Jump to content

Recommended Posts

Koledzy RC żeglarze
Życie (a dokładnie transport modelu 1,8 m od balastu do krańca masztu) zmusiło mnie do wymyślenia napinacza want który to w drugiej kolejności jest napinaczem a w pierwszej systemem szybkiego demontażu masztu. Każdy z was na pewno kłopotał się z transportem żaglówki w taki czy inny sposób uważając na linki, maszt, żagle itd.
Mocno szukałem gotowego rozwiązania, gotowego mini napinacza  want „beczki”, lecz na próżno. W dziedzinie modelarstwa szkutniczego statycznego są imitacje lecz niestety nie są one rozkręcane.
Myśląc nad rozwiązaniem wpadłem na pomysł który chyba najbardziej będzie zrozumiany na zdjęciach.

post-15089-0-73686900-1408826227.jpg

post-15089-0-81489900-1408826251_thumb.jpg

Zdjęcia powinny wszystko wyjaśnić. W skrócie: nit aluminiowy; śrubka M3 sklepana, rozwiercona; krętlik wędkarski; krętlik zabezpieczony gwoździkiem lub wklejony; rurka termokurczliwa; kółko przyponowe wędkarskie. Gwintownik ułatwia życie ale można pomęczyć się i bez gwintownika (z początku 2 napinacze tak zrobiłem), wystarczy sama śrubka która w miękkie aluminium się wwierci/wkręci z dodatkiem np WD40. Różnorodność nitów i śrubek daje duże możliwości rozmiarów napinacza.
Z autopsji dodam że rozwiązanie jest kapitalne. 8 śrubek do skręcenia i maszt z żaglami postawiony. Transport nie sprawia większych kłopotów chyba że jeździmy rowerem.
Co wy na to??
Może macie coś innego w zastosowaniu??

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Nawet w dużych jachtach oceanicznych powracają wiązania, zamiast połączeń mechanicznych. Lekkość i elastyczność połączenia, bo przecież bliżej do ptasich skrzydeł... 

W modelu żaglówki wystarczą dwie wanty na sztywno i sztag napinany. Chyba.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.