Jump to content

Kraksa LARacer


Flyer

Recommended Posts

Witam

Latalem dzis oblatanym tydzien temu moim pierwszym modelem akrobacyjnym

LARacer (rozp 137cm).

Jak sie prezentowal, widac na jednej z fotek.

 

Niestety, dzis w drugim locie doszlo do kraksy.

Jej przyczyny sa dosc dziwne - mysle ze bylo to

spowodowane zakloceniami, inni modelarze podejrzewaja

jednego z okolicznych mieszkancow o takie dzialania.

Tydzien temu latalem bez klopotow, a dzis - momentami calkowicie tracilem

kontrole. Czy ktos sie spotkal kiedys z czyms takim ?

 

Prosze tez o sugestie na temat odbudowy - czy wogole ma sens

i jak sie zabrac za to :-(.

Skrzydlo jest praktycznie nieuszkodzone, wyposazenie tez cale.

Jednak kadlub wyglada kiepsko- jest bardzo wiotki.

Zastanawiam sie czy uda sie uzyskac wystarczajaca wytrzymalosc.

 

p1180580rl9.jpg

 

 

p1180594lw9.jpg

 

p1180593rp7.jpg

Link to comment
Share on other sites

spotkalem sie z czyms podobnym :) jeden moj znajomy za kazdym razem jak cos rozbije mowi ze zaklocenia, nawet kiedys jak stateczniki mu odpadly w locie, co widzieli prawie wszyscy, to i tak mowil ze to zaklucenia :) Ja jak widze ze z modelem dzieje sie cos nie tak to staram sie jak najszybciej ladowac. Moze miales braki w zasilaniu??

 

ps przeskaluj fotki na 640x480 bo sie rozjezdza wszystko

Link to comment
Share on other sites

Zakłócenia sa dość częstą wymówką po kraksie. Dopiero jak doświadczysz zakłóceń to przekonasz się że model zachowuje się inaczej. Mnie ECLIPS doświadczył bardzo ciężko.

 

Ostatnio na lotnisku kolega rozbił nowiutkiego CAPa z DA50, pierwsze słowa zakłócenia, dopiero dalsza rozmowa i wymiana obserwacji dała jasność że to panika jak wpadł w korek :( Ale 90% ludzi nie umie się przyznać do własnego błędu.

 

 

Co do modelu nie jest tak źle :D Weź na spokojnie składaj go w całość narazie możesz taśmą przyklejać, a później już pójdzie z górki, dorobisz brakujące wręgi pokleisz CA wzmocnisz i będzie jak nowy :D

Link to comment
Share on other sites

Czy model kleic na zywice czy wystarczy CA?

Jak widac, jest bardzo azurowy, dawac dodatkowe wzmocnienia?

 

 

Coz, mi sie wydaje ze to byly zaklocenia z kilku powodow.

Warunki byly dobre, pewne doswiadczenie w lataniu mam,

nigdy nie mialem podobnego wrazenia braku kontroli.

Bylo to szczegolnie odczuwalne w pewnym rejonie tylko.

Pozatym to nie bylo jednorazowe zjawisko, ale mialo miejsce

kilka razy gdy latalem w okreslonym obszarze. Za ktoryms razem

juz nie opanowalem modelu...

Ale coz, nigdy nie bede 100% pewien, moze mi sie tylko zdawalo.

 

A mozliwe tez ze cos nie tak z radiem (Optic 6).

Mam je od 2 lat i nigdy nie bylo klopotow.

Jak mozna by to sprawdzic (wiem ze odejsc na 30 m

ze zlozona antena - cos jeszcze?).

Zasilanie sprawne, ale dzis 1szy raz zasilalem odbiornik

z LiPo 2s + UBEC na 6V. Wczesniej bylo NICD 4,8V.

Czy mozliwe ze odbiornik nie toleruje takiego napiecia?

 

BTW, moze czas sie przerzucic na 2,4 Ghz, w Tower Hobbies

jest Futaba 6 za 220 $.

Link to comment
Share on other sites

I owszem spotkałem się z podobnymi zakłóceniami. W okolicy gdzie latam mieszkaniec jednego z domów wychodził sobie na podwórko z nadajnikiem i bezczelnie próbował sterować moim modelem. Musiał mieć jakiś siejący nadajnik bo zmiana kwarcu nic nie dawała. Zakłócenia pojawiały się tylko gdy przelatywałem w jego okolicy i objawiały się szarpnięciami modelu ale nigdy całkowitą utratą kontroli. W końcu ja go zakłócałem tak jak on mnie. Wychodząc z założenia że nie ma co z burakiem gadać przeszedłem na PCM i mógł mi skoczyć. Po pewnym czasie facetowi się znudziło i mam spokój.

Link to comment
Share on other sites

To ciekawe. Skoro miał nadajnik, to pewnie modelarz. Żeby tak modelarz modelarzowi?... Szczyt chamstwa. Co do zmiany kwarcu, to nawet na innym kanale można "zatkać" kanał drugiemu modelarzowi, gdy nadajnik zakłócający jest znacznie bliżej modelu niż ten właściwy. Dlatego na lotniskach modelarskich piloci ustawiają się w grupie, w jednym miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

ja tez ostatnio dostałem zakłóceń model tarmosiło góra dół lewo prawo i niestety kraksa zabrakło sczęcsia i umiejętności.

Co jest najdziwniejsze ze jak wpada sie modelem w zakłocenia to serwa poruszaj a sie szybciej niz normalnie :idea: mozna kontrować i nic z tego. Mam do was spytanie czy jest jakis skaner do lapka aby sprawdzić czy w danym miejscu są zakócenia czy nie :?:

Link to comment
Share on other sites

Poszukaj po forum. Wiele osob wypowiadalo sie na temat tej czestotliwosci. Generalnie powtarza sie jedna opinia: za duzo wifiakow wkolo i niestety jest to jeszcze jeden wielki eksperyment wymagajacy sporo pracy. Niestety odbywa sie to czesto kosztem modelarzy. Za jakis czas pewnie bedzie to jedyna sluszna czestotliwosc ale jeszcze nie teraz.

Link to comment
Share on other sites

Generalnie powtarza sie jedna opinia: za duzo wifiakow wkolo i niestety jest to jeszcze jeden wielki eksperyment wymagajacy sporo pracy

 

Czytałem podobne opinie jednak nie do końca one mnie przekonują na pewno jest to technologia raczkująca w dziedzinie modelarskiej i jak napisał Alianora będzie to przyszłość nadajników modelarskich .

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Zasilanie sprawne, ale dzis 1szy raz zasilalem odbiornik

z LiPo 2s + UBEC na 6V. Wczesniej bylo NICD 4,8V.

Czy mozliwe ze odbiornik nie toleruje takiego napiecia?

 

A ja mam zgola inna teorie.

Z uwagi ze mam ,,odsluch'' na pokladzie,w locie slizgowym (najczesciej jak wracam) slucham czasem co tez sie dzieje ,,na pokladzie''.

Czy mial ktos z Was okazje posluchac ?

Sa pewne rejony (takze w UK :-( ) gdzie serwa troche szaleja .Co dziwne,wysoko i daleko tego nie ma,ale w tej samej odleglosci ale na wysokosci 30-50 jest to juz b.mocno slyszalne i model juz zaczyna reagowac-nieduzo ale jednak.

Po rozbiciu kilku modeli -wniosek jest jeden-slyszalny i potwierdzony.

Nigdy zadnych elektronicznych gniotow robionych w szalasie.

Dopiero bezposrednie zasilanie odbiornika i serw uwolnilo mnie od zaklocen.

I nawet na zwyklym PPM odlatuje do 1,5 km.

Oczywiscie tego efektu -defektu nie wykryje zaden test-po prostu trzeba ,,niejako byc w modelu'' i posluchac tego.W jakich okolicznosciach,odleglosci,wysokosci nasila sie drganie serw.I na koniec,maksymalnie odsuniety odbiornik od regulatora obrotow i

antena prowadzona prosto,a jesli mozliwe w gore (statecznik pionowy).

Ulozona wzdluz ciegien-bowdenow, potrafi ograniczyc zasieg +/- 20/30 %

Empirycznie sprawdzone.PCM jest o tyle lepszy ze do ,,konca'' trzyma,ale ma generalnie lepsza elektronike-dziala stabilniej,jest jak gdyby bardziej odporny na zaklocenia zewnetrzne.A prawdziwe zaklocenia,tak jak pisze Motyl-to calkiem inaczej wyglada,jest po prostu jazgot serw i naprawde nie ma zadnej kotroli-tez sprawdzone.

Na koniec moze pozwole sobie zauwazyc,ze latajac na krancach zasiegu,mozna dokonac zaskakujacych spostrzezen.Co do zasiegu i stabilnosci dzialania odbiornika.

Te wszystkie testy,dywagacje co lepsze, to o kant :ass: mozna rozbic.Bo tak naprawde,to nikt jeszcze nie robil chyba testow konca zasiegu.No , jak myslicie,jaki odbiornik ma najwiekszy zasieg i jest w pelni kontrolowany z odleglosci 2 km (nawet schowany za drzewami) ??

 

Pierwsze miejsce ma Hitec 8 kanalow podwojna przemiana.Drugie Futaba 149 podwojna przemiana.Inne odpadly.

Mam radio Futaba 9 , wiec moze nie jest ,,kompatybilne'' ze wszystkimi odbiornikami.

 

Moze nie napisalem nic odkrywczego,ale po stracie kilku modeli,postanowilem zbadac dokladnie ten problem.Jak na razie kretow nie ma,ale za to uciekaja (modele)

Co gorsze,sam nie wiem :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Niestety nie.Jest taki zwyczaj,ze zanim wlaczysz radio patrzysz na tablice kanalow.Albo przynajmniej pytasz.

W innym miejscu jest OBOWIAZEK posiadania malej tabliczki na patyku z numerem kanalu .Wbija sie go kolo bramki wejsciowej.Dodam ze jest kilka miejsc i w kazdym lata sie na okreslonych kanalach.Taki zwyczaj.

Widac kolega nie znal dobrych zwyczajow i model spadl.

Link to comment
Share on other sites

No w przypadku z tego tematu nie moglo byc mowy o konflikcie kanalow, bo ni ebylo nikogo innego na lotnisku. Teoretycznie mozliwe ze byl ktos gdzies w poblizu, ale to by musial byc wyjatkowy traf aby akurat trafil w moj kanal.

Link to comment
Share on other sites

Zasilanie sprawne, ale dzis 1szy raz zasilalem odbiornik

z LiPo 2s + UBEC na 6V. Wczesniej bylo NICD 4,8V.

 

czy wykonałeś test zasięgu na zasilaniu z UBEC ?

 

były już przypadki że UBEC mocno ograniczał zasię, bodajże Tomek miał taki przypadek.

Link to comment
Share on other sites

Attyla moze miec racje UBEC zasilany li-po.

Juz nty raz pisze o tym-ten reduktor napiecia potrafi naprawde powaznie zaklocic Rx.

Po podobnych doswiadczeniach jak Flyer (kraksa) nie uzywam zadnego.Nawet ten z ESC jest fizycznie wyciety.

Flyer-masz prawdopodobnie zwloki (lelektronike)

Najlepeiej sprawdzic to w ten sposob.Podlacz maksymalna ilosc serw,pomachaj nimi ok 1 minute-a potem sprawdz ze zlozona antena zasieg.Gwarantuje ze w odleglosci 10-20 m serwa beda drzaly.Choc zasieg teoretycznie bedzie-ale raczej ok 200-300m.

A jesli UBEC byl b. blisko odbiornika,to nawet testu nie trzeba-to moglabo byc przyczyna.

Link to comment
Share on other sites

No ja jestem raczej na 99% pewien ze to byla wina tego UBECa. Niezrobilem wczesniej testu zasiegu. Zrobilem za to taki test po kraksie i sie okazalo ze z wlaczonem becem serwa sie trzesa nawet jesli nadajnik jest metr od odbiornika...

Ale wogole to juz bylo dawno, dawno juz samlot naprawilem, latalem, itd, wiec nie ma co roztrzasac sprawy. :D

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.