



-
Postów
3 920 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
77
Treść opublikowana przez kaszalu
-
Opcja taka istnieje .... Postaram się dotrzeć ok 18 - 18.30 - jakieś cygarko przy okrągłym stole + Babojagoloty ?
-
Tomek - głowa do góry ! Też mam Soliusa i bardzo go lubię !! A i okazja do nadrobienia nalotu na pewno się szybko znajdzie !
-
Dzięki za propozycję - muszę pomyśleć !! Pozdrowienia !
-
Arni - fajne foty ! Aż się moja żeglarsko - lotnicza dusza raduje jak na nie patrzę !! :) Ale masz blisko do zatoki !! Polatało by się w tych klimatach ... Pozdrowienia
-
Ano robił fotki taki jeden .coby uwiecznić nasze zmagania z oporną materią - znaczy się trawą i złośliwymi bestiami krwiopijczymi próbującymi "kosynierów" unicestwić !! Ale udało się , wszyscy żyją choć trochę krwi tu i tam się polało i lotnicho skoszone !!! W przerwach nieaktywni kosynierzy latali czym się dało aby odstraszyć robale Smyk wykorzystywał do obrony robalowej bardzo skuteczną czapkę bojową a Arabat miotacz gazowy i dobre słowo głoszone robalom z intensywną gestykulacją, co niektórzy palety do tenisa .... Był także Janusz z nowym-starym fajnym i dużym szybolem ale niestety latał jak kosiłem swoja działkę a potem skaszaniłem fotkę - może innym razem ! Parę fotek poniżej , pozdrowienia !!
-
Słowo się rzekło - kobyłka u płota - znaczy się Baba Jaga na lotnisku ... :D Myślę intensywnie o takim wynalazku pod Saito albo tym niżej .... Jakieś 1,5 m rozpiętości i skrzydło skręcane zamiast lotek - ta epoka w lotnictwie mnie kręci .. Zobaczymy co się da zrobić !
-
A to czemu ? Aerodynamika nadal obowiązuje - a że przestrzeń ograniczona to już inna broszka !! :D Ale niech Ci będzie - to raczej loty propagandowe dla rodziny i znajomych , coby w nich bakcyla zapalić !! W takim razie jutro po koszeniu zaliczę prawdziwe latanie - Baba Jaga już przebiera sprężynami Pozdrowienia !
-
Witam Wszystkich ! Ukrywając się przed upałem wyemigrowaliśmy na lotnisko zapasowe w Pieczyskach . W wolnej chwili ćwiczone były loty śmiglakami , w tym nocne zainspirowane dobrym piwem ... :rolleyes: Wszyscy żyją i mają się dobrze !!! Pozdrowienia !
-
Krzysiek - super foty ! Zebranie starej gwardii przy "okrągłym stole" pod czujnym okiem Babojag - super !!!! :D
-
Ano - racja - latali do upadłego, ostatni zszedłem z ringu !! Dużo się działo jak to w pogodny piątek po robocie ! W powietrzu były dwa "Canary, dwie Baby Jagi, Vitesse, Edge, Su i jeszcze wiele innych - tłok jak na La Guardia ! Odwiedził nas kolega ze Świecia z całym samolotowym stadem elektryków - było bardzo sympatycznie . Peter spocił się ze trzy razy oblatując Vitesse a ja przy nim bo robiłem za copilota Co ja zresztą będę gadał - sami zobaczcie - kto nie był niech żałuje :) ! Ps. Baba Jaga coraz bardziej oswojona , prawie już je z ręki !!
-
Fajnie !! Janusz walczył z tym modelem już dość długo , ale jak widać sukces wieńczy dzieło !! I PIĄTEK PO POŁUDNIU NADCHODZI - Soliusik i dwie Baby Jagi już stoją grzecznie w hangarze przygotowane do lotu !!!! 17.30 ???
-
Duma ...- cóż , czas leczy rany ..dobrze że pacjent całkowicie nie zszedł Ale mama zawsze mówiła - "Nie rób zdjęć samolotowi jak go jednocześnie pilotujesz ... " Pozdrowienia !
-
Ale żyjesz czy Piperek na ojomie ....
-
Sorry że post pod postem ale mam takiego pomysła, coby naszemu nadwornemu kamerzyście Marcinowi , w uznaniu jego zasług na polu dokumentalno - filmowej popularyzacji małej awiacji nadać tytuł honorowy: Marcinus Kamerus Obscurus Aviatorus Primus I. Kto się zgadza niech wbija "Lubię to" !! Ps. do Petera , "Trzeba w życiu wszystko sprawdzić - i smigłowcem podowodzić - a przynajmniej na przyjęciu , w przerwie latać nie zaszkodzi ...."
-
Witam Wszystkich ! Dziś dzień rodzinny , między innymi obchody naszej rocznicy ślubu więc o dużym lataniu raczej nie było mowy Ale w przerwie między kawką a plackiem mikroloty dostały na działce swoje 5 minut ( no , może 35... ) ku uciesze zebranych !! Pozdrowienia ! Ps. Na łące widzę ruch jak na Okęciu !! :)
-
A z tym ostatnim modelem to kto przyjechał ...?
-
I to jest DOBRY POMYSŁ !!!
-
Następny Oskar i dobre piwo ode mnie dla Marcina ! Pozdrowienia !! Ps. Po opanowaniu wszelkich zdradliwych narowów, podstępnych podjazdówek nieopanowanej agresji w gryzieniu oraz zwykłej złośliwości rzeczy martwych , a także przeciwstawieniu się obmowom i bezpodstawnym plotkom rozsiewanym przez wątpiących , Baba Jaga okazała się miłą , empatyczną i przewidywalną osobą którą polecić można każdemu do rekreacyjnego latania - Złośnica opanowana !!
-
-
Piatek po poludniu, przy dobrej pogodzie jak zwykle wszyscy wylegli polatać, pogadać, poświrować , ogólnie odprężyć się po całym tygodniu - jednym słowem łączka terapeutyczna !! :lol: Kozetki u psychoanalityków wysiadają ! Było dużo , dużo amatorów latania, palca nie szło wcisnąć i schować się skutecznie między drzewami samochodem :P . Samoloty, szybowce, quadro maxi i mini , przedstawiciele związku Babojag Świętokrzyskich, samochody spalinowe i co tam kto miał kłębiło się na ziemi i w powietrzu !! SUUUUPEROWSKO :D W wolnej chwili zebranie odbył Fan Club Rekina podejmując ważne uchwały .. Chyba jednak modelarstwo nie zaginie ... Podwozie w Jadze sprawdziło się super - testy odbyte ,bezpłatne licencje na wykorzystanie udzielone ! Poniżej kilka fotek , inni kręcili podobno filmy - czekam z niecierpliwością !!! Ps. Jeżeli o mnie chodzi , tydzień może składać się z samych takich piątków !! B) Krzysiek - zdjęcia do rodzinnego albumu super !!
-
Tak tu cicho o zmierzchu ... Pogoda niezbyt lotna to się zabrałem za serwis Baby Jagi . Ostatnio Kross zrobił fotkę na której widać, że babsko ma trochę za miękkie nogi i brzuchem po trawie szoruje przy lądowaniu ... Dobre zdjęcie ( pozwoliłem sobie zacytować ) bo obnażyło słabe punkty machiny ! No to dostała dwa nowe amorki dla zwiększenia sztywności podwozia ! :) Fotki poniżej , próby w sobotę albo niedzielę jak pogoda pozwoli ...
-
Krzysiek - dzięki za eleganckie fotki z babojagolotów do rodzinnego albumu !! :D Latanie - chociaż krótkie - było SUPER !! Trzeba to wkrótce powtórzyć bo palec już się goi ...
-
OK !!! A Babie Jadze się zdecydowanie poprawiło , jak widać na Krzyśkowym filmie . Muszę jednak powiedzieć, że te dodatkowe 200 g ołowiu z przodu to mnie trochę zdziwiło - myślałem że nie będzie tego potrzeba aż tyle !! Ale to skrzydło rządzi się nieco innymi regułami - przy tak dużej powierzchni obciążenie wyszło tylko 25 g/ dm2 - prawie jak szybowiec ! Poczytałem trochę czeskiej literatury fachowej i tam napisali że " na vrtosive Rogallo nalepsi je moc doważi - ne uweżite ile to może unest " czyli po naszemu - na nerwowe Rogallo najlepsze jest zwiększenie dociążenia, nie uwierzycie ile to może unieść - I MIELI RACJĘ !! CAŁE ŻYCIE CZŁEK SIĘ UCZY ....
-
Następne koszenie zaliczam z dziką rozkoszą - dajcie tylko cynka kiedy !!! Dzisiaj ledwo wytargowałem zgodę kontroli lotów na krótki start Babą Jagą - ale to inna historia .... Ps. nawet nie wiedziałem że Krzysiek to nakręcił - dzięki !!
-
Witam Wszystkich ! Po ostatnim oblocie spalinowej Baby Jagi musiałem ją trochę "podrasować" poprzez zmianę wychyleń sterów i doważenie dziobu ( prawie 200 g !!!) bo babsko było strasznie nerwowe w prowadzeniu .Ugryzło mnie nawet w palec , który nieopatrznie podłożyłem w pobliże śmigła Regulacje zostały jednak wykonane , wprowadzono też drugi zestaw skrzydeł - depronowych, pokrytych taśmą samoprzylepną zamiast dakronowych ,wygospodarowałem 1,5 godzinki i na loty ! Pierwszy po regulacji lot na skrzydle dakronowym wykazał znaczną poprawę lotu , skrzydło wymaga jednak poprawek krawieckich - wszycia jakiegoś usztywnienia i czterech zaszewek na krawędzi spływu które ograniczą "trzrz..rrzrzep...opopo..potatatatanie" skrzydła i poprawią jego siłę nośną. Przy locie z wiatrem skrzydło bez poprawek sporo traci na doskonałości ....i model potrafi przepaść ! Drugi i trzeci lot zrobiłem na skrzydle depronowym i tu rewelka !! Lata wyśmienicie !! :D :D Fajnie się prowadzi, słucha sterów i jestem z tego wynalazku bardzo zadowolony !! Kross zrobił parę fotek w locie, poniżej kilka moich pstrykniętych przez żonę telefonem - pozdrowienia !