Szczepen02 Opublikowano 19 Września 2010 Opublikowano 19 Września 2010 Mam pytanie do posiadaczy tej aparatury. Jaki powinien być jej zasięg na złożonej antenie? Mi wychodzi ok. 20-25m.
bubu2 Opublikowano 19 Września 2010 Opublikowano 19 Września 2010 O. to bardzo mało. Za mało. Na mej futabie 9ZAP, z odbiornikiem np. Graupner R700, przy złożonej antenie (radio zawieszone na szyi, model trzymany w rękach) wychodzi ponad 200m. Coś masz nie tak.
meloow Opublikowano 19 Września 2010 Opublikowano 19 Września 2010 przy złożonej antenie (radio zawieszone na szyi, model trzymany w rękach) wychodzi ponad 200m. w taki sposób to ja nawet i na drugą stronę polski zajde i nadal będe miał zasięg. teroretycznie powinno być ok. 20-30m ale to jest zależne czy nie ma jakiś zakóceń pasma itp. myśle że możesz spokojnie latać.
bubu2 Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 Możesz wyjaśnić o co Ci chodzi? 20m to bardzo słaby wynik. A jeśli nie zrozumiałeś-to co napisałem dotyczyło wysokości modelu i aparatury nad powierzchnią ziemi. Pewnie wykoncypowałeś, że chodziłem z modelem i aparaturą. Gratuluje logiki myślenia. Nie pierwszy raz zresztą.
meloow Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 A jeśli nie zrozumiałeś-to co napisałem dotyczyło wysokości modelu i aparatury nad powierzchnią ziemi. to znaczy że latałeś że złożoną anteną ? model poleciał na 200m przy złożonej antenie ? , jakoś tak nie logicznie napisane że za cholerę nie moża cię zrozumieć, ale jak leciałeś tym modelem gratuluję pomysłu a jak byś tak stracił zasięg i model poleciał by w sina dal robiąc komuś krzywdę. Proponuję Ci nie kompromitować się więcej i pisać takie rady aby latać modelem ze złożoną anteną. TEST ZASIĘGU wykonujemy na ziemi ! ktoś trzyma model (stojąc w miejscu) a druga osoba idzie sobie z nadajnikiem (ze złożoną anteną) do momentu aż zacznie "trzepać" serwami. u mnie zawsze było ok. 30-40 korków ! a krok to pojęcie względne.
bubu2 Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 Ty naprawdę jesteś tak niekumaty?, żeby taką bzdure wymysleć?
Szczepen02 Opublikowano 20 Września 2010 Autor Opublikowano 20 Września 2010 meloow, dzięki. Te 20-30m wydawało mi się normalne, ale gdzieś przeczytałem, że ta futaba powinna mieć dużo większy zasięg. :mrgreen:
laminat Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 moja futaba na ziemi w tej chwili pracujac jako PPM ma zasieg około 200 metrów przy czym jestem schowany do tego za 2 domami i wtedy jestem pewien ze takie radio ma zasieg. Pracujac w PCM miała zasieg jeszcze lepszy ale niestety odbiornik popłynał do bałtyku. Twoj zasieg nie pozwala na bezpieczne latanie
razor Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 a nie boicie się że końcówka mocy się spali (albo coś tam innego) ? btw, po co testować nadajnik/odbiornik ze złożoną anteną? to może i odbiornik z uciętą do połowy anteną ?
MiQ27 Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 btw, po co testować nadajnik/odbiornik ze złożoną anteną? Bo tak sugeruje producent w instrukcji? :roll: Poza tym napisano już o tym setki postów.
razor Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 hm, nie mam instrukcji od swojego radia. a powiedz, czemu tak pisze producent w instrukcji? jaki to ma cel? sprawdzenie czy nadajnik działa poprawnie ?
MiQ27 Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 Złożona antena to znaczne pogorszenie punktu pracy nadajnika - większe straty i o wiele mniejsza moc promieniowana. Jeśli na złożonej antenie test zasięgu jest w porządku, na rozłożonej nadajnik powinien mieć pełny zasięg.
Szczepen02 Opublikowano 20 Września 2010 Autor Opublikowano 20 Września 2010 Jak narazie, latałem tą aparatura w granicach wzroku( dla 1m modelu). A w instrukcji piszą, że zasięg powinien być o ile pamiętam 20-30 kroków conajmniej.
bubu2 Opublikowano 20 Września 2010 Opublikowano 20 Września 2010 W instrukcjach do wielu nadajników Futaby (moduł wcz. w wielu jest ten sam-zmienia się co najwyżej obudowa) piszą, ze przy złożonej antenie, "zasieg nie powinien być mniejszy niż 100 stóp, czyli ponad 30m. Jeżeli zasieg jest mniejszy niż 100 stóp, takim nadajnikiem nie należy sterować modeli latających" (to był cytat). W swojej Futabie, jak pisałem, zarówno z modułem Futaby, jak również z modułem Hitec z syntezą ,zasięgi mam ponad 200m (prawie trzysta). Sprawdziłem to raz jeszcze dzisiaj, przed dwoma godzinami. I tak jak pisałem wcześniej-model znajdował się ok. 70 cm nad ziemią, a nadajnik ok. 1m (nie tak jak bzdurzył Meelow-że trzymane przez jedną osobę). Podobny wynik był na prostszej, czterokanałowej Futabie kolegi. Jeśli masz, jak piszesz ok. 25m, to uważam, ze jest to stanowczo za mało. Sprawdź wszystko jeszcze raz. Powinno być dużo wiecej. Taki test jest dość miarodajny, gdyż z kolei sprawdzanie z pełną anteną jest raczej w Polskich warunkach trudno wykonalne (brak bardzo rozległych przestrzeni) oraz kłopotliwe. Lot do granicy wzroku tak małym modelem (1m rozpietości) to naprawde niewiele. Odleć na taką odległość modelem czterometrowym, jak u mnie. Bałbym się z Twoim zasięgiem. Nadajnik końcówki mocy nie spali sie przy pracy ze zlożoną anteną -podczas badania zasięgu, i nie tylko (gdyby tak było-w instrukcjach obsługi było by to wytłuszczone na czerwono na okładkach. Producenci mieli by zbyt wiele napraw gwarancyjnych). Zresztą jest to bardzo łatwo sprawdzić dotykając palcem wspomniany tranzystor mocy. Nic prostszego. pozdr.
Szczepen02 Opublikowano 21 Września 2010 Autor Opublikowano 21 Września 2010 Odleć na taką odległość modelem czterometrowym, jak u mnie. Spokojnie, jak będę latał większymi modelami tak czy siak zmienię aparaturę. Właśnie sprawdziłem instrukcję, cyt.''approximately 20-30 paces''
Gość Anonymous Opublikowano 21 Września 2010 Opublikowano 21 Września 2010 Ja dodam tylko, że zasięg zestawu RC nie ogranicza się tylko do tego co potrafi zdziałać nadajnik, ale w znacznym stopniu działanie całości zależy od odbiornika. Mam nadajnik Turnigy 9X z modułem JR 35MHz. Do tego zestawu dołożyłem odbiornik Art-tech 6ch. Ponieważ urwał mi się w nim przełącznik JR-Futaba, zalutowałem na stałe pozycję JR. W powietrzu całość wyczyniała różne dziwne rzeczy. Nagłe trzepanie serwami, utrata zasięgu w powietrzu w odległości max 100 metrów, a czasami FPV odlatywałem całkiem daleko, śmiem twierdzić ze z 700 metrów i wszystko było OK, aż tu nagle w drodze powrotnej utrata kontroli. Pewnego razu przykreciłem, w wyniku czego postanowiłem zbadać zasięg na ziemi. Model na wysokości gruntu, odbiornik 3 - 4 cm nad ziemią, a ja udaję się w drogę z nadajnikiem ze złożoną anteną: 20 - 30 kroków - koniec zasięgu, rozkładam antenę i dalej w drogę. Po około 220 krokach koniec zasięgu. Stwierdziłem "Tak być nie może" i następnym razem zmieniłem odbiornik. Konfiguracja nadajnika ta sama. Tym razem przyświecała mi dewiza "najpierw testuj zasięg, a dopiero później rozbijaj model". Na złożonej antenie przeszedłem ponad 200 kroków i serwa ani drgną - odechciało im się dalszego marszu. Polecam więc przetestować nadajnik z innym odbiornikiem. Dodam także, że drugi odbiornik teoretycznie jakościowo nie odbiegał od tego felernego, z tym że felerny działał na podwójnej przemianie. Wcześniej nie miałem z nim takich problemów, do czasu przelutowania przełącznika.
Szczepen02 Opublikowano 21 Września 2010 Autor Opublikowano 21 Września 2010 Niestety nie posiadam oryginalnego odbiornika futaby, więc latam na hitecowym. No nic. Sprawdzę jeszcze na esky'owym odbiorniku.
bubu2 Opublikowano 21 Września 2010 Opublikowano 21 Września 2010 Twój problem moze leżeć zarówno po winie nadajnika, jak i odbiornika. W nadajniku może być np. obluzowane połączenie anteny z modułem wcz. Może być urwany kabel etc. Sprawdź wewnątrz obudowy. Zresztą takie coś należy robić co jakis czas. Licho nie śpi. Odbiorniki zaś, szczególnie tych lepszych firm (nie musisz zaraz stosować Futaby, każdy bedzie działał b. dobrze, jeśli nie będzie uszkodzony) są na ogół dobrze zestrojone. Jeśli nie mają dobrego zasięgu, mogą być ułamane druciki wewnątrz kabelka antenowego (najczęściej przy wychodzeniu z obudowy, lub w miejscu, gdzie antena wychodzi na zewnątrz z kadłuba modelu, lub też w miejscu gdzie zaczyna swobodnie dyndać. Na oko tego często nie widać, a antena moze być do kitu. Sprawdź to. Nie polecam tanich odbiorników E-sky`a-cztery na dziesięć zazwyczaj maja bardzo słabe zasiegi-takie jak Twój, a nawet duzo gorsze (sprawdzone. sic!). Reasumując, ten odbiornik (esky) może być takim nietrafionym i wyciągniesz mylne wnioski. Sprawdź wszystko, co podałem, ewentualnie sprawdź zasięg na jakimś pewnym odbiorniku, np. u kolegi na lotnisku. pozdr.
Szczepen02 Opublikowano 21 Września 2010 Autor Opublikowano 21 Września 2010 Nie polecam tanich odbiorników E-sky`a-cztery na dziesięć zazwyczaj maja bardzo słabe zasiegi-takie jak Twój Ale dlaczego słaby zasięg? Na esky'owych odbiornikach z 20m na złożonej antenie spokojnie daje się uzyskać te 300m w powietrzu. Zrobiłem wstępny przegląd i wszystko wygląda na OK. A i zapomniałem dodać, że na 25m serwa nic nie trzepotały, dopiero jak włączyłem silnik zaczęły. A ja nie latam dużymi modelami ani FPV, więc spokojnie wystarczy mi te pewne 500m zasięgu.
Szczepen02 Opublikowano 10 Października 2010 Autor Opublikowano 10 Października 2010 Dzisiaj testowałem ponownie zasięg aparatury, tyle, że w centrum miasta. Odszedłem na ok. 60m i wszystko nadal było w porządku. Serwa nie trzepotały, ale za mną była ulica, więc dalej nie odszedłem, zresztą i tak była wielka chęc na latanie. I mam tutaj pytanie, jaki jest możliwy zasięg do uzyskania na rozłożonej antenie?
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.