Jump to content

Lotnisko..pas startowy.. jak zrobić :) pytanie całkiem serio


pablomaks2

Recommended Posts

Witam

 

Wczoraj z sukcesem ( bez kreta ) ulotniłem mojego pięknego mini super sportstera. Gwoli wstępu wspomnę że mieszkam na wsi, pod Wrocławiem, wokół domu dużo łąk i pól, jest gdzie latać.

Mam jednak mały problem, otóż da się mój samolocik wystartować z ręki, jednak z miejscem do lądowania jest problem.. Wcześniejszych modeli nie było żal po mniejszych krzakach lądować, bo były z styropianu i plastiku, supersportster to jednak już balsa i folia..Zdrewniała łodyga jakiegoś chwasta i będzie kuku..Na razie ląduję w zbożu sąsiada, teraz wiem jak się robi kręgi w zbożu.. wystarczy zniżanie po okręgu z dobrym śmigłem ;) W warsztacie czeka jednak spitfire już nieco większy.. i tutaj sobie nie pozwolę na zrobienie mu jakiejkolwiek krzywdy. Działkę mam nawet sporą ale nierówną.. więc skoszenie zielska i tak nie pomoże..

Myślałem o skoszeniu miejsca pod pas startowy, przekopaniu takiego odcinka wyrównaniu i ubiciu walcem.. i przykryciu papą tak aby pas nie rozmiękał.

Mam pytanie do szanownych kolegów, mając na uwadze że super sportster ma 700 gram, a spit będzie miał do 1,2 kg oba elektryki. Jak długi i szeroki powinien być pas startowy aby pozwalał na swobodne starty i lądowania. Zdaję sobie sprawę że wylądowanie na skrawku np: 10mx2m nie będzie łatwe ale sądzę że dam radę się nauczyć. Niestety nie mam za bardzo czasu aby pozwolić sobie na dojazd na pobliskie lotnisko dla modelarzy.. ograniczyło by mi to zabawę do jednego lub dwu lotów w miesiącu :( Może koledzy macie też ciekawe pomysły na lepsze/tańsze wykonanie pasa niż mój?

 

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi

 

Pawel Maksymczak

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

wydaje mi się, że najlepiej będzie skosić, wyrównać i potraktować walcem. Zostaw trawę. Startuj z ręki natomiast lądowanie w trawie pozwoli na szybsze wyhamowanie modelu.

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

wydaje mi się, że najlepiej będzie skosić, wyrównać i potraktować walcem. Zostaw trawę. Startuj z ręki natomiast lądowanie w trawie pozwoli na szybsze wyhamowanie modelu.

 

 

A co zimą ? Nigdy zimą nie latałem.. ale zamierzam ;) Wydaje mi się że z takiej papy łatwiej by było śnieg odgarniać.. Ale trawa na pewno zmniejszy koszta.. bo rolka papy którą mam pewnie i tak by nie wystarczyła..

A co z rozmiarem, jakie długie i szerokie ? Rozmiar podobno ma znaczenie ;)

Link to comment
Share on other sites

To już sprawa doboru własnego, jedni siądą na małym pasie innym potrzeba łąki 20x100m :wink: .

Ja bym również jak proponuje Marcin zrobił sobie pas trawiasty, zawsze można go potem wykorzystać do rekreacji i ładniej się prezentuje w otoczeniu domostwa :) , jak również cenowo wyjdzie lepiej.

W zimie przejedzie się walcem czy nieco ubije i powstaje równie dobre śnieżne lotnisko :wink:

Link to comment
Share on other sites

Pamiętaj, że pas powinien być równolegle, a przynajmniej jak najbardziej jak się da równolegle do kierunku wiatru. Dlatego też myślę, że na takim obszarze najwygodniej będzie Ci latać startując z ręki i lądując na trawie.

 

A w zimę - w zimę zrób nartki :)

Link to comment
Share on other sites

Pamiętaj, że pas powinien być równolegle, a przynajmniej jak najbardziej jak się da równolegle do kierunku wiatru. Dlatego też myślę, że na takim obszarze najwygodniej będzie Ci latać startując z ręki i lądując na trawie.

 

A w zimę - w zimę zrób nartki :)

 

Ok.. ale czy z ręki da się wystartować spitem o wadze 1,2 kilo ? No zakładam niewielki nadmiar ciągu.. ale się trochę boje..

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze startuję ze ścieżki, na której trawa jest trochę wyższa niż koła modelu i nie ma problemu. Jak nie wieje za mocno to i z bocznym wiatrem daje radę. Gorzej z lądowaniem więc najczęściej musze sobie poszukać miejsca z wysoką trawą bez krzaczorów i tam siadam. Takie loty odbywają się Artexową Wilgą i nawet dobrze ona to znosi. Mimo wszystko maży mi się lepsze miejsce do lądowania.

 

Papy nie dawaj, bo po każdej wichurze będziesz jej szukał po okolicy. Wbrew pozorom bardzo ciężko byłoby ją trwale umocować.

Link to comment
Share on other sites

http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=1841&postdays=0&postorder=asc&start=30

kawałek łąki,jakaś kosiarka systematyczne koszenie i masz pas jak w Pyrzowicach :D

 

No to jest pomysł, niedaleko mojej działki jest ładna łąka.. kosiarkę od sąsiada i mamy lotnisko :) Przynajmniej do czasu jak swojego nie wyrównam i nie obsieję trawą.. Tylko nie wiem czy to się miejscowym krowom spodoba :) żeby mleka nie przestały dawać ;)

 

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc

Link to comment
Share on other sites

No dobra, o lotniskach coś chyba wiem ;-)

 

a) staranne przeoranie, ew, wyrównywanie z holowaną belką

B) staranne bronowanie

c) wysezonowanie przez zimę

d) grabienie i ręczne równanie

c) sianie trawy (gazonowa, o minimalnym przyroście

d) wałowanie

d) koszenie co tydzień

 

Rozsądne minimum to jakieś 20mx60m

 

Wbrew pozorom, gdyby tak wykonać punkty a i b a następnie zlać teren rundupem (a może też przed punktem a) czy innym świństwem to pomysł z papą (bardzo starannie obszpilkowaną (moduł ,5m?) wygląda ciekawie. Tyle że nawet mikro pas 15x40 to 600m^2

 

Żeby zrobić to samemu trzeba mieć sporo forsy lub niezły park maszynowy.

Jako ciekawostkę powiem, że budżet lotniska modelarskiego to kilkanaście tysięcy złotych (zależnie od wydatków w sezonie).

Link to comment
Share on other sites

No dobra, o lotniskach coś chyba wiem ;-)

 

a) staranne przeoranie, ew, wyrównywanie z holowaną belką

B) staranne bronowanie

c) wysezonowanie przez zimę

d) grabienie i ręczne równanie

c) sianie trawy (gazonowa, o minimalnym przyroście

d) wałowanie

d) koszenie co tydzień

 

Rozsądne minimum to jakieś 20mx60m

 

Wbrew pozorom, gdyby tak wykonać punkty a i b a następnie zlać teren rundupem (a może też przed punktem a) czy innym świństwem to pomysł z papą (bardzo starannie obszpilkowaną (moduł ,5m?) wygląda ciekawie. Tyle że nawet mikro pas 15x40 to 600m^2

 

Żeby zrobić to samemu trzeba mieć sporo forsy lub niezły park maszynowy.

Jako ciekawostkę powiem, że budżet lotniska modelarskiego to kilkanaście tysięcy złotych (zależnie od wydatków w sezonie).

 

Moje wątpliwości budzi rozmiar.. nie zamierzam tam latać czymś większym niż rozpiętość 1,5 metra.. Boje się o sąsiedztwo nie tak dalekich jednak budynków .. Mój jest najbliższy - raz przeorałem po dachu elektro-szybowcem to żona wyskoczyła z domu jak oparzona i tylko patrzyła którym oknem do domu wleciałem ;)

Czy do tak w sumie niewielkich samolotów potrzebny minimum 15 x 40?? Moim mini supersportsterem ląduję na 15 metrach.. nawet mniej.. szerokość 10 metrów to wydaje mi się dość dużo. Więc licząc nawet te największe modele jakie mam na myśli max (1,5 m) to wydaje mi się że 30 x 7 metrów wystarczy.. Nie ma to być profesjonalne lotnisko.. takie dla mnie i sąsiada.. Od strony finansowej taki pas licząc samą papę.. ok 700 zł.. da się przeżyć.

 

sprostujcie proszę jeśli się mylę..

Link to comment
Share on other sites

wydaje mi się że 30 x 7 metrów wystarczy

Sporo zależy od umiejętności.

Też mieszkam na wsi i wykorzystuje różne miejsca do lądowania (start jest o wiele łatwiejszy).

Jeżeli chcesz się sprawdzić, co do koniecznych wymiarów sprawdź lądowanie na drodze.

Wyrabiasz się bezproblemowo - dodaj trochę szerokości (ze 2x) na niespodzianki i "boczny" wiatr i ocenisz ile Ci potrzeba powierzchni.

Samo stwierdzenie, że model ląduje na x metrach może mylić, trafienie w wąskie lotnisko sprawia czasami sporo problemów.

Link to comment
Share on other sites

wydaje mi się że 30 x 7 metrów wystarczy

Sporo zależy od umiejętności.

Też mieszkam na wsi i wykorzystuje różne miejsca do lądowania (start jest o wiele łatwiejszy).

Jeżeli chcesz się sprawdzić, co do koniecznych wymiarów sprawdź lądowanie na drodze.

Wyrabiasz się bezproblemowo - dodaj trochę szerokości (ze 2x) na niespodzianki i "boczny" wiatr i ocenisz ile Ci potrzeba powierzchni.

Samo stwierdzenie, że model ląduje na x metrach może mylić, trafienie w wąskie lotnisko sprawia czasami sporo problemów.

 

No to na pewno, na razie nie ląduję idealnie w wyznaczonym miejscu, a nawet do ideału to jest baaardzo daleko.. Zamierzam w najbliższym czasie potrenować właśnie lądowania.. schodzenie.. i poderwanie na wyznaczonym odcinku.. zobaczymy co z tego wyjdzie.. :) Dzisiaj miał być drugi dzień oblotu sportstera.. ale jak na złość zaczyna sobie deszcz padać.. no rzesz.. susza od tygodni.. a tu deszcz właśnie dziś.. hmm..

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Mamy pas 114x42m - wiele osób przez pierwsze kilka dni nie trafia trenerkiem w ten trawniczek :mrgreen: . Poza tym trzeba wziąć poprawkę na zmianę kierunku wiatru.

No i może kiedyś zrobisz jakiś szybszy model? Albo motoszybowiec?

Trenerek z klapami lub FunFly we wprawnych rękach zadowoli się 10x4. Ale muszę zajść trzy warunki - pilot, model i wiatr.

2m Mustang przy skośnym do pasa wietrze wykorzystuje 80-90% naszego pasa.

Link to comment
Share on other sites

kojot, a ile u nas było przypadków kiedy zgasł silnik i wprawiony pilot nie doleciał do lotniska albo nie wcelował w środek pasa tylko krawędź ??

 

nawet wspomniany 2m Mustang powyrywał podwozie jak się pas skończył :D

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.