczen dokonuje ponownej kalkulacji należnej składki z tytułu udzielanej

ochrony ubezpieczeniowej, poczynajac od dnia zbycia pojazdu, z uwzglednieniem

zniżek przysługujacych nabywcy oraz zwyżek go obciażajacych, w ramach

obowiazujacej taryfy składek.

Motyl - nie wiem jak już Tobie to napisać ale, przykro mi stwierdzić ale błądzisz strasznie...

To co pisałem wyżej o ubezpieczeniach jest faktem istniejącym.

 

W przeciwnym wypadku bardzo szybko, Polacy wymyślili by handel polisami, Opłacało by się kupować autko od żółtodzioba odebrać nadwyżkę polisy i auto sprzedać. :]

Teoretycznie jest to możliwe. Praktycznie - życzę szczęścia w interesie. Dlaczego - spróbuj.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.