robas69
Modelarz-
Postów
2 283 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez robas69
-
Dziękuję za ostrzeżenie
-
Używałeś może akumulatorów tej marki?
-
Czy oprócz jednej koszulki dla dwóch odrębnych akumulatorów można się jeszcze czegoś spodziewać? http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p3703,pakiet-lipol-5000-mah-37-v-30c-energypower Skoro mamy dwa komplety kabli to żeby otrzymać obiecane 37V łączymy (+) jednej pary z (-) drugiej? Używacie może akumulatorów EnergyPower?
-
Wszystko niestety wskazuje, że wersja v. 4 jest niezbyt udana. Właśnie przetłumaczyłem, albo przeguglałem komentarze na stronie HC - fatalne. Przemek /Depesz/ latał, tak jak Ty, na "pierwszej" wersji. Chyba nie będę ryzykować i kupię jakiegoś Jeti Spina lub Castle'a, tyle że tylko w przypadku tego drugiego to już wydatek ~ 800 pln :shock: .
-
To mnie zmartwiłeś, bo właśnie wersja 4.0 jest obecnie tylko sprzedawana, a właśnie na takiej, o ile dobrze pamiętam Jego post i artykuł w RC Przegląd Modelarski, latał Przemek.
-
Dziękuję Ci bardzo. Chyba go kupię, choć na Allegro jest Jeti Spin 200, tyle że cena nawet używanego jest trochę powalająca - 799 pln /nowy ponad 1400/.
-
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z tym regulatorem? Wiem, że latał u Przemka /Depesz/ w Piper'ze z Turnigy 6364 i nie narzekał, ale na innych forach są bardzo różne opinie.
-
Czy ktoś z Was ma w tym doświadczenie? Zdemontowałem pierścień, odkręciłem dwa wkręty w korpusie, w tym miejscu z którego nie wystaje wał /czyli z tyłu silnika/, o on ani ruszy. Mam go próbować wybić, czy jest jeszcze gdzieś zamocowany?
-
Widzisz, pod latarnią najciemniej :oops: . Sprawdzałem we wszystkich sklepach, ale nie w tym, który mam najbliżej czyli w Poznaniu... Dziękuję
-
Dziękuję Wam bardzo. Z tymi tolerancjami tokarzy oczywiście żartowałem, ale będę musiał z jakiegoś skorzystać. Zresztą śmigła też będę musiał rozwiercać /drewniane lub z tworzywa np. APC/. Czy wiecie w jakich polskich sklepach można kupić śmigła powyżej 20 cali średnicy do napędu elektrycznego?
-
Niestety tego się obawiałem, że tak się skończy. Obawiam się tylko naszych tokarzy "Miało być 12, a jest 15 mm - o co Panu chodzi? Coś Pan wariat, wojnę robisz o 3 mm" :twisted: :jupi: . Z otworem na 12 mm chyba nigdzie nie kupię
-
Jeszcze go nie kupiłem właśnie ze względu na problem, o którym napisałem, ale prawdopodobnie będzie to ten http://www.modelemax.pl/product_info.php?cPath=426_621&products_id=9268 . Producent modelu zaleca kołpak śr. 80 mm, a ten ma otwór w podstawie śr. 10 mm czyli największy jaki znalazłem. Apropos kołpaków - w większych rozmiarach, przynajmniej w naszych sklepach wybór nie jest powalający.
-
Nie do końca w temacie, ale może podzielicie się wiedzą co robicie w przypadku kiedy otwór w podstawie metalowej kołpaka ma za małą średnicę w stosunku do wału /piasty/. Mam niestety piastę śr. 12 mm, a nie znalazłem kołpaka z takim otworem w podstawie. Nie wiem czy domowe rozwiercanie zapewni centryczny otwór i brak bić przy pracującym śmigle.
-
Mam taką ładowarkę od dwóch lat i nigdy nie miałem takiego objawu na żadnym typie akumulatora. Jeśli to nowy zakup to może warto spróbować oddać ją do serwisu do naprawy gwarancyjnej lub na podstawie rękojmi za wady fizyczne.
-
Łożysko do TGY AerodriveXp SK Series 35-30 1100Kv
robas69 odpowiedział(a) na KYK temat w Silniki elektryczne
Może nie w temacie, ale czy silniki serii SK są lepsze jakościowo od serii C (złotej)? Np. ten TGY AerodriveXp 160 SK Series 63-64 230Kv / 3150W będzie lepszy od C 6364 230 kv? -
Słusznie i naukowo. Dziś jechałem tramwajem i stałem, a trzy panienki w wieku Sak122 sobie siedziały, a nad nimi kobieta po 60-tce. Nawet nie pomyślały o tym żeby podnieść pupcie do góry... Wracając do meritum, Radek na dwóch przykładach pokazał Ci możliwości silników benzynowych 26 i 30 cm3 w tym modelu, więc po co jeszcze się upierasz i w takiej formie. :evil:
-
Właśnie myślałem nad 20 ccm żeby mieć "na zaś" jak mówiła moja babcia, czyli np. do Taylora. Ogładałem przed chwilą na YT Twojego APS - bardzo pluł paliwem w czasie pracy, chyba że to był jakiś spracowany już egzemplarz. PS Pomyśl nad filmem, wszyscy chceliby go zobaczyć w locie.
-
Czekaliśmy długo. Trzeba było wywoływać Cię do tablicy. Ale opłacało się czekać na tą relację. Dziękujemy :* . Też nad nim myślę w parze z Saito 125. Przeraża mnie tylko przejście z silnika elektrycznego, praktycznie bez żadnych czynności eksploatacyjnych na silnik spalinowy i w dodatku czterosuwowy :roll: . W odwodzie zostawiłem Pilatusa TM, który jest spooooro tańszy.
-
Darek, obiecałeś relację w półmakietach
-
Dlaczego nie lądowałeś na boisku obok? Aż się prosi...
-
Super! Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze poszło. Ja mam dwa Hangar'we typy: P 51 Mustang Blue Nose i właśnie Taylorcraft, a z innych producentów, Twój TMcz Pilatus 2,07. Nie wiem co z tego będzie, ale na razie myślę ;D
-
Darek, ten model jest piękny. Widziałem jego zdjęcia na stronie scorpio-polska.pl, a teraz czekam na recenzję w Rc Przegląd Modelarski, którą ciągle odkładają. Może pochwalisz się zdjęciami i opinią na temat modelu w dziale "półmakiety"?
-
Może skontaktujesz się z tym Kolegą: http://pfmrc.eu/viewtopic.php?p=380045#380045
-
Jarek, przecież ja nie mam do Ciebie żadnych pretensji i za nic nie "oberwałeś" . Napisałem również, że sprzedawca wysyłając do mnie sprzęt nie sprawdził czy jest naprawiony. A on jeszcze do mnie nie dotarł więc na dziś nie wiem, czy jest sprawny /naprawiony/ czy nie. W swojej naiwności myślałem, że wie to sprzedający /gwarant/, ale sie pomyliłem bo on tego nie wie... Więc nie pisz, że wymagałem jakiegoś "dodatkowego sprawdzania" bo to są bzdury. Poza tym przynajmniej na gruncie prawa polskiego, nie wiem jak w Niemczech, gwarantem dla klienta /kupującego/ jest SPRZEDAWCA, a nie PRODUCENT, więc nie masz tutaj dowolności do której ze stron kierujesz roszczenie. Na przyszłość staraj się przeczytać post zanim wyciągniesz z niego pochopne wnioski i przelejesz na uderzenia w klawiaturę.
-
Jarek, żartujesz? To sprzedawca jest dla mnie gwarantem. Ja jemu zgłaszam wadę - opisuje ją. Mnie nie interesuje komu on powierza usunięcie tej wady. I sprzedawca na którym ciąży obowiązek jej usunięcia wysyła nadajnik klientowi nie wiedząc czy został naprawiony?! Tym bardziej kiedy chodzi o tak prozaiczną usterkę - nie działający "pstryczek". A co będzie jak nadal jest zepsuty - znowu mam wysyłać i czekać kolejne miesiące, bo hrabiemu sprzedawcy nie chciało się włączyć nadajnika, sprawdzić i ewentualnie od razu reagować u tego, któremu naprawę powierzył?
