Jump to content

JL-1 Hababak, moje latające skrzydło


Recommended Posts

Witam!
Swego czasu, oprócz Gawrona z tego wątku http://pfmrc.eu/inde...tkowy-trenerek/ (który na marginesie, wbrew moim spekulacjom, ciągle ma się doskonale), zbudowałem sobie latające skrzydełko wg planów znalezionych w necie (można je obejrzeć na mojej stronie, tutaj: http://www.omenchopp...le&dir=SKRZYDLO )
Głównym jego przeznaczeniem miało być naoczne przekonanie się, co takiego jest w konstrukcjach tego typu, że tak wiele ludzi jest w nich „zakochanych”. Zbudowałem, oblatałem i.. zrozumiałem! Niemniej, mimo że tak samo jak w przypadku Gawrona, skrzydełko również pozostaje w świetnej kondycji i nadal dostarcza mi spore dawki radochy, to jednak mój bakcyl konstruowania wziął górę i nie bacząc na inne rozpoczęte projekty, postanowiłem i w temacie latającego skrzydła coś nowego „wymodzić”.
Tym razem chciałem stworzyć coś swojego, i jednocześnie coś bardziej ambitnego. Głównym moim materiałem konstrukcyjnym nadal pozostaje XPS. Model jaki postanowiłem stworzyć nie jest stricte latającym skrzydłem jeśli chodzi o sylwetkę, co unaocznia mój wstępny szkic poniżej:
jet1szkic.jpg

Dotychczas udało mi się stworzyć tyle:

jetfoto1.jpg
 

jetfoto2.jpg
 

jetfoto3.jpg


Skrzydło ma 800 mm rozpiętości. Zbudowane jest głównie z płyty o grubości 3mm. Profil symetryczny, 14%. Na razie płaty ważą 45 gram. Kadłub będzie zbudowany z płyty 6mm, (przód z klocka styroduru). Będzie mieścił w sobie całe wyposażenie. Dostęp do niego ma być poprzez odejmowaną osłonę kabinki. Napęd oczywiście śmigłowy, pchający.

To by było na tyle na dzień dzisiejszy, cdn..

P.S Jeszcze odnośnie nazwy. Hababak, to samolot wg mojego 2 letniego synka ;-)

Pozdrawiam
Jarek

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Witam!

 

Hababak żyje! :D

Upłynął ponad rok od kiedy pierwszy raz wspomniałem o tym projekcie, jednak model w końcu nabrał mocy urzędowej, został ukończony i ok 3 godzin temu oblatany.

Właściwie samolot który oblatałem nie jest dokładnie tym samym egzemplarzem, który widnieje na pierwszych fotkach.. a było to tak:

Pierwszy egzemplarz w pewnym momencie był już w poważnie zaawansowanym stadium budowy, gdy zauważyłem lekką asymetrię ( dokładniej zwichrowanie ) skrzydeł. Uznałem, że zamiast naprawiać to co już miałem, lepiej będzie zbudować nowy od początku. Niestety od decyzji, do realizacji trochę czasu minęło.. no cuż, wiele się w tym czasie wydarzyło i niestety na budowanie nie miałem za wiele czasu.. Ale Hababak w końcu powstał i co najważniejsze lata wyśmienicie! :D

Tak jak wspomniałem jestem tuż po oblocie i jestem osobiście bardzo zadowolony z efektu.

Model jest szybki - mimo niewielkiego silniczka ( Emax GF2205 ) w pierwszym locie nie odważyłem się polecieć z pełną mocą, manetka wychylona w połowie zakresu w zupełności wystarczała do wyprodukowania odpowiedniej ilości adrenaliny. Reakcja na stery natychmiastowa i co najważniejsze, samolocik nie wymagał żadnego trymowania. Lot jak po sznurku :D .. no prawie.. lekka nerwica kciuków robiła swoje.. ;)

Niestety nie udało mi się nagrać pożądnego filmu, po kilkudziesięciu sekundach od startu padły mi baterie w aparacie.. Ale obiecuję, że nadrobię to, mam nadzieję, że już jutro. Muszę tylko kilka rzeczy na modelu poprawić (np mocowanie pakietu i owiewki ) bo do oblotu użyłem zamocowań "tymczasowych".. wiem, słabo mądre.. :P

 

Tymczasem kilka fotek ( dodam, że część z nich była robiona po oblocie, więc jak widać model nie odniósł żadnego uszczerbku ):

 

Hababak11.jpg

 

Hababak12.jpg

 

Hababak13.jpg

 

Hababak14.jpg

 

Hababak15.jpg

 

Pozdrawiam

 

Jarek

Link to comment
Share on other sites

Tak, profil wciąż ten sam. Symetryczny dwuwypukły o dość dużej grubości. Właśnie na sprawdzeniu tego profilu w dużej mierze mi zależało gdy budowałem ten model. Nie mam na razie zbyt wielu danych, bo za mało lotów wykonałem, ale jakieś pierwsze wnioski już są. Na pewno profil szybki. Przy dużej prędkości sprawdza się wyśmienicie, natomiast przy spadku prędkości zdecydowanie widać raczej przeciętną doskonałość i mam wrażenie, że spadek skuteczności sterolotek. Prawdopodobnie odrywają się strugi i powstaje jakiś cień aerodynamiczny w okolicach krawędzi spływu. Z tego powodu lądowanie musi być dość czujne, na dużej prędkości z długiego podejścia, inaczej model zaczyna parasolować, choć co ciekawe bez jakichś wielkich tendencji do zwalenia się na którekolwiek skrzydło. Polatam nim więcej, będę więcej mógł powiedzieć.

Dźwigar w całości depron 6 mm. Po prostu pasek o szerokości 25 mm przy nasadzie, zwężający się do 15 mm. Wklejony został ( wsunięty ) w kieszeń powstałą po uprzednim sklejeniu górnego i dolnego poszycia ( poszycia depron 3 mm ). Wcześniej jeszcze na poszyciach przyklejałem jakby szyny z pasków depronu 3 mm ( ok 35% cięciwy ) między które został wsunięty. Tworzą one ponadto po sklejeniu całości pasy tego dźwigara. Całość jest bardzo sztywna, pewna, w tak lekkim modelu sprawdza się doskonale.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.