Crosswind
Modelarz-
Postów
23 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
10 GoodInformacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Warszawa
-
Zainteresowania
Projektowanie
-
Imię
Wladek
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Jeszcze garść informacji pochodzących z publikaci "Fokker Eindecker in action" by D. Edgar Brannon. Fokker E-III-1.pdf Fokker E-III 15-39.pdf
-
Na stronach różnych muzeów znajdziesz sporo fotgrafii np. Sporo informacji możesz znaleźć także na tym forum https://theaerodrome.com/aircraft/
-
Crosswind obserwuje zawartość RWD 10 skala 1:5 , Fokker E.3 skala 1:6 , Fokker Dr.I - skala 1:2 i 1 inny
-
Może tak? https://www.youtube.com/watch?v=4tIqdIrZeH8
-
Mógłbyś wytłumaczyć jaśniej tę ideę? Mniejsza masa na dłuższym ramieniu może dawać taki sam moment co większa masa na krótszym ramieniu. Aby to co proponujesz zadziałało, to masa lżejszego napędu pomnożona przez odległość od środka ciężkości (CG) musi być większa od masy istnijącego napędu pomnożonej przez odległość środka masy tego napędu od CG. Skracając kadłub (przybliżając cięższy napęd do CG) iloczyn masy tego napędu przez jego odległość od CG także musi być większy od momentu jaki wywołuje obecnie zainstalowany napęd.
-
-
Pierwsza wiadomość wątku zawiera dwa linki do plików dxf i dwg. Oba działają. plik dxf: http://pfmrc.eu/index.php?app=core&module=attach§ion=attach&attach_id=51638 plik dwg: http://pfmrc.eu/index.php?app=core&module=attach§ion=attach&attach_id=51639
-
Wywód słuszny ale nie uzasadnia przyjętego rozwiązania konstrukcyjnego. W rzeczywistym RWD pilot nie miał możliwości przemieszczania drążka o kąt +/- 70 stopni. Bardziej zasadne wtdaje się przyjęcie takiego ustawienia dźwigni i linek ze względu na rozkład sił działających na dźwignie oraz uniknięcie kolizji górnej linki ze statecznikiem poziomym. W skrajnym położeniu około 45 stopni linka góran styka się z powierzchnia statecznika. W napędzie linkowym układ musi być równoległobokiem (dźwignie muszą mieć taką samą długość 1:1). W przeciwnym przypadku mechanizm nie będzie działał ze względu na geometrię - jedna z linek musiałby by być rozciągliwa.
-
Budowę tego modelu opisano tu https://pfmrc.eu/topic/97142-co-na-pocz%C4%85tek-do-akrobacji-na-uwi%C4%99zi/#findComment-873756
-
W Fusion też się da, ale aby rozwinąć na formatkę powierchnia musi być prostokreślna i rozwijalna. Np. taki eliptyczny stożęk ścięty i jego rozwinięcie
-
Dzięki, to bardzo ciekawy artykuł. Największą konstrukcją drewnianą był samolot Howarda Hughesa, Hughes H-4 Hercules,znany pod nazwą Spruce Goose. Miał długość 66.65 m, rozpiętość skrzydeł 97.51 m, wysokość 24.18 m i masę 113,398 kg. Rzeczywiście w okresie poprzedzającym i WWII konstrukcje z giętej oraz formowanej na gorąco sklejki były często stosowane.
-
Dzięki za odpowiedzi. Niestety nie udało mi się znaleźć jakichkolwiek informacji o tym jak to było wykonane. Znalazłem za to dużo informacji o chyba najbardziej znanym samolocie z okresu WWII wykonanym z drewna - Mosquito. O rekonstrukcjach można poczytać np. tu lub tu. Konstrukcja kadłuba całkowicie drewniana, a pokrycie wielowarstwowe wykonane na kopycie z kilku warstw fornirów. W tylnej cześci powierzchnia stożkowa. Są też prostsze metody wykorzystujące gięcie cienkich (1,2 mm) arkuszy sklejki mocowanych do wręg nadających kształt, tak jak tu. Jak widać są techniki umożliwiające gięcie 2D i 3D, ale nadal nie znalazłem odpowiedzi, którą rozwiązanie zastosowano w konstrukcji ŁA5. Wyginanie 2D jest stosunkowo proste. Większość przykłądów do których odsyłasz, to gięcie 2D. Gięcie 3D wymaga już specjalnej technologii, wzornika (kopyta), na którym klei się kolejne warstwy cienkiego forniru dociskanego do wzornika. Osłony kół pokazane na zdjęciu nie wyglądają jakby były wykonane z giętej sklejki lub jakby były laminowane, a bryła uzyskana po sklejeniu pokazanych na rysunku kształtów będzie przypominała sferę kuli, ale w przekroju będzie linią łamaną. Nacinanie sklejki - tak stosuje się, ale osłabia to konstrukcję. Ta technika jest raczej stosowana w meblarstwie niż w lotnictwie.
-
Tworząc model 3D kadłuba samolotu ŁA5 napotkałem problem związany z kształtem bryły kadłuba. Tylna część kadłuba w widoku z góry i z lewej strony jest "obła" - narysowana gładkimi liniami krzywymi. W opisie konstrukcji kadłuba jest informacja, że ta część kadłuba jest pokryta sklejką. Jak łatwo sprawdzić arkusze sklejki dają się łatwo wyginać w jednej płaszczyźnie, nie ma problemu z uzyskaniem powierzchni walcowej lub stożkowej. Wygięcie sklejki w dwóch płaszczyznach nie jest takie proste lub wręcz niemożliwe. Czy więc tylna część kadłuba nie powinna składać się z kilku powierzchni stożkowych? Czy linia zarysu kadłuba zamiast gładkiej krzywej nie powinna być łamaną składającą się z odcinków?
-
Swoją drogą to ciekawa praca. Myślę, że powinni ją obejrzeć szczególnie ci, którzy uważają, że taka wiedza to nie poziom XXI wieku. Zapytam jeszcze - matematyka, mechanika, aerodynamika ta w podstawowym inżynierskim wydaniu to który wiek? Zamieszczony przeze mnie rysunek pochodzi z cytowanej pracy
-
Generalnie AutoCAD nadaje się do rysunków 2D - wystarczy wersja LT. Do modelowania 3D Autodesk zrobił Inventora (ale nie na kieszeń amatora) oraz Fusion 360 (wersję komercyjną i niekomercyjną). Żaden program CAD nic sam nie zrobi, to żmudna praca. Ja dopiero oswajam Fusion. Na pierwszy ogień poszła taka prosta łódka. Zacząłem od tego Na razie mam model 3D, który posłuży mi do zaprojektowania elementów (komponentów) konstrukcyjnych. Dalsze postępy projektowania będę zamieszczał w moim wątku Zaprojektuj i zbuduj. w dziale Różne. Na marginesie - projektowanie 3d nie jest bardzo skomplikowane, ale nie jest to bułka z masłem i wymaga godzin praktyki. Rysowanie w 2D także, ale to zupełnie inna bajka.
-
Przeglądając forum natknąłem się na wątek poszukiwania planów na pierwszy model. Postanowiłem przyłączyć się do tego tematu i zbudowałem model 3D. Ćwiczenie miało kilka celów. Pierwszy to oswojenie Fusion 360. Choć łódka jest prosta, to w rzeczywistości zawiera całkiem sporo elementów, a niektóre z nich są całkiem skomplikowane (np. kadłub, w szczególności dziób). Dzięki pracy przy tworzeniu modelu przekonałem się jak ważna jest odpowiednia strategia oraz konsekwencja w rysowaniu i opisywaniu tworzonych elementów. Bez tego szybko można zginąć w gąszczu pojawiających się elementów. Model zawiera sporo uproszczeń, bo ma być podstawą do dalszej pracy. Chciałbym zebrać opinie i uwagi użytkowników forum, wprowadzić zmiany w modelu by finalnie udostępnić na forum pliki z rysunkami w formacie pozwalającym na łatwe skalowanie lub wycinanie elementów laserem. Do oceny pokazuję materiał wyjściowy i to co na tej podstawie powstało.
-
- 3
-
-
- projektowanie
- modele 3d
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
