Jump to content

Phonix DII z NPM by Stefan


Stefanpasz
 Share

Recommended Posts

Witam, sezon rozpoczyna się już wkrótce więc postanowiłem zrobić nowy model. Padło na Phonixa bo kurzył się w szafie od jakiegoś czasu.

Dane oryginału:

 

Rozpiętość: 9,75 m

​długość: 6,65 m

wysokość: 2,8 m

​waga: 805 kg

silnik: 6 cylindrowy Hiero o mocy 200 KM

​prędkość maksymalna: 180 km/h

pułap: 6000 m

uzbrojenie: dwa zsynchronizowane karabiny maszynowe 8 mm Schwarzlose 

 

 

 

Potem wybór malowania. Ponieważ polskich nie ma, to trzeba było postawić na pilota. Moim typem został: Franciszek Linke-Crawford

 

Syn austriackiego/polskiego oficera Wojciecha Linke i Angielki Lucy Crawford, urodzony 18 sierpnia 1893 w Krakowie. Po wybuchu I wojny światowej służył początkowo w austro-węgierskiej kawalerii (6 pułk Dragonów dowódca rotmistrz Kodrębski), gdzie odznaczył się pod Zamościem i Tymową. Z powodu kłopotów ze zdrowiem, przeniósł się jednak do lotnictwa i w marcu 1916 ukończył oficerską szkołę lotniczą jako obserwator lotniczy i przydzielony do Flik 22. Po kilku miesiącach służby w eskadrze ukończył także kurs pilotażu. W styczniu 1917 już jako pilot został przydzielony do eskadry Flik 12, gdzie wykonywał loty rozpoznawcze i bombowe w okolicach frontu nad rzeką Isonzo. 2 sierpnia 1917, lecąc samolotem rozpoznawczym został zestrzelony przez włoskiego asa Piera Piccio.

4 sierpnia 1917 Linke-Crawford został przeniesiony do eskadry myśliwskiej Flik 41/J, dowodzonej przez asa Godwina Brumowskiego. Latając na myśliwcach Hansa-Brandenburg D.I i Albatros D.III (Oef) zestrzelił tam 11 samolotów nieprzyjaciela i 2 balony obserwacyjne. Pierwsze zwycięstwo nad samolotem Nieuport odniósł 21 sierpnia 1917.

W grudniu 1917 Linke-Crawfordowi powierzono dowództwo nowo utworzonej eskadry myśliwskiej Flik 60/J, przeznaczonej do wzmocnienia sił na froncie włoskim. Pierwsze dwa zwycięstwa w nowej eskadrze odnieśli zespołowo Linke-Crawford i Kurt Gruber 10 stycznia 1918. Łącznie Linke-Crawford dowodząc Flik 60/J odniósł 14 zwycięstw. Przez większość działania, eskadra latała na ustępujących brytyjskiemu sprzętowi myśliwcach Phönix D.I i D.II. W marcu nadeszły nowe myśliwce Aviatik D.I, lecz wkrótce okazało się, że pochodzą one z wadliwej serii produkcyjnej 115 zakładów Lohner, ulegającej katastrofom na skutek wad skrzydeł. Jedynie Linke-Crawford zdecydował się latać na nowym sprzęcie, nie narażając podwładnych. 31 lipca 1918 Oberleutenant Frank Linke-Crawford, lecąc z 3 innymi lotnikami, poniósł śmierć w walce z 3 angielskimi myśliwcami z 45. Dywizjonu i 2 włoskimi z 81. Eskadry. Podczas manewrów, na jego Aviatiku oderwało się poszycie skrzydeł. Uszkodzony samolot, na którym Linke-Crawford próbował kontynuować lot, został dobity przez włoski myśliwiec Hanriot HD-1, pilotowany przez młodego pilota Aldo Astolfiego, którego Linke-Crawford stał się jedyną ofiarą.

Frank Linke-Crawford odniósł 27 zwycięstw powietrznych, przez co był czwartym pod względem skuteczności asem lotnictwa austro-węgierskiego. W sumie podczas ok 300 lotów i 150 walk zestrzelił 24 samoloty i 2 balony oraz zmusił do lądowania jeden samolot. Przy tym, w porównaniu z niektórymi innymi austro-węgierskimi czołowymi asami, większość zwycięstw odniósł indywidualnie, a wśród zwyciężonych samolotów sporą liczbę stanowiły myśliwce przeciwnika, w tym 5 brytyjskich Cameli.

Ponieważ Linke-Crawford na niektórych swoich myśliwcach jako godło osobiste malował sokoła, w uznaniu swoich zasług bojowych stał się znany jako "sokół z Feltre". Miał on ponadto zwyczaj latać w czerwonej pilotce na głowie.

Warto dodać, że na jednym ze swoich samolotów Hansa-Branderburg DII (nr 28.40) namalował szachownicę, taką samą jaką miał Stefan Stec uważany za twórcę znaku lotnictwa polskiego.

 

Dobra po tym przy długim wstępie historycznym coś dla oka :)

 

post-13818-0-22900300-1514896010_thumb.jpg

post-13818-0-39560200-1514896077_thumb.jpg

post-13818-0-84450200-1514896087.jpg

post-13818-0-49336300-1514896200_thumb.png

Link to comment
Share on other sites

Praca postępuje. Po sklejeniu kadłuba i skrzydeł oraz dorobieniu stateczników wraz z bowdenami i serwami rozpoczęło się malowanie.

 

Najpierw powierzchnie dolne płatów i sterów.

 

post-13818-0-77072100-1515107347_thumb.jpg

 

post-13818-0-41282800-1515107396_thumb.jpg

 

post-13818-0-51954800-1515107431_thumb.jpg

 

Potem poprawiłem technikę malowania i poryłem jeszcze górne powierzchnie dla przećwiczenia i zrobienia podkładu.

 

post-13818-0-84381700-1515107567_thumb.jpg

 

post-13818-0-28904000-1515107593_thumb.jpg

 

Czas na kamuflaż, ale to jutro :)

 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za miłe słowa. 

 

Jacku pamiętam Twojego Phoniksa w malowaniu morskim. Wyciskasz równie dużo z pianek :D

 

Mirku i Marku, na żywo chyba nie jest taki super.

 

Robi się prosto: najpierw podkład z cieniowaniem jak na zdjęciach wcześniejszych. Potem rozwodnione zielenie o różnych odcieniach "paćkane" pędzelkiem lub gąbeczką do zmywania. Ot cała tajemnica :)

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze nie został skończony. Na razie zamontowałem górne płaty. Jeszcze czeka na wyposażenie i wyważenie.

 

Na rzazie w przerwie maluję pilota.

 

Jutro wstawie zdjęcia, bo model jest na modelarni a dziś nie będę.

 

Mirku w końcu od jakiegoś czasu działa modelarnia w Skierniewicach. Dziękuję bardzo za wsparcie i materiały :D

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Model super wyglada,a smukły kadlub i duzy ogon pozwala widziec w nim "godnego" rywala dla Pfalza.

Jestem ciekaw oblotu bo kadkub lekko krótki sie wydaje ale to calkiem sympatyczny samolocik i powinien dobrze latac.

Ciesze się modelarnia ruszyła i wkrotce 161 Eskadra będzie pozyskiwac nowych zawodników :)

 

ms

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.