-
Postów
366 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez wojt1125
-
Dzięki Roman. Mam nadzieję że spotkamy się na jakimś pikniku czy zawodach i pochwalisz się swoją 'relikwią' Kilka słów o dźwigarach skrzydeł i mocowaniu bagnetu. Po wycieciu rdzeni ze styroduru zrobiłem gorącym drutem rowki na sosnowe dźwigary: Dźwigar nie dochodzi do końca skrzydła, więc w ostatnim panelu rowek musiałem wypalić lutownicą z odpoiwednio ukształtowanym grotem: Mocowanie kieszeni na bagnet - usunąłem styrodur z rdzenia: i wstawiłem w to miejsce bukowy klocek, przewiercony na wylot pod kątem 4st. PRZÓD: TYŁ: W klocek będzie wklejona rurka mosiężna jako kieszeń bagnetu: Wszystko razem złożone i sklejone w ściśniętych negatywach:
-
Po sezonie latania Jantarem zachciało mi się zbudować model wymagający nieco mniej koncentracji od pilota:) Sylwetka Muchy Sto zawsze mi się podobała, a jako przedstawicielka 'starej szkoły' konstruowania szybowców, wydawała się spełniać te wymagania - duża powierzchnia nośna, małe wydłużenia, duże opory czołowe, spory wznios. Ze względu na brak dostępnych kadłubów laminatowych w kraju musiałem odstąpić od mojej sprawdzonej metody budowy - gotowy kadłub laminatowy i samodzielnie wykonane skrzydła - i pokusić się o budowę modelu od podstaw. Kadłub robię na podstawie planów udostępnionych na stronie bakcyl.systemart.pl, a skrzydła to już moja inwencja. Kilka fotek z budowy kadłuba i usterzenia: Na tym etapie skończyłem prace nad kadłubem. Niedługo zabiorę się za planowanie i montowanie popychaczy oraz dźwigni sterów, które łatwiej jest wykonać teraz, niż w momencie kiedy kadłub jest już cały oklejony. W ramach przerywnika zabrałem się za budowę skrzydeł. Moje doświadczenie w żeberkowych konstrukcjach jest znikome, dlatego Mucha będzie miała płaty wykonane w technologii styrodur-fornir. Może dla wielu to profanacja, ale jest to świadomy wybór między technologią dość dobrze przeze mnie poznaną a brnięciem w eksperymenty. Skrzydła na profilu HQ, wymiary zeskalowane z rysunków prawdziwego szybowca, jedynie z lekko poszerzoną końcówką. W tym modelu zrezygnowałem z pancernego dźwigara węglowego z przekładką z balsy owijanego tkaniną szklaną. Skrzydła Muchy będą miały dźwigary sosnowe, natomiast za przekładkę musi wystarczyć sturodur, który jest w rdzeniu. Niesamowicie uprości to budowę skrzydeł. Nie mam zamiaru kręcić tym modelem akrobacji czy startować z windy, także powinny te dźwigary wystarczyć. C.D.N.
-
Profil na kadłubie dopasowałem do profilu skrzydła (HQ3.0/12) szlifując kadłub. Widać to na tym zdjęciu: Do kadłuba nie doklejałem żadnych żeber. Po prostu po złożeniu skrzydeł z kadłubem odrysowałem profil skrzydła na kadłubie cenkopisem i szlifowałem do tej linii. Szpachlówki przy takiej przeróbce nie trzeba było używać (oprócz kosmetyki), bo materiału na kadłubie jest w przypadku przejścia między tymi dwoma profilami za dużo a nie za mało.
-
Nie wiem dokładnie, podobno jakiś Eppler...
-
Obiecane podwozie własnego wykonania w koncu zainstalowane w modelu: P.S. Udało mi się wyszybować Jantarem II miejsce na Zawodach Makiet Szybowców w Inowrocławiu, także chyba nie jest to taki zupełny nielot jak myślałem
-
Dzięki za podpowiedź
-
Super, po kilkudziesięciu lotach (starty z windy, lądowania 'w punkt') zawias ciągle trzyma tak samo:)
-
Polatałem trochę Jantarem, chociaż nie tyle ile bym chciał. Przez to ciągle nie czuję żebym był w niego 'wlatany'. Szybowiec początkowo sprawiał spore problemy na holu. Ciągle trzeba było pracować lotkami żeby utrzymać skrzydła w poziome, a na wysokości powyżej 200m zdarzało mi się zupełnie tracić orientację. Model, mimo swej wielkości, jest kiepsko widoczny z większych odległości, głównie przez wąskie skrzydła i niewielki statecznik poziomy. Czasem, przez sekundę czy dwie, zupełnie nie wiedziałem czy lecę na plecach, czy normalnie, w kierunku od siebie czy do siebie W orientacji nie pomaga też to, że szybowiec jest średniopłatem. Radą na te problemy okazało się być powiększenie wzniosu. Raz, że model jest dużo spokojniejszy podczas holowania, a dwa, że unoszące się ku końcówkom skrzydła dużo czytelniej definiują jego położenie. Wznios pomaga też w krążeniau i przy lądowaniach (mniejsze prawdopodobieńswo cyrkla). Jednym słowem, model stracił trochę na podobieństwie do oryginału, za to dużo zyskał na łatwości pilotażu. Wznios uzyskałem przez zastąpienie prostych węglowych łączników przez ugięte, wyfrezowane z duralu. Jantar w górach: I u nas na lotnisku:
-
Zaopatrzyłem się w Elastosil E41, wieczorem próby EDIT: zawias trzyma, lotka chodzi lekko, wygląda na to że silikon się sprawdził.
-
Cześć, mam do naprawy zawias lotki w laminatowym skrzydle. Ogólnie lotka się trzyma, ale przy końcu zawias (z delaminażu lub innej tkaniny) jest przerwany na długości jakiś 10cm. Nie mam doświadczenia z takimi skrzydłami, wiecie jak to naprawić? Pozdrawiam,
-
Oczywiście klepki zwężają się ku końcowi Proporcje szerokości na końcach klepek to proporcje obwodów skrajnych wręg.
-
No to już coś wiem. Dzięki za pomoc! EDIT: Korzystając z rad kolegów zacząłem klepkować kadłub. Cztery górne klepki maja 1,5cm w najszerszym miejscu, co okazało się trochę za dużo. Kolejne zwęziłem do 1cm. Klejone klejem poliuretanowym Soudal.
-
Jeśli będą holownicy chętni do wyniesiena naszych szybowców, to z chęcią przyjechalibyśmy z Poznania z Muchą 3m, Jantarem 4m, Ventusem 4,5m i być może Discusem 4m. Pozdrawiam,
-
Nawet gdyby okazał się nielotem, to nic straconego, bo na ziemi też przezentuje się rewelacyjnie Powodzenia w oblocie!
-
Ciekawy pomysł, spróbuję z szablonami z kartonu. Pozostałe ptytania wciąż są otwarte Na razie przykleiłem cztery paski na grzbiecie kadłuba. Szerokośc pasków: 1,5cm w najszerszym miejscu, klejone do szkieletu i między sobą na klej poliuretanowy. Juro zobaczę co z tego wyszło.
-
No niestety musi być. Nie chę tu wyjaśniać dlaczego, będę po prostu wdięczny za wskazówki jak zrobić to dobrze.
-
Cześć, buduję właśnie obły kadłub do szybowaca w skali 1:4 i chcę go okeić balsą metodą klepek. W związku z tym mam kilka pytań: 1. Jakiej szerokości paski wycinać (oklejam balsą 3mm)? 2. Jak dobrać zwężenie klepek (bo nie mogą to być prostokąty)? Wiem, że na ogonie trzeba policzyć proporcję obodów wręg na końcach klepek i w ten sposób dobrać zwężenie, ale jak 'trafić' z kształtem np. na nosie? 3. Jakiego kleju używać? 4. Podczas wycinania pasków z deski balsy trzeba ją ścinać pod kątem (inaczej powstają szpary między paskami po przyklejeniu do wręg). W jaki sposób to najlepiej zrobić. A może lepiej szlifować wycięte paski pod kątem? Pewenie ktoś kto oklejał kadub w ten sposób ma już sprawdzone metody, chętnie poczytam. Pozdrawiam,
-
Jeśli mogę coś zasugerować, to proponowałbym dodanie rozpórki lub najlepiej wręgi w kadłubie przy spływie skrzydła. Skrzydła pracują przód-tył (zwłaszcza że masz płaski łącznik) i kadłub może pękać przy spływie. Gdybyś jeszcze dodał wręgę w miejscu przechodzenia łącznika przez kadłub, miałbyś mocny węzeł kółko-kadłub-skrzydła wzmacniający to miejsce. Przydaje się przy mniej udanych lądowaniach, wiem z autopsji Pozdrawiam,
-
Dobrnąłem do szczęśliwego końca Zrobiliśmy dwa hole na 200-300m. Jantar lata bardo obiecująco. Do końca zimy muszę mu zrobić chowane podwozie - teraz piękne szybowcowe podejście kończy się z chwilą kiedy któreś ze skrzydeł dotknie zemi. Przy tak małym wzniosie i nisko zawieszonych skrzydłach bardzo łatwo o cyrkiel. To jedyna wada modelu jaką zauważeyłem, poza tym wrażenia super Pozdrawiam,
-
Ja mam ośkę koła po prostu wpuszczoną w otwory w laminacie kadłuba i przez dwa sezony nic sie nie zepsuło. A lądowania bywały twarde..
-
Gdzie można dostać taki kadłub? Zawsze mi się ten szybowiec podobał
-
Pogoda skutecznie wygania z lotniska do modelarni, wracam więc do budowy Jantara. Skrzydła polakierowane jeszcze latem: Użwyałem pokazanej wyżej szpachli i lakieru poliuretanowego. Efekt zadowalający, zobaczymy jak będzie z trwałością. Walczę teraz z kałdubem. Doszlifowałem profil w kadłubie do profilu skrzydła i wypełniłem żywicą szparę między kadłubem a płatem: Dociąłem też na wymiar oszklenie kabiny: Z prac poważniejszych zostało mi lakierowanie kadłuba. Później już tylko montaż wyposażenia. Pozdrawiam
-
Modele współczesnych szybowców w tej skali potrzebują prędkości żeby poprawnie latać a nie żeby bić rekordy w przeskokach (?)
-
W niczym, to w końcu biały Poroblem w odcieniu, połysku i w tym że skzydła były (jak mniemam) malowane w formie a ten kawałek natryskowo.
