Jump to content

Printer

Modelarz
  • Content Count

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Printer

  1. Chodzi mi o efekt oporowy od siły rzutu ręką. Przy wyrzucie ręka, przewyższa mocą silnik, zdecydowanie. Działa jak nisko umieszczone śmigło.
  2. Być może też jakiś efekt oporowy górnopłata, przy wyrzucie zadzierał model. Starałem się w miarę prosto i mocno rzucić. Ciąg na granicy...
  3. Zadzieranie wynikało z trymowania. Zauważ, że ogon zaraz opada. Nie byłem pewny kątów zaklinowania, i na wszelki wypadek lekko trymer zadarłem.
  4. No to ja idę ewidentnie po taniości... Jako ciekawostkę powiem, że w podobnym Piratem latałem na jeszcze słabszym redoxe, 1200/1100 (niecałe 400W). Tylko miał silnik w dziobie i lepszy profil.
  5. Tak, dane silnika podał ok. Ale aż tak źle, nie powinno być. Waga modelu ok. 3kg, a ciąg silnika 2kg. Tyle, że to w teorii, pewnie ciąg był mniejszy. Do tego niedoskonałości aerodynamiczne i wyszło ledwo co.
  6. @lataczAkurat z wagą nie było kłopotu bo balast odjąłem. Ale masz rację, musi być pewien zapas mocy. Tu akurat chciałem taki doraźny test zrobić na urlopie... Ja też zaczynałem na szczotce i pakiecie niklowym. To wtedy nie było miejsca na fuszerkę. W sumie wymuszało to dobrą aerodynamikę i konstrukcję modelu. Teraz takiego kloca oblatywałem:
  7. Epilog. Ostatecznie zrezygnowałem z zarzynania silnika podwójnym napięciem. Okazało się, że miałem większe śmigło i takie założyłem (z 10x6 na 12x6). To oczywiście też przeciążyło silnik, ale nie niszcząco i prawdopodobnie pomogło w starcie. Aku dałem równolegle, co zwiększyło wydajność prądową. Model wystartował, doraźnie do oblotu wystarczyło.
  8. Czyli kwestia rozpędzania większego śmigła do zwiększonych obrotów... Więc trochę przesadziłem z tym podwojeniem napięcia. Mam motoszybowca więc lepiej pozostawić napięcie i iść w większe śmigło i mniejszy skok. Co prawda wieżyczka jest, ale ten cal się wygospodaruje. A jak by było mało to inny silnik dam i wtedy 22V.
  9. Ok. Masz duże doświadczenie. Dobiorę lepiej śmigło. Ale z tego co mówisz, wnioskuję, że nawet przy dobrym śmigle wydajniej jest latać na 100% gazu niż na 50%. Dobrze myślę?
  10. Myślę, że rozumiem o co Ci chodzi. Po prostu jest lepsze przetwarzanie energii gdy latamy na 100 gazu. Jednak, w przypadku 3 przez Ciebie podanym wydaje mi się, że impuls nie osiągnie przykładowego 100A i zaraz 0A, Tzn impuls nie da nawet przez milisekundę takiego natężenia jak przy 100% gazu ponieważ śmigło (poprzez impulsy) będzie obracać się wolniej i stworzy mniejsze obciążenie. Może nie tak optymalne obciążenie jak śmigło o mniejszej średnicy, ale jednak mniejsze. Straty nie będą bardzo znaczące (na to liczę, 😃😋)
  11. Właśnie liczę na jakąś praktyczną korzyść. Czasem rezultaty eksperymentow są zaskakujące. Np. Do innego małego silnika 3f dałem śmigło zamiast zalecane 8' to 10' i hula aż miło.
  12. Czyli zamiast wydusić z silnika ile się da pogarszam sprawę... Przydał by się mniejszy skok śmigła. No nic, na szybko nic już nie wymyślę. Może sam regulator trochę pomoże z uwagi na mniejszy opór (zmiana z 40A na 60A) A na spokojnie pomyślę o innym silniku albo pozostanę przy pakiecie 3s i dam większe śmigło o mniejszym skoku. Będzie lepsze do startu. PS. Właśnie trochę nie rozumiem fizyki regulacji obrotów.
  13. Ok. Dzięki. Mam stary analogowy nadajnik. Ale zrobię fizyczną blokadę, bo bez tego spali, albo się rozleci... Robię prowizorkę bo na wakacjach jestem. Dam znać co wyszło.
  14. Chciałem na maxa, znaczy w granicach możliwości, wysilić silnik. Regiel będzie 60A więc powinien wyrobić.
  15. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Wyczerpujące omówienie. Trochę mnie uspokoiliście. Ale z drugiej strony muszę pilnować, by nie dawać max obrotów. Spróbuję sprawdzić woltomierzem jaki zakres gazu odpowiada tym 14-15v czyli wg producenta max pakiet 4s. To i tak będzie przeciążenie, bo mam śmigło 10x6. Na pełnym napięciu 6s i tym śmigle, to by raczej się silnik spalił. Robię tak, bo po prostu łatwiej mi z różnych przyczyn dołączyć drugi pakiet 3s niż dawać 4s. PS. Dał bym plusiki, ale nie wiem jak to zrobić na smartfonie...
  16. Dzięki. Za tydzień będą kolejne próby. Po oblocie. Ostatecznie z uwagi na deficyt mocy (o czym pisałem też w dziale "silniki") przerobiłem wieżyczkę na ciągnącą z zadarcie napędu do góry i przed środkiem ciężkości. Model poleciał, ale przydało by się więcej mocy. Poza tym, chyba jednak dam napęd na nos. Jedyna zaleta wieży to brak uszkodzeń napędu przy nieudanym lądowaniu. I jeszcze krótki film z oblotu:
  17. Takie pytanie. Mam silnik przewidziany do max pakietów 4s. Redox 2000/1250 Latam na 3s, ale chciałem mu podpiąć pakiet 6s i odp regulator. Po prostu podwoić pakiet. Oczywiście na max nie polatam za długo, ale przecież nie muszę na pełnym gazie prawda? Czy jeśli ograniczę sobie manetkę gazu, to da radę latać i nie spalić silnika? Jak myślicie?
  18. Dzięki za odpowiedzi. Generalnie zdaję sobie sprawę, że to tak średnio wygląda, ale mój ojciec, główny wykonawca, nalegał na wieżyczkę. Sam miałem już wersję z silnikiem w dziobie i było ok. I teraz kwestia przesunięcia wieżyczki do tyłu, zrobiłem to celowo, właśnie dla mniejszego momentu pochylającego. Oś śmigła (ciągu) przebiega bliżej środka ciężkości (albo środka parcia?) przy skłonie. Przynajmniej ja tak to oceniam. Coś jak Sky Surfer. Przy wieżyczce w środku ciężkości skłon (ani zadarcie) nie ma sensu. Pierwsze próby już były, ale muszę zwiększyć ciąg zestawu napędowego. Właśnie, obawiam się tych rekcji po dodaniu gazu... Jeszcze widziałem na zachodnich portalach więżyczki przed SC. Wykonane jako ciągnące z zadarciem w górę. Wygląd to już w ogóle dziwaczny, ale zadarcie napędu wtedy "pomaga" sile nośnej.
  19. Mam takiego Pirata. Rozpiętość 3m. Ma silnik na wieży z silnikiem pchającym. Czy "skłon" silnika tu jest zasadny? Dałem lekki pochył silnika by zminimalizować moment pochylający, tylko zastanawiam się czy nie tracę w ten sposób sporo ciągu?
  20. Muszę potwierdzić opinię, że z serwami coś się popsuło. Ostatnio próbowałem SG-92R, niby wzmocnione, ale szybko pękają zębatki przy drobnych uderzeniach, poza tym dwa nowe od początku wariowały, drgały. MG-90 miałem jakby trochę lepsze, nawet zwykłe SG-90 jakby mniej zawodne. Wygląda na to, że zaczynają produkować masowy chłam... Znowu jakość będzie w cenie, a nowe to niekoniecznie lepsze.
  21. Kolejna dziwna krytyka w tym wątku... Przecież właśnie napisałem, że niektórzy sterują tak manualnie (tzn. ręcznie łączą, czyli miksują ster kierunku i lotki)... O różnicowości wspomniałem, a parę postów wcześniej mówiłem, jak to zrobić...
  22. Powiedzmy nowicjuszom, że taki mix to standard. Wygodni piloci mają miksują stery w aparaturze, a wytrawni skręcają tak manualnie. Właściwie ster wysokości też gra rolę w zakręcie. Są sposoby na ograniczenie efektu kierunkowego lotek poprzez odpowiednią ich konstrukcje i odp. wychylenia, zazwyczaj pomaga różnicowość wychyleń.
  23. Czyli potwierdzasz moje spostrzeżenie, że jest to jedna z opcji. Napisałem "trochę dziwne", bo piszę nowicjuszowi, zakręty lotkami mogą wyjść z ześlizgiem. Oczywiście są na to sposoby, ale to dłuższy temat.
  24. Ej, no w cudzysłowie było... Przecież wiadomo, że tu sami chłopcy z samolocikami? Ale ok: "doświadczeni forumowicze"... Odnośnie profilu - bez kesonu, przy słabo wykonanym natarciu każdy profil wyjdzie jak w Wicherku?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.