Skocz do zawartości

aparatura GWS 6-kanałowa


Radek K

Rekomendowane odpowiedzi

Wiesz akurat ja mam mzupełnie odmienne zdanie, na ten temat. o ile podwójna przemiana jest OK to PCM niestety ale to oszustwo samego siebie i tyle

 

W tym temacie zdania są podzielone...

Z tym oszustwem masz trochę racji... ale zastanów się o co w tym tak naprawdę chodzi?

Dla mnie najważniejsze jest to że stosując PCM+DC nigdy, przenigdy nie miałem żadnych zakłóceń... Nigdy nie rozbiłem modelu przez jakieś zakłócenia...

Tak, Tak... wiem co teraz powiesz... że zakłócenia były tylko ja o tym nie miałem pojęcia... bo system PCM je "olał"...

Tak to prawda. Ale o to właśnie chodzi!!! Latanie ma być bezpieczne!

Poza tym moim zdaniem nie sposób przecenić systemu fail-safe którego zalet nie trzeba opisywać... A jak wiadomo tylko odbiorniki PCM pozwalają na jego pełne programowanie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 62
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Dla mnie najważniejsze jest to że stosując PCM+DC nigdy, przenigdy nie miałem żadnych zakłóceń... Nigdy nie rozbiłem modelu przez jakieś zakłócenia...

 

Akurat nie powiem tego co ty bo nie jestem jakiś przechwalający się teoretyk z za oceanu :)

 

Powiem tak, mając hicka Flash5x nigby nie rozbiłem modelu przez zakłucenia, mająć Graupnera MC19 powiem to samo. Ale mając Eclipsa rozbiłęm 3 modele i to z odbiornikami zarówno SC i DC, poprostu był trafiony nadajnik i tyle. teraz 3 odbiorniki które zapały zakłucenia z Eclipsem działają bez żażutu z grauperem i jest OK.

 

A co do systemu PCm to czy to az taki konieczny rarytas ??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Akurat nie powiem tego co ty bo nie jestem jakiś przechwalający się teoretyk z za oceanu

 

Przepraszam ale mój "aparat pojęciowy" nie rozumie takiego kodu...

 

:wink: Aaaaaaa... wiem - chodzi o "pewnego Rysia".... from "ju es ej" :wink:

 

 

P.S.

PCM to nie konieczny rarytas, ale różnice w cenie są nie wielkie w porównaniu z PPM'em.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

He, he! Dowcipasy sie go trzymają :D Jak sobie ulotnię L4H, to żadna platyna nie będzie jego warta :P Toż to jest autentyczna makieta zrobiona kiedyś tam, przed wiekami, przez prawdziwego fachowca. Zachodzi uzasadnione podejrzenie, że "popełnił" go sam p. Luranc! Już mam dogadane z Heńkiem, że sprowadzi mi do niego z Germanii autopilota i wtedy nie będziemy może aż tak bardzo bali się oderwać go od gleby :D Po drugie, kiedy skończę /kiedy?/ Bristola, to co, nie będzie cenny, taki nowiutki? A Tomtit to pies? A Piperek J3 ze SiGa czekajacy w kolejce, nie będzie cenniejszy od tego aktualnego svensonowego żółtasa? A cacuszko, na które właśnie czekam, jak na szpilkach i które lada moment ma nadejść, w czym zresztą swoje cenne gałązki aż po łokcie maczał "nasz" Hubert, to myślisz, że będzie mało cenne? Jeśli tak myślisz, to jesteś Irku w b. dużym błędzie :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marku - ja też kiedyś myślałem o takich "zabawkach" jak żyroskop lub autopilot. Kazdy wsadzi to co będzie chciał do modelu. Twój Piper to pewnie jakieś 2m z hakiem rozpiętości. U nas na ma być makieta Fokkera - lecz nie wiem którego modelu - o rozpiętości 6m !!! to prawie 1/1 skala :lol:

Podaj mi nazwy wytwórni swych modeli to przeslę ci logo każdej z nich , bo przecież każdy samolot miał firmowe logo.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Już mam dogadane z Heńkiem, że sprowadzi mi do niego z Germanii autopilota i wtedy nie będziemy może aż tak bardzo bali się oderwać go od gleby

 

To dopiero będzie ryzyko...

Te wszystkie autopiloty to ja bym.....pi..pi..pi..pi..pi..pi..pi..pi..!!!!!!!!

Mój tato kiedyś w tajemnicy przedemną zamontował w swojej

3 metrowej cessnie 172 takiego autopilota firmy futaba...

Model miał służyć jako holówka do dużych szybowców.

Kiedy podczas dziewiczego lotu coś zaczęło się dziać niepokojącego oddał mi swój nadajnik i ze swoim stoickim spokojem mówi: Wyląduj Przemo... A ja sobie odpocznę...

Myślałem że drążki powyrywam z tego radia... Udało się wylądować bez szwanku ale adrenaliny było sporo...

 

Uważam stosowanie takich bajerów do samostatecznych modeli typu Piper Cub, cessna 172 za totalnie nieuzasadnione!

Ich rozmiar nie jest istotny... Czym większy model tym łatwiej się nim lata...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to w tym momencie masz Przemku totalnie przechlapane! :D:D:D

Jak ulotnie tą makietę L4H, chyba już się domyślasz, kto będzie ją oblatywał? Nawet do Kielc z nią przyjadę! Ale to w przyszłym sezonie dopiero Cię czeka, wiec na razie jeszcze spoko. :lol:

 

 

:D Zawsze do usług.... :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.