Nie wiem czy to Mirek miał na myśli, ale napisał coś takiego:
I tego nie rozumiem. Dlaczego model w skali 1:10 będzie lepiej wyglądał na wodzie nie w skali 1:20. Zakładam, że chodzi o wielkość modelu1 m oraz wielkość typowego akwenu, po których ten model będzie pływał. W takim przypadku może mieć to sens. Jeśli model 1m będziemy puszczać w kałuży wody to będzie wyglądał cokolwiek dziwnie, ale jeśli w tej samej kałuży puścimy łódkę z łupiny orzecha będzie wyglądała lepiej.
Niejasne jest też porównanie klas samochodów do proporcji w architekturze. Jak dla mnie klasy samochodów i ich wielkość wynikają z przeznaczenia i funkcji, a proporcje, w tym złoty podział, obowiązują w każdej klasie.
Być może jestem w błędzie, ale w mojej ocenie typoszeregi skal, jak i inne typoszeregi, mają sens w produkcji seryjnej, powtarzalnej, a nie jednostkowej czy unikatowej.