Jump to content

Konstrukcje kompozytowe - inne podejście


Karol93
 Share

Recommended Posts

Cześć !
Dawno mnie tutaj nie było icon_e_wink.gif ale w ostatnim półroczu całkiem sporo się działo icon_e_smile.gif.
Dorobiłem się porządnego stołu i zestawu do laminowania próżniowego - co aktualnie chcę wykorzystać przy budowie ekranoplanu icon_e_smile.gif. Projekt niestety na magisterkę, tak więc nie poszaleję do zakończenia projektu z przedstawianiem szczegółów przebiegu (dopiero po zakończeniu), jednak sporo jest w tym eksperymentu, w związku z tym liczę, że usłyszę od Was zapewne bardzo mi potrzebne uwagi/porady icon_e_smile.gif.

Ekranolot każdy wie - śmiga tuż nad wodą, w związku z tym zdecydowałem się zrezygnować praktycznie w całości z drewna w konstrukcji. Tylko kompozyty szklane/węglowe (drewniane jedynie wstawki pod śruby itp.) icon_e_smile.gif.

Model projektowany na wzór tego:

hqdefault.jpg

Nauczyłem się obsługi XFLR5, teorię poznałem, tak więc projekt jest "z grubsza" obliczony od strony aerodynamicznej.

No i tutaj zaczyna się cała zabawa icon_e_smile.gif. Wszystko robione bez formy ( w końcu to tylko eksperyment dla czystej frajdy z budowania - jedna sztuka).

Wszystkie elementy modelu mają być wylaminowane na rdzeniu styrodurowym przy użyciu worka próżniowego.
Zakupiłem do tego wszystkiego Profili2, żeby można było poćwiczyć z różnym podejściem do wycinania rdzeni i spodobał mi się jeden z nich:
Podział profilu na dwie połówki względem cięciwy.

Możemy wtedy położyć połówkę na równą powierzchnię (posmarowaną rozdzielaczem), położyć na to kolejne warstwy tkaniny, na to peelply na to mata oddychająca i do wora. Po związaniu naddatki po bokach można uciąć lub zostawić i skleić, tak samo z krawędzią spływu. Jedyną kwestią do zastanowienia się jest krawędź natarcia, ale w moim pomyśle wypełniam ją tylko żywicą z mikrobalonem i wyszlifować.
Połówki mają nie zalaminowane spody (krawędź pokrywająca się z cięciwą) tak więc na całej powierzchni można je skleić - myślę, że to wystarczy w celu połączenia połówek.
Co prawda po peelply'u powierzchnia wychodzi chropowata, ale po sprawdzeniu, wystarczy dosłownie kilkanaście ruchów papierem 400-800 i wychodzi powierzchnia już bardzo gładka.

nastawiłem się na 2x 80g i na wierzch 1x48g. każda pod kątem do poprzedniej obrócona o kąt 30stopni. Rozważałem jeszcze 1x 110g + 1x 48g.

co Wy na to ? Ma to szansę na powodzenie ?

post-385-0-58851100-1494450260_thumb.jpg

post-385-0-91736400-1494450261_thumb.jpg

post-385-0-01398100-1494450263_thumb.jpg

post-385-0-00986600-1494450264_thumb.jpg

post-385-0-00097800-1494450265_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Zaproponowaną metodę znam, jednak obawiam sie, że przy grubszych profilach może się nie sprawdzić, bo ciężko będzie zrobić ładne natarcie. Przy szybowcowych, ultra cienkich skrzydłach to się sprawdza idealnie, tutaj jakoś tego nie widzę... To co wychodzi u mnie też jest z worka, tylko że w połówkach:). A Mylaru na wierzch nie daję ze względu na to, że wtedy nie ma szans odsaczyc nadmiaru zywicy, a to jednak sporo masy odejmuje. No i przy dwóch połówkach łatwiej troche przygotować sobie miejsce na dźwigar, bagnety itd. I trochę łatwiej będzie wtedy też powycinać otwory odciążające. Takie moje luźne przemyślenia :). Filmów, tutoriali przejrzałem ogrom, ale praktykę nabieram dopiero teraz i dopiero teraz się moje pomysły weryfikują ;)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.