motyl Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Z Chin na próbe ściągnołem 4szt serw rozmiarem HS-81, siła 2kg. Wszystko niby OK jedno serwo podłaczone do odbiornika zachowuje się całkiem przyzwoicie. Problem pojawia się w momencie podpięcia 2 lub więcej serw. Efekt jest taki że neutrum centrują bez problemu, ale wychylenie serwa np. o 20° powoduje drgania (zakłucenia) pozostałuch serw. Efekt taki trwa około 5-10sek po czym wszystko sie uspokaja az do następnej zmiany pozycji jednego z serw. Na dodatek podpięte serwo HS-422, również drga, ale ruch tym serwem nie powoduje drgawek tych NO NAME. Macie jakieś spekulacje w czym szukać problemu i sposobu na rozwiązanie ??
Ładziak Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Nie mam pojęcia, ale na pocieszenie powiem, że podobny efekt miałem z jednym z HS-55, ale przy wychyleniach w okolicy max. Oprócz zakłócania innych serw zakłocało też silnik. Całość trzepotała jak postrzelona kaczka... Do tego mało regulator mi się nie usmażył :evil:
sebarc Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 dokładnie ja też miałem to samo w 2 sztukach hs55
chrisk8 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Miałem to samo tyle ze 2m nad ziemią i rozbiłem model.Uzywałem wtedy serw hxt500
japim Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Z Chin na próbe ściągnołem 4szt serw rozmiarem HS-81, siła 2kg. Wszystko niby OK jedno serwo podłaczone do odbiornika zachowuje się całkiem przyzwoicie. Problem pojawia się w momencie podpięcia 2 lub więcej serw. Jaki odbiornik? Może jakieś dziwne impulsowe pobieranie prądu?
Air Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Miałem tak z jednym chińskim serwem w Super Cub-ie RTF - dodam, że podziałało tak może 15 minut w sumie po czym przestało działać w ogóle. Wymiana na inne rozwiązała problem i jak na razie z dwoma pozostałymi chińczykami w tym modelu problemów nie ma...
GL Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Obstawiam, że winny jest silniczek, a konkretnie iskrzenie na komutatorze. Może jak serwo popracuje trochę na serwotesterze (bez obciążenia), to szczotki i komutator dotrą się do siebie i będzie lepiej. Możliwe też, że nie dali (lub dali ale zły czy źle przylutowali) kondensatorka na silniku. Miałem kiedyś rosyjskie silniczki, które potrafiły wszystko dokładnie zkłócić. Okazało się, że komutator był zrobiony z blaszek, które zamiast tworzyć w przekroju okrąg układały się w poduszkowaty trójkąt, przez co sczotki podskakiwały i strasznie iskrzyły. Można zrobić układ odkłucający z 2 diod zenera (teraz to chyba zamiast tego daje się jeden nowocześniejszy półprzewodnik) i kondensatora, ale w takim małym serwie i w dodatku do modelu latającego to chyba lepiej nie.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.