Jump to content

Porównanie LiFe, LiPo i NiMH


kszczech

Recommended Posts

Jestem na etapie doposażania nowego modelu. Dłuższy czas analizowałem zasilanie odbiornika i serw. Jako że lubię nowości wybór padł na akumulatory LiFe. Zżerała mnie ciekawość czy prawdą jest to co piszą o LiFe. Dlatego zaraz po odbiorze paczki zrobiłem testy pakietów LiFe, LiPo oraz NiMH - może komuś się to przyda.

 

Wyniki przerosły moje najśmielsze oczekiwania!

 

Do testów porównawczych wybrałem:

NiMH - Robbe 6,0V 2000 mAh - waga 146 g.

LiPo - FlightPower EVO25 7,4V 1500 mAh - waga 86 g.

LiFe - Hyperion 6,6V 1600 mAh - waga 90 g.

 

Testy przeprowadzane ładowarką iCharger 106B+ podłączoną do komputera z oprogramowaniem LogView V 2.5.0.259.

 

Każdy pakiet rozładowywany prądami 0,5A, 1A oraz 2A. Dane zaczytywane z ładowarki co 2s.

 

Poniżej pierwszy wykres z pakietem NiMH:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4232

 

Wnioski: Zaletą jest w miarę płaska charakterystyka i zakres napięć pozwalający uniknąć regulatorów napięcia lub tzw. menadżerów zasilania. Niestety występuje duża różnica napięć przy różnych prądach. Różnica pomiędzy środkiem krzywej dla 0,5A i 2A to aż 0,82V. Trudno też w miarę szybko doładować pakiet na lotnisku jeżeli pakiet ma służyć dłuższy czas. Napięcie początkowo duże spada przez dłuższą chwilę od 8 do 20 minut. No i ta waga!

 

Następny wykres z pakietem LiPo:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4231

 

Wnioski: Zalety to łatwe monitorowanie stanu naładowania oraz waga. W miarę szybkie ładowanie. Krzywa napięcia oraz wartość napięcia wymusza jednak stosowanie menadżerów zasilania co wykładniczo podnosi awaryjność systemu.

 

No i trzeci wykres z pakietem LiFe:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4230 [/b]

 

Wnioski: Różnica napięć w środkach wykresu dla 0,5 i 2A to 0,14V - idealnie płaska charakterystyka!!!! Napięcie prawie idealne dla odbiornika i serw - nie wymaga stosowania menadżerów zasilania. Od początku do końca prawie bez zmian napięcia bez względu na wielkość prądu. Możliwość doładowania nawet bezpośrednio przed lotem, prądem praktycznie maksymalnym jaki da nam ładowarka!!!!. Niska waga. Prawdopodobnie duża odporność na uszkodzenia mechaniczne i drgania - no ale to potwierdzę po czasie.

Jeżeli ktoś uważa, że napięcie 6,6 V to trochę za dużo do odbiornika lub zapłonu to przy tak płaskiej charakterystyce śmiało można szeregowo podłączyć diodę dzięki której napięcie spadnie do 6,0 V.

 

 

Poniżej jeszcze wykresy porównujące pakiety dla każdej wartości prądu oddzielnie:

 

Pakiety traktowane prądem 0,5 A:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4227

 

 

Pakiety traktowane prądem 1 A:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4228

 

I na koniec prądem 2 A :

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4229

 

 

Chętnie poczytam Wasze uwagi i wnioski.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się, ale podstawowa różnica pomiędzy tymi rodzajami polega na tym jaką maksymalną wielokrotność pojemności C można wyciągnąć w krótkiej jednostce czasu bez uszczerbku dla pakietu- tak krótko ujmując.

Wielokrotność pojemności C, jako prąd ładowania pakietu (czyli czas ładowania) także ma znaczenie.

W tym przypadku porównywanie czasów rozładowania pakietów o różnych pojemnościach nie bardzo ma sens jako materiał do wyciągania wniosków n.t. wydajności.

Zaprezentowany przez Kolegę materiał (za który b. dziękujemy) może jedynie służyć jako informacja, że taki to a taki pakiet ma takie parametry.

Jeśli się mylę, proszę o polemikę.

Link to comment
Share on other sites

RomanJ, ja nic nie wspominałem o czasie rozładowania pakietów. Czas jest propocjonalny do pojemności i tyle.

Chodziło mi raczej o kształt krzywej napięcia.

No a pakiety dobrałem takie jakie używam do zasilania odbiornika oraz serw i mam do dyspozycji. Dobrałem je tak, żeby przynajmniej zgadzał się rząd wielkości :)

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodziło tylko o kształt krzywych rozładowania to przepraszam.

Ja czytając ten post odniosłem wrażenie, że chodziło o porównanie spadku napięcia w funkcji czasu co przy jednakowej pojemności pakietów byłoby prostym przełożeniem.

A tu widać chodziło jedynie o wykładnię graficzną. Mea Culpa.

Link to comment
Share on other sites

Ładne wykresy, trochę mało wniosków. Plus za to że kszczech porównywał napięcia w połowie wykresów, czyli w połowie rozładowane pakiety, tym samym wybrał najbardziej miarodajne porównanie, szkoda, że nie przyjął prądów rozładowania w zależności od pojemności i to rzeczywistej a nie deklarowanej, czyli np. 0,5C, 1C i 1,5C dałoby to lepsze porównanie ogniw. Kolega powinien zwrócić jeszcze uwagę na jeden parametr, czyli rezystancję wewnętrzną, którą mierzy Icharger. Im mniejsza rezystancja wewnętrzna ogniwa/pakietu tym lepiej są tłumione zakłócenia, co jest wyjątkowo ważne dla odbiornika. Nawet po tych wykresach widać, że ogniwa LiFe wyraźnie górują nad pozostałymi - wzrost prądu niewiele wpływa na napięcie pakietu. Niestety ogniwa z tak sztywną charakterystyką nie dają ostrzeżenia o tym, że kończy się w nich prąd, często trudno to zauważyć przy pakiecie napędowym, a co dopiero przy tak delikatnie obciążanym pakiecie odbiornika i serw, ba trudno to mierzyć bo różnica napięcia rozładowanego w 90% i w pełni naładowanego pakietu jest mniejsza niż nieobciążonego i obciążonego prądem 5C.

Chwilowy pobór prądu może wynosić 2-3A na jedno silne serwo standardowej wielkości, a serwa noname pogą pożreć i 7-10A przy zblokowaniu, ba małe serwo cyfrowe corony 12g potrafi pożreć 2,5A tak więc 10A chwilowego poboru prądu to żadna rewelacja. Ja od dawna uważam, że są to jedne z najlepszych ogniw do modelarstwa tzw. rekreacyjnego, przy wyczynowym ustępują gęstością energii ogniwom polimerowym.

 

Szkoda, że kolego nie podajesz chociaż swojego imienia i wieku, ja osobiście nie lubię się zwracać po pseudonimie do kogoś, no i avatar z fizjonomią, ale widzę, że zarejestrowałeś się niedawno, to jest jeszcze czas na uzupełnienie tych informacji.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawe zestawienie, które pokazuje że ogniwa LiFe są jednymi z ciekawszych jeśli chodzi o wykorzystanie w modelarstwie (zarówno napędowe jak i do zasilania odbiornika). Jedyny mankamentem jest ich krzywa/prosta ;) rozładowania. Metodą na to jest oszacowanie zużycia prądu i liczenie lotów. Inna opcja to wskaźniki napięcia z licznikiem energii i możliwością ustawienia alarmów przy przekroczeniu założonego zużycia energii.

Link to comment
Share on other sites

skazoo, to co jest największą zaletą LiFe (idealnie płaska charakterystyka) dla niektórych modelarzy jest również największą wadą.

 

Dobrze, że mnie to nie dotyczy :)

 

Zawsze jadąc na lotnisko mam naładowane pakiety na tzw "full" i wiem, że mogę zrobić bezpieczenie 4 loty. Nie mam żadnego miernika i uważam, że mierzenie pakietów na lotnisku to taka trochę loteria.

 

LiFe mają tę przewagę, że po tych 4 lotach w parenaście minut mogę je naładować i po problemie. Mogę je naładować nawet w drodze na lotnisko!!! Podobnie zresztą z LiPo. Z NiMH niestety tak się chyba nie da.

 

Jeżeli chodzi o zasilanie napędów to moim zdaniem LiFe ustępują LiPo z prostej przyczyny.

Na LiPo jest większe napięcie co przekłada się na większą energię.

 

Oczywiście to wszystko to tozważania teoretyczne bo jeszcze nie latałem na LiFe :). Opieram się narazie na zachowaniach tych ogniw podczas testów.

 

Hej

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.