Jump to content

niziel

Modelarz
  • Content Count

    104
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

27 Excellent

About niziel

  • Birthday 12/17/1962

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    modelarstwo, majsterkowanie również przy motocyklach (tych starych)
  • Imię
    Paweł

Recent Profile Visitors

448 profile views
  1. Te wszystkie drobne detale wykończenia dodają smaczku. Bardzo,o ładnie to wygląda.
  2. Jarku, cięgno bowdwena wygina się ale nieznacznie i widzę, czuję w palcach, że jest wystarczająco sztywne więc uważam że "poradzi sobie" i nie powinno być z tym problemu, pamiętaj że będzie to łódka rekreacyjna i z wiadomych względów będzie pływała przy słabych wiatrach., w regatach nie wystąpi na pewno ?. A co do szczelności, to wiadomym jest że woda zawsze znajdzie sobie drogę, w moim przypadku najbardziej się obawiam o szczelność tych luków w podłodze kokpitu , czy te moje "patenty" zdadzą egzamin, okaże się już wkrótce jak zwoduje ją w wannie i zaleje kokpit wodą. Powiedzcie czy nie przesadziełem s wielkością płetwy sterowej? Powierzchnia płetwy oryginał, w skali modelu poniżej lini wodnej to 52 cm2 a nowa wyszła 107cm2, to całkowita powierzchnia wraz z "częścią przednią" wysuniętą przed oś obrotu steru. Pozdr. Paweł
  3. Panowie, czytam Wasze opinie, porady, uwagi i jest to coś świetnego, poświęcanie swój czas, wykazujecie się cierpliwością i dzielicie się swoją wiedzą i doświadczeniem aby mnie (i nie tylko mnie) wspomóc przy budowie modelu, to fajna rzecz i bardzo Wam za to dziekuję. Andrzeju, to Twoje opisane i narysowane (jak zwykle świetne rysunki) rozwiązanie przeniesienia napędu steru jest optymalne, wiem o tym , ale takiego rozwiązania właśnie chciałem uniknąć. Chciałem ukryć cięgna pod pokładem i wyprowadzić je tak aby były jak najmniej widoczne. kombinowałem na wszelkie sposoby z tym moim pomysłem i przyznaje, nie ma on większej szansy na powodzenie, porzucam ten pomysł i zrobię tak jak propnujesz. Zrobiłem oczywiście "symulację" tego rozwiązania na modelu (zdjęcia) bo tak mogę sprawdzić jak to będzie działać w rzeczywistości, wkleiłem w pokład kawałek koszulki bowdwena bo tylko taki krótki będzie aby zmniejszyć opory tarcia cięgna w koszulce przy jego wyginaniu się. Jak Jarek napisał, cięgno powinno być najlepiej sztywne, niestety tu się nie da tego uzyskać, ale wygięcie cięgna jest stosunkowo małe, więc to nie rzutuje. Masz rację Jarku, bez kompromisów się nie obejdzie, ale jak się teraz zastanowię, to nie chciałem aby cięgno wychodziło przez pokład, a przecież z przedniego pokładu już wystaje mosiężna rurka przed masztem, więc druga malutka z tyłu już bardziej "nie zepsuje wyglądu łódki"?. Popracuję teraz nad całym urządzeniem sterowym, wraz i płetwą według rysunku Anrdzeja i będzie można zaykać tylny pokład. Wreszcie mamy super pogodę, Andrzej pewnie spędza weekend na swoim Kopciuszku ?, na Mazurach jest chyba tłoczno. Pozdrwaiam Paweł
  4. Andrzej, rozumiem co mi chcesz wytłumaczyć i wszystko jest jasne. Widzę że to rozwiązanie sterowania jest niezbyt poprawne i kreuje problemy. Chcę przepuścić cięgna przez pawęż jak na pierwszym rysunku, aby nie wychodzić z nimi przez pokład nad pawężą, co skutkuje tym, że orczyki na jarzmie musiałem przesunąć do tyłu, aby nie kolidowały z pawężą przy wychyleniach steru. I teraz, przy podobnych długościach orczyków jarzma i serwa nie da się wychylić steru, przez zbyt duże skręcenie/wygięcie cięgien, widać to na wcześniejszych zdjęciach. Aby zmniejszyć wygięcie cięgien, wydłużyłem orczyk serwa i przesunąłem do tyłu orczyki jarzma co złagodziło znacznie wygięcie cięgien, co widać na zdjęciach. Wygląda na to, że może to zadziałać, ale nie wiem jak siła wygięcia cięgna (nie jest raczej duża) wpłynie na pracę serwa, to dopiero będę mógł ocenić po zmontowaniu i uruchomieniu serwa, ale na razie jeszcze nie chcę dziurawić pawęży. No i jest jeszcze kolejna sprawa, na którą zwróciłeś uwagę, że równoległość dźwigni (orczyków) jest „gwarancją najmniejszych kłopotów”, jakich kłopotów powinienem się spodziewać? Jak widać na tym rysunku, który poczyniłem w rzeczywistej skali modelu tej równoległości mogę nie zachować, chociaż (tego nie zaznaczyłem na rysunku) wygięte cięgno na przejściu przez pawęż jakby „skraca się” więc regulując w nadajniku wychylenia serwa, a już wiem jak to zrobić ? można spróbować to jakoś wyregulować. Powiedz ale tak szczerze z Twojego doświadczenia, czy z tym rozwiązaniem brnę w ślepą uliczkę, czy może jest szansa że to może zadziałać? Może się zdecyduje i przedziurawię pawęż i podłącze jedno serwo na próbę i zobaczę czy to działa…… Pozdrawiam Paweł
  5. Tak, wiem że cięgna powinny pracować równolegle, bez takich wygięć i nad tym muszę popracować, może jak pisałem wcześniej uzyskam to przez przedłużenie ramion serwa. U mnie będzie inne rozwiązanie niż to, które prezentujesz na zdjęciu, w tym przypadku nic nie ogranicza obrotu orczyka steru, może on się kręcić nawet wokół swojej osi. U mnie natomiast cięgna będą wychodziły przez pawęż (nie nad nią) i orczyki jarzma nie mogą się znaleźć w osi obrotu steru, bo będzie kolizja z pawężą (są za blisko niej), więc dlatego odsunąłem je tochę do tyłu. Myślę, że przedłużenie ramion serwa i ograniczenie wychylenia steru, jak pisali koledzy do max 40st (dziękuję) powinno sprawić że wyginanie się cięgna podczas pracy będzie nieznaczne, będą pracować "bardziej równolegle", ale muszę to sprawdzić doświadczalnie. A co mnie skłoniło do takiego rozwiązania? cóż, mam chyba większe zaufanienie do takich sztywniejszych przeniesiń sterowań, niż wszelkiego rodzaju linki i nawijaki. Ale jeżeli moje próby nie przyniosą zadowalających efektów, będę musiał zweryfikować to rozwiązanie. Pozdrawiam Paweł Dodam, że nie chciałem aby cięgno wychodziło przez pokład, ponieważ będzie tam znajdował się rumpel.
  6. Im dalej w las, tym więcej drzew. Sterowanie sterm wymyśliłem sobie tak jak widać na zdjęciu, to przymiarka "na sucho" i jak się okazało działa to dobrze, ale tak do kąta +/- 45st, dalej już cięgna wyginają się bardzo mocno i jak się znajdą w pancerzu, to wystąpi tam zbyt duży opór. A to dlatego, że dźwignia sterowania nie przenosi obrotu w osi obrotu steru, tylko bardziej z tyłu już na jarzmie, niewiem czy dobrze to wyjaśniłem. Raczej już nie przerobie tego sterowania, więc będę chyba kombinował nad kątami cięgien na przykład, może poprzez przedłużenie dźwidni na serwie, albo, jeszcze nie wiem, pomyślę. Powiedzcie tak z Waszego doświadczenia, jakie najmniejsze wychylenie steru pozwoli na poprawne sterowanie modelem? Pytam, bo widzę że do kąta np. 80st to nie wychylę steru więc dobrze byłoby wiedzieć, do jakiego kąta muszę "dociągnąć", aby łódka w miarę dobrze reagowała na ster? Pozdrawiam Paweł
  7. Wiem, i ma rację. Fok na jednym szocie podczepionym przed masztem nie może pracować poprawnie, więc w tym układzie bez bomu się nie obejdzie. Ale ciekawi mnie czy ktoś widział Omegę z bomem foka, skoro okucia takiego bomu znajdują się w projekcie?
  8. Element elastyczny ? jak to by miało wyglądać, bo nie znam tego rozwiązania? A Omega z fok z bomem? też nie widziałem, ale spójrz na rysunek okuć do Omegi, są tam właśnie okucia bomu foka.
  9. Andrzeju, bardzo się cieszę że wróciłeś i że zaglądasz tu do mojego wątku. Panowie, jak już kiedyś wspomniałem, nie mam doświadczenia w budowaniu łódek i robiąc ten model zbieram je dopiero. tak więc każda Wasza uwaga, opinia czy wskazówka, jest dla mnie bezcenna, czytam je wielokrotnie i staram się je wykorzystywać przy tej budowie, za co Wam wszystkim bardzo dziękuję. Często naprowadzacie mnie na "właściwe tory", jak na przykład z tym bomem foka. Nie bardzo mi się on podoba, ale argumenty, które przytoczył tu Andrzej: "Zwróć uwagę na jeszcze jeden szczegół. Gdzie w dużej Omedze masz kipy szotów. A ty umieszczasz swoją na środku i to przed masztem. To wymusza zupełnie inny obrys foka, oryginalny fok ma dosyć wysoko umieszczony róg szotowy i kipy szotów są za podwięziami want." No właśnie, inaczej wybiera żagiel szot poprowadzony przez kipę umieszczoną na półpokładzie a inaczej z przed masztu (jak u mnie), więc bom foka w pewnym sensie będzie kształtował profil żagla w takim kształcie, jakby był wybierany przez kipę umieszczoną dużo bardziej z tyłu. Widzę więc, że trzeba się chyba pogodzić z tym bomem i warto będzie go zastosować, zmieniając jednocześnie obrys foka, obniżając róg szotowy. Andrzeju, a to że byłeś sceptyczny do tego pomysłu to nie znaczy że nie miałeś racji, a ja że jestem trochę uparty, zacząłem brnąć dalej i jaki będzie tego efekt, to się dopiero okaże. Mam tylko nadzieję że w końcu popłynie i nie będzie jakiejś "tragedii" ?.
  10. Tak Jarku, wszystko jest dla mnie zrozumiałe, dobrze to wyjaśniłeś. Zdjęcia te zrobiłem podczas moich kombinacji z regulacją w nadajniku obrotów windy i regulacji +/- kąta wychylenia bomu i "patyka" foka. Chciałem zobaczyć czy da się uzyskać zadowalający efekt końcowy i myślę że się udało. Było to robione w sposób dość prowizoryczny, mocując szoty do bomu gumkami itp, ale już wiem że da się uzyskać właściwe kąty w sposób w miarę dokładny, oczywiście mam na uwadze to co pisałeś o foku bez boma, cóż trudno, tak będzie musiało zostać, to model rekreacyjny (nie zawodniczy), robiony na podobieństwo do oryginału, więc nie dążę do doskonalenia pracy żagli itp kosztem wyglądu, a Omega z bomem foka nie wyglądałaby dostojnie ?. Pozdrawiam Paweł
  11. Ale ta Omega ma aluminiowy maszt, więc się nie liczy ☺
  12. Darek, WIELKIE DZIĘKI, udało mi się ograniczyć obroty windy i zacząłem kombinować (prowizorycznie) z ustawieniem kątów obu żagli. Myślę że powinno być dobrze i chyba tak zostawię, tak to wygląda na zdjęciach. Trochę krwi mi napsuły te ustawienia, ale jestem zadowolony. No chyba że koledzy zwrócą mi na coś jeszcze uwagę i sprowadzą mnie na ziemię z tym zadowoleniem ?. Pozdrawiam, zadowolony Paweł
  13. Bardzo dzięuję za pomoc Tobie i Jarkowi. Dotarłem do tej instrukcji w polskim języku, ale jest to "Skrócona instrukcja obsługi", bardzo skrócona i niestety nie wiele mi może pomóc. Zwrócę sie o pomoc do kolegów posiadających taki nadajnik, bo sam tego nie rozkminię. Pozdrawiam Paweł
  14. No tak, Radiomaster TX16S, w języku angielskim są instrukcje, ale nie jestem biegły w tym języku, lecz nie znalazłem opisu ustawienia serw.
  15. Tak właśnie, poćwiczę trochę z szotami bezpośrednio na łódce i zobaczę jakie jeszcze niedokładności wyjdą, choć nie mam już zbyt wielu możliwości pod pokładem. A ta "najprostsza sprawa" z ograniczeniem zakresu działania windy, to może i jest prosta jak się wie jak sobie z nią poradzić. Nie mam żadnej instrukcji, żednego opisu do mojego nadajnika a i doświadczenia w tych sprzętach żadnego. Chodzę po ustawieniach trochę po omacku, ale nie natrafiam na ustawienia serw. Popytam na forum, może ktoś ma taki nadajnik i ma doświadczenie w tych zabawkach, to może mi podpowie jak to zrobić w Radiomasterze, W między czasie pracuję nad sterem i wyprowadzeniem jego sterowania. Zrobiłem płetwę sterową (już polaminowana), według Twoich wskazówek powiększyłem ją o dobre 40% i będzie wsuwana w jarzmo i przykręcana, aby w razie konieczności można było ją łatwo wymienić na większą na przykład, fotka będzie później jak dorobię jeszcze okucia jarzma. Pozdrawiam Paweł Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.