jacek.rc Opublikowano 2 Lutego Opublikowano 2 Lutego OK , no to lecimy . Są chętni do zapoznania się z tym modelikiem więc podzielę się moją skromną wiedzą i doświadczeniem w budowie i exploatacji Jupitera - Ducka - urządzenia latającego ( to jest moja nazwa do tego fenomenu ) . Długo szukałem modelu do polatania wszędzie i do ewentualnej nauki pilotażu RC . Jako że prowadzę już piąty rok zajęcia modelarskie z dzieciakami potrzebowałem czegoś co by je zainspirowało do pracy i wzbudziło pożądanie posiadania . Nie są to dzisiaj oczywiste potrzeby i większość z Was może tego nie skumać ,ale dzisiejsze dzieci nie mają za bardzo marzeń ,a już na pewno nie takich jakie my mieliśmy w młodości . Dobra tyle nudnego wstępu ,ale jest ważny w kontekście mojego zafiksowania się właśnie tym piankowcem . Najstarsze plany do jakich dotarłem to zbudowany z pianki (fabrycznie) oklejonej papierem model wodnosamolotu " Kwak" . Później znalazłem stronę : FlugModell - Test & Technik für den Modellflug-Sport , gdzie po wpisaniu nazwy znajdziecie w zakładce pobrania plany Jupitera . Tak rozumiem ,że dzisiaj mogą się znaleźć ludzie z "uczuleniem " ,ale rodzimej strony z taką dawką wiedzy nie znalazłem , sory . Mam w moim hangarze kilka modeli p. Thomasa B. i na serio dają radę ,aczkolwiek Jowisz kaczka ( tak go nazywał pewien młody Ukrainiec ,który chodził na moje zajęcia) jest ciągle nr 1 . Ciekawiło mnie skąd pomysły na te jego specyficzne kształty i doszedłem do źródeł https://photos.app.goo.gl/zHuxG3Hc2XMpBFh56 ,dla młodszych ,to są "krzywiki" . Ntomiast na zachętę do budowy proponuję zobaczyć na filmikach z praktycznie całego świata ,jaką popularność mają te specyficzne kawałki pianki jupiter duck rc plane - YouTube . Dobra będę miał więcej czasu ,to zapodam szczegóły budowy . A , jeszcze jedno ale ważne > kiedyś na pikniku jeden znajomy powiedział ,model spoko ,ale wolę z lotkami . Fakt ,też wolę i dla tego statecznik pionowy wpinam w odbiorniku w miejsce lotek i model lata jak z lotkami , no może oprócz beczki . 1
RobRoy Opublikowano 2 Lutego Opublikowano 2 Lutego Eee .... coś ściemniasz kolego , ten Jupiter z Flug Model to nawet nie leżał obok Twojego , co pokazywałeś . To są dwie różne różności ... 😉 Ja chcem tego co ma cały świat w ...z tyłu ....śmigło zresztą też, co nie jest bez znaczenia dla młodych adeptów sztuki latania.
jacek.rc Opublikowano 2 Lutego Autor Opublikowano 2 Lutego Sory ,ale wszystkie Jupitery ,które znam mają śmigło na wieżyczce nad skrzydłami . Jak chcesz zobaczyć ten model ,to na górze strony jest ramka z lupką i trzeba tam wpisać Jupiter Duck. W linku wstawiłem stronę tytułową tego magazynu ,ponieważ tam jest wiele przeróżnych planów .
RobRoy Opublikowano 2 Lutego Opublikowano 2 Lutego Sorry.Moje niedopatrzenie - faktycznie silnik nad skrzydłami .... https://jivaro-models.org/jupiter_duck/page_jupiter_duck.html#gsc.tab=0 1
barti14 Opublikowano Poniedziałek o 19:17 Opublikowano Poniedziałek o 19:17 Dziękuję za ten temat, bo w końcu trochę polatałem Swoją przygodę z lataniem RC zacząłem w tym roku, czyli w najgorszym momencie dziejowym modelarstwa- wprowadzenia OC za modele powyżej 250g. W styczniu i lutym wykonałem Miga 29, a potem flying wing i pomimo nauki na symulatorze oba rozbiłem zaraz po starcie:) To były stanowczo za szybkie i za czułe na sterowanie modele, nie dla początkujących. Zacząłem przeglądać tematy slowflyer i wpadł mi w oko ten model i film, jak to fajnie i spokojnie latało i z możliwością startu z wody! Fajny bajer. Pobrałem plany i zbudowałem pierwszego ducka. Samolot pięknie wystartował, zrobiłem pierwszy lekki skręt, lekko góra...dół...mocniejszy skręt... i nagle złamało się skrzydło! Ale czad! Najlepsze było to, że model leciał przez chwilę normalnie prosto, z tym złamanym i wygiętym w górę skrzydle, nawet mój syn krzyknął : Tato, on dalej leci! Wtedy ruszyłem lekko sterem i model zwalił się na ziemię z 5 metrów, ale do naprawy było tylko skrzydło i zmiażdzony przód. Wykonałem nowe skrzydło, z lepszego depronu 3mm (biały Diall z Castoramy) i zrobiłem podparcia (odciągi) z patyczków na saszłyki i zaraz było dużo sztywniej! Jednak pierwsze loty były cięzkie, model szybko spadał i zaliczył kilka kretów, ale wszystko trzymało. Musiałem tylko sklejać taśmą kadłub, bo bo każdym uderzeniu w ziemię rozpłaszczał się. Konstrukcja jest idealna na start do nauki latania, bo silnik ze śmigłem stale się trzymały i nawet bateria na rzep nie wypadała. Jednak po kilku zawiłych akrobacjach i trudnościach w sterowaniu odkryłem, że ster wysokości mi nieco opadł i to przez niego były krety. Głupi nie sprawdziłem tego od razu, tylko katowałem model. Kolejna uwaga, to czułość na stery. Na symulatorze lotu, tak tego nie czuć, ale w realu samolot reaguje mocno. Ustawiłem czułość EXP na 67% i zmniejszyłem wychylenia, a i tak trzeba uważać z machaniem joysticka. W każdym razie w końcu udało się utrzymać w powietrzu prawie pół minuty bez kreta Radość jest i teraz dużo nauki latania przede mną. To duck przed pierwszym lotem. A tutaj po poprawkach i kretach. 2
Rekomendowane odpowiedzi