Jump to content

Amerykańskie drony nie dają rady na Donbasie


oko
 Share

Recommended Posts

Ostatnio pojawiło się sporo artykułów o nieprzydatności prostych dronów Made in USA i ich podatności na zagłuszanie:

 

http://en.vnews.agency/newshead/35953-drones-supplied-by-us-for-help-ukraine-in-donbas-war-proven-ineffective-against-hacking-reuters.html

 

Jest też koncepcja że zhakowano także androidową apkę co ułatwia namierzanie:

 

http://www.tvn24.pl/crowdstrike-ukraincy-sciagali-zawirusowana-aplikacje-na-smartfony,701697,s.html

 

Ciekawe czy takie informacje trochę ostudzą naszych wizjonerów i ich wizje eskadr Bixlerów albo Phantomów z szachownicami na kadłubach. Za pomocą rosyjskiego sprzętu Irańczycy zdjęli z nieba Sentinela, więc trzeba się trochę wysilić. Nawigacja satelitarna się nie nadaje, a i na komunikacji radiowej nie można polegać, co zostaje? Loty autonomiczne z rozpoznawaniem terenu i nawigacją inercyjną? Robi się takie rzeczy? A może postawienie na dużą liczbę dronów przy założeniu że większość polegnie ale może choć jeden ocaleje? A przecież na Donbasie Rosja angażuje się raczej minimalnie.

 

Zaciekawił mnie też ten dron podwodny ostatnio przejęty przez Chińczyków. Jak on nawiguje i komunikuje się z bazą?

Link to comment
Share on other sites

Dron podwodny najpewniej działa autonomicznie. Możliwe też, że wypływa na małą głębokość i wystawia anteny w celu weryfikacji pozycji i odebrania poleceń.

Jeżeli mnie pamięć nie myli to posiski manewrujące ALCM Cruise nawigowały i sterowały swoim lotem autonomicznie z rozpoznaniem obrazu terenu.

Specjaliści wojskowi zdają sobie sprawę z tego, że dron musi być autonomiczny i całkowicie samodzielny.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.