Jump to content

Yak 54 poległ :D


Malker

Recommended Posts

:oops: Nie chciałem się przyznać ale jakoś tak...

Jest to moja wina w 70%. Kupiłem nadajnik Futaby a odbiornik zostawiłem Hiteca. Niby wszystko elegancko działało no to oblot się odbył ale coś kopało w stery, ktoś inny z lotniska też miał kopnięcia na sterach więc pomyślałem, że coś sieje zakłócenia.

Po wymianie serw odbył się kolejny oblot tym razem nieszczęśliwy.

Na około 200m model stracił zasięg i wpadł w korkociąg, podejrzewam, że stery się zablokowały bo nic nie dało się już zrobić.

Model spadł hmm... 250m albo z 300m ode mnie.

Chciałem iść pieszo lecz tyle targać ze sobą nie ma sensu tym bardziej, że model leżał na pasie startowym samolotu dla spadochroniarzy więc pojechałem z tatą samochodem.

Na początku się pocieszaliśmy.... no pewnie tylko podwozie :D Niestety na miejscu okazało się że model leży "rozwalony" w promieniu 10m.

Upadek był na tyle mocny że wyrwało silnik z łoża i wyłamało jedno oczko mocujące silnik, bak się oderwał i nadział się na śrubę. Smród i brud w samochodzie bo jeszcze było trochę paliwka w baku i ta cała reszta wylała się na karton w samochodzie. Cały model zmieścił się w karton :D

Silnik został zespawany u znajomego który się zajmuje takimi rzeczami i już na drugi dzień miałem elegancko zespawane. Ze śmigła 16x10 został kawałek o długości 10cm (może nawet nie ;D).

Model już wisi na wieszaczku odbudowany*, wczoraj odpalałem silnik w celu sprawdzenia czy wszystko gra jak należy :)

Teraz już sobie przyrzekłem będę sprawdzał zasięg za każdym razem i już nigdy Futaba - Hitec. Teraz jestem szczęśliwym posiadaczek odbiornika Futaba w PCM'ie i zasięg na złożonej antenie wynosi 70m (dalej nie szedłem bo wydaje mi się wystarczające). Zdjęcie mam tylko na Taty telefonie bo los chciał nie zabrałem ani swojego telefonu ani kamery ani aparatu :evil:

 

Kupiłem nowy bo nie dało się odbudować :cry:

 

EDIT:

Foto:

zdjcie000ofn.jpg w600.png

 

zdjcie004c.jpg w600.png

Link to comment
Share on other sites

Wiem o tym. Niestety u mnie jest coś inaczej. Mogę nawet przesłać filmik który na życzenie mogę nakręcić . Złożona antena - 10m zasięg i serwa wariują. Wiele osób mi mówiło, że powinno być ok ale niestety nie jest.

 

P.S: Sprawdzałem to na dwóch odbiornikach, obydwa nowe !!

Link to comment
Share on other sites

Malki staraj się nagrywać oblot. W razie draki jak w Twoim przypadku można później co nie co na spokojnie ocenić co faktycznie się zdarzyło. Dlaczego co faktycznie? Ja wiem że najlepiej kraksy tłumaczyć utratą zasięgu czy zakłóceniami i wiele ludzi tak robi, szczególnie tych jeszcze nie doświadczonych. Prawda taka że najczęściej powód jest zupełnie inny.

Swój pierwszy model spalinowy rozbiłem w bardzo podobnych okolicznościach. Wykonywałem pętlę na dość sporej wysokości, nagle niekontrolowany przewrót przez skrzydło, panika i machanie drągami aż do samej gleby bez żadnej reakcji modelu na to co robię :) Co się stało? Brak zasięgu? Nie.... klasyczny korek i panika :)

 

Absolutnie nie twierdzę że w Twoim przypadku było tak samo, jedynie okoliczności i opis są podobne :)

 

Oblatywałeś model samodzielnie?

Link to comment
Share on other sites

Winę za kraksę ponosi odbiornik hiteck HFD-08RO. Tak jak wcześniejsze modele hitecka bezproblemowo współdziałały z innymi aparaturami - te się buntują. Może hiteck cos zmienił, może cała wadliwa seria - ciężko stwierdzić. Jedno jest pewne - przez te odbiorniki padły u nas 2 modele w konfiguracji z futabą i graupnerem. Efekt jest zawsze ten sam na ziemi wszystko gra - w powietrzu drastycznie spada zasięg lub są totalne zaniki sygnału. A co do sprawdzenia wszystkiego przed lotem - to zanim prezio model oblatał dokładnie sprawdził wszystko i na ten moment zdawało się ok. Potem Malki wykonał kilka lotów z "kopnięciami" zanim model odszedł do krainy wiecznych łowów. Sprawę z Radkiem i Pawłem badaliśmy dość dokładnie więc powstrzymałbym się przed nazywaniem kogokolwiek D... skoro nie ma się zielonego pojęcia o całej sytuacji ani nawet nie było się jej świadkiem...

Link to comment
Share on other sites

Bez problemowo latam w konfiguracji nadajnik Futaba - odbiornik Hitec. Zawsze sprawdzam przed oblotem zasięg i po sprawie. Dodam że używam takiego zestawienia zarówno w elektrykach (Falcon - 2m) spalinach (1,8m akrobat) i szybowcach (3,5m). Nigdy nie miałem takich przygód. Dodam, że odbiorniki to 3x HFD-08RO :) ale zawsze oryginalnym kwarcem.

Link to comment
Share on other sites

Ja latałem na wcześniejszych wersjach tych odbiorników (bez diody) w konfiguracjach z aparaturą futaba fc16 i JR9 w modelach z silnikami benzynowymi i nie było problemów (oczywiście kwarce w odbiornikach hitecka). Podejrzenia padają na wadliwą serię odbiorników albo jakąś zmianę wprowadzoną przez producenta uniemożliwiająca poprawną współprace z innymi nadajnikami - bo zrobiliśmy szereg testów które potwierdzają ich winę. W jednym przypadku modelem udało się wylądować i zamieniliśmy odbiornik na starego elektrona i objawy minęły jak ręką odjął.... (oczywiście feralne odbiorniki były nowe i ze sprawdzonego źródła)

Link to comment
Share on other sites

jeśli modulacja to zwykły FM bez wodotrysków pcm spcm itp to odbiornik nie wie od jakiego nadajnika pochodzi sygnał.

 

kluczowym jest że odbiornik pracuje na danej częstotliwości i tylko zastosowanie nie oryginalnego kwarcu może powodować problemy, dlatego też jest różnica między pojedynczą a podwójną przemianą do tego dochodzi jeszcze p.cz itp. więc jeśli kwarc był oryginał to problemy te powinny powstać również z każdym innym nadajnikiem włącznie z hickiem.

 

Miałem przypadek gdy do swojej MC19 wsadziłem kwarce od hicka, niby działało ale tylko na 100m :D

Link to comment
Share on other sites

E tam mądrości, spostrzeżenia z własnej praktyki. Może kwarc w twoim odbiorniku kiedyś ucierpiał po jakiejś kraksie albo po prostu miałeś pecha i coś nie do końca działa jak powinno.

Link to comment
Share on other sites

Dziwne, że w dwóch odbiornikach działo się to samo !

Jeden miałem jeszcze z zestawu Optic'a który latał w spalinie i nie było żadnej kraksy a drugi kupiłem nowy też z oryginalnym kwarcem !

Link to comment
Share on other sites

Mareq napisał :

"albo po prostu miałeś pecha "

Nie masz racji to był "Jonasz oblatywacz" :twisted:

Wcześniej kilka razy Maciejowi mówiłem sprawdz model i oblatuj sam .

A że nie miał kraksy to mogę potwierdzić

Link to comment
Share on other sites

Po rozmazaniu modelu na glebie niewiele mozna ustalic.Pewne jest ze na 100% wina nie mozna obciazac konfiguracji tx Futaba / RX Hitec 08. Oczywiscie jesli w/w sa sprawne.Problem lezy w braku procedur-test naziemny.Wowczas mozna znalezc problem,ruchy serw.

 

Zestaw w/w lata KILOMETRAMI bez zaklocen,dowodem na to sa filmiki np. na www.rc-cam.info lub w dziale filmowym rc-cam.Nietaktem jest wiec pisac ze nawet dwa rx sa zle bo trzeba byloby zaczac od pilota-pominal podstawowy krok jakim jest test.I taki powinien byc wniosek koncowy w sprawie poleglego modelu.

Link to comment
Share on other sites

Witam.

Widzę, że wszyscy wypisują swoje mądrości. Kwarc był Hitec'a oryginalny z podwójną przemianą.

Skoro Ci nie odpowiadają te mądrości to po co zakładałeś temat...

Link to comment
Share on other sites

Bo każdy pisze może to może tamto dobrze wiem jaki miałem w nim osprzęt ! Nadajnik jest na pewno sprawny. Widocznie z tą Futabą (T9CHP) coś nie współpracuje.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.