Wiem wiem. Te napisy to tak na szybko żeby do oblotu jakoś wyglądało.Parę godzin spędziłem, żeby w corelu znaleźć odpowiednie czcionki do napisów. Aby była jako taka zgodność z oryginałem to prawie każda literka jest z innej czcionki - a wydrukował mi znajomy w swojej drukarni. No ale okazło się że druk na folii nie jest specjalnie trwały i zdecydowałem, że literki wytnę ręcznie z czarnego oracoveru, będą grubsze.
Z odzwierciedleniem barw też nie jest najlepiej ale machnąłem na to ręką - w końcu to tylko półmakieta.
Teraz zdemontowałem podwozie i pracuję nad "upozycjonowaniem" go na pływakach.