Jump to content

Recommended Posts

Witam

 

jakiś czas temu zacząłem budowę kopyta jachtu RC. Trochę po skalowałem, poprzerabiałem

 

udało się oto efekty pracy nad kopytem :

 

http://img824.imageshack.us/gal.php?g=zdjcie0019.jpg

 

z góry przepraszam za ostrość i jakość zdjęć.To tylko telefon :)

 

Kopyto zacząłem od sklejkowych wręg, oklejałem je sosnowymi listewkami pociętymi na pile (3mm x 5mm) kopyto po oszlifowaniu na prawdę ładnie wygląda, w łyk end postaram się położyć szpachel oszlifować i pomalować. Kolejna sprawą będzie doszlifowanie papierami wodnymi kopyta, ( im lepsze kopyto tym lepsza forma) wyszlifuje je na gładź, że mucha nie siądzie i potem na to kilka warstw po alcoholu albo pasty oddzielającej, kolejnie żywica mata , kilka dobrych warstw ( w końcu to ma być forma na kilka kadłubów ) mocna. Dalsze efekty mojej pracy postaram się pokazać za kilka dni

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 5 months later...
  • 4 weeks later...

Witam z braku czasu (Dużo Pracy) nie mam kiedy robić tego kopyta, ale dodam że na ten sezon kadłub będzie gotowy i zwodowany. Z miesiąc temu położyłem raz szpachel i raz farbę oto efekt http://img17.imageshack.us/g/dsc01348ab.jpg/ postaram się w tym miesiącu ruszyć dalej może miałby ktoś pomysł jakiej pasty w domowych warunkach użyć jako pasty oddzielającej ? Pozdrawiam Tomasz

Link to comment
Share on other sites

czy jest jakaś marka co nie zawiedzie ?

takie pojęcie nie istnieje .

 

napiszę inaczej - wiesz co jest trucizną?

takie akademickie określenie - wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną - zależy od dawki i sposobu podania :wink:

Wynik jaki osiągniesz zależy tylko od Ciebie

 

Jeśli chcesz robić na wosku w postaci pasty - pastujesz model i zostawiasz do całkowitego wyschnięcia .delikatnie polerujesz i nakładasz kolejną warstwę poprzecznie do pierwszej i cały proces się powtarza. Nakładasz minimum 3 warstwy

 

Czy wyjdzie to zależy od Ciebie

Zastanów się czy nie warto( skoro chcesz zdejmować formę z tego modelu i później laminować ) zakupić choćby podstawowy najtańszy wosk rozdzielczy do form?

Link to comment
Share on other sites

Witam.

Efekt jaki osiągniesz zależy od tego jaką farbę położysz ostatnią na kopyto.

Jeśli to będzie dobra dwuskładnikowa epoksydowa , natryskowo położona, potem wyszlifowana i wypolerowana, to uda Ci się to potem wyjąć z formy w całości, po oczywiście dobrym oddzielaczu. W takim przypadku możesz użyć rozdzielaczy polimerowych, np NC 770, przynajmniej 7-8 warstw.

Jeśli natomiast będzie to zwykła farba w spreju, to szanse na wyjęcie kopyta w całości są raczej małe, no i polimerowe rozdzielacze odpadają, bo po prostu wsiąkną w farbę, ile byś ich nie dał. Pozostaje tylko tak z 10 warstw pasty na wosku i ewentualnie na to jedna warstwa polialkoholu, jeśli nakładana szmatką z mikrofibry, ale po polialkoholu pozostaną smugi drobnych pęcherzyków i forma będzie do polerowania. Dlatego też dobrze by było dać na pierwszą warstwę formy żelkot tkzw. narzędziowy, one się dobrze polerują .

Link to comment
Share on other sites

Jak na razie to pryskam zwykłym sprayem do wyrównania kopyta, ale jak napisałeś że ostatnia warstwa jest najważniejsza też to miałem na myśli tylko że moje fundusze są na ten miesiąc trochę kruche.Posiadam pistolet na powietrze sprężone i właśnie ta ostatnia warstwę mam zamiar położyć tym pistoletem i dokładnie wypolerować tylko nie wiem jakiej farby użyć żeby przy wyciąganiu formy nie odeszła z farbą prawdopodobne będę miał w tym tygodniu polialkohol .

Link to comment
Share on other sites

Co do polialkoholu to się nie upieraj. Przy zwykłych sprejach i tak będziesz wyciągał z formy listewkę po listewce. Tak to niestety działa. Bez odpowiednio twardej i nie porowatej powierzchni robota z formą zawsze jest upierdliwa. Przynajmniej mi nigdy się nie udało wyjąć z formy drewnianego kopyta w całości, a robiłem ich no nie wiem ? kilkanaście? Ale po kawałku się wyjmie, wypoleruje i będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

He he wiem że za to co się wziąłem to jest kupa roboty + Papier, napisałeś o sprayu ale ostatnia warstwę położę może jakimś lakierem samochodowym ? spraja używam jak napisałem tylko do równania formy a co do porowatej powierzchni mam sporo wodnego papieru od 200- 2500 i tak właśnie ta formę zamierzam dopieścić

Link to comment
Share on other sites

Naprawde kawał świetnej roboty... :) Według mnie powinieneś jednak zastosować alkohol poliwinylowy po uprzednim nałożeniu pasty oddzielającej na wypolerowane kopyto. Jesli zastosujesz dobrej jakości alkohol poliwinylowy (kiepski może oczkować przy nakładaniu) nie powinieneś mieć problemu z rozdzieleniem kopyta od formy

Życzę powodzenia :D

Link to comment
Share on other sites

jeśli PVA oczkuje to patent z płynem do naczyń "ludwik " działa od lat ...

Chemia Loctite`a ( straszne śmierdziele) dobra jest już na serię

 

Natomiast co do kopyt drewnianych - nawet słomka z balsy idzie to zdjąć bez uszkodzenia .

Czasem podział trzeba zrobić wbrew logice ale zgodnie z fizyką naprężeń utwardzającego się laminatu ... temat rzeka ..

Bez odpowiednio twardej i nie porowatej powierzchni robota z formą zawsze jest upierdliwa

no patrz Pan a nie tak dawno jeden mówił mi że szpachlówkę na formie nawet nie trzeba malować wystarczy wosku dać i już gites.... :wink:

Obraził się i posty pousuwał....

 

O.T.

Nie wiem dlaczego wszyscy traktują uwagę jako atak na swoją osobę?

Miałem okresy gdy przerabiałem grube tony żywic rocznie i jeśli piszę ja czy inni koledzy tu na forum co i jak to nie by sie początkujący obrażali . Nic tak nie dobija jak sklejone kopyto z formą i nie ważne czy to wielka forma 3x18metrów czy element 2x5 cm . zawsze boli tak samo ..

Pytajcie 3x zanim coś zrobicie ...

 

Naprawdę niewiedza czasem boli i to najbardziej gdy dochodzi się do wniosków : mogłem się spytać zrobiłem tylko jeden MAŁY błąd........

Link to comment
Share on other sites

To nie tajemnica . Wszystko odbywa się " na oko " ale jak trochę podziałasz z tym to złapiesz proporcje ..

 

zakładam że PVA masz już w płynie - na litr dodawałem ok 1 cm sześcienny "ludwika" oraz odrobinę płynu "E" - kobiety używały kiedyś przeciwko elektryzowaniu się pończoch itd..

do tego 100ml denaturatu i dosłownie nie więcej jak 10 kropli płynnej gliceryny .

 

Tu jest pułapka !

Wielu producentów dostarcza PVA w rożnych postaciach ....... 30-50-80% ale nikt nie precyzuje co to znaczy ! bywa że można kupić suchy proszek i to mi odpowiada ...

Odpowiadało powinienem napisać........

 

czasem jest to gotowa mieszanina ale producent założył że będzie aplikowana wyłącznie za pomocą pistoletu ..i kiszka jeśli nakładamy za pomocą szmatki ...

 

Tu jest to co Armand napisał - karty katalogowe nie gryzą !

Inna sprawa że czasem nie wiadomo kto to wyprodukował bo rozlewane z beczek w hurcie i brak jakichkolwiek danych ..

 

 

Teraz wolę syntetyczne rozdzielacze . są szybsze dają lepszą odbitkę no i właściwie pracując nakładamy kolejne warstwy dopiero po 10 -13 rozformowaniu ...

Link to comment
Share on other sites

Jak już pisałem wcześniej mam dostęp do sprężarki i pistoletu (aerografu)czy jak to się pisze więc ostatnia warstwa będzie pokryta lakierem samochodowym lub olejna w ostatnim wypadku .

Nie zmieniaj rodzaju lakieru w kolejnych warstwach, bo spód Ci się rozpuści i porobią się drobne zmarszczki.

 

Najlepiej na balsę szpachlówka, aż będzie gładko, na to podkład, szlif i podkład jeśli trzeba i warstwa zewnętrzna lakieru. Poler i gotowe.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.