Jump to content

Do czego prowadzi przeciążenie układu BEC w regulatorze


tomekr

Recommended Posts

Ostatnio mialem nieciekawą przygodę ze swoją formosą, a mianowicie wyposażyłem ją w nowe Li-pole 2200mAh 3S na których model rzeczywiście szedł jak burza (pobierał na postoju 33A). Po kilku minutach straciłem zupełnie kontrolę nad modelem, nie reagował na ruchy drążkiem, a nie był to brak zasięgu, gdyż dzial się to 30-40m przedemną. I tak pod kątem 20-30 stopni tak jak leciał walnął w glebe i rozleciał się. Później uświadomiłem sobie, że w zeszłym roku miałem podobną sytuację, tylko dużo wyżej i odzyskałem po jakimś czasie kontrolę, ale lot na pełnym gazie powodował ponowne problemy. W efekcie wylądowałem i założyłem nieco mniejszy silnik, mysląc, że to zakłócenia.

Po pozbieraniu szczątek sprawdzałem jeszcze nadajnik (myślałem że bateria w nadajniku) odbiornik i kable, ale po "wylądowaniu" przewody trzymały się kupy, a przynajmniej ten od silnika i sterów kierunku i wysokości.

Dochodzę do wniosku, że problem tkwi w regulatorze, po nagrzaniu odcinają zasilanie stabilizatory BEC (chyba LM2940), kłopot w tym, że to najpierw regulator powinien odłączyć silnik, a BEC powinien być nieśmiertelny. Kolejna sprawa to 4-ry serwa (2 gws-y Naro+ i 2 HS55), szybki model i duże obciążenia na serwach. W moim przypadku zadziałało kilka czynników: duży pobór prądu silnika i grzanie się tranzystorów mocy, duże napięcie zasilania i silne grzanie stabilizatorów BEC wynikające z zastosowania nowych ogniw o sztywnej charakterystyce, duża szybkość modelu dająca większe obciążenie na serwach i powodując większy pobór prądu, i ciasna, słabo wentylowana dziura na regulator. Zainstalowany regulator to jakiś ToweHobby 60A z 3-ma stabilizatorami BEC, a wszystko dobrze działało na silniku o mniejszym poborze prądu (ok. 24A na postoju) :( . Nie bez kozery np w czeskich regulatorach MGM do stabilizacji BEC-a stosowane są tranzystory "mosfety" wytrzymujące nawet 200C .

 

Poniżej zdjęcia zwlok które udało mi się wydostać z gleby

zwloki_formosy1.jpg

Zaraz po kraksie, w takim stanie zastałem model, dobrze że wszystko w kupie.

zwloki_formosy2.jpg

Nieśmiałe zbieranie resztek i natarczywe myśli, po co to zbierać, to już koniec, tego się nie da posklejać.

Później opiszę naprawę modelu.

Nawiasem mówiąc wybrałem się tam, aby początkującemu koledze pokazać gdzie może polatać i wesprzeć go swoją wiedzą. Niestety on był pierwszy raz w życiu i latał dłużej :D .

Link to comment
Share on other sites

Zmasakrowane cześci przodu zostały odcięte i wyrównane.

 

Uzupełnienie ubytków w kadłubie

zwloki_formosy3.jpg

 

Wszystko klejone jest klejem poliuretanowym do drewna (typu D4), po zwilżeniu powierzchni wodą klej ten pieni się i wypełnia szczeliny, jest bardzo mocny. Na poniższym zdjęciu widać oprócz starych szram, jak wwypływa ten klej - nie należy przesadzać z jego ilością gdyż pomimo postaci pianki jest ona dużo twardsza od styropianu i nie da się łatwo wyrównać papierem ściernym.

zwloki_formosy5.jpg

 

 

po wstępnej obróbce nożem

zwloki_formosy4.jpg

 

Pozostało doklejenie mocowania silnika, dopasowanie mocowania skrzydła, wygładzenie papierem ściernym i malowanie.

cdn

Link to comment
Share on other sites

2 Dni temu miałem podobna sytuacje, Silnik TP 2408-21 , regulator TP 30A, pakiet 11,1V 1800 mAh 15C, latam gdzieś 10 min, nagle brak kontroli nad modelem, spadł na ziemie podchodzę regulator zaczyna coś grać, sprawdziłem wszystkie przewody były ok, podłączyłem na nowo i działa ;/

Link to comment
Share on other sites

Dochodzę do wniosku, że problem tkwi w regulatorze, po nagrzaniu odcinają zasilanie stabilizatory BEC (chyba LM2940),
To nie ma prawa mieć miejsca. Stabilizator przeciążony może się po prostu spalić, czyli trwale uszkodzić. Jesli wcześniej odcina zasilanie to należy go bezwzględnie wywalić do kosza.
Link to comment
Share on other sites

To nie ma prawa mieć miejsca. Stabilizator przeciążony może się po prostu spalić, czyli trwale uszkodzić. Jesli wcześniej odcina zasilanie to należy go bezwzględnie wywalić do kosza.

Nie do końca się zgodzę, nie chciałbym aby BEC w moim samolocie sfajczył się, puścił 11V na odbiornik i serwa, a tym samym sfajczył całe wyposażenie, już wolę odcięcie zasilania. Wtedy drogie wyposażenie jest przynajmniej do wykorzystania powtórnie. Ważne żeby BEC odcinał możliwie późno, dobrze skonstruowany regulator (Hardware i software) bardzo trudno doprowadzić niezauważalnie do takiego stanu, że odetnie zasilanie, ale jest to możliwe w praktycznie każdym regulatorze (dużo trudniejsze w impulsowym zasilaczu).

Czytałem kiedyś szczegółowy opis regulatora MGM compro (czeskie TMM-y), i było tam widać jak duża uwaga była przykładana do układu BEC i jak ważne jest prawidłowe użytkowanie jego. Niestety nie mogę na razie odnaleźć źródla tych informacji.

 

Teraz trochę zdjęć z postępów w odbudowie formosy

 

mocowanie skrzydła przed naprawą

zwloki_formosy8.jpg

i po naprawie

zwloki_formosy7.jpg

Obrobiony przód i wklejony zaczep skrzydła

zwloki_formosy9.jpg

 

i sklejony ogon, jeszcze bez sterów (ale to już betka)

zwloki_formosy10.jpg

Może jeszcze dzisiaj wkleje wspornik silnika i polatam

edit wspornik już się klei

 

zwloki_formosy11.jpg

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy to przypadek ale zrobiło mi sie to jak model dostał dodatkowe serwo na klapy, wcześniej nim latałem w tej samej konfiguracji wyposażenia tylko że bez tego jednego serwa i było ok, latałem przez dłuższy czas na full gazie i regulator sie nie grzał, co zrobić aby to sie więcej nie powtórzyło ?

Link to comment
Share on other sites

Czytałem kiedyś szczegółowy opis regulatora MGM compro (czeskie TMM-y), i było tam widać jak duża uwaga była przykładana do układu BEC i jak ważne jest prawidłowe użytkowanie jego. Niestety nie mogę na razie odnaleźć źródla tych informacji.

Może chodzi po prostu o instrukcję tych podobno dobrych regulatorów - jest tam sporo o BEC (również to, że uszkodzony BEC może się w nich zewrzeć albo rozewrzeć :D ).

 

Nie wiem, czy wszystkie układy BEC są tak zbudowane, ale warto poczytać:

http://www.modelarz.com/portal_pliki/instrukcje/regulatorytmmxxxx/tmmxxxx-3.pdf

 

PS Tomek, jak pisałeś o kraksie, akurat też sobie latałem swoją starą Formosą (ale jedynką).

PPS A sądząc po zdjęciach nie kupiłeś jednak tego radyjka w Chinach :?

Link to comment
Share on other sites

1. Hubert, dzięki za podpowiedź, dokładnie o tej instrukcji myślałem, ja miałem ją tylko po angielsku, a tu masz piękne tłumaczenie.

2. Nie nie kupiłem JR-a z HiModel, za dużo komplikacji, a w tzw międzyczasie trafila się używana futaba 9CAP dosyć tanio i ją kupiłem. Póki co oswajam się z jej oprogramowaniem, czekam na kwarce do nadajnika i nową antenę. Jak to dostanę to Futaba będzie występować na następnych zdjęciach.

3.Wreszcie uporałem się z odbudową modelu, wyszło przy tym, że jedno serwo do lotek nie działa i nie wiem czy nie ma zwarcia i czy ono nie jest przyczyną kraksy, ale to pewnie sprawdzę jeszcze dzisiaj.

 

Poniżej zdjęcie mocowania silnika, na nim widać w lewym górnym rogu otwór wentylacyjny do chłodzenia regulatora, nadmieniam, że szczelina w której siedzi regulator nie miała żadnego otworu wentylacyjnego - chyba że nieszczelności kadłuba.

zwloki_formosy13.jpg

 

I cały model, nawet trochę zelżał z 960g spadło do 900g (wygląda na sfatygowany, ale pare kraks już przeszedł)

zwloki_formosy12.jpg

 

4. Dzisiaj polatałem trochę, może nie szalałem za dużo, ale obyło się bez niespodzianek - chyba otwór wentylacyjny pomógł. Póki co to muszę jeszcze sprawdzić stare serwo do lotek czy nie ma zwarcia czy coś podobnego.

Link to comment
Share on other sites

...dłuższy czas na full gazie i regulator sie nie grzał, co zrobić aby to sie więcej nie powtórzyło ?

Nie zawsze regulator musi być gorący aby odciął układ BEC, ale im cieplejszy tym szybciej odcina BEC. W twoim przypadku może nie wystarczyć poprawienie wentylacji, możesz mieć za małą wydajność prądową BEC-a. Obejrzyj regulator i zobacz ile masz takich samych stabilizatorów (takie kostki czarne 6*6mm z przylutowaną blaszką z jednej strony, a z drugiej dwie nóżki - nie obraź się jak opis ten jest zbyt infantylny). Każda kostka to dodatkowy 1A dla BEC-a; przy 3 stabilizatorach 4 serwa pójdą, przy dwóch to tylko 3 - mówię tu o przeciętnych serwach o wadze 9g.

Link to comment
Share on other sites

Nie do końca się zgodzę, nie chciałbym aby BEC w moim samolocie sfajczył się, puścił 11V na odbiornik i serwa, a tym samym sfajczył całe wyposażenie, już wolę odcięcie zasilania
Najsłabszym elementem stabilizatora czy tranzystora mocy jest zwykle doprowadzenie do złącza. Na skutek przeciążenia prądowego przepala się to doprowadzenie a samo złącze pozostaje nienaruszone. Mamy więc najczęściej w takim przypadku przerwę. Takie są przynajmniej moje spostrzeżenia z dawnych czasów, kiedy jeszcze zajmowałem się elektroniką profesjonalnie. Zresztą, w przypadku poważnej kraksy loterią jest czy coś jeszcze będzie do odzysku czy też nie :( . Jeśli lata się większymi i cięższymi modelami zasadą jest, że po poważnej kraksie, sprzętu nie wkłada się ponownie do modelu. Niestety, bezpieczeństwo koszuje.
Link to comment
Share on other sites

Trochę ta Twoja Tomku FORMOSA przypomina ser (pleśniowy) .

Widać dajesz jej ostro w kość. :D

:oops: Ale kolejna warstwa lakieru to dodatkowa waga i niewiadomo jak długo się utrzyma - to ma przede wszystkim latać i bawić.

Nie mniej koledzy długo się powstrzymywaliście od komentarzy w tym stylu :D , za wyraźne zdjęcia robię - hehehe

Link to comment
Share on other sites

Tomku jako zawodowy kretobojca mogłem sobie pozwolić na taki komentarz , ponieważ mam aktualnie 7 modeli i tylko jeden :shock: cały i to tylko dlatego że wczoraj go naprawiłem.

:oops:

 

Bo tak to jest ,że niektórym modele same latają ,a innym to chyba jakieś cegły te chińczyki posprzedawali.

W każdym razie ja mam kilka tych cegieł :mrgreen:

A jeśli chcesz przywrócić blask Formosie to proponuje najcieńszy biały papier śniadaniowy + wikol z 1/2 wody.

Działa to na GWS-y rewelacyjnie.

Link to comment
Share on other sites

Te polowania na krety to chyba nasza wspólna pasja, ja wcale nie jestem gorszy, w garażu zalegają szczątki dwóch formos I, trzech Ghostów, jakiś powolniak depronowy TigerMoth, nie do końca zakatowana spalinka 2m dla której brak mi zapału aby ponownie ją uruchomić, no i 2-3 skrzydełka Zagi, ale po nich to i śladów nie ma bo są trudne do całkowitego zamęczenia i ktoś inny jeszcze pastwi się nad nimi. Pomijając zrzuty na pola - całkowicie zagineły mi 3 silniki, jeden odbiornik i 2 baterie.

 

..Bo tak to jest ,że niektórym modele same latają ,a innym to chyba jakieś cegły te chińczyki posprzedawali...

Ja sądzę, że nasze modele rozsadza ulańska fantazja

 

ps a gdzie twój piękny avatar w majteczkach ??? :roll:

Link to comment
Share on other sites

Może żeby na przyszłość uniknąć problemów z BEC'em warto zainstalować zewnętrzny np. zrobiony z układu LM78T05 (3A) i dwóch kondensatorów. Można również zastosować tzw. BEC impulsowy - mniejsze straty w postaci ciepła.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.