Jump to content

prosty depronowiec


Kuba_s

Recommended Posts

Witam, od dłuższego czasu chciałbym zbudować prosty model samolotu depronowego (kierunek,wysokość,lotki-obslugiwane 1 serwem) i chciałbym prosić o pomoc lub udostępnienie planów od razu zaznaczam, że chodzi o górnopłat. I nie za szybki. Rozp. ok. 100cm. Jestem początkujący więc chciałbym prosić o dokładne napisanie jaki silnik, regulator, aku, serwa bo naprawde nie mam pojęcia jak to podobierać. Z góry dziękuje za odpowiedź. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Poszukaj na forum modelu RWD by Skazoo, będzie w sam raz dla Ciebie, wałkowane milion razy, większośc możliwych konfiguracji sprzętu została też omówiona i budowa w conajmniej 10 wątkach razem ze zdjęciami.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie - RWD Skazoo bęzie najlepsze na początek, nie lata za szybko, jest prosty i tani w budowie. Ja osobiście latałem takim przy wyposażeniu prawie identycznym jak oryginał, jedyne co zmieniłem to śmigło na 10x8. Skrzydła zrobiłem w wersji ze wzniosem i bez lotek, z czasem jak latanie szło coraz lepiej dorobiłem lotki.

Zastosowałem najtańsze serwa micro o wadze 9g, silnik Speed 400 6V z przekładnią i aku NiMh 8 cel.

 

Powodzenia przy budowie i oblotach.

Robert

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedź. A mógłby ktoś dokładnie opisać o co chodzi z tą przekładnią w silniku? To jest razem z silnikiem czy się kupuje osobno i czy to są różne czy tylko jakis jeden typ? Wiem, że dla wielu z was są to sprawy oczywiste ale wiele by mi to pomogło i myślę, że wielu początkujących modelarzy skorzystało by z tych wiadomosci. Pozdrawiam Kuba.

Link to comment
Share on other sites

Przekładnie zazwyczaj kupuje się oddzielnie.

Tu znajdziesz przykłady: http://modele.sklep.pl/index.php?cPath=27_109

 

Jeśli chodzi o przełożenie to najlepiej trzymać się planów - generalnie im większe przełożenie tym mniejsze obroty śmigła ale za to większy moment obrotowy i dzięki temu można założyć większe śmigło.

Link to comment
Share on other sites

noto zaczyna ci sie rozjaśniac to bierz sie do roboty:P

Ja tez jestem początkujący i kupił bym sobie troche depronu ale kasy niemam nawet niemam na płyte depronu:( kieszonkowego niemam a rodziców niemam co prosic o kase i jestem w kropce bo chciał bym cos zbudowacv a niemoge :/

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie ma kropki z ktorej sie nie moza wyrwac :P Powtarzam to kolejnemu poczatkujacemu ! PRACA PRACA i jeszcze raz PRACA. I nikt mi nie wcisnie ze nie mozna jej znalesc.. Sam zaczynalem od roznoszenia ulotek a teraz daje czadu na 3 etaty + szkola

Link to comment
Share on other sites

No to nieźle :wink: .

 

A wracając do modelu... Jak nie masz kolego kasy, to nie pchaj się w elektryki, bo napęd też kosztuje, tylko bierz się za szybowce. Wystarczy do nich prosta aparatura, w "skrajnych sytuacjach" nawet taka 2-kanałowa. Cóż, bardziej opłaca się kupować coś lepszego, np: 4-kanałowego, ale jak się kasy dużo nie ma, a chce latać RC (Radio Control jakby co :D ) to się inwestuje w to co się może.

Poza sprzętem kupujesz w zasadzie tylko materiały na budowę. Na pierwszy(e) model(e) wystarczy depron, ale później powinno się kupić droższą już balsę...

 

No ale modelarstwo nie jest raczej tanim hobby :? - tak bywa.

 

*************

A co drugiego kolegi który nie ma podobno na depron - nie dasz rady wyciągnąć 5zł? Hola hola, chyba aż tak źle to nie jest. Sęk w tym, że aparatura, nawet taka najprostsza też kosztuje... więc pozostaną Ci tylko wolnolatające modele. Choć jakby nia patrzeć, od takich powinno sie zaczynać :) . I równocześnie poszerzać wiedzę w zakresie teorii, która jest niezbędna.

 

No cóż, powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

narazie na początek rozpoczne od czegoś takiego jak z napędem gumowym (taki model nie jest drogi,około 20zł góra z klejami)dopiero potem pomyśle nad jakoms aparaturą,i pomyślilmy nad jakims depronowym trenerkiem albo szybowcem,dobre na początek jest także skrzydełko ,,Zagi,,.Moi koledzi sie na nim uczyli i nawet sie nauczyli i tak pozatym jest ono ze styropianu i dzięki temu jest odporne na upadki!.

A tak pozatym mam pipera do złozenia (złozone juz są skrzydła,statecznik poziomy,1 bok kadłuba i tyle)jest on napędzany gumą bądź silnikiem CO2. jak sie postaram to moze go dokończe! .a pozatym jak tylko bede miał troche kasy to kupię jeszcze jednego z napędem gumowym ale takiego ,,chudego,, i w dodatku za jekąs rozsądnom cene (20-30zł) a nie jak tego piperka za 90 zł ,to znaczy ja się zamieniłem z kolegą za 2 serwa ( 8g)

Link to comment
Share on other sites

słuchaj lukas , przemyślałem twoją wypowiedż zeby samemu zbudowac jakiegos gumiaka (chyba ze ci ocoś innego chodziło) i faktycznie postanowiłem zbudowac samemu modelik :P:D ,wykorzystałem to że miałem śmigło (napędzane gumą) jeszcze nowe nieurzywane ,troche balsy , i zrobione skrzydła (wzorowane na piperka tez gumowego) i odrazu zabrałem się do roboty i juz mam zrobiony kadłub skrzydła i stateczniki, generalnie zostało jeszcze obkleić wszystko i pomontowac do kadłuba .Ale jak to pech to i skonczył mi się klej :/ :( i niemam w domu zadnej zapasowej kropelki i jestem w kropce ,myślałem ze dzis polatam sobie a tutaj figa niepolatam! zobacze moze cos dzis przy nim podłubie :D zdjęc narazie niebedzie :/

Link to comment
Share on other sites

Balsę klej Wikolem, najlepiej takim lepszym niż gorszym (bo takie się zdażają), ja używam introligatorskiego.

CA (cyjanoakrylowy) traktuj może jako dodatek :) .

Swoja drogą, nie warto absolutnie kupować "Kropelki", bo kleju masz tyle co kot napłakał, a cenowo nieopłacalnie. CA kupuj najlepiej jakieś 5g albo 20g - w zależności do jakiego masz "dostęp".

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

A ja jednak zabrałem się za budowę RWD 5 z planów skazoo. Ale nie mialem listewek wiec tylko powycinałem cześci z depronu. A dzisiaj podjechałem z tatą do modelarskiego i kupiłem listewki a przy okazji tata okazał dobre serce :D i zasponsorował silnik, przekładnię i śmigło 10x7 (koleś w sklepie powiedział, że będzie dobre). Silnik to Graupner SPEED 400 6V z przekładnią 4,1:1. I tutaj mam do was pytanie: Jak mocować silnik do przekładni?? Wydaje mi się, że na wcisk bo nie ma żadnych otworów ale wolę się upewnić. I druga sprawa, w zestawie z przekladnią dali jakiś zielony płyn w maleńkiej tubce, co mam z nim zrobić? Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że na wcisk bo nie ma żadnych otworów ale wolę się upewnić.

 

Dobrze Ci się wydaje :)

 

I druga sprawa, w zestawie z przekladnią dali jakiś zielony płyn w maleńkiej tubce, co mam z nim zrobić?

 

A dostałeś też instrukcję do tej przekładni - ten zielony płyn to klej. Służy do wklejenia zębatki na oś silnika - o ile dobrze pamiętam to przed założeniem tej zębatki trzeba także skrucić oś silnika, bo wystaje za dużo. (przyz założeniu że to przekładnia firmy MPjet)

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedź.

 

Ale mam jednak problem z tą przekładnią. Nakleiłem tą małą zębatkę na ośkę ( nic nie skracałem ) i zamontowałem do przekładni, po prostu wcisnąłem silnik tak żeby nie tarło, i jak dodaje gazu to po pierwsze śmigło całe lata jakby miało zaraz odpaść a po drugie jest taki dziwny odgłos jakby świszczenie i terkotanie, jak zdejmę przekładnie to sam silnik chodzi gładziutko, aha i od tych wibracji silnik sie lekko wysunął. Więc uznałem, że tą ośke silnika trzeba skrócić, i tu pytanie do Was: Czym potraktować tą zębatkę na osi silnika żeby zeszła bo na siłę zdejmować nie chcę bo jeszcze się coś wygnie. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.