zbjanik Opublikowano 5 godzin temu Opublikowano 5 godzin temu Przedstawiam swój nowy model, rozpiętość 171 cm, waga 560 gram, kierunek, wysokość, bez hamulców, więc nie ma tego "S". Rdzenie skrzydła sprezentował mi kolega Rob-Roy, - Józek- jeszcze raz dzięki! Profil AG36, w centropłacie dwie listewki sosnowe 4x2 sosna (nad sobą), w uchach (uszach?) tylko od dołu węgiel fi 2, ale krótszy niż ich długość. Pokrycie papier Natron (ten w prążki) na lakier do podłóg. Stateczniki ze styroduru pokryte cieńszy papierem niż skrzydła. Stery porusza żyłka wędkarska- są tylko ciągnione w jedną stronę, ruch w drugą zapewnia gumka (kierunek), sprężysty drucik- wysokość. Taki system wymusił wykonanie innego niż normalnie sposobu trymowania zgrubnego (tego w modelu, nie mówię o trymerach nadajnika)- serwa są w podłużnych prowadnicach, właściwie jednej wspólnej, osadzone na przesuwnej blaszce fiksowanej śrubką M3. Działa pierwszorzędnie, a używać trzeba raczej często, szczególnie jak temperatura się zmienia. Tył kadłuba z trzeciego i czwartego segmentu wędki zakupionej w Action (niebieska, ok. 30 zł). Silnik od jakiegoś starego Pioniera, śmigło też archaiczne, lekko dużawe, ale składane, spisuje się świetnie. Jest to model do "mikrotermiki parterowej". A nazwa? Atlatl to prehistoryczny wynalazek, może rówieśnik bumeranga- kawałek patyka z haczykiem na końcu, taki przedłużacz przedramienia, służący do wzmacniania siły wyrzutu włóczni, czy dzidy. Dawno to za mną chodzi, żeby go użyć do modeli. Poczyniłem nawet próby z prowizorycznym, dość topornym modelem- i to działa! Prezentowany RESik miał być następnym modelem do tych prób, ale szkoda mi go, jest za delikatny i za duży na ten etap. Ale ciąg dalszy nastąpi! 2 1
Patryk Sokol Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Godzinę temu, zbjanik napisał: w uchach (uszach?) Uchach Godzinę temu, zbjanik napisał: Stateczniki ze styroduru pokryte cieńszy papierem niż skrzydła. Stery porusza żyłka wędkarska- są tylko ciągnione w jedną stronę, ruch w drugą zapewnia gumka (kierunek), sprężysty drucik- wysokość. Taki system wymusił wykonanie innego niż normalnie sposobu trymowania zgrubnego (tego w modelu, nie mówię o trymerach nadajnika)- serwa są w podłużnych prowadnicach, właściwie jednej wspólnej, osadzone na przesuwnej blaszce fiksowanej śrubką M3. Działa pierwszorzędnie, a używać trzeba raczej często, szczególnie jak temperatura się zmienia. Zmień cięgno i trymowania nie będzie Użyj takiej plecionki wędkarskiej: https://allegro.pl/oferta/8-splotowa-plecionka-wedkarska-grizzly-rage-czarna-mocna-0-18mm-150m-29-2kg-18380907197?bi_s=ads&bi_m=productlisting:desktop:category&bi_c=Y2NjMzg3ZjQtOWFhNy00NDg5LTk3ZDMtZTAzZGU5YzJlZWJkAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=222cc0b9-266e-4a51-a8fe-2e4fd7f24778 Może być dowolna, również z lokalnego sklepu wędkarskiego. Po tym pływanie neutrum się skończy (dosłownie, mniej będzie pływać, niż na salowym cięgnie) Godzinę temu, zbjanik napisał: Tył kadłuba z trzeciego i czwartego segmentu wędki zakupionej w Action (niebieska, ok. 30 zł). Silnik od jakiegoś starego Pioniera, śmigło też archaiczne, lekko dużawe, ale składane, spisuje się świetnie. Jest to model do "mikrotermiki parterowej". A nazwa? Atlatl to prehistoryczny wynalazek, może rówieśnik bumeranga- kawałek patyka z haczykiem na końcu, taki przedłużacz przedramienia, służący do wzmacniania siły wyrzutu włóczni, czy dzidy. Dawno to za mną chodzi, żeby go użyć do modeli. Poczyniłem nawet próby z prowizorycznym, dość topornym modelem- i to działa! Prezentowany RESik miał być następnym modelem do tych prób, ale szkoda mi go, jest za delikatny i za duży na ten etap. Ale ciąg dalszy nastąpi! Ogólnie - bardzo fajna sprawa Bardzo cenię tak uproszczone modele. Zachowujesz 90% fajności, a roboty połowy. Doradzę Ci tylko, abyś przetrenował korkociąg i wychodzenie z niego, do poziomu takiego, że zrobisz go z zamkniętymi oczami. Czyli ster kierunku max, ser wysokości na siebie max, wyjście najpewniej samoistne po puszczeniu sterów. Inaczej model w końcu poleci zwiedzać świat samodzielnie, innej metody ucieczki z termiki nie masz, jak nie masz hamulców. 1
zbjanik Opublikowano 2 godziny temu Autor Opublikowano 2 godziny temu OK, poszukam takiej plecionki, dzięki! Co do korków, to i owszem, intensywnie przećwiczone, także podczas szukania optymalnego położenia SC. Przećwiczona też ostra ucieczka z komina- "na bombę", prawie pionowo w dół, z bardzo delikatnym wyprowadzeniem do poziomu, a potem serii pętli. Udało się, ale gwizd był głośny, najważniejsze że nic się nie połamało. Ale na wszelki wypadek jednak na stateczniku podałem numer telefonu, jakby co...Przy okazji link do filmiku z prób wyrzutu atlatlem, uprasza się o wyrozumiałość jak chodzi o zastosowany model 😊.
Rekomendowane odpowiedzi