Jump to content

OS Max 46 LA


Eski

Recommended Posts

Posted

Witam.

 

Jako, że nie mam się kogo doradzić piszę na forum.

 

Zamontowałem dzisiaj silnik OS Max 46 LA.

 

Zatankowałem Paliwo , zgodnie z instrukcją otworzyłem mieszankę na półtorej obrotu ,zgodnie z instrukcją napompowałem paliwa 2-3 obroty, pokręciłem chwilę śmigłem tak jak to piszę w instrukcji. Założyłem świece i próbowałem odpalić niestety bezskutecznie. Po pewnym czasie silnik jest już zalany.

 

Paliwo w Gardzielu ( tam gdzie ustawia się przepustnice ) jest nawet czasem go wypluje nie wiem dlaczego.

Zbiornik paliwa umieszczałem na różnych wysokościach myśląc ze w tym jest problem jednak to też nic nie pomogło.

 

 

I w sumie to już brakuje mi pomysłów.

 

 

EDIT:

 

Świece sprawdzałem żarzy się dobrze.

 

I zwracam się do was z prośbą o pomoc :)

Posted

poziom w zbiorniku na wysokości iglicy w gaźniku.

"zgodnie z instrukcją napompowałem paliwa 2-3 obroty, pokręciłem chwilę śmigłem tak jak to piszę w instrukcji. Założyłem świece i próbowałem odpalić"-po zaciągnięciu paliwa do gaznika (te 2-3 obroty) od razu zakładasz żarzenie na świecę, otwierasz przepustnicę jak każe instrukcja (ok 1/3) i kręcisz.

Tu masz o podobnym problemie http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=20668

Edit. Potwierdzam, żarzenie jest bardzo ważne.

Posted

A w wężyki prowadzącym z iglicy do gaźnika na 100% było paliwo :?: Ja zaciągam paliwo tak żeby się z gaźnika wylewało i dopiero wtedy otwieram 1/3 przepustnicy, podłączam żarzenie świecy i odpalam silnik.

 

Pamiętaj żeby wyregulować przed odpaleniem silnik. Musisz odkręcić iglice na 2-2,5 obroku. Dopiero wtedy silnik odpali. Musi, bo innej opcji nie ma :wink:

Posted

Roman i ECO - czytajcie ze uwaznie to co Eski napisal. A napisal ze mu z gaznika paliwem pluje - a to znaczy ze motorek jest w trupa zalany.

Moim zdaniem, w przypadku gdy zupelnie nie wiem co z silnikiem sie dzieje, nalezy uzyc metody zamknietego paliwa. Po kolei:

- zamykasz igle

- wytrzasasz z silnika paliwo - ma byc suchy

- zamykasz przepustnice, dajesz troche paliwa w gardziel gaznika

- otwierasz przepustnice tak z 1.5 - 2mm

- obroc smiglem 2-3 razy by paliwo poszlo do karteru

- wlacz zazenie i kopa w smiglo - powinien warknac - dobrym testem jest trzymajac smiglo cala reka (mocno) przerzucac smiglo przez kompresje - jezeli motorek jest gotow do warkniecia poczujesz strzal w cylindrze

- otwierasz igle o 1/2 obrotu i powtarzasz caly cykl od poczatku az do momentu gdy silnik przestanie gasnac. Dalej regulujesz motorek zgodnie z ogolnymi zasadami.

Posted

Kolega Mirek napisał, że po "napompowaniu" paliwa do gaźnika jeszcze chwilę obracał śmigłem (rzeczywiście tak stoi w instrukcji str 46 - http://manuals.hobbico.com/osm/40-46-65la-manual.pdf ) bez żarzenia. Nie wiem dlaczego tak to zalecono bo to musi doprowadzić do zalania silnika.

 

Właśnie dlatego napisałem, że po "zaciągnięciu" paliwa do gaźnika od razu dać żarzenie, ustawić przepustnicę i powinien zapalić.

Posted

Chyba nikt nie zauważył co jest napisane w pierwszym poście:

napompowałem paliwa 2-3 obroty, pokręciłem chwilę śmigłem tak jak to piszę w instrukcji. Założyłem świece i próbowałem odpalić niestety bezskutecznie.

To chyba błąd w pisowni, bo ciężko było by zassać paliwo bez założonej świecy, a jeśli się udało to gratuluję i nie dziwota że nie odpalił :ble: Lustro paliwa powinno być na takim poziomie, że przy zatankowanym zbiorniku min 90%, silnik samoczynnie na spoczynku nie powinien się napełniać paliwem.
Posted

A napisal ze mu z gaznika paliwem pluje - a to znaczy ze motorek jest w trupa zalany.

W trupa zalany jest wtedy kiedy już go obrócić nie można.

 

Nie wiem dlaczego tak to zalecono bo to musi doprowadzić do zalania silnika.

Zalecono tak bo tak jest dobrze.

 

 

- silnik suchy, niezalany paliwem.

- odkręcasz iglicę >1,5 - 2,5 obrotu (zawsze lepiej więcej niż za mało)

- otwierasz przepustnicę na max

- zatykasz palcem gardziel gaźnika lub wylot spalin (zdecydowanie poprawia zasysanie paliwa do silnika)

- kręcisz tak długo aż silnik zaciągnie paliwo - część paliwa musi dostać się do karteru a nie tylko byle wężyk był zalany.

- zamykasz przepustnicę do ok 1/3

- podłączasz żarzenie i odpalasz.

 

Całość wymaga wprawy i wyczucia, początki zawsze są problematyczne :D

Rozrusznik zdecydowanie ułatwia życie.

 

EDIT: Poprawka po wskazaniu przez RomanJ4 :D

Posted

Napisałeś dokładnie to co ja, dodałbym tylko zmniejszenie otwarcia przepustnicy przed odpaleniem, a chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że jak kolega pokręci już po zassaniu paliwa do gardzieli jeszcze kilka chwil bez żarzenia, to musi zalać silnik. Ten punkt (9) w instrukcji jest nieprecyzyjny dla niedoświadczonych użytkowników.

Posted

Na pewno twórcom instrukcji chodziło o to, aby odrobina paliwa dostała się dalej niż na igłę gaźnika (tzn, żeby silnik zassał "mgiełkę"). Jeżeli faktycznie tak jest to napisane to niedoświadczony modelarz może to opatrzenie zinterpretować i zalewać silniczek przed odpaleniem. Ja robię dokładnie jak marcin133 i prawie zawsze skutkuje. Dzisiaj pierwszy raz odpalałem ASP 8,5ccm i tym sposobem zaskoczył za pierwszym razem :D Oczywiście aby dojść do wprawy trzeba ciut obycia już ze spaliniakami.

Posted

No więc po takiej dyskusji myślę, że kolega Mirek wie już w czym sprawa i uruchomi bez problemu swój silnik.

A jeszcze jedno - elektryczny rozrusznik bardzo ułatwia sprawę.

Posted

Dziękuję wszystkim bardzo za cenne uwagi jutro zamieszczę filmik z ponownych prób odpalania silnika :-)

 

Po odpaleniu i zastosowaniu się do waszych wskazówek rozdam punkty.

 

 

 

Pozdrawiam Mirek

Posted

Witam ponownie.

 

 

 

Zgodnie z obietnicą załączam filmik z kolejnej próby odpalenia.

Zapraszam do oglądania i oczywiście do kolejnych podpowiedzi.

 

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=BrN9y4gIYX4

 

 

Ja już nie mam głowy chyba ten silnik mnie nie lubi :-)

 

 

 

Mirek

Posted

Mirek - moze ja slepy juz jestem ale patrzylem, patrzylem a paliwa w rurce (tej do gaznika) sie nie dopatrzylem. Zrob to co ci przedtem pisalem, silnik, podlany, w koncu sam paliwo zassie.

Zbiornik masz nisko to i sa klopoty z zasysaniem.

Posted

Leszku

 

Przed chwilką próbowałem jeszcze raz uruchomić silnik jedyne do czego udało mi się dojść to że pare razy chciał zaskoczyć.

 

 

Jednak nadal nie na długo :((

 

 

Zawsze stosuje się do Twoich rad jednak wiesz jak to przez internet.

Chyba zainwestuje w lepsze żarnik i elektryczny starter bo mi ręka wchodzi w :ass:

 

 

Mirek

Posted

Franca psiakrew. Lepszy zarnik nie sadze zeby pomogl. Jaka masz swiece?

Jeszcze cos - chcial zaskoczyc czy warknal tak ze 2-3 sekundy i zdechl.

Jezeli tylko chcial - jak pisalem - zamknij igle - tym razem otworz gaz calkowicie, siknij zdrowo paliwa, przekrec smiglo 2-3 razy, przepustnica 1.5-2mm, zarnik i kopa.

Jezeli dal serie i zdechl - otwieraj igle po 1/2 obrotu i powtarzaj eksperyment.

Powtarzam sie chyba.

Aha - zbiornik jest za nisko, polowa wysokosci zbiornika powinna byc na wysokosci gaznika.

Posted

Franca psiakrew.

Czy Leszku jesteś zły na mnie ?

 

 

Warknął i zdechł.

 

 

naleje do pełna paliwa i będę próbował dalej.

 

 

Mirek

Posted

.... czasem kompletnie nie rozumiem co poniektórych rad.... :lol2:

Wolę zapalić silnik z palca niż zepsuć po sezonie łożyska slizgowe lub łozyska albo w najgorszym wypadku urwać korbowód :wink:

Jak nie rozumiesz takiej rady to chyba mało wiesz o budowie silnika :lol2:

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.