Jump to content

Recommended Posts

   Witam szanownych modelarzy. 

Ostatnio wpadł mi w ręce stary model jachtu żaglowego. Mianowicie jest to Mistral, model z zestawu sprzedawany w latach 70-tych przez firmę Hegi chociaż wiem,że wypuściła go też firma Revell, nie jestem do końca pewien.

Model był w dość przyzwoitym stanie i miałem go remontować zaraz po ukończeniu obecnego projektu. Niestety pewna firma kurierska potraktowała go z "czułością", co obrazują zdjęcia poniżej. Aż serce boli gdy patrzę na ten jego odłamany dziób.

I teraz pytanie, co można z tym zrobić? Nie chcę odrywać całego pokładu, myślałem żeby precyzyjnie odciąć samą końcówkę pokładu i dorobić ten fragment ze sklejki a dziób uformować z masy modelarskiej chemoutwardzalnej np Wamod. Później szpachla, podkałd i pomalować cały kadłub.

Doradźcie proszę, czy dobrze myślę. A może ktoś zna jakiś właściwszy sposób? Bardzo bym chciał uratować ten model i zobaczyć go na wodzie w przyszłym roku....

IMG_20201007_171233_8.jpg

IMG_20201007_171154_0.jpg

IMG_20201007_171311_5.jpg

IMG_20201007_171329_4.jpg

Link to comment
Share on other sites

Zrobiłem mam nadzieję wyraźniejsze zdjęcie uszkodzonego dziobu i dodatkowo wnętrza. Znalazłem w sieci stary katalog Hegi z 69r. Jest tam Mistral, 42 str. ale nie ma żadnej informacji na temat, z czego wykonany jest kadłub. Tworzywo jest dość grube i twarde a więc na szczęście to chyba nie ABS. Przeglądałem też jakieś niemieckie forum, gdzie odbudowywany był właśnie ten model i tam uszkodzenia kadłuba były naprawiane żywicą epoksydową i tkaniną:

 

https://www.schiffsmodell.net/index.php?/forums/topic/14424-eine-mistral-von-hegi/

 

Jest też filmik z odbudowy innego mistrala:

https://www.youtube.com/watch?v=2jbHtSHR6HE

 

Mój plan był taki:  Wyciąć kawałek pokładu, tak jak zaznaczyłem na foto i dorobić ten fragment ze sklejki o tej samej grubości. Ubytek kadłuba wyprofilować z masy modelarskiej Wamod. Po wyrównaniu i uzupełnieniu ubytków szpachlą (właśnie tylko jakiej szpachli użyć?), cienka tkanina szklana i żywica. Później wiadomo podkład i malowanie całego kadłuba.

 

 

 

IMG_20201008_073849_4.thumb.jpg.9407dce284d3d0a508a440557fa03245.jpg

 

IMG_20201008_073943_2.jpg

IMG_20201008_074018_4.jpg

IMG_20201007_171329_4.thumb.jpg.bce49319026b28f7c652a6fa7e0d1667.jpg

hegi_mk18__1969.pdf

Link to comment
Share on other sites

Ja bym tak zrobil, po wyrównaniu zrobil mniejszy o kilka milimetrów dziób ze styropianu potem go grubo zalaminowal a na koniec szpachla i szlifowanie, pokład sklejka zeby bylo tak jak reszta.

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Przygotuj kawałki: laminat, ABS-u lub choćby sklejki które wkleisz od wewnątrz kadłuba tak, żeby stanowiły podstawę przyszłej dziobnicy. wyrównaj krawędzie poszycia kadłuba i sfazuj je około  min. 1/4 ( 1grubość kadłuba, 4 szerokość fazy.) Wklej wewnęrztną konstrukcję dziobnicy i na to połóż laminat. Te dwa wkręty z oczkiem wywaliłbym i zrobił jakiś ładny sztagownik np. z mosiądzu. Pozostaje wykończyć kadłub, doszlifować połączenie,  pomalować i pływać.

Ładny jacht.

Link to comment
Share on other sites

A przed klejeniem spienić tam trochę pianki PU, żeby klej nie wpłynął do środka. Po zaklejeniu i obrobieniu "na zero" można pobawić się w dzióbek odbojowy z silikonu szklarskiego (Sikaflex). Po utwardzeniu byłby elastyczny i chronił dziób modelu przed kolizją.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

A więc tak:

Wyrównałem i oczyściłem dziób, poprzecznie wkleiłem kawałek sklejki 3mm i generalnie przednia część dziobu jest już zamknięta. 

 

 

Dziobnicę wykonałem z twardej formatki HIPS PVC. Sporo cięcia, szlifowania ale wygląda na to, że będzie ładnie pasować. 

Po wklejeniu dziobnicy a w zasadzie jej podstawy, pozostanie wypełnić resztę masą epoxydową i oczywiście nadać ostateczny kształt....

 

 

IMG_20201025_153341.jpg

IMG_20201025_171849.jpg

IMG_20201025_171931.jpg

Link to comment
Share on other sites

Podstawa dziobnicy wklejona, ubytki wypełnione masą epoksydową, wstępnie przeszlifowane i jakoś to zaczęło nabierać kształtu. Muszę jeszcze dopasować brakujący fragment pokładu. Na dziobie i tak będzie deskowanie, kosz i relingi więc łączenie nie będzie widoczne.

Następny etap to szlifowanie całego kadłuba. Trzeba będzie też poszpachlować w kilku miejscach. Chciałem na cały kadłub położyć cienki laminat ale teraz się zastanawiam czy jest sens.  Co o tym myślicie? Kłaść tkaninę szklaną na całej powierzchni, czy tylko na naprawianym dziobie? A może odpuścić sobie laminowanie, tylko przeszlifować wszystko i na to podkład i farba?

 

 

 

IMG_20201031_155323_5.jpg

IMG_20201101_131912_4.jpg

IMG_20201102_211732_7.jpg

IMG_20201102_211620_3.jpg

IMG_20201102_211717_5.jpg

IMG_20201102_211639_4.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

         Mistral znowu rzuca ostry cień! ?

 Sugerując się podpowiedzią Andrzeja, dziobnica została wykonana z podobnego materiału, z którego był zrobiony cały kadłub i uważam, że był to bardzo dobry pomysł. Wygląda solidnie. Dokleiłem jeszcze brakujący kawałek pokładu. Teraz pozostało wykończyć cały kadłub, zeszlifować pokład, dorobić deskowanie na dziobie by zamaskować łączenie, zająć się pokładówką, masztem, żaglami, wyposażeniem itp....

Sporo pracy jeszcze przede mną ale to nie na teraz. Jacht już nie kłuje w oczy i mogę się spokojnie zająć dokończeniem poprzedniego projektu.

Bardzo dziękuję za pomoc i za cierpliwość. Do tematu wrócę za jakiś czas. Pozdrawiam serdecznie, poniżej kilka zdjęć.

 

 

IMG_20201109_212009_9.jpg

IMG_20201109_212211_2.jpg

IMG_20201109_211239_7.jpg

IMG_20201109_211208_5.jpg

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.