Sądzę ,że sztywność kadłuba Lublina wynikała z jego przestrzennej konstrukcji , kratownicy spawanej z rur stalowych wykrzyżowanej cięgnami.
Natomiast jeżeli chodzi o pokrycie budowanego modelu to nie ośmieliłbym się pokryć go papierem japońskim , folią ani papierem pakowym Natron który też był stosowany w czasach kiedy rozpoczynałem przygodę z modelarstwem do pokrywania modeli (sam pokrywałem tym papierem pierwszy model redukcyjny Chai -19 , ale to było 50 lat temu).
Zgadzam się co do szyfonu z tym ,że wykonane z niego pokrycie jest podatne na na wilgoć , a dodatkowo po wielokrotnym cellonowaniu traci swoją fakturę co jest dość istotną wadą przy późniejszej ocenie makiety dlatego też cały model tak jak usterzenie będze pokryty koveralem .
Pisząc o delikatnej konstrukcji usterzenia popełniłem błąd (mea culpa) miałem na myśli mocowanie do kadłuba statecznika poziomego
które powoduje ,że jest on podatny na drgania .
Zbyszek