Jump to content

SZD-30 Pirat


pepcio

Recommended Posts

Witam!

Powróciłem ponownie do tematu budowy modelu szybowca SZD-30 Pirat w skali 1:5.Po kilku poważnych niepowodzeniach z wykonaniem kadłuba laminatowego (o kosztach nie wspomnę) zarzuciłem ten projekt i nie chciałem o nim myśleć.

Jednak podczas porządków znalazłem trochę galanterii którą wcześniej do tego modelu zrobiłem i zrobiło mi żal ze tak szybko się poddałem. Jaki problem zrobić kadłub konstrukcyjny? Chyba niewielki. Rozrysowałem konstrukcję i do roboty.

Wykonałem wręgi ze sklejki 1,0 mm. W okolicy centropłata oraz w przodzie z 3,0 mm i sklejki gospodarczej. Całość pokryję deseczkami balsowymi 2.0 mm ( aby było z czego podszlifować). Nowością jest mocowanie skrzydeł. Wykonam je jako dwuelementowe z mocowaniem na bagnetach z tytanu fi 10 i fi 8 mm.W skrzydłach rurki alu 300 mm. Skrzydła będą konstrukcyjne kryte folią.

Mam ambicję nie przekroczyć ciężarem wartości 3000 g do lotu. Na razie kadłub z usterzeniem waży 700g.

 

Mirek

 

post-2846-0-13532000-1361567466_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 46
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Bedę się starał zmieścić w 2500g. U nas na Żuławach trudno o zbocza tak więc pozostaje termika.A waga tutaj się liczy.Mamy przepiękną Górę Chrobrego ze zboczem od strony zachodniej ale cóż z tego, jest potężnie zarośnięta samosiejkami kolczastych krzaków i kiedyś jakiś "mądry" za PRL-u pociągnął w jej poprzek linię wysokiego napięcia.Został w ten sposób zniszczony obiekt który nadawał się idealnie do sportów lotniczych.Radość w zimę mają tylko narciarze.Kolega milo z forum objeździł wszystkie możliwe kąty w okolicy Wysoczyzny Elbląskiej i nie udało mu się polatać na zboczu. Może spróbuję w przyszłości polatać wzdłuż wydm na Mierzeji Wiślanej.Wiem że próbowali tego koledzy z Gdańska na Piaskach.

Janusz zrobił mi małą rewolucję w mózgu (warto się go posłuchać!) i bedę musiał zmienić swoją koncepcję. Na tym etapie budowy wszystkie chwyty dozwolone.Co do napędu steru kierunku. To popychacz nie wystarczy!? To nie akrobat. Ale prosiłbym o szczegóły gdyż nigdy tego nie montowałem.Chodzi mi o - rodzaj linek, sposób ich mocowania oraz jak je napiąć.Serwo w ogonie przekonuje mnie ale nadal przeraża mnie dodatkowy ciężar w ogonie ( już to przerabialiśmy na forum).

Plany mam w wersji warsztatowej i trochę je wstyd udostępniać.Może uda mi się po sfinalizowaniu budowy jakoś je uporządkować.

Jest to konstrukcja modelu prototypowa i zmiany mogą być częste.

Mirek

Poniżej loty nad morzem,

http://www.orlik.sacz.pl/new_model.php

Link to comment
Share on other sites

Janusz zrobił mi małą rewolucję w mózgu (warto się go posłuchać!) i bedę musiał zmienić swoją koncepcję. Na tym etapie budowy wszystkie chwyty dozwolone.Co do napędu steru kierunku. To popychacz nie wystarczy!? To nie akrobat. Ale prosiłbym o szczegóły gdyż nigdy tego nie montowałem.Chodzi mi o - rodzaj linek, sposób ich mocowania oraz jak je napiąć.Serwo w ogonie przekonuje mnie ale nadal przeraża mnie dodatkowy ciężar w ogonie ( już to przerabialiśmy na forum).

Cześć Mirku,

Układ linkowego napędu SK ("pull-pull") jest prosty w wykonaniu, pozbawiony luzów (przy dbałości o współosiowość) pewniejszy i dużo lżejszy niż układ z popychaczem. kompletny zestaw wygląda np tak: http://www.nastik.pl/linki-sterow-mpjet-kompletny-naped-p-2540.html oczywiście można "kombinować" (sklep wędkarski w tym się przydaje).

Jedyną "niedogodnością" jest konieczność ulokowania serwa SK w osi kadłuba / obrotu SK (w widoku z góry)

 

Serwo wysokości, przy stosunkowo niewielkiej pow. steru, nie waży więcej niż 20 g. porównaj z wagą popychacza, dźwigni i jej mocowaniem.

Zmniejszenie ilości połaczeń i osi - potencjalnie wprowadzających luzy - bezcenne.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za ten namiar.Chyba się skuszę na ten zakup. Ale przy okazji kupiłbym servo do ogona.Dysponuję aparaturą FUTABA 35MHz i chciałbym aby servo było compatobilne do odbiornika (przewód) i w miarę mocne. SW przy masie 2500g ma co robić.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak wspomniałem moja dokumentacja jest w formie warsztatowej. Jezeli projekt się powiedzie postaram się ją uporządkować.Polecam dokumentację z której korzystam przy projetowaniu (jest naprawdę super!) "Skrzydła w miniaturze" Wydawnictwo Avia-Press Zbigniew Luranc 80-461 Gdańsk ul.Startowa13a/6 tel/fax (0-58)5565176.Kwartalnik lotniczo-modelarski nr 19 SZD-30 Pirat.Są tam pięknie rozrysowane szczegóły w podziałce 1:20 i 1:5 takze wersji SZD-30C.

 

post-2846-0-42847900-1371055646.jpg

Link to comment
Share on other sites

Pan Luranc prowadził sprzedaż wysyłkową Teraz nie wiem.Na planach dokładnie są rozrysowane przekroje na podstawie których powiększając na ksero do odpowiednich wymiarów wyciąłem wręgi. Oczywiście przy tej metodzie nie obyło się bez błędów .W dwóch miejscach rozjechały się osiowo.Nie ma to jednak wpływu na konstrukcję.Najlepiej byłoby to rozrysować w CAD ale tutaj trzeba być dobrym komputerowcem. Na razie w tym stanie to trochę wstyd cokolwiek udostępniać.

Mirek

post-2846-0-17794300-1361567229_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Przerysowywanie do CADa z planów papierowych tj. skanowanych to syzyfowa praca nie dająca żadnego efektu. Zdecydowanie szybciej i dokładniej można to zrobić wycinając ręcznie. Jeśli robić w CADzie to tak, żeby nie trzeba było drugie tyle poprawiać ręcznie po wycięciu.

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich "Piratow" i sympatykow . Moze zanim koledzy przejda do "produkcji" wlasnych planow proponuje obejrzec plany narysowane w roku 1988 a obecnie dostepne z Model World autorstwa T. Slocombe . Wszystko bez kombinacji ladnie rozrysowane jesli mi czas pozwoli zamieszcze zdjecie tych planow moze cos godnego uwagi sie na nich znajdzie .Kto wie moze sam zaczne budowac ten model . Rozpietoc modelu wg planow to 3750mm.Wagi niestety nieznam . (prosze o niepisanie iz brak ortografi czy polskich znakow moj sprzet takowych nie posiada)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Trochę posunęło się w budowie. Musiałem rozwiązać dylemat napędu sterów. Kombinowałem z różnymi wersjami aby uniknąć zbędnego ciężaru i dodatkowych luzów.W końcu wróciłem do pierwotnej wersji. Wykonałem dźwignię kątową z cienkiego duralu z ułożyskowaniem z brązu. Wykonałem asekuracyjnie miejsce do ewentualnego zamocowania serwa w ogonie. Trochę było doświadczeń ale starałem się aby przełożenie było jak najkorzystniejsze do zminimalizowania siły na sterze wysokości. Myślę że serwo o sile 5 kg nie powinno mieć kłopotów. Układ chodzi idealnie. W końcu oryginał miał też podobne rozwiązanie. Popychacze to bambus o odpowiedniej sztywności. Lekkie i przede wszystkim tanie.

Kadłub praktycznie gotowy do malowania. Zabieram się za skrzydła.

 

post-2846-0-92031700-1361567568_thumb.jpg

post-2846-0-11324100-1361567861_thumb.jpg

post-2846-0-51909300-1361567924_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.