Jump to content

modevil

Modelarz
  • Content Count

    46
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

About modevil

  • Birthday 02/05/1982

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    za morzem, czasem Śląsk
  • Imię
    Mariusz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na początek mało w temacie ale jako że mam zamówiony jeden model od Oldgliders i jeśli spełni oczekiwania to planuję więcej, to w skrócie przedstawię moją opinię jako klienta. Oprócz jakości wykonania, wybór modelu jest dla mnie prosty: - rzecz pierwsza – model musi się podobać. Sprawa gustu i tutaj nie znajdziemy konsensusu. Osobiście nie interesuje mnie kraj pochodzenia oryginału, modelarstwo to dla mnie hobby, nie polityka, ważniejsza jest linia i detal. Wybrałbym PWS 101, a nie Minimoa, nie dlatego że ten jest polski, a drugi niemiecki. Nowsze szybowce są zbyt podobne do siebie dlatego lubię te starsze, szczególnie ze skrzydłem mewy. Zamówiłem Moswey’a mimo że Oldgliders ma dużo polskich szybowców w skali 1:5 bo zwyczajnie mi się podoba. Oldgliders ma w ofercie unikatowe konstrukcje, gdybym miał możliwości transportowe to chętnie zamówiłbym ITSa lub Bąka. Ale wybierając następny model z oferty na dzień dzisiejszy stanęłoby na Nietoperzu bo jest kompaktowy, a przy tym unikalny. - jak już model mi się spodoba to sprawdzam opinie jak lata. Zupełnie nie interesuje mnie jak lata oryginał, ale jak lata model. Dlatego wybierając model z Oldgliders w skali 1:5 Lis górował nad Muchą, bo mając to samo skrzydło jest lżejszy. Większy model ma potencjał latać lepiej ale trzeba to jakoś transportować i wystartować. Nie każdy ma dostęp do holownika na co dzień, pozostaje napęd i start z ręki lub wózka. A co do transportu - może Oldgliders w przyszłości zrobi model z dzielonym kadłubem? Na koniec krótko w temacie, biorąc pod uwagę wszystko co napisałem powyżej. Bergfalke nie ma super kontrowersyjnej linii ale dla mnie jest ciekawszy od wspomnianego SZD-31. Jako model mi się podoba ze względu na ładny detal związany z przeszkleniem kabiny. Modele Oldgliders muszą mieć coś co wyróżni je na rynku, co sprawi że będzie się chciało je posiadać. Zakładając że poprawnie latają to model makiety/półmakiety musi mieć jeszcze to coś, detal który pokaże wysoką jakość wykonania, kunszt osoby która go zbudowała. To nie masówka z Chin, dbając o jakość można żądać stosownej ceny.
  2. Potraktujcie jako ciekawostkę... Żona moja zbiera znaczki, jej ojciec zbierał, jej dziadek zbierał. W trzecim pokoleniu ma się już niezłą kolekcję - dziadek kupił wszystko do xxx zł, ojciec dokupił pozostałe do xxxx zł. No i jest problem bo zostaje ci niewiele do zamknięcia rocznika, dekady, że o całej kolekcji nie wspomnę. Latami czekasz na upragniony walor, żona nie kupiła nic przez ostatnie kilka lat. Jak pojawia się unikat o sporej wartości to nawet wiadomo kto go może potencjalnie kupić - numizmatycy, filateliści, zbieracze militariów, tam się wszyscy znają. W pierwszej lidze nie ma dużo graczy. Za starych lat jak się nie korzystało z mobilnego internetu, routerów LTE, UPSów to mogło się zdażyć, że w krytycznym momencie brakło prądu u dwóch poważnie zainteresowanych licytujących. Nie jestem na bieżąco - licytujące programy to kiedyś studenci blokowali w ramach dorabiania do stypendium. Z tego co pamiętam to dopóki allegro udostępniało nicki licytujących wystarczył bot o nazwie z jedną literówką. Na prywatnym komputerze mam fajne przykłady znikających ofert - to bardziej współczesne metody, często "problem" synchronizacji zegara z aukcją, ofert po prostu nie ma. W kategoriach modelarskich takie rzeczy się nie zdażają, to kosztuje więcej niż nasze zabawki.
  3. Nawet "wkurw" nie pomoże jak licytujesz przeciwko profesjonalistom Licytowanie w ostatniej sekundzie to przedszkole. Brak odświeżeń, dodawania do obserwowanych itp, to też przedszkole, tylko grupa starszaków. Tego się nie robi żeby nie zwiększać trafficu na aukcji. Jak ci zależy i aukcje są poważne to nie licytuje się bezpośrednio przez strony aukcyjne tylko takie trochę lepsze... A wtedy różne rzeczy się dzieją. Ale w kategoriach modelarskich takie rzeczy się nie dzieją
  4. Jarek może będziemy uzgadniać co kto licytuje na traderze? Jak Ci na czymś na 100% zależy to napisz na priv - głupio robić sobie konkurencje Nie wiem czy będziesz licytował dla Pawła wspomnianego Horneta, ja go odpuszczam chociaż szukam czegoś fajnego na biurko.
  5. Ten regulator chyba u mnie kupowałeś ? Szkoda że nie pomyśleliśmy o karcie programującej to bym ją dołożył za dopłatą. Karta jest dostępna na hobbykingu, z przesyłką wychodzi jakieś 7-8 euro https://hobbyking.com/en_us/yep-esc-programming-card.html Kartę opłaca się mieć, bo regulatory YEP są świetne - mam rozmiary od 18A do 80A. Wbudowany BEC daje radę, chociaż przy dużych modelach montuję zewnętrzny BEC, też YEP.
  6. I znów dziękuję za dobre rady! Widziałem ten wątek o DKD-1 który zalinkowałeś. Właśnie ten samolot lub RWD 5 biorę pod uwagę jeśli chodzi o modele firmy Eljot. Mają korzystne proporcje - kadłub jest dość krótki w stosunku do rozpiętości, co jest dla mnie ważne przy ograniczonych możliwościach transportowych. Wspomniane ogłoszenie też widziałem ? To Sebart Mythos 125E z mojego rodzinnego miasta. Jako że Tychy nie są super duże to jestem teraz pewnie kilka minut jazdy od tego modelu ? Jeśli jest ładny to pewnie warto się dogadać i go kupić, ale kadłub ma 190 cm o czym trzeba pamiętać. Od kilku miesięcy jest na znanym portalu aukcyjnym używany model Klemm 25 od Oldgliders. Jak dla mnie ma idealne wymiary (kadłub 1,4 m oraz rozpiętość 2,4 m), był naprawiany ale może podjadę go zobaczyć.
  7. Każda uwaga i opinia jest cenna, dziękuję! Szczególnie, że nie mieszkam w Polsce i działam trochę w odosobnieniu. Od kiedy zacząłem 12 lat temu popróbowałem różnego latania, postanowieniem na 2021 jest posprzątać i w życiu, i w modelarni. Większość modeli już sprzedałem. Do nowej aparatury mam 5 odbiorników, więcej nie planuję. Będzie więc 5 modeli: 1) coś poręcznego, co zawsze jest w samochodzie: Blejzyk Tom 2) elektroszybowiec: Oldgliders Moswey 3) coś na halę: na dziś Electrifly Citabria 4) półmakieta z silnikiem i podwoziem, jak duża to zależy od możliwości transportowych, na dziś jest kiepsko bo auto to kompakt, nie kombi, na przednim siedzeniu fotelik. Po złożeniu tylnego siedzenia, bez kombinowania, wchodzą przedmioty o długości 1,4m. W lipcu przyjdą nowe auta służbowe to będzie max 1.6m, i tak mało. Przyczepy nie kupię, bagażnik dachowy siedzi zamontowany przez cały rok, niby spory - wymiary wewnętrzne 219x60x35 cm, ale ta wysokość 35 cm jest problemem. Jeśli jakość Moswey’a będzie naprawdę super to znaczy że warto kupić Bąka od Oldgliders i ogarnąć temat skrzyni transportowej montowanej na dachu. Jeśli nie, to zlecę budowę poręczniejszego modelu z zestawu kit produkcji Eljot lub od P. Suchockiego 5) narazie jest to treningowy F3A, docelowo to może być coś od Extreme Flight, lubię jakość ich modeli. Równie dobrze to może być jeszcze jeden Blejzyk bo kontakt z Panem Arturem to sama przyjemność, albo jeszcze jeden Oldgliders... albo kupię holownika i wszyscy na lotnisku będą mnie lubić ? Trochę się rozpisałem ale chyba sam potrzebowałem zebrać myśli i napisać plan działania ? A co do kosztów to sprzątanie i zmiany w modelarni są nieporównywalnie tańsze od sprzątania spraw życiowych, a coś się od życia należy!
  8. Tak, w listopadzie Moswey był „produktem tygodnia” (taka promocja Oldgliders na Facebook’u, 20% zniżki na wybrany model) i złożyłem zamówienie. Będzie żółty w wersji ARTF elektro czyli wszystko zamontowane, praktycznie gotowy do lotu po włożeniu odbiornika i baterii. To niewielki model w ofercie Oldgliders ale jeśli będzie wykonany tak jak oczekuję, to mam nadzieję, że zapoczątkuje kolekcję. Następny byłby Lis w malowaniu SE-SZH, ewentualnie Bąk który bardzo mi się podoba ale muszę znaleźć sposób jak transportować modele o długości ok 2 m.
  9. Fajny stojak na model - minimalizm ale idealnie dopasowany do kadłuba. No i ładnie ta Mucha schodzi do lądowania na hamulcach - spodziewałem się że będzie trzeba dużo większej przestrzeni żeby ją posadzić.
  10. W pewnym czasie byłem tym modelem zainteresowany. Ostatecznie nie kupiłem ale opinie były pozytywne, jedyne na co zwracano uwagę to klasyka - trochę folii do naciągnięcia, trochę kleju z mikrobalonem do wzmocnienia tu i ówdzie. Sprawdz czy nakrętki kłowe dobrze się trzymają.
  11. Jak ze wznoszeniem na silniku Ray? Ma wystarczającą moc?
  12. Powoli, biorąc również pod uwagę czas realizacji, decyduję się na pierwszy szybowiec od Oldgliders. Wymagania, założenia są następujące: - skala 1:5 - wersja ARF elektro - start z wózka - lotnisko modelarskie trawiaste, strzyżone, równe - zależy mi na podstawowej akrobacji szybowcowej, przy nawrotach wznoszenie na silniku Trzy modele mają praktycznie tę samą cenę ok 4200 zł Moswey III https://oldgliders.com/oferta/mosewey-iii/ SZD-22 Mucha https://oldgliders.com/oferta/szd-22-mucha-15-arf/ SZD-25 Lis https://oldgliders.com/oferta/szd-25-lis-15/ Czwarty, SZD-24 Foka, wyjdzie jakieś 500 zł więcej https://oldgliders.com/oferta/szd-24-foka-4/ Mam swojego faworyta ale tylko na podstawie wyglądu. Nigdy nie widziałem na żywo żadnego z modeli Oldgliders. Na zdjęciach znalazłem kilka detali których nie lubię ale chcę wierzyć, że te modele są warte swojej ceny ? Raczej nie znajdzie się osoba która oblatała je wszystkie ale będę wdzięczny za każdą informację nt własności pilotażowych. Któryś z nich jest pewnie lepszy do kręcenia się po niebie (pętla, ślizg, ranwers, beczka, ósemka), inny będzie mocniejszą konstrukcją która więcej zniesie.
  13. Krótko - jaka jest wysokość modelu przy złożonym stateczniku pionowym i szybowcu stojącym na ziemi? Dłużej - jako że rodzina mi się powiększyła nie mam już tyle czasu co wcześniej. Kiedyś przesiedziałem na lotnisku modelarskim cały dzień, teraz jak już wrócę z pracy to się nie wybiorę bo zawsze jest coś innego do zrobienia. I tak cały rok mam na dachu założony bagażnik dachowy więc wymyśliłem żeby tam wozić piankowy motoszybowiec. Najpewniej będzie to Solius lub Heron Multiplexa. Moja trasa z pracy do domu to nieskończone pola, drogi którymi przejeżdza 5 samochodów na dzień, nic tylko zaparkować na poboczu, wystartować z ręki, wylatać pakiet i do domu. Takie nadgodziny ? Bagażnik to Thule Touring 700, wymiary wewnętrzne 219x60x35 cm, na szybowiec trzeba będzie zrobić prosty stelaż (rurki plastikowe plus izolacja) co też trochę przestrzeni zajmie. Ale chyba się model zmieści?
  14. Budowałem kilka modeli od Marka z NPN (Spitfire, Zero, Corsair, Shinden) oraz FFVS J22 z Morlock Family. Jak dla mnie bez istotnych różnic w wykonaniu i budowie. Każdy z nas ma swoje "patenty", poprawki, zmienia drobiazgi w swoich modelach ale dotyczy to każdego modelu, bez wzgledu na producenta. Da się latać
  15. Cześć Adrian! Fajna niespodzianka - wchodzę na pfmrc, a tu znajome zdjęcie z rc-fpv
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.