Jump to content

Prosty motoszybowiec


Bot
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

prawie dwa lata temu przywitałem się z Wami i pochwaliłem chęcią budowy motoszybowca opisanego w którymś z Młodych Techników w 1997. Genezę moich zmagań możecie przeczytać tutaj:

 

http://pfmrc.eu/index.php?/topic/32020-reporting-for-duty/

 

Model został wtedy prawie ukończony ale trafił na dość długo na półkę zanim okleiłem drugą połówkę skrzydła. W maju tego roku wreszcie znalazłem motywację i skończyłem budowę. Poniżej kilka zdjęć i link do galerii:

 

 

9_zps7a52f664.jpg

 

DSC_9431_zps2ddab871.jpg

 

07_zps5e23ab39.jpg

 

http://s1373.photobucket.com/user/_Verditius_/media/3_zpsa581141a.jpg.html?sort=4&o=0

 

Jak widać szybowiec ten to bardzo prosta konstrukcja. Rozpiętość skrzydeł wynosi 160cm, waga 650gr, profil E193. Obecnie mam zamontowany silnik Hacker A20-34S ze śmigłem 8x5. Kilka razy próbowałem nim już latać, ale niestety nie idzie mi to najlepiej. Kilka razy przydzwoniłem w ziemię, co skończyło się wybiciem silnika, urwaniem półki z serwami a ostatnio nawet statecznika poziomego. Nic czego bym nie był w stanie naprawić przy pomocy odpowiedniej ilości kleju  ;) Po moich doświadczeniach odnoszę jednak wrażenie, że nie brak umiejętności ma w tych kraksach największy udział a sama konstrukcja. Chętnie podzielę się wrażeniami z lotów i dowiem się jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Nie wiem tylko czy ten dział jest odpowiednim miejscem.

 

Pozdrawiam

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Czy jest jakaś nazwa tego modelu? Jak zachowuje się samolot w locie? Najlepiej jak było by gdybyś podrzucił filmik z jakiegoś lotu.  Podstawowe rzeczy jakie bym sprawdził to:

- środek cieżkości

- kąt zaklinowania statecznika

- skłon/wykłon silnika

 

PS. przyklej foty z photobucketa (link IMG) na forum ludzie raczej wolą odrazu widzieć o czym się mówi.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak, model nazywa się Jerry i jest szybowcem szkolno-treningowym opublikowanym w starym Młodym Techniku. Konstruktorem jest pan Hajduk. Obawiam się, że nie jestem w stanie powiedzieć więcej.

 

Środek ciężkości ustalam przez powieszenie modelu na widocznej na jednym ze zdjęć czerwonej lince zaczepionej na wysokości dźwigara skrzydła. Następnie wyważam całość tak, by model wisiał poziomo, czyli tak by środek ciężkości znajdował się pod dźwigarem. Statecznik przymocowany jest do ogona na sztywno i na tej samej płaszczyźnie co skrzydło czyli wynosi 0°. W momencie kiedy pod skrzydło podłożę kawałek balsy aby ustawić kąt natarcia, to jednocześnie zmieniam kąt zaklinowania, który jest równy kątowi natarcia. Silnik ustawiony jest 5° w dół i około 1,5°-2° w prawo. Szybowiec w takiej konfiguracji powinien wg. konstruktora latać.

 

Niestety nie jestem w stanie nakręcić filmu bo latam sam (lub jak kto woli samodzielnie) i nie miałby kto trzymać kamery ;) Mogę natomiast opisać zachowanie modelu w locie. Puszczenie szybowca z ręki przy pełnym ciągu daje na początku nawet ładny efekt, choć całość zakręca lekko w jedną stronę. Celowo nie piszę, że w prawo lub w lewo, ponieważ nie dostrzegłem reguły. Gdyby skręcał w jedną stronę, mógłbym przyporządkować takie zachowanie do nieprawidłowo ustawionego silnika. Tymczasem model kręci coraz ciaśniejsze kółko nawet z wyłączonym silnikiem i w pewnym momencie nie jestem w stanie zakontrować co skutkuje przepadnięciem i dzwonem. Myślałem, że mam luzy na stateczniku kierunku ale też wyeliminowałem tę przyczynę. Skrzydło zamocowane jest symetrycznie. Przyznaję, że tracę serce do tego modelu i chyba kupię do nauki coś co lata ;)

 

Pozdrawiam,

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak, model nazywa się Jerry i jest szybowcem szkolno-treningowym opublikowanym w starym Młodym Techniku. Konstruktorem jest pan Hajduk. Obawiam się, że nie jestem w stanie powiedzieć więcej.

......................

Czy to ten JERRY  ;).

Link to comment
Share on other sites

Ale za to jak ciągną! :D A tak serio, to projekt przewidział właśnie takie i nie chciałem kombinować. Moje założenia były też takie, aby model dość stary wykonać przy użyciu najlepszych możliwych środków (state of the art ;) ). Dzięki temu zaoszczędziłem trochę gramów na silniku i ogniwach. Jedyne co mnie w serwach niepokoi, to ich ułożenie. Gdybym je przesunął znacznie do przodu, to nie musiałbym modelu w ogóle dociążać. W tym momencie aby szybowiec był dobrze wyważony muszę dorzucić 40 gramów z przodu. Może gdybym to poprawił, to nie miałbym takich problemów w locie...

Link to comment
Share on other sites

Środek ciężkości ustaw na 25% cięciwy płata, założę się że model poleci za pierwszym razem to po pierwsze, po drugie przy ustawianiu środka ciężkości podeprzyj model np. palcami nie wieszaj go na żadnych sznurkach. Po trzecie powiedz jakie masz wychylenia sterów bo pewnie też masz o wiele za duże.

Link to comment
Share on other sites

Kąt zaklinowania i natarcia mam domyślnie na 0. W tym momencie statecznik poziomy jest urwany więc mogę ustawić dowolny kąt zaklinowania. Podkładkę umieszczam przy krawędzi natarcia pod skrzydłem tak aby ustawić kąt natarcia na 3 stopnie. Wychylenie sterów mam na poziomie 30-40 stopni na stateczniku pionowym i ca. 20 na poziomym. Też czuję, że to znacznie za dużo i model reaguje zbyt "narowiście" mimo delikatnego operowania drążkami aparatury. Skrzydła są bardzo sztywne i na moje szczęście bardzo solidne. Sprawdziłem też czy nie są zwichrzone i nie są.

 

Dzięki Andrzej za wskazówkę. W opisie budowy wspomniane było wprawdzie ustawienie środka ciężkości na wysokości dźwigara skrzydła ale to jest na 31%. Może 25% da lepsze rezultaty :)

Link to comment
Share on other sites

Kąt zaklinowania masz na 0,natarcia już nie. 30 czy 25 będzie dobre do wstępnego oblotu.ale to na pewno nie jest powodem. Oczywiście też bym zrezygnował z tej szubienicy i podparł nawet na palcach.Ster wysokości jakies 4mm ,lotki 1,5cm i ten skłon 5 stopni to lekka przesada. Dałbym na 2stopnie.

Link to comment
Share on other sites

Coś mi to archiwum nie działa.  Macie jakieś namiary na plany takiego czegoś? Fajniusie :] 

 

Gdyby któryś z podanych przez kolegów linków nie działał, to mogę podesłać swoje plany. Po prostu napisz na priv.

 

Naprawa prawie zakończona. Przesunąłem serwa do przodu co pozwoli mi zaoszczędzić około 35-40 gramów. Usztywniłem statecznik poziomy. Zastanawiam się też jak usztywnić mocowanie skrzydła. Te gumy widoczne na zdjęciach to zwykłe, pocięte dętki... straszny wstyd i gwałt na dobrej sztuce modelarskiej. Teraz czekam na bowdeny bo niestety nie mam w okolicy sklepu modelarskiego i każde, nawet najdrobniejsze zakupy muszę robić w sieci :( Kiedy wszystko ponaprawiam, to będę musiał poszukać gdzie mogę "legalnie" latać. Dotychczas jeździłem na lotnisko aeroklubu jak nikogo nie było i czaiłem się z modelem jak bandyta. 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Niedługo będę posiadał silnik o wadze 55-60g (nie pamietam dokładnie) i uciagu 800-1200g. Jakby serwa 42g zamienić na 9g to taki silnik by się nadał? Długo montowałeś ten pojazd (sam tartak bez elektro) ??

Czym pokryte są skrzydła?

Link to comment
Share on other sites

W planiku ktory koledzy udostępnili masz wszystko opisane. Masa modelu to jakieś 550 - 700g. Model z takim silnikiem będzie szedł jak burza. Pytanie tylko jaki montaż przed czy za wręgą bo z dzwonkiem możesz mieć problem.

Serwa myślę że spokojnie można zamienić na 9g.

Link to comment
Share on other sites

Hej bociany. Zacząłem pracę od kadłuba i budowa była jak na mój gust błyskawiczna. W 2 miesiące miałem gotowe wszystko razem ze statecznikami do oklejania. Pokrycie to folia Oracover. Na początku (głupi ja) chciałem szpachlować i malować ale folia to jednak piękny wynalazek! Oklejanie było bajecznie proste nawet bez doświadczenia i sprawiło mi masę radości. Niestety później przyszła pora na skrzydła. Zrobiłem jedno i szlifowanie krawędzi natarcia tak mnie wykończyło psychicznie ;) że odstawiłem model na prawie 2 lata. Dopiero ostatnio znalazłem motywację do pracy i skończyłem wszystko dość szybko.

 

Podsumowując, Jerry jest bardzo, ale to bardzo prosty w budowie. Można go nawet uprościć zastępując profil E193 starym poczciwym Clarkiem, tak jak to było w oryginalnym, niezmotoryzowanym modelu. Można również kupić gotowe krawędzie natarcia. Doboru silnika dokonałem po lekturze 'muricańskich porad dla modelarzy. Hamburgery podają, że dla szybowców wystarczy mieć 50W na 1 funt modelu. Dla bezpieczeństwa dobrałem silnik o mocy około 100 W przy wadze modelu 670 gr. Wybór śmigła nie stanowi żadnego problemu, bo producenci silników podają zalecane wielkości. Odnoszę wrażenie, że jeśli będziesz mieć taki ciąg przy masie około 500 gram, to twój model ma szansę stać się pierwszym pojazdem SSTO ;) Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.