Jump to content

I znowu czarne krzyże - Heinkel 100


jeziorek74

Recommended Posts

Witam Wszystkich.

 

Miała to być krótka relacja z budowy, ale z racji braku czasu poprzestanę na mini prezentacji.

Model powstał "na zamówienie" w Cyber-Fly. Kadłub o grubym profilu.

Wyglądał mniej więcej tak:

Dołączona grafika

 

Po paru szlifach zaczął się przeobrażać:

Dołączona grafika

 

Kadłub eksperymentalnie nie ma żadnego węgla. Jest na tyle sztywny, że z prawej strony wzmacnia go tylko bowden od SW.

Testowałem to już w Komecie i nie było problemów.

Węgle wklejone tylko w skrzydło - po dwie sztuki od dołu i góry i w tylnym płacie - 2 sztuki

 

Tutaj już z elektroniką:

Dołączona grafika

 

Wyposażenie:

Silnik: Turnigy D2826/10 1400KV

Regulator: niebieski HobbyKing 30A

Serwa: 3 szt. Turnigy TG9E

Odbiornik: HK-TR6A V2

 

I prawie gotowy model - do wycięcia jeszcze otwór na pakiet. Pakiet będzie mocowany poprzecznie do kadłuba.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

 

Malowanie bardzo oszczędne - stąd jasne przebłyski. Waga w przybliżeniu 380-390g, ale w tej chwili nie mam pewności, bo moje urządzonko wyprodukowane przez PRC pokazuje sobie różne wartości.

 

W niedługim czasie oblot - z pewnością poinformuję Was o wrażeniach z lotu.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

to ja mam dwa pytania :)

 

po pierwsze czy był już oblot... jeśli tak, to jak wypadł ;)?

i przede wszystkim czy te Twoje modele bez węgli w kadłubie biorą udział w regularnych walkach?

 

szkoda, że przy tak szerokim kadłubie elektronika nie jest schowana do środka... rzadko widać na niebie modele z Cyber-Fly w ten sposób wykończone :huh:

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś takiego skleiłem, model z "małego modelarza". Może za jakiś czas i ja zainteresuję się tą dyscypliną. Póki co walcze głównie z przyciąganiem ziemskim, i glebą, ot tudzież różnymi rowami, lasami itp. Póki co muszą mi wystarczyć zawody w strzelaniu pneumatycznym. Też nie małe emocje.. tym bardziej gdy kierowniczka zawodów powiedziała, że gdybym słuszał świsty śrutów koło głowy to mam padać i zagwizdać gwizdkiem, po tym uśmiech z mej twarzy zszedł. ;) . Jak już przerobię temat Cessny i Easy Stara, to muszę się postarać o dolno płata.

Link to comment
Share on other sites

Paweł, ten temat był już kiedyś poruszany na forum, ale dla przypomnienia - W NASZYM KRAJU STOSOWANIE, RÓWNIEŻ W MODELARSTWIE, ZNAKU SWASTYKI UŻYWANEJ W HITLEROWSKICH NIEMCZECH JEST ZAKAZANE.

 

jak już zauważono wcześniej, kolega przerobił ten znaczek... na coś innego - co widać na zdjęciach powyżej

jest tam gdzieś jakaś, którą ja przeoczyłam??

 

a poza tym, co do swastyki w naszym prawie stoi tyle:

 

Art. 256 mówi, że "kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

 

gdzie:

 

propagowanie, w rozumieniu art. 256 kk, oznacza każde zachowanie, polegające na publicznym prezentowaniu, z zamiarem przekonania do niego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa.

 

zaczerpnięte z: art.256 Kodeksu karnego (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz.553)

 

Więc nie jestem taka pewna, czy jeśli ktoś wykonuje po prostu model samolotu to pod to podlega... bo przecież nie z myślą, do przekonywania do jakiegokolwiek ustroju, ale do latania.

 

Tak czy siak... zważywszy na to, co te symbole oznaczają - przyjęło się przerabianie ich na modelach.

Link to comment
Share on other sites

Djacie mi latać. Tak się tłumaczył lekarce.. Ben Afleck w filmie Pearl Harbor. Tu podobnie, kolega nikogo na wiece z przemówieniami krzykacza Hitlera nie namawia. Samolot niemiecki wojenny, jak w tv pokazują stary dokument, a w nim filmy z drugiej wojny światowej, ze "stukasami" meserszmitami z takim znakiem to też nie zachęcanie do takich przekonań, to czysty dokument, model w tym przypadku, dość wiernie odzwierciedlony.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Przepraszam za "przerwę", ale grypa się uczepiła i jakoś nie mogłem jej odgonić...

 

Po kolei:

Niki - w moim Komecie nie mam żadnego węgla w kadłubie i przetrzymał już kilka kraks (zderzeń w powietrzu), w Zero mojego syna węgiel jest tylko z jednej strony kadłuba - drugą wzmacnia bowden - i chociaż niewiele na razie walczył, to po kilku kretach nadal ma się świetnie.

Z racji grypy i warunków pogodowych Heinkel niestety jeszcze nie został oblatany.

 

Robas69 - możesz mi pokazać tę swastykę ?

Po pierwsze niki zacytowała już odpowiedni paragraf i moje stanowisko w żaden sposób nie pasuje do art. 256 KK. Po drugie - jeśli zbuduję makietę to co mam zrobić z emblematami ? Makieta ma wiernie odzwierciedlać rzeczywisty samolot...

Jak zauważyłeś temat był już kiedyś wałkowany na forum i dlatego skorzystałem z możliwości i żeby nikogo nie raziło w oczy domalowałem parę kresek.

I żeby było jasne - jestem pokojowo nastawionym pilotem i nie mam na celu propagowania jakichkolwiek symboli nacjo-, nazi- czy jakichkolwiek innych. Staram się oznakowywać modele w sposób jak najbardziej zbliżony do faktycznego, bo większość modeli na zawodach nie ma znaków na ogonie. Faktem jest, że podobają mi się przede wszystkim niemieckie konstrukcje, no ale to chyba nie jest zbrodnią...

 

Co do samego znaku - alenik - mnie on też kojarzy się z 69 :D

 

Edit:

 

Niki - nie montuję elektroniki w środku, ponieważ osłabiłbym przez to konstrukcję. Spitfire mojego syna miał wszystko schowane i nie wytrzymał zderzenia z kometem Tadka na zawodach we Wrocławiu wiosną 2012. Ten model zbudowany jest przede wszystkim do walk powietrznych i ma być wytrzymały. Jeśli znajdę kiedyś jakiś złoty środek na to żeby wszystko schować i nie obniżać wytrzymałości, z pewnością to zrobię ;)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Mimo niezbyt sprzyjających warunków pogodowych, Heinkel został dzisiaj oblatany. Temperatura ok. -7 st,, południowy wiatr 3-4 m/s., pokrywa snieżna 20-30 cm.

Model jest bardzo zwrotny i szybki. Wykonuje bardzo ciasne pętle i nawroty nie tracąc przy tym znacząco prędkości.

Dołączona grafika

Pierwszy oblot zakończył się przygodą - nie tylko Tupolewy nie lubią brzóz. Ze względu na śnieg musieliśmy przygotować pas do lądowania - a to znaczyło trochę odśnieżania.

Dołączona grafika

Niestety wiatr zaczął się wzmagać i podejście do lądowania okazało się dużo trudniejsze niż pierwotnie zakładaliśmy. Źle oceniłem odległość i podczas podchodzenia Heinkel zawisł na brzozie - na szczęście przy małej prędkości. Po kilku podmuchach wiatru spadł w miękki śnieg - obyło się bez strat.

Dołączona grafika

 

Podsumowując - model jest bardzo zwrotny i szybki, przez co dość trudny w pilotażu. Myślę, że będzie dobrym rywalem dla innych modeli i nie raz skrzyżujemy tasiemki.

Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.