Jump to content

AKocjan

Modelarz
  • Content Count

    816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

AKocjan last won the day on January 22 2020

AKocjan had the most liked content!

Community Reputation

132 Excellent

2 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Sosnowie
  • Zainteresowania
    Lotnictwo, z naciskiem na okres II wojny światowej
  • Imię
    Arkadiusz

Recent Profile Visitors

2,054 profile views
  1. @Atomizer, Dzięki małymi kroczkami do przodu. Staram się uważać, model dla mnie jest bardzo cenny więc nie szaleję. To była pierwsza beczka wykonana na MiGu. Faktycznie przed manewrem przeszedłem na lekkie wznoszenie - dla bezpieczeństwa. Sama beczka wyszła słabo, prawdopodobnie za mała prędkość + brak pewności siebie. Odnośnie Twoich pomiarów, nie uwzględniają one położenia modelu względem kamery. Na pierwszym kadrze model się przybliża do kamery, na drugim oddala - co zawyża wartości kątowe. Poziom trudności - odnośnie wykonywania beczek zależy od układu aerodynamicznego płatowca / położenia środka ciężkości, skuteczności lotek.
  2. @robertus - taki jest plan docelowy . Obecnie chcę skorzystać z pogody - latać ile wlezie . Zimą EDF nie polata więc sam rozumiesz
  3. Jeden z pierwszych przelotów modelem. Latam jeszcze z dużym marginesem bezpieczeństwa - bez szaleństw. Z samolotu jestem zadowolony, w mojej ocenie jest łatwiejszy w pilotażu od F-4 Phantoma. Lata z prędkościami makietowymi. Oryginał dzięki skrzydłom pasmowym mógł śmigać na wysokich kątach natarcia - z moich odczuć wynika że model również nie ma z tym problemów . Niedługo będę się brać za próby przeciągnięcia.
  4. @Atomizer myślę, że to wina pilota i wiatru Myślę że to wina pilota i wiatru
  5. Podczas testów naziemnych podwozia uwidoczniłem niebezpieczne zjawisko. Mianowicie nie czekając na zakończenie sekwencji wypuszczania podwozia uruchomiłem jego chowanie. Okazało się, że pierwsze zamknęły się pokrywy podwozia głównego ... blokując podwozie na amen - docisnęło się ono od zewnątrz do pokryw. Po rozkręceniu kilkunastu śrub udało się uwolnić biedne podwozie z potrzasku. Samego problemu jednak nie rozwiązałem, muszę więc pilnować aby przypadkiem nie ruszyć przełącznika podwozia w trakcie jego pracy . Nie mam pojęcia jaka jest tego przyczyna - możliwe że ktoś coś źle podłączył. W F-4 Phantomie nic takiego nie występowało (przednie podwozie ma pokrywę) . Będę to jeszcze badać, z tego co kojarzę dostałem jakiś schemat elektryki... tak masz rację, ale ja zawsze lubię mieć na początku przednie wyważenie, później będę eksperymentować . Przednie pokrywy są na sprężynach, wysuwane mechanicznie przy pomocy goleni podwozia Oblot: Start na klapach pośrednich w celu skrócenia rozbiegu. Samolot wymagał dość długiego rozbiegu. Za to po rotacji nabierał wysokość bardzo sprawnie. Prędkość lotu makietowa - bardzo duży plus w moich oczach. Przy prędkości przelotowej w konfiguracji gładkiej model latał rewelacyjnie. Jak po sznurku. Podczas konfiguracji do lądowania nie zauważyłem zbytniego wpływu podwozia / klap na zmianę momentu pochylającego. Do lądowania użyłem jednak trymera podnosząc ster wysokości delikatnie do góry. Samolot na klapach pewnie się pilotował, nie odczułem problemów ze stabilnością czy tendencji do zwalania się na skrzydło. Samolot leciał bardzo pewnie .... co nie można powiedzieć o moich łapach próbujących sprowadzić na ziemię mój nowy nabytek w nienagannym stanie :D. Przed przyziemieniem nie wyczułem prędkości i zbyt gwałtownie zaciągnąłem drążek ... doprowadzając do zadarcia nosa, nabierania wysokości przy jednoczesnej utracie prędkości postępowej. W takiej sytuacji zamiast odejść na drugi krąg kontynuowałem lądowanie. Nie jestem z tego do końca zadowolony - znaczy się z siebie. Model się wybronił .
  6. Moje pierwsze wrażenia dotyczące modelu - czas najwyższy je spisać: Przygotowanie do lotu : Przygotowanie modelu do lotu poszło w miarę ... średnio sprawnie. Samo składanie modelu w całość bardzo proste - instrukcja przejrzysta i czytelna. Regulacja powierzchni sterowych (lotek, sterów kierunku); klap poszła sprawnie. Więcej uwagi musiałem poświęcić sterom wysokości. Po pierwsze regulacja ,mechaniczna nie zapewniała dużej precyzji, co trochę utrudniało zadanie. Dodatkowo musiałem się sporo natrudzić, aby wzajemne położenie sterów płytowych było symetryczne. Kadłub niestety był jakby delikatnie niesymetryczny (baza odniesienia proponowana przez producenta) przez co sposób właściwego ustawienia sterów płytowych wymagał więcej uwagi - oceny wizualnej. Miałem pewną wątpliwość czy to nie celowy zabieg - ale i tak zrobiłem po swojemu. Na początek ustawiłem małe wychylenia sterów. Klapy na trzy pozycje - schowane / do startu (pośrednie) / do lądowania (pełne). MiG ma zwykłe klapy bez szczeliny, więc nie przesadzałem z ich wychyleniami. Model dostał odbiornik X8R, przydzielony został do mojego nowszego Taranisa X9D+. Samolot dostał dwa akumulatory 6S 4500 mAh. Akumulator w przedniej komorze zasilał silnik oraz beca. Do niego został podpięty czujnik telemetryczny poziomu napięcia. Akumulator w tylnej sekcji dostał zwykły buzzer (zasilał tylko silnik). Następnie zabrałem się za wyważenie. W tym celu użyłem wagi kuchennej. Zmierzyłem geometrię (otrzymane dane na rysunku): Finalnie model wyważyłem "ciężki lekko na ogon" - środek ciężkości przesunięty 5 mm do tyłu: nacisk na przednią oś: 0,890 kg nacisk na tylną oś (podwozie główne): 4,593 kg.
  7. @Atomizer tak ciężki, ale dzięki temu lata makietowo , pięknie się prezentuje w powietrzu. Znacznie lepiej od mojego F-4. Duża masa również ułatwia pilotaż. Model pewnie się pilotuje - bezwładność robi robotę @sbogdan1 To fakt, trawa przeszkadza, a modele EDF potrzebują długiego rozbiegu (w porównaniu do napędu śmigłowego). W przypadku F-4 jak i zarówno miga 29 startuję na mocy maksymalnej :D, dopiero podczas wznoszenia redukuję ciąg. Taki proceder strasznie wysysa akumulatory :D. Ale za to dźwięk dwóch turbin 80 mm (MiG'a) wynagradza wszelkie wady :D. Lądowanie to mniejszy problem, trawa nawet pomaga skrócić dobieg. Oczywiście lądowisko musi być w miarę równe . Dziękuję i pozdrawiam @Francka ciekawa sprawa z tymi akumulatorami. Zainteresuję się tematem
  8. - W skrócie przed oblotem wyważyłem model przy użyciu wagi kuchennej (środek ciężkości 5mm za propozycją freewinnga) - Start na klapach pośrednich - Lądowanie pełne klapy Samolot w konfiguracji do lądowania / gładkiej pilotuje się poprawnie, nie mam większych uwag. Rozbieg dług, wymagający zużycia sporej energii (przynajmniej na trawie) W powietrzu model lat dostojnie z prędkościami makietowymi, brzmienie silników - rewelacja . Ogólnie jestem zadowolony. Zostawiłem sobie duży zapas energii przed lądowaniem - stąd krótki lot. Docelowo czas lotu oceniam na 4 min (2x 6S 4500 mAh)
  9. @robertus tak ale czy Lion toleruje duże prądy rozładowania? https://rcpro.pl/product-pol-13423-Akumulator-Gens-Ace-4500mAh-22-2V-60C-6S1P-HardCase.html - ciężko powiedzieć, moim phantomem na pojedynczym akumulatorze latam około 3 min.
  10. będzie więcej, jakiś dłuższy wpis. Na tą chwilę chcę się skupić na przygotowaniu modelu
  11. 2 x 4500 mAh 6S (620 g każdy) Gens Ace, tak ma inne napędy sterów wysokości
  12. Nowy model zasilił moją "flotę". Przygotowania do pierwszego lotu w toku.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.