Jump to content

Jak złożyć COMBAT CORSAIR ARF GREAT PLANES


tomas-23
 Share

Recommended Posts

Witam kolegów,

 

Swoją przygodę z lataniem zacząłem jakiś czas temu, niestey tylko dostawałem do posterowania na chwilkę modelami piankowymi.

Teraz odważyłem sie zakupić swój pierwszy model który chcę złożyć od A-Z sam. Ale to nie jest łatwa sprawa - przynajmniej dla mnie, pewnie dla was to fraszka :)

 

Zakupiłem COMBAT CORSAIR i mam gorącą prośbę jakie kleje i akcesoria muszę zakupic żeby to wspaniałe ustrojstwo złożyc :)

 

Rozpiętość skrzydeł : 1100 mm

Powierzchnia skrzydeł : 21,9 dm 2

Waga : 1130 - 1360 g

Obciążenie skrzydeł : 52 - 61 g/dm 2

Długość kadłuba : 865 mm

Środek ciężkości : 64 mm od krawędzi natarcia przy kadłubie.

 

W zestawie już posiadam - zbiornik paliwa 120 cc i popychacze, śmigło 9x4 cala.

Zakupiłem 5 x Serwo MG-16 (wszystkie tryby metalowe) do tego mam przewód serwa 30cm 1szt., przedłużacz serwa 45 cmm szt. 2 i rozgałęziacz serwa Y 15cm.

 

Wszystkie śruby potrzebne do złożenia samego modelu bez oprzyrządowania mam (brak kleju itp).

 

Interesowało by mnie jeszcze podwozie do modelu takie do montażu na stałe (na drutach).

Liczę na waszą pomoc co i gdzie mogę zakuić!

 

I mam jeszcze pytanie czy ktoś jest w posiadaniu polskiej instrukcji montażu tego modelu ja ją mam w wersji angielskiej.

 

 

 

Z góry wiekie dzięki :)

COMBAT CORSAIRl.pdf

Link to comment
Share on other sites

Zaczynajac od konca. Polskiej instrukcji nie dostaniesz tak latwo. Pozostaje google translator i pismo obrazkowe wg przyslowia ze jeden obraz oddaje wiecej niz milion slow.

Po drugie ten model to typowy kombat wiec mam nadzieje ze umiesz juz latacbez rozbijania sie, bo w odroznieniu od piankowcow kraksa tym modelem oznacza tydzien naprawiania...

Po trzecie jaki naped?

Po czwarte akcesoria sa sfotografowane na obrazkach: nozyk, kombinerki, klek ca, klej wikolowy, zywica 5 min lub 15 min.

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

Jeśli faktycznie, tak jak piszesz, to ma być Twój pierwszy model i oprócz krótkiego latania pożyczonymi piankami nie masz większego doświadczenia w RC , to moja rada jest taka, abyś nie zabierał się za niego (jeszcze).

Warbirdy są szybkie , niewybaczające błędów i na pewno nie nadają się na pierwszy model.

Oczywiście, możesz go zmontować już teraz i przygotować do lotów na przyszły sezon, ale zanim to zrobisz, to powinieneś spróbować z czymś prostszym na początek. Np. jakimś zestawem górnopłata z EPP.

 

Odnośnie narzędzi i akcesorii , to w instrukcji na stronie 3-ej masz całą listę tych niezbędnych i tych co dobrze byłoby mieć również.

Taki minimalny , bez którego nie podchodziłbym do składania to:

- klej CA rzadki

- klej CA średni

- żywica epoksydowa dwuskładnikowa 15-o lub 30-minutowa

- nóż modelarski

- jakieś szczypce, kombinerki, wkrętaki itp...

- taśma malarska

- linijki, ekierki,

- wiertełko modelarskie

- pilniki modelarskie drobne (okrągły, płaski)

- 2 m linki lub cienkiej żyłki

- mata do cięcia

itp...

 

I naprawdę przemyśl jeszcze raz temat i odpowiedz sobie szczerze czy jesteś gotowy na taki model już teraz. Bez urazy...ale moim zdaniem jeszcze nie.

Link to comment
Share on other sites

Silnik jest mocowany niezbyt fortunnie (głowicą do dołu). Mocuje się albo z głowicą na boku albo 45 stopni do pionu albo w pionie do góry. Dobór zbiornika i śmigła też niezbyt udany - zbiornik do silnika 2,5ccm a śmigło do 3,5-4ccm. Mocowanie serw w skrzydłach od spodu nie wróży im nic dobrego. Czy widzisz gdzieś na zdjęciach w instrukcji podwozie? W kombatach IIWW się nie stosuje, jeśli pierwowzór nie miał podwozia stałego.Jak zastosujesz sterczące na stałe druty z kółkami, będzie paskudnie wyglądał i będzie niepotrzebnie obciążony. Pośmigaj po kombatowych stronach żeby zobaczyć, jak takie modele wyglądają w praktyce przed i po walce :D

Link to comment
Share on other sites

Andrzej, kolega niepisze ze chce latac w kombacie. Ma taki zestaw i chce go zlozyc do rekreacyjnego latania - wnioskuje to po pytaniu o podwozie ktorego nie ma w zestawie. Tak jak napisalem pierwotnie, ten model to typowy kombat ale nawet takim mozna latac rekreacyjnie. Nie jest to dobry model jako pierwszy spalinowiec. Jako drugi moze byc - ale po jakims trenerku spalinowym lub np po ESA kombat i sporym nalocie. Jezeli pierwdzy byl jskis bixler lub beta lub rwd 5 to model kombata bedzie mial bardzo krotka historie.

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

 

Niestety wiem że model nie trafiony w 100% dla takiego amatora :) napaliłem się na niego jak nie wiem - chyba to był błąd. A w dodatku kupiłem go po bardzo atrakcyjnej cenie - niecałe 300 zł. Na razie chciał bym go tylko zlożyć w całość, a co do latania to może dopiero w przyszłym roku próbował bym wystartować.

Piszecie o zbiorniku że niedopasowany, on jest odrazu przy modelu nie kupowałem go.

 

Napędu nie posiadam i tu też liczę na fachową pomoc, gdzie i co kupić. Nadajnika na razie nie kupuje musze poradzić sobie ze złożeniem modelu w całość.

Podwozie widziałem na kilku filmikach poniżej jeden z linków, może zobaczycie jak można tam zamontować i z czego, nie jest ono pokazane w całości ale jest:

 

 

http://rc-team.pl/samoloty/30326-great-planes-samolot-great-planes-combat-corsair-arf-gpma1470.html

 

 

Myślałem żeby kupić podobny model piankowy i na nim się pouczyć.

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

 

Okres jesienno-zimowy chcę poświęcić na złożenie modelu, dla tego pytam gdzie mógł bym kupić w miarę tanie akcesoria.

Klej, żywicę itp. może wiecie jaki jest dobry sklep.

 

Na koniec będę myślał o lataniu. Na początek muszę również zaopatrzyć się w symulator troszkę poćwiczyć na nim, później pianka, a na koniec ten model.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

czesc

mam taki model, trochę nim latałem. Co do uwag:

1. Latanie wcale nie jest ekstremalnie trudne, Corsair ma duży (nawet za duży, jak na kombata) wznios, i poprzecznie jest bardzo stabilny. Podłużnie zresztą też. Jasne że jest to szybki model, ale całkowicie do opanowania. Trudny jest natomiast start z ręki, i do startu przydałby się pomocnik. Jeśli model będziesz miał oblatany, a latałeś już jakąś akrobatką (typu F3A) to sobie śmiało poradzisz. Jeśli jeszcze nie latałeś w ogóle, to - moja sugestia- nie kupuj żadnych pianek, czy trenerków, ale spokojny mały model do akrobacji klasy F3A, i znajdź kogoś kto nauczy Cię latać- wystarczy ze 2h pod nadzorem (na kablu) i będziesz sam latał, trenerki to strata czasu i wysiłku.

2. Osłona silnika laminatowa- tragedia. Delikatna jak uczucia religijne niektórych obywateli, pęka przy byle kontakcie z podłożem. Zalecam podlaminować od środka zwłaszcza od dołu.

3. U mnie pracuje silnik OS 25 FX , i to bardzo dobry wybór w sensie regulacji i latania, natomiast tłumik od tego silnika trochę koliduje ze skrzydłem (choć to dedykowany model do tego silnika, ponoć starsze wersje OS miały mniejsze tłumiki). Mocy IMHO (piszę IMHO bo w kombacie nigdy nie latałem) jednak brakuje, i jeśli miałbyś okazję mieć jakiegoś MVVS to na pewno będzie lepiej jeździł, o ile oczywiście będziesz w stanie go wyregulować :D. OSy wiadomo regulacja banalna, natomiast trzeba je dobrze dotrzeć.

4. Serwa od dołu rzeczywiście średni pomysł, trawa w nie wchodzi, warto zrobić jakąś osłonkę z tektury czy plastiku, czy może z jakiejś odciętej rurki.

5. Widzę jesteś z Łodzi, jak chcesz możesz podjechać do mnie, obejrzeć ten model na żywo, choć prawdę mówiąc to bardzo dobrze zaprojektowany i wykonany model, po chińskich ARF to prawdziwa przyjemność. Może poza folią, która trochę odłazi.

PS- masz już jakieś miejsce do latania?

pzdr

 

PS widzę że kupiłeś kabel Y, to nie ma sensu- lepiej włożyć serwa lotek na oddzielne kanały, wtedy można zrobić rożnicowo lotki, a i łatwiej model wytrymować (trymowanie lotek nie wymaga skracania popychaczy).

Link to comment
Share on other sites

Moim pierwszym modelem była spalina prawie 2m rozpietosci w dodatku dolnopłat. Mało tego - nie znałem wtedy nikogo kogo można by się poradzić - nauka na próbach i błedach. A rozbił się po kilku latach z powodu ... awarii zasilania odbiornika i serw. Wcześniej nie latałem niczym innym (żadne pianki itp. - pianki dopiero teraz doceniłem ze względu na czas).

 

Teraz są symulatory, w dodatku z dobrą fizyką i całkiem realistyczne. Są fora internetowe. Masa ludzi - może nawet w twojej okolicy się ktoś znajdzie.

 

Tak że nie poddawaj się! Ale tak jak wszyscy mówią - jeśli tylko masz możliwość to wystartuj z piankami! Szkoda nerwów i kasy!

Link to comment
Share on other sites

Cześć Slawek_9000 do tego modelu chcę zamontować podwozie pret stalowy na przód fi 3mm do tego mocowania plus pierścień mocujący koło O 3mm MP-JET,

koła gumowe z felgą plast. 51 mm - ECO - co o tym myślisz?

 

 

Nie mam pomocnika a chcę żeby model był wyposażony w podwozie :)

Link to comment
Share on other sites

szczerze, to odradzam.

Jeśli nie masz asfaltu to i tak nie wystartujesz tymi kółeczkami, lądowanie na trawie jest bezpieczniejsze dla modelu bez podwozia niż z nim, a z szybkiego (tak wg mnie 140 km/h poleci jak się rozpędzi) modelu zrobisz zwykły samolocik. Opór tych kółeczek, będzie jak 1/5 czy 1/4 oporu modelu. Widziałem Corsairy z podwoziem, ale to zazwyczaj były elektryki, a tego z GP , lekko wykonanego modelu zwyczajnie szkoda do takiego rekreacyjnego latania.

 

A po pewnej wprawie model sam będziesz wypuszczał, technika nie jest taka trudna:

1. chwytasz model między kcuk a pięść za krawędź natarcia, i tak jakby wypychasz przed siebie- 3m model spada, potem nabiera prędkości i leci - jakby mój syn pwoiedział- aż do nieba.

2. nadajnik w tym czasie obsługujesz lewą ręką- jeśli masz mode 1 (jak ja) to dajesz gaz full, i musisz sobie zmiksować lewy drazek, żeby na nim były i lotki i wysokość - tym kontrolujesz model, a jak już chwycisz oburącz, odłączasz ten mikser i normalnie sterujesz prawym lotki, lewym wysokość. Jeśli masz mode 2, to w ogóle jest banalne , ew. może byłoby łatwiej wypuszczać model lewą ręką, a prawym drążkiem sterować.

To może brzmi skomplikowanie, ale nie jest szczególnie trudne, zresztą spytaj kombaciarzy- oni tak wypuszczają modele.

A sam Corsairek, jak wspomniałem, lata bardzo ładnie choć nawet jest za stabilny, jest szybki ale spokojny, łatwy do opanowania. Może poza lotem plecowym gdzie duży wznios będzie przeszkadzał.

Link to comment
Share on other sites

Żeczywiście skomplikowane jest to co napisałeś, ale pewnie do opanowania. Zbliża się okres zimowy dużo można przemyśleć i pokombinowć.

Ale chyba spróbuję z tym podwoziem, będę miał takie miejsce do startu i lądowania :)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.