-
Postów
166 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Mustaf90
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Ten model jest właśnie jednym z najtańszych zamienników:P Nie odbierz tego źle ale wydaje mi się że usprawnianie tego modelu "markowymi" głowicami, łopatami,serwami itd mija się z celem. Jeżeli nie masz doświadczenia w lataniu heli to ten model potraktuj jako worek treningowy, części których brakuje to dosłownie kilkadziesiąt złotych zakładając że elektronika żyje, a będziesz miał coś na start. Jak go już wykończysz to będziesz miał satysfakcję że niewielkim kosztem nabyłeś jakieś początkowe umiejętności, kupisz coś lepszego i tym nowym już tak często nie będziesz tłukł o ziemię Jak nie masz z tym doświadczenia (zakładam że nie masz, po tym co napisałeś), spróbuj znaleźć kogoś kto się w temacie orientuje w Twojej okolicy i na pewno Ci pomoże ogarnąć ten model do stanu lotnego:)
-
Panowie:) Dziękuję wam za całą zimę dopingu i wsparcia. Oczywiście też za liczne gratulacje i miłe słowa:) Teraz to ja wam życzę Wesołych Świąt i tyle udanych lądowań co startów w rozpoczynającym się sezonie modelarskim:) No i mam nadzieję do zobaczenia na jakichś spotkaniach modelarskich
-
Noo dzisiaj rzeczywiście popłyneli z przebiegiem zawodów. Aż zdziwiony jestem że się protesty nie posypały bo pokrzywdziło też Słoweńców, Niemców i Austriaków. No ale co my malutcy na to możemy poradzić I z jednej strony zgadzam się z tym że nie do końca wyglądało to fair, ale znów z drugiej rozumiem (albo wydaje mi się że rozumiem) jak to mogło się wydarzyć. Warunek prawie cały czas był pod narty, raz mocniejszy raz słabszy i jak jeden czy dwóch z tych lepszych sobie nie poradziło no to ok, mogli gorzej skoczyć po prostu, ale jak już trzeci tak walnął to zaczęli się zastanawiać czy jednak ta belka nie za nisko. I wtedy taki ruch jest nawet uzasadniony bo dlaczego mieliby karać kolejnego zawodnika? Wypadło że akurat podnieśli Norwegowi. Też mnie to zdenerwowało, ale nie mam pełnego obrazu sytuacji więc powstrzymam się od ocenienia decyzji;/ A co do mojego "szczęścia" w tym sezonie, to sam już nie wiem co miałbym zrobić Wychodzi na to że za mało na tace daje:P Ale jak dawać skoro konkursy zawsze w niedzielę Radio na "M" przyjmuje chyba przelewy, ale co ja tam zdziałam, jak tam bezdomni dają po 2 samochody a ja przecież mam dach nad głową
-
Dziękuję ponownie:P Ale miło jest tak dziękować, Chrapka na pierwsze miejsce jest ale Kamil trochę za wysoko wiesza teraz poprzeczkę No ale nic, trza pracować dalej i będzie dobrze:)
-
Dziekuje bardzo za życzenia Oby się wszystkie spełniły;P
-
Nie pamiętam dokładnie, ale chyba był w tym wątku poruszany już temat filmików "freddy can fly" Tam jest to dość fajnie podzielone na etapy nauki, z tym że to co tam jest przedstawione w 10 minut, ćwiczyć trzeba "trochę" dłużej Sam wyłapałeś kolejny etap, czyli latanie do tyłu:) I znów nauka zakrętów, ósemek:P A później nauka tego wszystkiego jeszcze raz tylko że na plecach. A następny krok, to łączenie wszystkich tych manewrów w jedną harmonijną całość podczas lotu:) Co do autorotacji, to jak najbardziej warto ją sobie przećwiczyć na symulatorze. Ale nauka autorotacji w realu i to na 450tce będzie drogą przez mękę, do tego przydaje się większy helik. Autorotacja była priorytetem w nauce w czasach, gdy latało się tylko spalinowymi helikami. Elektryki z reguły nie gasną w locie więc naukę autorotacji można odłożyć na dalszy plan. Chciałem jeszcze tylko zaznaczyć że przez "autorotację" rozumiem wyłączenie napędu gdzieś wysoko na niebie i ładne lądowanie w zamierzonym miejscu na ziemi, a to 450tką jest trudne do wykonania:P
-
Dziękuję Panowie:) Rzeczywiście nie brakło wiele ale i tak nie jest źle
-
Dziękuje wam bardzo:) Walka była do samego końca, emocje też duże ale ważne że jest blacha
-
Ehhh temat nie jest łatwy ani przyjemny:( Ale tak to czasami bywa że nawet wysoka forma i dobre skoki to jest za mało;/ Potrzeba jeszcze trochę szczęścia a tego nam zabrakło troszkę. Wiadome że jest niedosyt, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni:) Ale najważniejsze jest to że nie składamy broni:) Znamy swoją wartość i będziemy walczyli do samego końca:) Zwłaszcza że wczoraj nie odstawaliśmy umiejętnościami i każdy z nas skakał dobrze;)
-
Rzeczywiście jesteśmy już po pierwszych treningach:) A przy okazji się pochwalę że zabrałem ze sobą 2 modele, będą latały ale tak trochę inaczej niż normalnie:P I inspiracje, czyli robiony przeze mnie helik: I Junior, z tym że do tego z kasku mu jeszcze trochę brakuje:P
-
Dziękuje Szkoda że dziś w drugiej serii się nie poszczęściło z warunkami bo mogło być jeszcze fajniej:P Ale takie już życie że z pogodą się nie wygra;/
-
Dziękuje bardzo:)
-
Jeżeli dobrze pamiętam to wypowiadałem się że "skoro jest ateistą to jakie może mieć uczucia religijne" , Bo tam on mnie atakował że ja obrażam jego uczucia religijne. Uczucia normalne, takie ludzkie ma na pewno i tego nie kwestionuje:) Możliwe że dziennikarz coś przekręcił jeśli tak jest napisane. To że przekręcają nasze wypowiedzi to już jest całkiem inny temat:P Moim zdaniem gość nie miał o czym pisać, więc napisał o czymkolwiek. Ja nie chciałem tego komentować, bo uważam że nie ma co reagować na głupie zaczepki. Ale dopadł mnie dziennikarz w zakopcu na zawodach z takim pytaniem i przyznaje że niepotrzebnie w ogóle mu coś mówiłem. EDIT: Rzeczywiście było napisane tak że można wywnioskować że uważam że nie ma uczuć. Ale już zareagowałem i w tej chwili jest już tak jak powiedziałem, czyli wróciło słowo "religijne" które gdzieś wcześniej zaginęło. Dziękuję za czujność, bo rzeczywiście mogła by się z tego wywiązać gównoburza a to nikomu nie jest potrzebne.
-
Dziękuje bardzo w imieniu całej drużyny;) Dziękuje bardzo w imieniu całej drużyny;)
-
To była chyba taka pierwsza zajawka, były kolorowe, miały kręcące się śmigiełko i latały:P Druga sprawa że na inne (bardziej modelarskie) modele nie było po prostu pieniędzy. Do dzisiaj pamiętam swoje rozczarowanie, jak mikołaja w liście poprosiłem o drewniany samolot (mając na myśli konstrukcyjną gumówkę a nie plastikowy model), a dostałem kilka wyciętych kawałków sklejki, które po złożeniu z grubsza przypominały sylwetką samolot:P Ale o początkach długo by można pisać, na osiedlu na którym mieszkałem za dziecka, do dzisiaj pamiętają jak z kolegą próbowaliśmy z górek latać na skrzydłach wyciętych z kartonowych pudeł
-
Czasami można wyjazdy pogodzić z modelarstwem:) Patrzcie co znalazłem w tutejszym makecie: Aż się łezka w oku zakręciła.... od tego zaczynało się moje modelarstwo, jeśli by nie liczyć składanych samolotów z papieru:)
-
Dzięki Panowie;) Oczywiście będę się upierał przy tym że jednak na ten sukces złożył się cały zespół I to nie tylko ten który skakał ale także ten który pracuje poza zasięgiem kamer Ale również miło było sobie polatać trochę dalej bo 2 skoki ponad 220m jednego dnia to fajna dawka pozytywnych emocji:P
-
Na żyroskopie masz pokrętło LIMIT które ogranicza ruch serwa. Jeśli jest skręcone całkiem to może być tak, że to powoduje brak reakcji serwa. Spróbuj je przekręcić mniej więcej na połowę jego zakresu obrotu i zobacz czy serwo ożyje:)
-
Mamuty lubię No chyba że jest zła pogoda to wtedy nie bardzo bo robi się po prostu niebezpiecznie:P Ale to jak ze wszystkim, modelami też nie lubię latać jak leje i wieje:P
-
Dzięki za wsparcie i kibicowanie:) Tak na prawdę to z całego turnieju najbardziej szkoda Insbrucka;/ Ale sam się tam załatwiłem przez głupotę;/ "uciekając" przed deszczem trochę za szybko po prostu chodziłem, a jest tam trochę pod górę. Nogi się zmęczyły trochę a u góry czując że coś nie gra próbowałem jeszcze dogrzać i tym się załatwiłem. Noga już nie pchała jak trzeba;/ Gdyby nie to, myślę że w całym turnieju było by dużo ładniej a i w ostatnim konkursie było by łatwiej:) Choć oczywiście cały turniej i tak jest bardzo pozytywny, znów orzeł przyjechał do polski;)
-
Chodziło mi o tego typu wypowiedzi:P Ale bez żadnych osobistych wycieczek:) Po prosty Patryk szuka rozwiązania problemu, a to nie jest rozwiązanie tylko ominięcie:) Jeśli chodzi o żyroskop to tego HK nigdy nie miałem, ale śmiem podejrzewać że tryb Head Hold może w nim być tylko na papierze. I wtedy wszystko by się zgadzało ponieważ w trybie normal/rate ogon zachowuje się jak chorągiewka chyli ustawia się pod wiatr. I można było z tego trybu korzystać np do wejścia w pętlę/beczkę w ogonem idealnie w osi w jakiej porusza się model. I w tym trybie ogon podczas zawisu będzie sobie zawsze coś tam dryfował. Patryk jaki system zakupiłeś?
-
Możesz sprawdzić wagę każdej łopatki sterującej (choć podejrzewam że już to zrobiłeś), ustawiłeś też łopatki w odpowiedniej odległości od osi wirowania to został tylko kąt tych łopatek na pręcie. Inaczej mówiąc sprawdź torowanie łopatek flybara. Po tym zabiegu powinno być dobrze, może nie idealnie jakbyś pewnie chciał bo każdy luz niżej (serwa, tarcza, mikser), może się w jakimś stopniu na flybar przenieść bo w końcu też jest sterowany z tarczy. Możesz też spróbować zamontować łopatki na pręcie poza głowicą i na płaskiej powierzchni sprawdzić czy dobrze do niej dolegają (na grubości profilu, krawędzi spływu i natarcia). To by wyeliminowało nie osiowość gwintu w łopatkach sterujących. Jeżeli łopatki są wytorowane i ustawione na takiej samej odległości to jest ok:) Choć nawet z niedokładnościami model będzie latał, mi kiedyś w 600tce przekręciła się łopatka flybara o ok 45* w trakcie lotu. Model miał dość duże wibracje ale był sterowny i wylądowałem bez problemu. Trochę poza tematem, wydaje mi się że każde popędzanie do zmiany na FBL możesz drugim uchem wypuszczać Masz taki model a nie inny, działa więc używaj i się ciesz:) Nie zawsze trzeba być trendy/top/i tak jak cała reszta lata:P A jak będzie taka okazja i Twoje widzimisię to możesz próbować.
-
Dziekuje wam wszystkim bardzo serdecznie:) I przy okazji życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku:) Nie tylko w modelarskim, ale w każdym aspekcie życia:) Pozdrowionka i idę spać bo dopiero dotarliśmy do Garmisch:P
-
Niby profesjonalista ale się napalił jak szczerbaty na suchary:P Już widziałem że poleci ze 150, przypakowałem trochę za bardzo z nadzieją że tam ciągle jest wiatr pod narty.... ale nie było, narty opadły i musiałem się ratować żeby nie zaorać spadu nosem;/ Ale tak to już jest że człowiek się musi uczyć na swoich błędach:P Dziękuję za gratulacje i walczymy dalej:)
-
Dzięki Szkoda tylko że lądowanie było awaryjne, bo niewiele zabrakło do pierwszego
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
