Skocz do zawartości

pengo

Modelarz
  • Postów

    316
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana pengo w dniu 31 Marca

Użytkownicy przyznają pengo punkty reputacji!

Reputacja

71 Excellent

O pengo

  • Urodziny 02.03.1981

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Kwidzyn
  • Imię
    Marcin

Kontakt

  • GG
    980194

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. nie używam dziwnych kontrolerów za 70zł, kupuje tylko markowe sprawdzonych firm więc ceny są inne Jest taka opcja ale po pierwszym oblocie zdecyduje czy wyciąć. Ogólnie kanały są sporo większe niż edf 80mm więc może nie będą potrzebne Staram się budować lekko, jeżeli to mi się uda, będę miał stosunek wagi do ciągu statycznego 1:1 więc powinien pójść z ręki, jeżeli jednak nie uda się ( pierwszy lot będzie wyrzucony z lekkiego wzniesienia) to jak napisałem wyżej mam katapultę, której jednak nie chciałbym używać, gdyż to kolejny klamot do wożenia Skrzydełko zalaminowane, poszły dwie warstwy tkaniny 48g, waga 230g Zrobiłem też mocowanie do rurek węglowych, wpusty wydrukowane i skręcone do drewnianych wręg za pomocą dodatkowych dźwigarów z węgla. Docelowo przed skręceniem będą wklejone ale to dopiero jak ustawie kąty
  2. Tam są takie same wyjscia jak w kontrolerach przeznaczonych do skrzydeł jak np Matek f405 wing i podobne tylko ze jest tego mniej. Oczywiscie do latania fpv jest za mało uartów, gps, osd, itd. Ale taki kontroler ma 4 wejscia na esc i z nich podaje sygnał na serwa Latam na flysky i nawet te tanie 6 kanałowe odbiorniki maja ibus i sbus co ciekawe przy takim podłączeniu do kontrolera ma 10 albo 12 kanałów już nie pamiętam dokładnie Możesz rozwinąć myśl dlaczego nie warto? przerobiłem przez ostatnie 10 lat kilkanaście kontrolerów, część była dedykowana do skrzydeł, a część do dronów. Działają identycznie, różnice są w ilości wyjść pwm i uartów oraz te do samolotów z reguły mają więcej przetwornic 3,3v 5v 12v, i to się przydaje w skrzydłach fpv, ale jeżeli kontroler ma mi służyć tylko jako autolaunch to po co dopłacać ze te wszystkie rzeczy z których nie planuje korzystać. wydrukowałem gładkie przejście z kształtu tunelu do edf Skrzydełka to depronowa kanapka
  3. Kupujesz jakikolwiek kontroler lotu, używam typowe FC do dronów fpv, kiedyś używałem tych większych 36x36mm ale przeszedłem na 20x20mm robią to samo co te duże, a jest to bardziej kompaktowe. Pobierasz program Inav i w nim wybierasz z listy swój kontroler i wygrywasz soft. Po praktycznie automatycznym wgraniu softu, inav łaczy sie z kontrolerem, i tam masz bardzo przyjazny interfejs, w którym sobie klikasz i ustawiasz to co potrzebujesz, w tym wypadku tylko autostart, i wpisujesz w okienkach swoje wartości jak kąt wznoszenia, czas itd. Zazwyczaj trzeba przylutować kilka kabelków do kontrolera ale są też z wbudowanymi gniazdami i wtyczkami
  4. Laminat musi być użyty, wyszlifowany na gładko depron rysuje się od samego patrzenia na niego pokryłem tkaniną kilka modeli drukowanych różnej wielkości, trochę mnie to nauczyło ile dawać laminatu aby było dobrze Wyrzut oburącz, więc muszę mieć miotacza, a tak się składa ze zawsze razem latamy, katapultę też mam, wystrzeliwałem nią ritewing drak o wadze 5kg. Jest jeszcze opcja kontrolera lotu, mam tak w jednym modelu gdzie wyrzut z ręki jest bardzo trudny, odkładam aparaturę na ziemie, wyrzucam go i samolot wznosi się pod ustawionym w inav wcześniej kątem, gdy ruszę drążkiem aparatury przechodzi w sterowanie manual gdyż nie lubię latać ze stabilizacją. Model komputerowy za wiele nie pokaże na jednym screenie, tym bardziej że część rzeczy jest rysowana w trakcie budowy. Wręgi mają odjętą grubość poszycia aby nie wyszedł grubas z niego jak widać skrzydła będą kanapką z depronu, pierwsze warstwy po wycięciu
  5. Od niedawna zacząłem zabawę z "suszarkami", wszystkie to maleństwa na 64edf lub 2x50edf, większymi samolotami fajniej się lata, więc padło na F-22 raptor przeskalowany do długości 2050mm i rozpiętość około 1450mm. Dlaczego taka skala? Mam niewielki samochód i problem jest z tak dużym modelem, wiec cały będzie przewożony w bagażniku dachowym O plany ciężko, ale znalazłem model 3d, którego użyłem proporcji rysując całość od początku w fusion360. Założenia są następujące: Większość wykonana z depronu 6mm, miejscami sklejka 3mm i troche druku 3d oraz węgla 2mm, całości pokryta będzie tkaniną szklaną na żywice epoxydową. Napęd 2x 80mm EDF Zasilanie 2x lipo 6s 5000mah Brak podwozia, wyrzut z ręki Model ma być w miarę lekki do lotu poniżej 6,5kg czyli bez lipo 5-5,5kg zacząłem od wydrukowania szablonów i wycięciu wręg kadłuba, przód zrobię w późniejszym etapie budowy teraz by mi tylko przeszkadzał Następnie tunele wewnętrzne, było tu trochę zabawy wydrukowałem sobie tunel testowy i sprawdziłem go na hamowni, wyszło około 3,1kg oraz przymiarka silników
  6. Dodam jeszcze kilka fotek z budowy PZL55 wydrukowanego w 150% Całość wydrukowana z LW-PLA na dwie ścianki i pokryta dwiema warstwami tkaniny szklanej 40g i żywicę epoxydową, bez laminatu pozostały lotki, SW, SK oraz otwierana pokrywa Waga do lotu z pakietami 2850g Od siebie zrobiłem domek silnika z wykłonem i skłonem 2stopnie oraz dodatkowe rozpórki wewnątrz kadłuba, półka na serwa i nowe wydechy Model lata świetnie, prawie jak trenerek po zakończeniu kilku zimowych projektów w przyszłym roku powstanie kolejny model od Przemka powiększony i zalaminowany, Pzl 55 jest próbką tego jak lekki i delikatny druk 3d można połączyć z laminatem i zbudować dość wytrzymałą i nadal lekką konstrukcję
  7. Z taką wielkością modelu jak najbardziej idz w li-ion. Osobiście buduje pakiety od 2s do 6s z ogniw VTC5A, jednak nie kupuje ich w sklepach tylko na forum depakiety od sprawdzonych sprzedawców, wtedy takie ogniwo kosztuje mnie 10zł. Pamiętaj jednak że w li-ion dość mocno na dzień dobry spada napięcie, krótko mówiąc taki pakiet np 6s2p zachowuje się jak w pełni naładowane lipo 5s czyli osiągi silnika są mniejsze niż na lipo 6s. Oczywiście dobierając odpowiednie śmigło i napęd skompensujesz te spadki i wszystko będzie śmigać. Li-ion powinien spokojnie wytrzymać 10lat a z lipo wiadomo jak jest
  8. Wszystko rysuje w Fusion 360
  9. Mechanizm gotowy, działa prawidłowo . Dwa małe serwa, jedno do mechanizmu, drugie do skrętu kółka dam w przedniej części kadłuba. Mógłbym zaoszczędzić kilka gram na długich popychaczach montując je z tyłu za mechanizmem, ale nie ma co za dużo wagi na ogon dodawać.
  10. Trochę czasu minęło ale nie porzuciłem projektu, w między czasie kupiłem od kolegi z forum do remontu FW190, budowałem inne drukowanki, powoli wracam do corsaira. Bawię się w podział blach na poszyciu, a dziś narysowałem mechanizm tylnego koła. Wieczorem postaram się to wyprodukować
  11. Jasne że możesz, za jakiś czas wleci wątek z budowy Pzl55 tylko tam skrzydła pokryte są 1 warstwą tkaniny 80g
  12. Tak twarde było Koncept wsuwanych segmentów jest świetny, więc 2 minutki poświęcone w slicerze i ostatnie 3mm jest drukowane na jedna obwódkę dzięki czemu wszystko ze sobą ładnie się schodzi
  13. Druk na 1 ściankę z LW-PLA plus mata 2x 40g wychodzi podobnie wagowo jak druk z PLA na 1 ściankę, wytrzymałościowo jest duża różnica ale nie robiłem dokładnych testów, poprostu uderzałem z podobną siłą krawędzią natarcia o kant stołu ? Gotowego projektu nie da rady tak zrobić ale zacząłem inny projekt, w którym przewidziałem to, będą drewniane wręgi, a poszycie drukowane pokryte tkaniną od wewnątrz
  14. Cześć Jakiś czas temu zacząłem testy łączenia druku z LW-PLA wraz z tkaniną na żywice epoksydową. Po uzyskaniu pozytywnych wyników ( laminat przylega do zmatowionej powierzchni ) postanowiłem wykonać częściowo w tej technologii jeden z projektów Przemka. Wydrukowałem skrzydła o grubości ścianki 0,4mm i pokryłem je dwiema warstwami tkaniny 40g. Usterzenie tylne wydrukowałem na dwie ścianki a kadłub na jedną, poza maską silnika która została wydrukowana na 3 ścianki. Kadłub sobie odpuściłem ponieważ zbyt dużo pracy by z tym było Poskładałem wszystko w całość, nie użyłem też mocowań skrzydeł jak w projekcie tylko przykleiłem skrzydła na stałe do kadłuba, prysnąłem farbą i w górę Waga do lotu 1200g, samolot lata jak po sznurku, bardzo przyjemny w pilotażu, jednak twarde lądowanie zniszczyło kadłub który był jakby wykonany z bibułki. Pozbierałem szczątki postanowiłem nie poddawać się ponieważ jest to zbyt dobrze latający samolot aby go tak łatwo odpuścić Ponieważ maska na 3 warstwy okazała się bardzo mocnym elementem decyzja zapadła aby cały kadłub wydrukować na 3 warstwy. Teraz to nie przypominało bibułki tylko 1,5mm sztywny karton Chciałem się trzymać projektu więc tym razem skrzydło jest przykręcane tak jak oryginał, jedynie same mocowania zamiast drukowanych zrobiłem z 1,5mm płytki węglowej Wstępnie pomalowałem maszynę, niestety nie zdążyłem przed oblotem zrobić oznaczeń itd Kingcobra waży do lotu z pakietem 6s 2200mah 1250g Lata cudownie, jest to mój najlepiej latający warbird jaki dotąd miałem. Na razie dwa starty i dwa lądowania, kadłub zdał egzamin. Teraz przymierzam się do zbudowania PZL55 w tej samej technologii. Wydruk kadłuba na 3 ścianki to był strzał w dziesiątkę, może lepiej by było wydrukować na jedna ściankę i zalaminować tak jak skrzydła ale szkoda mi było utraty tych wszystkich linii podziału blach.
  15. Viper silnik, który chcę użyć generuje około 6kg ciągu statycznego, jeżeli wagowo wyjdzie dużo więcej to będę szukał czegoś pod 12s. Stearman rurki jako podłużnice to 16x14 szklane, w skrzydła idą węglowe 16x15 oraz 14x13 i 10x9 już na prostej. Faktycznie będzie trzeba wkleić te rurki w mocowanie i dopiero skręcić w całość. Większość śrub to M3 jest ich trochę to fakt, może kilku się pozbędę jednak to za wiele nie zmieni z wagą. W połowie długości ramy będzie centropłat który usztywni konstrukcję i powinien trochę zniwelować siły skrętne od silnika ale rozważę dodanie jednej poniżej bądź powyżej, miejsca jest dużo działam trochę chaotycznie, tzn. projekt nie jest skończony i daleko mu do tego, ale już drukuję i wycinam płytki, skręcam, sprawdzam jak to do siebie pasuje. Ogólnie samoloty drukowane w tej skali potrafią się rozpadać podczas delikatnego przyziemienia, ta rama ma wytrzymać normalną eksploatację modelu. Jak się nie uda to pozostanie cenne doświadczenie do wykorzystania w kolejnych projektach. Co do elementów z kompozytu to jestem ograniczony kształtem samego laminatu węglowego, który ma szerokość około 60mm, a długość w metrach, oraz grubość od 1,5 do 2,3mm, ale jak to się mówi darowanemu nie zagląda sie w ...... Wszystkie uwagi są mile widziane, a te krytyczne jeszcze bardziej :) Tutaj widać jakie planuje połączenie centropłatu z ramą kadłuba. Skrzydła za podwoziem będą zdejmowane dla ułatwienia transportu. Chyba że całe skrzydło będę demontował, taką furtkę też sobie zostawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.