Jump to content

DLA 56 przerywa w locie


Fijey
 Share

Recommended Posts

Ręce już mi opadają bo nie mogę dać sobie rady z tym silnikiem, wypalił około 10l i ciągle jest ten sam problem. 

Na ziemi odpala idealnie wkręca się na 7300 przy śmigle 23x8 a po wystartowaniu, chwila w powietrzu i zaczyna przerywać. Ląduję i na postoju wszystko ok. Sprawdzony układ paliwowy, nowa świeca ngk, podmieniane różne tłumiki, wpuszczony w kadłub króciec z gaźnika, czyszczony gaźnik, wszystko w nim jest jak nowe.

 

Spotkał się ktoś z podobnym problemem? 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 44
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Miałem podobny problem z DA 150. Na ziemi super i w powietrzu też. Silnik momentalnie obcinał tylko podczas wyprowadzania z blendera. Cudowałem,regulowałem, patrzyłem i nic nie mogłem wypatrzeć. W końcu się wkurzyłem i wymieniłem całą instalację zapłonową czyli wszystkie kabelki, wtyczki łącznie z kill switchem i wyłącznikiem.Problem znikł.

Link to comment
Share on other sites

Być może, choć moja instalacja jest nówka sztuka, wszystko książkowo poskładane i polutowane, kill switch też nowy.

 

W trakcie startu idzie jak rakieta do góry, wyrównam i lecę chwilę równym lotem, wtedy zaczyna się przerywanie i tak już jest cały czas, po wylądowaniu zapitala 7300obr. 

Link to comment
Share on other sites

przerywa jak?

przechodzi w pracę czterotaktu, czy "na sucho" gubi zapłony?

 

wydłuż wężyk na krucciu cisnienia odniesienia gaźnika - daj metr albo wiecej, sprawdź odpowietrzenie zbiornika - kąty opływu w trakcie lotu - może wysysa powietrze ze zbiornika. Albo elektryka - szczelina pod hallotronem, jakaś wtyczka i rezonans.

Link to comment
Share on other sites

właśnie praca jest jak czterotakt, króciec od gaźnika ma około 40cm, mogę wydłużyć ale to chyba nie będzie powodem.

może i coś z odpowietrzeniem, na dole przy boku kadłuba mam wystawioną rurkę około 0,5cm...ciekawe, muszę to zrobić inaczej

 

już nawet myślałem że silnik się przegrzewa, ale w locie powinien mieć mniejszą temp jak na ziemi.

 

fakt jest taki, że moi znajomi co latają podobnymi modelami, są mocno zdziwieni co do pracy mojego motorka, na ziemi wzorowo a góra jak trabant hehe

Link to comment
Share on other sites

mam taki sam silnik i również podobne problemy...

 

początkowo był zainstalowany w YAKu-54 TOPMODEL.w nim go docierałem i wszystko było w miarę ok.chodził dobrze i bezproblemowo raczej (ciężko było wyregulować gaźnik).przy gaźniku nie robiłem żadnych modyfikacji.

 

obecnie silnik jest zamontowany w EXTRA-260 GOLDWING i tu zaczynają się schody...  :(

pierwszy oblot modelu odbył się bez maski silnika,odpalił dobrze,niewielka regulacja i w górę.silnik pracował bez zarzutu,ładnie się wkręcał po prostu rewelacja.

problemy zaczęły się po założeniu maski... falowanie,nie równa praca,ociężale wchodził na obroty...

w końcu udało mi się wyregulować gaźnik i w górę.a w powietrzu wszystko źle,gaźnik tak jakby przelany i problemy z wejściem na wysokie obroty.

 

dolutowałem króciec do pokrywki gaźnika,założyłem długi przewód i też bez rewelacji a nawet było gorzej niż bez tego wszystkiego.

obecnie jest wymieniony gaźnik i czekam na pogodę aby polatać i zweryfikować wszystko...

Link to comment
Share on other sites

Co do tego króćca to faktycznie w moim nic nie pomógł, myślę że wymiana gaźnika też nie pomoże. Rozkręcałem cały gaźnik wszystko jak nowe, z resztą tam nic poza korpusem, regulacjami nie ma. 

Miałem wymieniać silnik bo już mnie w... ale jeszcze pokombinuje, przecież cudów nie ma :P

Link to comment
Share on other sites

DLA 56 to naprawdę dobry silnik,ma ładną kulturę pracy i świetne osiągi.według mnie jest trudny w regulacji i musi mieć specyficzne warunki do prawidłowej pracy...

 

Arku,czy próbowałeś latać bez maski silnika?

Link to comment
Share on other sites

Te Wasze problemy nie sa wina zaplonu czy silnika, lecz z duzym prawdopodobienstwem gaznika. Pozakladajcie oryginalne Walbro i problemy sie skoncza. Chinskim gaznikom brakuje zwykle precyzji wykonania, dlatego sa takie kaprysne. Owszem, trafiaja sie egzemplarze bezproblemowe, ale czasem takze takie, ktore nadaja sie prosto na zlom.

Link to comment
Share on other sites

Te Wasze problemy nie sa wina zaplonu czy silnika, lecz z duzym prawdopodobienstwem gaznika. Pozakladajcie oryginalne Walbro i problemy sie skoncza. Chinskim gaznikom brakuje zwykle precyzji wykonania, dlatego sa takie kaprysne. Owszem, trafiaja sie egzemplarze bezproblemowe, ale czasem takze takie, ktore nadaja sie prosto na zlom.

 

Jeśli to by miało rozwiązać problem to bardzo chętnie zakupie, tylko gdzie mogę taki gaźnik dostać?

Link to comment
Share on other sites

Też miałem problemy z silnikiem (KDR80) , zauważyłem iż różnie kaprysił w zależności od prędkości lotu . Okazało się iż wystarczyło założyć dyfuzor na wlot do gaźnika i problem zniknął. Pierwszy miałem oryginalny ale po wypadku zrobiłem dyfuzor z kolanka nierdzewnego o średnicy ok25mm . Oczywiście należy dodać iż wlot powietrza skierowany jest przeciwnie do kierunku lotu . Ponadto przypominam sobie iż kiedyś miałem kapryśny  silnik ZG62 w ZLIN 50 , tam wlot do gaźnika poprowadziłem z kadłuba . W obu przypadkach miałem dolutowane rurki do dekla gaźnika i przedłużenie poprowadzone do kadłuba (średnica wewnętrzna rureczki powinna wynosić min 3mm).  Te zabiegi z dyfuzorami podyktowane są tym iż pęd powietrza omiata gaźnik usytuowany pod kątem prostym i po prostu wysysa z niego mieszankę (podobnie tak jak działa aerograf ) . Tyle moich wymądrzań myślę że się przydadzą , pozdrawiam roman .

Link to comment
Share on other sites

dzięki Romku za konkretną podpowiedź,może i ja z tego skorzystam jeśli regulacje nic nie pomogą.tak dla pewności,pisząc o średnicy rurki miałeś na myśli oczywiście średnicę wewnętrzną.

 

jeśli chodzi o gaźnik to w sumie miałem zamontowane trzy przy tym silniku łącznie z oryginalnym i również są te same objawy.

 

dodam że w modelu Extry 260 w którym siedzi obecnie mój DLA 56 był zamontowany wcześniej silnik DL 50 i nie było z nim żadnych problemów,chodił bez zarzutu.gaźnik też nie był tuningowany...

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się koledzy, ale w DLA 56 wlot powietrza jest od tyłu, nie pod kątem prostym, więc nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, choć przez chwilę przeszła mi taka myśl aby powietrze puścić z kadłuba :)

Link to comment
Share on other sites

Ręce już mi opadają bo nie mogę dać sobie rady z tym silnikiem, wypalił około 10l i ciągle jest ten sam problem. 

Na ziemi odpala idealnie wkręca się na 7300 przy śmigle 23x8 a po wystartowaniu, chwila w powietrzu i zaczyna przerywać. Ląduję i na postoju wszystko ok. Sprawdzony układ paliwowy, nowa świeca ngk, podmieniane różne tłumiki, wpuszczony w kadłub króciec z gaźnika, czyszczony gaźnik, wszystko w nim jest jak nowe.

 

Spotkał się ktoś z podobnym problemem? 

Witam!

Miałem bardzo podobny objaw silnik przerywał w powietrzu. Powodem takiego stanu był kill switch RC EXEL (nie do wiary a jednak po wymianie objawy ustąpiły). Próbowałeś może wymienić ten wyłącznik.

pozdrawiam

Włodek

Link to comment
Share on other sites

witam!uporałem się wreszcie z problemami regulacyjnymi mojego DLA 56  :) .pomogła wymiana gaźnika.

pierwsze uruchomienie po wymianie i lot wykonałem bez maski silnika.odpalił bez problemu,szybka regulacja,sprawdzenie i w górę.lot bez niespodzianek,silnik pracował idealnie w całym zakresie obrotów.po wylądowaniu zamontowałem maskę silnika i ponownie uruchomiłem silnik.chodził dobrze więc nic nie regulowałem no i w górę.czy z maską lub bez żadnych zmian w pracy silnika nie było.

 

teraz zapala od palca  :) .

 

dodam że latam na śmigle FIALA 23x8 (według mnie najlepsze śmigło do tej pojemności silników!!!),tłumik kanister (jakiś chiński chyba...),mieszanka 40:1 benzyna 95Pb.

Link to comment
Share on other sites

witam!uporałem się wreszcie z problemami regulacyjnymi mojego DLA 56  :) .pomogła wymiana gaźnika.

pierwsze uruchomienie po wymianie i lot wykonałem bez maski silnika.odpalił bez problemu,szybka regulacja,sprawdzenie i w górę.lot bez niespodzianek,silnik pracował idealnie w całym zakresie obrotów.po wylądowaniu zamontowałem maskę silnika i ponownie uruchomiłem silnik.chodził dobrze więc nic nie regulowałem no i w górę.czy z maską lub bez żadnych zmian w pracy silnika nie było.

 

teraz zapala od palca  :) .

 

dodam że latam na śmigle FIALA 23x8 (według mnie najlepsze śmigło do tej pojemności silników!!!),tłumik kanister (jakiś chiński chyba...),mieszanka 40:1 benzyna 95Pb.

Świetnie że się uporałeś, to teraz kolej na mnie. Gdzie kupiłeś gaźnik? 

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.