Jump to content

Zwarłem aku....


Diakon

Recommended Posts

Wczorak dostałem aku z Batimexu do przyszłej (takową mam nadzieję) Aluli i dzis sobie je skończyłem.

3 ogniwka miały napięcie ok. 1,25V a jedno ok. 1,15V.

Wszystko zlutowane, zataśmowane no i robię złączkę.

Wlutowałem jeden kabelek na golda (zaznaczam, one są ze sobą połączone, trzeba je odciąc, ale chciałem to zrobic później), i przylutowywyję drugi. Poczułem ciepło na aku... O co chodzi? :) Czy z lutownicą coś jest nie tak? I nagle do mnie doszło, co ja zrobiłem :oops: ... Szybko rozcinam goldy: napiecie 3,7V. Nieco później 3,8V...

 

Chyba aku to przeżyło :) .

 

I małe pytanko (tylko dla pewności): ile godzin najlepiej teraz ładowac aku (zasilacz ma 60mAh, std. Hiteczna "ładowarka")? Z 8 godz.? 10?

 

*****************

Edycja: aku doszedł do sobie: 4,7V. Jeszcze nie ładowałem.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli to pierwsze ładowanie to naładuj je prądem 1/10c czyli kilka godzin ładowania.

Potem już możesz w zależności od ogniw ładować nawet do 2,5C .

Link to comment
Share on other sites

...Chyba aku to przeżyło :)

...Edycja: aku doszedł do sobie: 4,7V.

To, że aku przeżył takie traktowanie o niczym nie świadczy ! Zwarcie żadnemu akumulatorowi nie wychodzi na dobre. A swoją drogą to zastanawiam się jak można być tak bezmyślnym aby świadomie zlutować kable robiąc zwarcie :shock: Dobrze, że nie zrobiłeś tego przy Lipolach !!!

Link to comment
Share on other sites

A swoją drogą to zastanawiam się jak można być tak bezmyślnym aby świadomie zlutować kable robiąc zwarcie :shock:

Nie zlutowałem ze sobą kabli, tylko wlutowałem je na złote wtyki, które są ze sobą połączone.

A czemu to zrobiłem? Nie wiem. Jakiś rozkojarzony musiałem byc :) .

 

PS. Aku jest naładowane i (póki co) jest gitarka :) .

Link to comment
Share on other sites

  • 7 years later...

czasem się zdarza .... też się rozkojarzyłem (browar) i zabrałem za lutowanie wtyczek do lipoli. Bez chwili zastanowienia wziąłem nóż i ... ciach - oba przewody na raz. W nożu dziura a gorący pakiet szybko rzuciłem w trawę. Na szczęście do dziś ma się dobrze. Gorzej z nożem ... ;)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.