Robiłem kiedyś owiewki do kól Katany 1,1m. Po kolei:
-klocek twardej balsy okleiłem z przeciwległych stron rysunakami bocznych rzutów owiewki,
-wyszlifowałem balsę zgodnie z rysunkami,
-na górna i dolna powierzchnię nakleiłem rysunki rzutów górnych i dolnych,
-wyszlifowałem,
-zaokrągliłem krawędzie, nadając kopytu odpowiedni kształt,
-powstała 'łezkę' przeciąłem na pół wzdłuż osi podłużnej,
-kilka razy polakierowałem Motipem za kazdym razem szlifując na mokro - powierzchnia powinna byc gładka,
-nawoskowałem połówki i przykleiłem do spodu plastikowego pudełka na taśmę dwustronna, pudełko zalałem gipsem,
-po wyschnięciu gipsu miałem prymitywną formę do wylaminowania połówek owiewki (więcej o lamoniwanu w innych tematach na forum),
-po wyschnięciu żywicy skleiłem połówki paskiem tkaniny szklanej od wewnątrz.
Wyszło nawet znośnie Jak widać jest z tym sporo zabawy, z tym że u Ciebie chyba nie będzie trzeba rozcinac kopyta i robić formy dwóch połowek.