Jump to content

Podkładka / uszczelka komory spalania


kataklysm
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich, jestem początkujący jeśli chodzi o nitro rc i mam pytanie.

 

Posiadam model hpi trophy 3.5 i chciałbym zrobić przegląd silnika jednak wiem że znajduje się tam uszczelka komory spalania która warto zmienić po odkreceniu ale nigdzie nie widzę takiej do kupienia oprócz zresztawow z radiatorem z za granicy

Tutaj zdjęcie takiego zestawu: https://img1.r10.io/...0/107523303.jpg

 

Silnik to nitro Star 3.5

Link to comment
Share on other sites

Uszczelkę warto zmienić, ale nie ma przymusu. Jeśli stara nie jest uszkodzona, to nic się nie stanie, jeśli założysz ją ponownie. Nie mam co prawda doświadczenia z twoim silnikiem, ale wiele razy rozbierałem i składałem inne.

Tylko tak z drugiej strony... Po co ci ten przegląd silnika? Wyczyść gaźnik, wydech, tłumik, układ paliwowy i nie rozbieraj silnika. To w zupełności wystarczy, jeśli nie masz z motorkiem jakichś większych problemów.Wszyscy producenci zalecają, aby bez potrzeby nie rozbierać silnika, a zwłaszcza nie odkręcać głowicy.

Link to comment
Share on other sites

Wszyscy producenci zalecają, aby bez potrzeby nie rozbierać silnika, a zwłaszcza nie odkręcać głowicy.

My też to zalecamy - pohamuj twórczą ciekawość, Jacek dobrze sugeruje - ogranicz przegląd do tych czynności.

Link to comment
Share on other sites

Na tłoku, wiadomo, może być trochę nagaru. Cylinder może być lekko porysowany od drobinek piasku. To norma. Ale to wszystko razem nie przeszkadza mocno w pracy silnika.

 

Najlepiej ocenisz stan cylindra sprawdzając kompresję i luzy na łożyskach. Do tego nie trzeba rozbierać silnika. W "miniaturowym lotnictwie" robi się to po prostu naciskając śmigło na boki i kręcąc silnikiem (śmigło tworzy dźwignię, która przy nacisku świetnie zwielokrotnia "siły testowe" na wale). W aucie może być trochę trudniej, ale też można sobie jakoś poradzić po wymontowaniu silnika. Jeśli w silniku niedomagają łożyska, to da się to usłyszeć podczas jego pracy. Uszkodzone łożysko również jest wyczuwalne w czasie obracania wałem - masz wrażenie jakby wał toczył się po jakichś przeszkodach - są wyczuwalne takie "przeskoki".

 

Silnik też nie powinien mieć zbyt dużego luzu w górnym, martwym punkcie. Jeśli wał obraca się o dosyć duży kąt (niewielki jest dopuszczalny), a tłok stoi w miejscu, to może świadczyć o uszkodzonych panewkach. W silnikach w modelach latających dopuszcza się luz rzędu 3-4 mm mierzony na końcu łopaty śmigła.

 

W książkach W.Schiera można znaleźć porady typu "jak kupić używany silnik". On tam bardzo fajnie opisuje taką zgrubną ocenę stanu silnika. Za czasów "socrealizmu" zakup takiego motorka modelarskiego to był nie tylko duży wydatek, ale i duża trudność. Dlatego w tamtych czasach i np. w "Modelarzu", i w książkach o modelarstwie można znaleźć garść fajnych porad odnośnie do zakupu silnika.

Link to comment
Share on other sites

Na tłoku, wiadomo, może być trochę nagaru. Cylinder może być lekko porysowany od drobinek piasku. To norma. Ale to wszystko razem nie przeszkadza mocno w pracy silnika.

 

 

Sorry Winnetou, ale jak na moje skromne wyobrażenia o współpracy tłoka i pierścieni z gładzią cylindra to jest zła tradycja, nie norma. Zależy jeszcze od technicznych nawyków i kostycznych wypaczeń - PF 125p tu był luksusem, gdy kilkaset kilometrów na zachód BMW 325i było normą. Tu w klekoczącym silniku syf i smoła, tam w cichutkim czyściutko. Tu kosztowny i pracochłonny remont po 30 tys. przebiegu, tam druga wymiana oleju w ledwo dotartym silniku. O jakości przemieszczania się chyba nie trzeba wspominać...

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.