Jump to content

TomekONY
 Share

Recommended Posts

Witam!

Nie znalazłem na forum opisu/recenzji/dyskusji na temat tego modelu także popełniłem własną po wykonaniu kilkunastu lotów modelikiem.

Jest to (ponoć)najmniejszy quadrocopter na świecie. Wersja RTF kosztuje z wysyłką 19$!!! Potrzeba jedynie swoich paluszków AAA do nadajnika i tyle.

Jak model lata i co jest w zestawie mam nadzieję zawarłem w filmie.

Jeżeli są jakieś pytania czy gdzieś się pomyliłem to proszę o uwagi w temacie.

 

 

;)

 

post-5187-0-40667600-1410120330.jpg

post-5187-0-40291100-1410120335.jpg

post-5187-0-12451400-1410120342.jpg

post-5187-0-03666200-1410120348.jpg

Link to comment
Share on other sites

Mam go od jakiegoś czasu. Kopterek jest rewelacyjny. Małe, szybkie i bardzo odporne. Na małych DRach lata super po mieszkaniu, na większych (co mnie mocno zdziwiło) zasuwa nawet przy średnim wietrze.

Ma tylko jedną wadę, której mam nadzieje, nie poznasz.

 

Po którymś upadku (pomimo, ze śmigła i cała "fizyczna" reszta nie ulegnie zniszczeniu) coś mu się przestawi :) Nie wiem jeszcze czy chodzi o żyroskop czy coś innego, ale u mnie (i nie tylko - problem bardziej popularny niestety) po któryms łupnieciu ucieka mocno w jedną stronę. Kalibracja nie pomaga. Nawet jak skalibrujesz to po 1-3 sekundach lotu będzie to samo.

 

Niedługi wątek w temacie znajduje sie też na sąsiednim forum:

http://rc-fpv.pl/viewtopic.php?p=311073

Link to comment
Share on other sites

Jest dostępny w Polsce za około 130zł.

Latałem nim tylko raz i zabawa przednia.

Co mi się w nim podoba? Po pierwsze 3 tryby prędkości z czego 2 i 3 nie polecam do pomieszczeń - jest za szybki :]

Dodatkowo opcja FLIPA - fikołki robi bardzo szybko i stabilnie. Ładuje się go przez USB 15-20minut MAX a mamy potem 7-8 minut lotu. Więc stosunek lotu do czasu ładowania nawet fajny. Idealna zabawka żeby w pracy poprzeszkadzać współpracownikom. Najlepsze to że 2.4Ghz a nie podczerwień jakaś więc tak łatwo nam sam z zasięgu nie wyleci. Upadł 2 razy z 2-3 metrów i nic mu nie było. Dane mi było testować RÓZOWY ;] 

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie miałem to samo co piszesz miruuu... tylko z Hubsanem, a dokładniej tym http://www.hubsan.com/products/HELICOPTER/H111.htm Obecnie nie mam pomysłu, co z nim zrobić i łapie majestatyczne kurz.. :D

NIby inny kopterek z wyglądu, ale biorąc pod uwage jego rozmiar i wygląd nadajnika, mysle, że może być to to samo tylko pod inną budą.

No i Panowie, to jes powód dla którego nie polecam zakupu tego maleństwa. Jest przesłodki i dzikie zarazem, ale zabawa szybko się kończy..Szukałem na rcgroups na ten temat, ale jakoś cisza. Będe miał chwilę to opiszę tam mój problem. Może ktoś pomoże. Póki co, uważam ten model na zrąbany. A szkoda.

 

Z maluszków natomiast moge polecić hubsona (o ile nie pomieszałem nazw) tego o rozmiarach 10x10. Trche większy, ale też mały. Do tego testowany przez znajomych pod kątem wytrzymałości (testy przebiegły pomyślnie, jak do tąd :) ) i ma lepszy nadajnik. Nieco większy i gałki lepiej chodzą. W tym maluszku gałki chodzą bardzo ciężko (mocne sprężyny) to ogranicza moim zdaniem precyzję latania.

Link to comment
Share on other sites

Cx-10 przeszedł już kąpiel w kociej misce z wodą, zestrzelenie przez pełnowymiarowego quada oraz rozdeptanie. faktycznie niezniszczalny. Pękła trochę obudowa i kilkakrotnie wymieniałem śmigła. Latam tym wyłącznie na zewnątrz bo nie ma frajdy przy min. wychyleniach. W kilku przypadkach myślałem, że już nie poleci ale po oczyszczeniu, wyprostowaniu śmigieł i restarcie wszystko wraca do normy. Jak na taką tanią zabawkę daje sporo frajdy. Traktuję go jako przerywnik między samolotami :)

Link to comment
Share on other sites

Good news! :)

Kolega z fpv forum znalazł na rcgroups rozwiązanie problemu. Sprawdził i działa. Wczoraj w nocy też sprawdziłem - i mi tez działa. Mikrus wrócił do żywych i ma sie bardzo dobrze!

 

O co chodzi... Przyczyną uciekania kopterka w którąś stronę jest żyroskop. Żyroskop głupieje na skutek drgań, które powstają przy silniczkach, które dość szybko (zwłaszcza po kretach) się luzują (ponieważ nie są przykęcone, a jedynie wciśnięte w otwory w ramie). Rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Trzeba wyjąć silniczki z ramy, w której są usadowione, okleić je taśmą (ja dałem dwie warty klasycznej izolacyjnej) i wcisnąć na ścisk w ramę. Wibracje znikają a żyro pracuje jak nowe.

 

Kopterek znowu lata dokładnie tak samo jak po wyjęciu z pudełka :)

Link to comment
Share on other sites

Nie masz problemów z przegrzewaniem silników po owinięciu taśmą? Moje są mocno ciepłe, ale latam na maksymalnych obrotach niemal cały czas. Denerwuje mnie natomiast konieczność trymowania przed każdym lotem. Może to być skutek obluzowania silników jak mówisz.

Link to comment
Share on other sites

Z trymowaniem to mam problem od początku w tym sensie, że kotperek nie zapamętuje trymów. Żeby ustawić go odpowiednio, po prostu go kalibruje na płask lub w razie potrzeby używania trymów, pod lekkim skosem, który koryguje ucieczkę. To o czym ja pisałem, to totalne wariactwo kontrolera. Jak silniki są luźne, to po prostu głupieje, do tego stopnia, że trym nie pomoże. Po prostu ucieka w jedna stronę tak mocno, że rtyb plus najmocniejsze wyhylenie nie jest w stanie go cofnąć.

 

Co do temperatury to nie sprawdzałem. Wychodzę z założenia, że jak zajade silniczki to kupie nowe bo tanie, a teraz się bawie i nie zastanawiam. Grunt, że lata ślicznie a córka zachwycona! (teraz na spacerach mikrus obowiązkowo musi lecieć obok nas ;) )

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.