Jump to content

Apathor

Modelarz
  • Content Count

    79
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Apathor last won the day on December 6 2017

Apathor had the most liked content!

Community Reputation

7 Neutral

About Apathor

  • Birthday 01/01/1917

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Myslowice
  • Imię
    Adam

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. dzieki za porady. za namowa kolegow, wstawilem nowy odbiornik. samolot lata jak nowy temat do zamkniecia
  2. wg mnie to powodem wypadku bylo lenistwo. wystarczylo chwilke pobiegac z kosiarka i wygolic plaski pasek do startow/ladowan. na filmie widac, ze pilot na sile stara sie zwolnic aby 'usiasc' delikatnie w tych krzaczorach. na plaskim by podchodzil szybko i odwaznie bez stresu o kapotaz. makiety (nawet takie depronowe) to nie akrobaty, nie da sie 'klapnac' z hariera a konstruktywnie: oprocz 'operacji kosiarka' polecalbym tez eksperymenty z roznym wychylem klap i innymi technikami ladowania. nie nalezy sie fiksowac na tym co pisza w instrukcji skladania albo co bylo na filmie "Bitwa o Anglie". pozdrawiam i zycze wiecej szczescia nastepnym razem.
  3. Witam, Podejrzewam, ze jedna z anten mojego odbiornika nie pracuje. Nie wiem, ktora i nie wiem, czy to prawda. Czy ktos wie jak to przetestowac ? Jest jakis fabryczny tester (cos jak RangeTest) czy tez trzeba odpinac/odlutowac/ekranowac poszczegolne anteny ? Jak ekranowac antene to jak, wystarczy jakas metalowa rurka ? Poprosze o porade, Adam
  4. Czolem Marcinie, Piekny model. Szacun za ilosc i jakosc wlozonej pracy. Dziwi mnie jednak metodologia budowy. Aktulanie budujemy dwa modele podobnej klasy (ale nie Spity Przyjelismy jednak calkiem odmienny kierunek. Na poczatku zero malowania. Zaczelismy od mechaniki plata, montazu podwozia i silnika. potem elektronika. Dremel i zywica poszly w ruch. Model ma stanac na kolach, zrobic pierwsze taxi i potem oblot. Brzydki bedzie okrutnie czysty, srebrny laminat. Jesli sie sprawdzi w powietrzu to rozbierzemy i bedziemy robic malowanie, detale, upiekszanie, itp... Dla mnie model ma dobrze latac. Piekny byc nie musi, na wystawe jechal nie bede. Pozdrawiam i mam nadzieje sie spotkac na jakiejs makietowej imprezie.
  5. Kilka postów wcześniej pozwoliłem sobie na podanie kilku uwag krytycznych dot. organizacji pikniku WARBIRDS2018. Skutkiem tego był bezpośredni atak na moja osobę wraz z upublicznieniem moich danych personalnych bez mojej zgody. Ze względu na pewne wydarzenia z przeszłości, w trosce o bezpieczeństwo własne oraz mojej rodziny, postanowiłem skasować kontrowersyjny post. Organizatorom pikniku dziękuje za możliwość uczestniczenia w tej imprezie oraz życzę powodzenia w organizacji następnych.
  6. Przyłączam się do tej opinii (nt. Szkoły Szybowcowej). Z biegiem lat widać, ze występuje tam eksploatacja rabunkowa na nieruchomości. Dlaczego tak jest? Nie wiem, nie wnikam, jestem tam tylko gościem raz w roku. Natomiast w tym sezonie bezradność kierownictwa Szkoły dotknęła nas, modelarzy, najdotkliwiej od kiedy pamiętam. W zaplanowanej imprezie, jaką jest Piknik Modelarski oczekujemy od Szkoły tylko trzech rzeczy: kawałka hangaru na modele, ToyToya i wykoszonego pasa startowego. Z każdym rokiem pas startowy jest w coraz gorszym stanie. Od jesieni grasują tam dziki. Przed piknikiem, niewielki pas startowy został wykoszony w czwartek po południu. Nie było żadnego walcowania/wyrównania terenu. Wykoszony(?) fragment zalegały zwały zmielonej trawy. Strefę wystawy modeli wydeptaliśmy sami. Lądowanie poza wykoszonym pasem, bezpiecznie mógł wykonać jedynie model klasy Fokkera od Piotra. Proszę popatrzeć na zdjęcia z lat poprzednich, wykoszone i zwalcowane było praktycznie cale lotnisko. I tu jest zadanie dla organizatora na kolejny sezon. Wymusić/wyżebrać/dopilnować przygotowania lotniska już tydzień przed piknikiem. Bez tego, część modelarzy zrezygnuje z przywożenia ciekawych modeli ze względu na potencjalne uszkodzenia. Urok góry Żar wynagradza wiele. Dla tych widoków jadę tam co roku. Pytanie, czy w przyszłym roku polatam tylko styropianem... Dla Marka podziękowania za organizacje imprezy. Mam nadzieję, że nasze uwagi pomogą mu w coraz lepszej organizacji tej imprezy w przyszłych sezonach.
  7. Temat: Bateria do nadajnika Moja aparatura ma już 5 sezonów i oryginalna bateria powoli pada. Zdecydowanie skrócił się czas pracy (max 1h), napięcie maksymalne szybko spada. Przyszedł czas na wymianę. Oczywiście okazało się, że oryginalna bateria (czerwony RIPMAX) jest droga i prawie nieosiągalna. Podejrzewam też, że te egzemplarze, które są jeszcze do wydarcia w zagranicznych sklepach już swoje odleżały na pólkach. Wiec ich żywotność może być krótka. Zdecydowałem się na zakup zamiennika z Hobbykinga, reklamowany, jako „nadający się do T14SG”. https://hobbyking.com/en_us/turnigy-nano-tech-2100mah-2s1p-20c-lifepo4-transmitter-pack-futaba-t14sg-4pk.html Cena jest rozsądna, dostępność w magazynie EU wiec i czas/cena transportu akceptowalna. Na co należy zwrócić uwagę: - oryginalna bateria (2800 LiPol 7,2V) ma w sobie elektronikę balancera (pewnie stąd ta wysoka cena) i przez to może być ładowana za pomocą ładowarki do aparatury. - bateria z HK pasuje do gniazda aparatury i posiada kompatybilną wtyczkę - bateria z HK nie ma balancera i musi być ładowana za pomocą ładowarki modelarskiej (trzeba ją wtedy wyjmować z aparatury). Bateria ma osobną wtyczkę do balancera. - bateria z HK to LiFePo4 (6,6V), czyli powinna być ładowana w trybie LiFe. Przed zakupem należy sprawdzić, czy wasza ładowarka ma taki program. LiFe rożni się od LiPol napięciami Min/Max. Jeśli użyjemy standardowego programu LiPol to możemy zniszczyć baterie. - bateria z HK ma mniejsze napięcie pracy (6,6V). Aby dostosować do niej aparaturę, należy zmniejszyć parametr ostrzegania o niskim poziomie napięcia baterii nadajnika. Domyślnie, dla oryginalnej baterii jest tam chyba 7,0V. Zmianę robimy następująco: W aparaturze wchodzimy w LINKAGE MENU -> WARNING -> LOW BATTERY i ustawiamy tam np. 6.5V Jak trochę polatam to dam tu raport z eksploatacji baterii z HK. #AKTUALIZACJA# Przed pierwszym użyciem, bateria została naładowana w trybie balancera. Po miesiącu eksploatacji, nadajnik pokazał 5 godzin pracy. Poziom napięcia długo wskazywał 6.8V. W ostatnich dniach zszedł na 6.7V. Tester baterii podał, ze zostało jeszcze 42% mocy. Latam w zasięgu wzroku i nie zaobserwowałem problemów ze sterowaniem modelem. Jeśli te parametry się utrzymają, to można spokojnie używać nadajnika przez 4 godziny pomiędzy ładowaniami. Dla mnie to wystarczające.
  8. Apathor

    Kalendarz 2018

    Bogdan to jest solidna firma. Obfocił modele, wyretuszował, zaprojektował kalendarz, załatwił drukarnie i wysłał do odbiorców. Moje kalendarze dotarły elegancko zapakowane. Mogłem nimi obdarować zaprzyjaźnione osoby. Wszyscy szczęśliwi. Podziękowania dla Bogdana za dobrze wykonana prace.
  9. http://pfmrc.eu/index.php?/topic/33573-futaba-14sg-moje-doświadczenia/?p=676884
  10. Aktywacja TELEMETRI w aparaturze T14SG. Ktorys juz raz z kolei bylem proszony o pomoc przy aktywacji telemetrii w aparaturze. Dlatego postaram sie podac kilka prostych uwag, jak i co. Po polsku Starsi modelarze czesto popelniaja blad, majac w pamieci doswiadczenia z elektrykow gdzie przy operacji parowania odbiornika/regulatora, trzeba bylo pikulcem naciskac guzik na obiorniku, liczyc "bipki", liczyc mrugniecia, itp... W aparaturze T14SG telemetria jest integralna. Aby zadzialala, musimy posiadac kompatybilny odbiornik Futaby. Standardowo sprzedawany R7008SB jest ok. Posiada on dwie wartosci telemetryczne: napiecie zasilania odbiornika (Rx-BATT) oraz napiecie zrodla zewnetrznego (EXT-VOLT) To oznacza, ze NIE POTRZEBUJEMY kupowac zadnego dodatkowego czujnika telemetrii aby ona dzialala. Oczywiscie, mozna... ale to potem. Najwazniejsza jest operacja parowania odbiornika. Parowanie odbiornika. ODBIORNIK WYLACZONY !!! umieszczony ok 1 metra od aparatury. Wlaczamy aparature i wchodzimy do menu: LNK -> SYSTEM Wybieramy tryb pracy: FASSTest-14CH SINGLE G Opcja TELEMETRY powinna pokazywac ACT (aktywna, ustawienie domyslne dla trybu FASSTest) Wybieramy guzik LINK i naciskamy RTN. Aparatura zacznie "bipkac", LINK bedzie migal i u gory pojawi sie napis NOW LINKING (trwa to ok 15 sek). W tym czasie WLACZAMY ODBIORNIK !!! Nastapi zbindowanie sygnalizowane "bipkiem" oraz na odbiorniku pojawi sie ZIELONA dioda. KONIEC. mozna leciec Najwazniejszym jest, aby w oknie SYSTEM pojawil sie numer odbiornika. Odbiornik jest jednoczesnie nadajnikiem (cyfrowym) i posiada unikalny numer nadawany przez producenta (cos jak adres IP czy MAC karty sieciowej). Jesli tego numeru nie ma (pisze tam P-----------------------), to telemetria nie zadziala. Tego numeru nie ma, jesli parujemy odbiornik w innych trybach pracy(np. FASST-MULTI) albo na wlaczonym odbiorniku poprzez dziobanie szpikulcem przelacznika LINK MODE. Gdzie ta telemetria ? Na aparaturze naciskamy klawisz HOME/EXIT. Wyswietlacz pokaze TELEMETRY MONITOR. Standardowo zobaczymy dwie wartosci napiecia, ktore opisalem wczesniej. Aparatura moze pokazywac do 4 wartosci telemetri. Ekran jest wtedy odpowiednio dzielony. Jak wybrac, ktore parametry ma pokazywac MONITOR. Zakladam, ze mamy podpiety dodatkowy czujnik (np temperatury) i chcemy go wyswietlac zamiast EXT-VOLT. Aktywujemy MONITOR TELEMETRII. Przesuwamy sie kolkiem na RECEIVER lub nazwe czujnika. Klikamy RTN. Opcja DISPLAY podaje nam numer kafelka graficznego od 1 do 4. Wybieramy numer, ktory chcemy zaprogramowac. Opcja SENSOR to nazwa czujnika, ktory chcemy wyswietlac na danym kafelku. Wybranie "------------------" kasuje dany kafelek. Jak zaprogramowac alarm na czujniku. Podam na przykladzie miernika napiecia odbiornika. Przykladowo, nasz odbiornik jest zasilany napieciem 6.0 Volt. Aktywujemy MONITOR TELEMETRII. Przesuwamy sie kolkiem na Rx-BATT. Klikamy RTN. Opcja ALERT ustawiamy na ACT. Opcja THRESHOLD ustawiamy na napiecie alarmowane dzwiekowo, czyli np. 5,6 Volta. Opcja VIBES na inne niz OFF, wlacza dodatkowo wibracje aparatury. (mozna tu wybrac wzor wibracji) Opcja SPEECH to "gadajacy" alarm. Domyslnie gada po angielsku. Tak ustawiony alarm spwoduje, ze aparatura bedzie sledzila napiecie podawane przez odbiornik. W przypadku spadku jego wartosci do zadanego 5.6V (lub nizej), aparatura zacznie "drzec ryja". Po wykonanym locie, mozna sprawdzic wartosci MIN/MAX zarejestrowane od wlaczenia aparatury. Widac je na tym samym ekranie czujnika. Opcja ta jest przydatna dla czujnikow tempertury lub tez wysokosci w VARIO/GPS. Wyjatkiem jest czujnik VARIO, ktory oprocz alarmu wysokosci to jeszcze caly czas "piska" na wznoszenie i opadanie. Jak podpiac dodatkowe czujniki telemetrii. Futaba oferuje kilka czujnikow zewnetrznych (temperatura, vario, GPS, itp). Czujnik taki podlaczamy do odbiornika (BEZ PRADU!!!) do portu SBUS-2. Jak mamy ich kilka, to trzeba kupic rozdzielacz sygnalu SBUS-2 (cos jak rozgaleznik USB w kompach). Aby aparatura "zobaczyla" nowy czujnik to trzeba ponownie sparowac odbiornik, jak to zrobilismy powyzej. Jesli nowego czujnika nie widzimy na MONITORZE TELEMETRII to mozna przejsc do: Menu LNK -> SENSOR - podaje namy wykaz wszystkich czujnikow, widzianych przez odbiornik. Menu LNK -> TELEMETRY - tu widac stan z wszystkich czujnikow. Umieszczenie nowego czujnika na MONITORZE opisalem wczesniej. Uwagi koncowe W aparaturze nie da sie zmienic glosnosci. Jesli ktos ma z tym problem, to pozostaje podpiac sie sluchawkami (gniazdo na spodzie aparatury). Pominalem kilka, drobnych "ficzersow" w nastawach, ktorych sam nie uzywam. Dla normalnego ludzika, podana wiedza powinna wystarczyc. Pozdrawiam. Adam
  11. Dla wszystkich, którzy planują przyjazd na Warbirdy a dotychczas nie latali w Bobrownikach chciałbym podać kilka uwag technicznych. Oczywiście, to są moje subiektywne spostrzeżenia w porównaniu do innych lotnisk, które odwiedzałem. Lotnisko ma swoje zalety: - spory obszar trawiasty pozwala bezproblemowo posadzić duży model. W przypadku niesprzyjającego wiatru można nawet startować/lądować w poprzek. - duża odległość od najbliższych zabudowań/lasu/linii energetycznych. Wokoło pola uprawne. Na tak zurbanizowanym terenie śląska nie jest to częste. - położenie „na wzgórzu”, co daje dobry ogląd w promieniu 360 stopni. - dodatkowy, długi pas asfaltowy. Pozwala na swobodne taxi lub start/lądowanie. - starty/lądowania mogą się odbywać w obu kierunkach osi pasa lub po skosie, zależnie od kierunku wiatru. Lotnisko nie należy jednak do łatwych i do operacji start/lądowanie, nie powinno się podchodzić lekceważąco, nawet mając spore doświadczenie w pilotażu. Dotyczy to szczególnie dużych warbirdow, które maja swoje wymagania. Na co należy zwrócić uwagę przed pierwszym startem: - w Bobrownikach zawsze wieje Brak naturalnych osłon i położenie na wzgórzu. Obserwowana siła wiatru jest większa, niż w innych rejonach. Oczywiście latem, wiatr cichnie wieczorem. - w Bobrownikach często wieje „w poprzek”. Pomimo poprawnej osi pasa wschód-zachód. Przy odchyleniu wiatru, odradzam start z pasa asfaltowego (chociaż to kusi) bo jest on bardzo wąski (5m) i przy myszkowaniu modelu mamy zjazd jednym kołem i potem to już różnie bywa. Lepiej zaplanować start z trawy (miejsca jest aż nadto). - pofałdowane uksztaltowanie terenu. Po prawej stronie (patrząc od strony strefy parkowania) mamy spore wypiętrzenie terenu, które przechodzi w łagodny upad po stronie lewej. Samo lotnisko jest tez lekko nachylone bocznie w stronę strefy parkowania. W zależności od kierunku wiatru, mamy lądowanie ze zbliżającym się terenem (podobnie jak w przypadku ZARu) lub tez grunt nam będzie uciekał, co zdecydowanie wydłuży fazę toczenia się modelu. Na piknikach często obserwujemy uderzenie w garb-a lub tez długi odjazd w szuwary. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy po długim dobiegu, model przejedzie za garb. Pilot go jeszcze widzi, ale nadajnik (umieszczony pod brzuszkiem) już nie. Trzeba być czujnym i w takiej sytuacji wczesniej wyłączyć silnik. - kamieniste podłoże nawierzchni trawiastej Nawierzchnia trawiasta to nie jest perski dywan. Podłoże jest w miarę gładkie, ale mocno kamieniste (stara hałda?). Przytarcie śmigłem (lub kapotaż) praktycznie zawsze kończy się sfrezowaniem lub złamaniem drewnianego śmigła. Jadąc do Bobrownik dobrze jest zabrać kilka sztuk zapasowych. - pola obsiane kukurydzą Pola wokół lotniska są obsiane kukurydzą, która pod koniec lata wyrasta na 2-3 metry. Przy długim i łagodnym podejściu do lądowania „na styk”, często obserwujemy zadarcie podwoziem o „szuwary”. Dobrze jest celować trochę bardziej centralnie, optyka 3D czasem płata figle. Pozdrawiam i życzę pomyślnych startów i lądowań.
  12. Moje 5 groszy, a co mi tam 1. Technologia konstrukcji mi sie podoba a cena takiego modelu jest malo istotna. Cena 2m makiety to ~10k zl i te pare zlotych na modelu nie robi wielkiej roznicy. 2. Masa... hmmm... 14kg to sporo. Moj poprzedni P47 (z bokserem Saito) mial <11kg i juz byl wymagajacy w prowadzeniu. Wprawdzie idzie jak przecinak i wiatru sie nie boi ale w zakretach trzeba uwazac. Ladowanie to bedzie prawdziwe wyzwanie. Odradzam lotniska trawiaste bo podwozie sie wytrzepie po kilku lotach. ZDECYDOWANIE odradzam latanie tym modelem na ZAR-ze, tamten pas startowy jest tak zdewastowany, ze makieta placze jak laduje Btw. klapy podwozia to bym zrobil z wiekszym luzem, w powietrzu i tak sie idealnie nie domkna. Moje podwozie wykonalo juz >200 lotow i luzy sa tu stanem naturalnym 3. Bardzo jestem ciekaw rezultatu oblotow. Inzynierskie obliczenia to jedno a faktyczne zachowanie sie modelu w powietrzu niekoniecznie sie sprawdzi. Metodologia naszych oblotow z Blazejem byla taka, ze dalismy dwa odbiorniki. Pierwszy, obslugiwal pilot, drugi podawal parametry telemetrii do aparatury asystenta. Przy odpowiednim doborze smigiel udalo nam sie opracowac tabele predkosci, temperatur, obrotow, itp... chetnie bym to porownal. 4. Jak model bedzie gotowy to prosze o kilka fotek pokazujacych sposob montazu/demontazu calosci przy wyjezdzie na lotnisko. Pozdrawiam i trzymam kciuki za sukces. Adam
  13. Ehhhh....prowincja Na zachodzie ta klasa modeli robi sie dosc popularna. To sa takie elektryczne halowki-giganty, rozmiary od 2 do 4m. Wykonane baaardzo lekko (pianka) ale z pelnymi szykanami jesli chodzi o wyposazenie. Pelne oswietlenie, podwozia, klapy, efekty dzwiekowe itp... Lata to wolno i majestatycznie, przewaznie na klapach, bardzo bezpiecznie. Uzywane do uatrakcyjnienia imprez targowych. Na codzien lata sie tym w pustych halach produkcyjnych czy handlowych. Tu jest wlasnie roznica pomiedzy nasza rzeczywistaoscia a tamtejsza. Upadlych galerii handlowych tam od groma. U nas to sie dopiero zaczyna. W Sosnowcu stoi juz pierwszy, zamkniety REAL. Taki mega-pustostan, gladziutka posadzka, nie wieje, nie pada, tylko latac takimi gigantami. Na jutubie juz pelno filmow z takich imprez. Za dwa-trzy lata beda tez nasze https://www.youtube.com/watch?v=7l63wMGb8rE https://www.youtube.com/watch?v=zp3UtH2w7ms
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.