Jump to content

Pitts Python 1500mm relacja


Recommended Posts

Na początku chciałem się pochwalić swoją własną (można by to nazwać modelarnią).

Ściany są trochę obskurne bo to gołe pustaki , ale są odkurzone i w miarę czyste.

A na podłogę myślę że pewnie jeszcze w tym roku rzucę jakieś najtańsze z najtańszych płytki i od biedy ujdzie.

Ale mam gdzie upchnąć modele, nie ma marudzenia że się kurzy, albo jest za głośno , albo śmierdzi itp, to już jest moja twierdza , podłączyłem prąd, mam światło , jednym słowem mam gdzie podłubać.

Na razie jest tak jak jest, mi tam pasuje , drażni podłoga , ale to się zmieni.

 

77cfb4187aea78e9.jpg

 

Model Pitts Python 1500mm mam z grubsza wycięty już od dawna, nie mogłem się zdecydować czy ma to być spalina czy elektryk, długo się zastanawiałem i w końcu postanowiłem że będzie to elektryk.

Miałem, a właściwie jeszcze mam (na emeryturze) ten sam model w rozpiętości 1200mm , latał wybornie , od razu przy oblocie , dosłownie po minucie w powietrzu , fikał beczki nisko nad ziemią i latał pomiędzy płotami słupami itp.

Pierwsze wrażenie było takie że jest to lepiej latający model od fun cuba  .

Niestety w wersji 1200mm zrąbałem totalnie podwozie , to mocowanie podwozia wołało od początku o pomstę do nieba.

Ale prócz podwozia to model bardzo mi zaimponował , więc postarałem się o ten sam model tylko przeskalowany do 1500mm rozpiętości.

Patrząc na cyfry 30cm większa rozpiętość to dość mało , ale w rzeczywistości elementy są o wiele większe i to będzie spory model.

Nie ma ciśnienia na latanie nim , zabrałem się za niego , dla tego że jutro powinien dotrzeć tartak MX2 , do którego trzeba będzie zrobić maskę i szybę.

Ja nigdy tego nie robiłem . niczego nie laminowałem więc chciałem na czymś poćwiczyć.

Bo Pitts 1500mm będzie laminowany.

Konstrukcję mocowania podwozia skopiuję z extry seagull , jest prosta jak konstrukcja cepa i piekielnie wytrzymała, nie taka padaczka jak odwaliłem w wersji 1200mm.

Na razie zrobiłem klatkę i wyciąłem ze sklejki modelarskiej 4mm wręgi, i wydaje mi się że takie wręgi to przerost formy nad treścią i wystarczą wręgi ze sklejki ze skrzynek po mandarynkach.

Ogólnie to ja jak zwykle będę miał masę pytań , ale może uda sie ulepić ten model.

I od razu mam pierwsze pytanie.

Przynajmniej 2 lata temu (może więcej) kupiłem żywicę epidian 53, nigdy nie był otwierany ani utwardzacz ani żywica, i tak sobie stoi na licznikach w kotłowni bo mnie żona przegoniła z tym , bo mimo że nie otwierane to i tak śmierdziało w domu.

Czy taka żywica po takim czasie stania jest dobra? czy już po niej bo za długo stała?

 Tyle obecnie mam zrobione tego modelu.

7147ea5f97a787c2.jpg

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.