Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

OK , no to lecimy :) . Są chętni do zapoznania się z tym modelikiem więc podzielę się moją skromną wiedzą i doświadczeniem w budowie i exploatacji Jupitera - Ducka - urządzenia latającego ( to jest moja nazwa do tego fenomenu ) . Długo szukałem modelu do polatania wszędzie i do ewentualnej nauki pilotażu RC . Jako że prowadzę już piąty rok zajęcia modelarskie z dzieciakami potrzebowałem czegoś co by je zainspirowało do pracy i wzbudziło pożądanie posiadania . Nie są to dzisiaj oczywiste potrzeby i większość z Was może tego nie skumać ,ale dzisiejsze dzieci nie mają za bardzo marzeń ,a już na pewno nie takich jakie my mieliśmy w młodości :( . Dobra tyle nudnego wstępu ,ale jest ważny w kontekście mojego zafiksowania się właśnie tym piankowcem . 

     Najstarsze plany do jakich dotarłem to zbudowany z pianki (fabrycznie) oklejonej papierem model wodnosamolotu " Kwak" . Później znalazłem stronę FlugModell - Test & Technik für den Modellflug-Sport , gdzie po wpisaniu nazwy znajdziecie w zakładce pobrania plany Jupitera . Tak rozumiem ,że dzisiaj mogą się znaleźć ludzie z "uczuleniem " ,ale rodzimej strony z taką dawką wiedzy nie znalazłem , sory . Mam w moim hangarze kilka modeli p. Thomasa B. i na serio dają radę ,aczkolwiek Jowisz kaczka ( tak go nazywał pewien młody Ukrainiec ,który chodził na moje zajęcia) jest ciągle nr 1 . Ciekawiło mnie skąd pomysły na te jego specyficzne kształty i doszedłem do źródeł :) https://photos.app.goo.gl/zHuxG3Hc2XMpBFh56 ,dla młodszych ,to są "krzywiki" . Ntomiast na zachętę do budowy proponuję zobaczyć na filmikach z praktycznie całego świata ,jaką popularność mają te specyficzne kawałki pianki  jupiter duck rc plane - YouTube . Dobra będę miał więcej czasu ,to zapodam szczegóły budowy . A , jeszcze jedno ale ważne > kiedyś na pikniku jeden znajomy powiedział ,model spoko ,ale wolę z lotkami . Fakt ,też wolę i dla tego statecznik pionowy wpinam w odbiorniku w miejsce lotek i model lata jak z lotkami , no może oprócz beczki :( .

  • Lubię to 1
Opublikowano

Eee  .... coś ściemniasz kolego , ten Jupiter z Flug Model to nawet nie leżał obok Twojego ,  co pokazywałeś . To są dwie różne różności ...  😉 

Ja chcem tego co ma cały świat w ...z tyłu ....śmigło zresztą też, co nie jest bez znaczenia dla młodych adeptów sztuki latania.

Opublikowano

Sory ,ale wszystkie Jupitery ,które znam mają śmigło na wieżyczce nad skrzydłami . Jak chcesz zobaczyć ten model ,to na górze strony jest ramka z lupką i trzeba tam wpisać Jupiter Duck. W linku wstawiłem stronę tytułową tego magazynu ,ponieważ tam  jest wiele przeróżnych planów . 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Dziękuję za ten temat, bo w końcu trochę polatałem :)

Swoją przygodę z lataniem RC zacząłem w tym roku, czyli w najgorszym momencie dziejowym modelarstwa- wprowadzenia OC za modele powyżej 250g.

W styczniu i lutym wykonałem Miga 29, a potem flying wing i pomimo nauki na symulatorze oba rozbiłem zaraz po starcie:)

To były stanowczo za szybkie i za czułe na sterowanie modele, nie dla początkujących.

 

Zacząłem przeglądać tematy slowflyer i wpadł mi w oko ten model i film, jak to fajnie i spokojnie latało i z możliwością startu z wody! Fajny bajer.

Pobrałem plany i zbudowałem pierwszego ducka.

Samolot pięknie wystartował, zrobiłem pierwszy lekki skręt, lekko góra...dół...mocniejszy skręt... i nagle złamało się skrzydło!

Ale czad! Najlepsze było to, że model leciał przez chwilę normalnie prosto, z tym złamanym i wygiętym w górę skrzydle, nawet mój syn krzyknął : Tato, on dalej leci!

Wtedy ruszyłem lekko sterem i model zwalił się na ziemię z 5 metrów, ale do naprawy było tylko skrzydło i zmiażdzony przód.

Wykonałem nowe skrzydło, z lepszego depronu 3mm  (biały Diall z Castoramy) i zrobiłem podparcia (odciągi) z patyczków na saszłyki i zaraz było dużo sztywniej!

 

Jednak pierwsze loty były cięzkie, model szybko spadał i zaliczył kilka kretów, ale wszystko trzymało.

Musiałem tylko sklejać taśmą kadłub, bo bo każdym uderzeniu w ziemię rozpłaszczał się.

Konstrukcja jest idealna na start do nauki latania, bo silnik ze śmigłem stale się trzymały i nawet bateria na rzep nie wypadała.

Jednak po kilku zawiłych akrobacjach i trudnościach w sterowaniu odkryłem, że ster wysokości mi nieco opadł i to przez niego były krety. Głupi nie sprawdziłem tego od razu, tylko katowałem model.

Kolejna uwaga, to czułość na stery. Na symulatorze lotu, tak tego nie czuć, ale w realu samolot reaguje mocno.

Ustawiłem czułość EXP na 67% i zmniejszyłem wychylenia, a i tak trzeba uważać z machaniem joysticka.

 

W każdym razie w końcu udało się utrzymać w powietrzu prawie pół minuty bez kreta :)

Radość jest i teraz dużo nauki latania przede mną.

 

 

To duck przed pierwszym lotem.

duck1.jpg.d851b9371442a13bd34e02f52c4dfa29.jpg

 

A tutaj po poprawkach i kretach.

 

duck2.jpg.87ce1f2b9a73a6b478f73ecffe7d889a.jpg

 

 

 

 

 

  • Lubię to 2
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.